Norbitka Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 W domu sika tam gdzie mnie nie ma ....... a potem chodzi przypłaszczona wtedy juz wiem ze mam szukac kałuży. jak zaczyna sie dziwnie zachowywac chodze za nia w krok w krok jak przykuca to za bety i na dwór. Na dworze dostaje pochwały za siku. W nocy śpi na dole sama i jesli narobi to niestety kupsko zawlecze na posłanie. Juz mniej niz kiedyś sika mi w domu wiecej na dworze. Jesli na wstepie poswiecisz jej duzo czasu a bedzie to nowe miejsce jest szansa ze sie nauczy szybciutko, bo juz zaczyna kojarzyć. Jak bylismy w lublinie nie zalatwiła sie przez 5 godzin! a tak sika co chwila. Wniosek..umie trzymac :) Najfajniej było jak pierwszy raz narobiła w domu i to wszystko w jednym miejscu. Ja akurat wyszłam. Zawołała mnie teściowa a Hugo stał nad tym rozkraczony i sie przyglądał co to :) niesamowicie zabawnie to wygladało. w jego oczach było takie zdziwienie. Quote
maruda Posted March 12, 2006 Author Posted March 12, 2006 Znaczy się, że muszę sobie przypomnieć jak mojego "świętęj pamięci" Gucia uczyłam załatwiać się na dworze. Trzeba jej zostawić jeden pokój pusty, aż się nauczy "dobrych manier". A co to znaczy, że ona dostaje furii ? Gryzie Cię ? Ja wiem, że ona czasem nawet w czasie zabawy ma słuszny uścisk, bo