Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marzena aż tak żłe z nia to naprawde nie jest. Te 4 dni były wyjatkowe, Ja byłam juz załamana i bardzo przestraszona. Dzis poza wciagnięciem spania w siuśki w nocy, wytarzaniu zabawek w kupie i dobraniu sie znow do kabli jest wszytko super. Rano zawsze wchodze do niej z zapartym tchem. Nawet dziśiaj jakas sopkojna sie zrobiła z Hugiem mało szaleje. Moze przestraszyła sie że "naskarżyłam' na nią:) Przypięcie jej do rurki na smyczy nic nie da. Smycz przegryza w sekundzie. Jest mistrzynią uwalniania sie, no chyba że na łańcuchu - bo kable od internetu grube przecież miele na kawałki 1mm . Jeśli chodzi o jej głosnośc: rano jak dłużej pośpie to skowyczy a tak jest raczej mało krzykliwa. Zaraz spróbuje Ci wysłac filmik moze uda Ci sie otworzyc bo ja miałam problem ale synio mi cos tam powgrywał i juz chodzą.

  • Replies 772
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Taak, więc będzie siedzieć w klatce ( to znaczy podczas mojej nieobecności ). Spróbuję sobie z nią jakoś poradzić.
Kiedy wsadzałam ją do samochodu Lavinii to nie zdawałam sobie sprawy co to za gadzina. Byłam przekonana, że nie będzie potrafiła schodzić ze schodów i cieszyłam się, że tak sie ułożyło, że w moim przyszłym mieszkaniu jest winda. Teraz już wiem jaka ona jest i sprzedawanie ponownie komuś problemu jej "przechowywania" byłoby chyba nie w porządku. Chyba, że mnie zmusi wyjątkowymi wybrykami, dając jasno do zrozumienia, że nadaje się tylko do kojca na zewnątrz budynku mieszkalnego.

Posted

zakładając z góry porażkę masz wielkie szanse,by taka nastąpiła...Pomyśl w ten sposób,że to będzie Twój jedyny pies,któremu poświęcać będziesz dużo czasu a to już jest dobra droga do dobrego wychowania.Naprawdę,nie widzę dużego problemu,by ją podszkolić,powinnaś juz się doszkalać w dziale wychowanie,zbierac informacje i potem wprowadzić je w życie.Będzie dobrze,nie takie problematyczne psy ludzie mają i jakoś udaje się je wyprowadzić na prostą.Będzie dobrze!!!!

Posted

Ja też jestem dobrej mysli. To jeszcze szczeniaczek :) całe życie spędziła w kojcu.Kiedyś musi sie wyszaleć. W koncu dojzeje i spowaznieje Ona jest naprawde wyjątkowa. Wiesz jak było na pocxzatku : była bardzo chora a na dworze było ponad 20 stopni mrozu. Nie miałam sumienia wyprowadzać jej na załatwianie się i myślę że to zaważyło na tym, że dla niej załatwianie sie w domu jest w normalne. Jest cos takiego (znam to z DGM tylko) co jest dobrym zajeciem dla nudzacego się psa. Zwie sie to kango bodajże. Mysle, że będziesz miała wiecej czasu dla niej i nauka czystosci w koncu sie powiedzie. Ja niestety musze ja na noc zamykać bo Hugo jak ona nasika zaczyna "poprawiac". W dzien dwukrotnie muszę ja zamykac jak karmie Hugo bo boje sie o skręt żołądka u niego. Oni jak sa razem nie położą sie nawet na chwikę. Ty będziesz miała dla niej całe popołudnia, noce i weekendy Ona niszczy tylko jak zostaje sama. Szkoda tylko że urlop masz przed samiutkimi swiętami. W tak gorącym zakupowym okresie mogę mieć problemy nawet z dowiezieniem do Lublina......... a myślałam że posiedzisz u mnie z dzień a potem Andrzej Was odwiezie do Płocka. Taki dzień pobytu u mnie byłby dobry dla waszego zapoznania sie. mala by nie przezyła może boleśnie zmiany miejsca. Chociaż ona bardzo sie garnie do każdego człowieka i uwielbia dzieci. A moze sprawisz jej do towarzystwa kota? Jest pozytywnie do nich nastawiona.

Posted

ja tez mam nadzieję, że wszystko jakoś sie ułoży. Przeraża mnie fakt, że jak zostanie sama to robi demolke i może zrobić krzywdę sobie, pozwalać i popsuć jakieś sprzęty. Boję sie tej jej wyobraźni.

Posted

[quote name='maruda']ja tez mam nadzieję, że wszystko jakoś sie ułoży. Przeraża mnie fakt, że jak zostanie sama to robi demolke i może zrobić krzywdę sobie, pozwalać i popsuć jakieś sprzęty. Boję sie tej jej wyobraźni.

Dlatego klatka moim zdaniem jest dobrym rozwiązaniem. To zdjęcie pochodzi z jednej z aukcji na allegro. Jest tam trochę ofert klatek. Jak sobie coś wybierzesz, to mogę Ci sprawdzić cenę w hurtowni W-wie, żebyś miała porownanie.

Posted

Dzisiaj zaryzykowałam poszłam z małą na spacer i na ogrodzonym terenie spusciłam ja ze smyczy. Nie odchodziła przybiegała na kazde zawołanie oczywiscie po nagrode :) Jesli bedziesz kupowała jej miski to tylko metalowe. platikowe zjada w locie :) i proponuje odwiedzis jakiec ciuchy uzywane i zakupic kilka rzeczy nadajacych sie na legowisko:) dzis kolejne legowisko pływało.... Mam kawałek do miasta wiec musze odwiedzić stych moze tam cos wygrzebie, bo nie bedzie miała juz dzis na czym spac. Do wieczora mi nie powysycha pranie.

Posted

[quote name='Ludek']Dlatego klatka moim zdaniem jest dobrym rozwiązaniem. To zdjęcie pochodzi z jednej z aukcji na allegro. Jest tam trochę ofert klatek. Jak sobie coś wybierzesz, to mogę Ci sprawdzić cenę w hurtowni W-wie, żebyś miała porownanie.





Ale trzymać ją pół dnia w takiej klatce to też trochę okrutne.
Największa ( o pow. ok. 1m2 kosztuje ok. 400 zł.).

Posted

Poczytaj watek o jamnisi z lublina tam jest duzo rad jak przyzwyczaic najpierw do tej klatki. A łazienka? czy tam nie mogłaby zostawac? tam pewnie sa płytki. Lece z lalunią na spacerek.

Posted

Mam na półpiętrze - tam gdzie mieszkam pomieszczenie gospodarcze - taką komórkę o powierzchni jakichś dwóch metrów kwadratowych. Jest tam ciepło i sucho, tylko nie ma tam światła i są liche drzwi - jak to do komórki. Wstawiłabym nowe drzwi z zamkiem, zostawiała jej jakąś maleńką lampeczkę na baterię. Ale... zaraz zaczął mnie nachodzić strach, że łatwo się tam włamać ( złodzieje rowerów mogą chcieć tam zajrzeć ), że może się jej stać krzywda ( wyobraziłam sobie jej mordkę, jak kradną ja złodzieje -sadyści; kurde, zależy mi na niej). Dziś zamiast pracować ( a roboty mam od cholery ) to obmyślałam sposoby zabezpieczenia jej w mieszkaniu albo w tej komórce.
Szok, szok ...

Posted

Norbitka napisał(a):
Poczytaj watek o jamnisi z lublina tam jest duzo rad jak przyzwyczaic najpierw do tej klatki. A łazienka? czy tam nie mogłaby zostawac? tam pewnie sa płytki. Lece z lalunią na spacerek.


Łazienka jest mała, a poza tym ona otworzy sobie drzwi z klamki.
Cholera nie potrafię myśleć o niczym innym. Co ta psina w sobie ma, że ludziom tak na niej zależy ? Złoszczę się złoszczę, a potem mam wyrzuty sumienia.

Posted

A ja dziś zwiedzałam NOMI w poszukiwaniu czegoś, sama nie wiem czego, co powstrzymałoby Łapkę przed dewastacjami i nadmiernym szaleństwem.
Jednak komórka odpada, bo tam nie ma progu i jak mała się zleje, to będzie kałuża na korytarzu. Sąsiedzi podadzą mnie do sądu.
Pozostaje zamykanie w klatce. Dlaczego one są takie małe ... i drogie !

Posted

O coś takiego może chodzi?



Coś takiego można również znaleźć na aukcjach. W każdym razie najtańsze jakie widziałam to w cenie 60-80 zł.
Nazywa się to różnie: zabezpieczenie do drzwi, zastawka drzwiowa, bramka do drzwi.

Norbitka, myślisz, że Łapka by przeskoczyła? Wysokość waha się od 73 do 75 cm.

Posted

Nie nie powinna przeskoczyc. Super sprawa do tego regulowane!! bajer a ja schody zastawiam krzesłami :oops: żeby psy sie nie pozabijały w szalenstwie. Jeszcze z kolei widziałam w watku pewnego doga w domu tymczasowym w pomieszczeniu zrobiony płotek tez fajny pomysł.

Posted

Ej, Norbitka, nie ma co się wstydzić, ja też tak robiłam przed swoim niszczycielem... Dobrze, że Łapka nie powinna przeskoczyć. A powiedz mi, czy mówisz, że robi źle, jak nasiusia na swoje posłanko?

Posted

Ona nie sika w posłanie tylko na podłoge a potem posłanie nosi w zebach widocznie, bo rano jest w innym miejscu nasiakniete (nie wiem co sie dzieje w nocy jak ja spie). Na noc jest zamykana. Jesli nasika w domu w dzien i uda mi sie ja przyłapac (cwaniara zawsze wyczuje moment gdy ja nie widze) to mowie fe - co ona juz rozumie. Jesli nasika a ja tego nie widze to wystarczy na nia spojżec i juz wiadomo ze trzeba szukac kałuzy :)

Posted

Rozumiem, cwaniara faktycznie.
Mój jeden niszczyciel też taki model był. Dość długo się nie umiał nauczyć załatwiać na dworzu, wszystko niszczył i przenosił rzeczy. Ale wyrósł, trochę trwało, owszem, ale (odpukać) naprawdę wyrósł.

Ktoś już tu mówił o szkoleniu, jak najbardziej, więc maruda nos do góry, bo wszystko będzie dobrze. Taki psiak to wyzwanie, będziesz miała okazję sprowadzić go na właściwą drogę :razz:

Posted

Ten płotek to też dobry pomysł. Jak nie zdążę nic wykombinować to będę ją muasiała zamykać w łazience. Nauczyłam się zamykać drzwi od łazienki z zewnątrz. Do czego ta psina człowieka zmusza ...

Posted

Norbitka napisał(a):
Ona nie sika w posłanie tylko na podłoge a potem posłanie nosi w zebach widocznie, bo rano jest w innym miejscu nasiakniete (nie wiem co sie dzieje w nocy jak ja spie).


A może doszyć troczki do posłania i położyć je np. na palecie, takiej drewnianej i przywiązać do niej. Jak się załatwi to nie bedzie miała możliwości wybrudzić posłania.

Posted

Z tym przywiązaniem tez jest jakis pomysł ;) Myślę, że u Marzeny będzie sie inaczej zachowywała. U mnie tyle czesu było OK. Ona poprostu sie nudzi i to robi -tak myślę. Jest ok 10godzin (nocnych) sama. W dzien jak nie jest zamknięta sama zachowuje sie juz całkiem inaczej.

Posted

Norbitka napisał(a):
Z tym przywiązaniem tez jest jakis pomysł ;) Myślę, że u Marzeny będzie sie inaczej zachowywała. U mnie tyle czesu było OK. Ona poprostu sie nudzi i to robi -tak myślę. Jest ok 10godzin (nocnych) sama. W dzien jak nie jest zamknięta sama zachowuje sie juz całkiem inaczej.


Tak tak, to przywiązanie posłania to super pomysł. Dzięki !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...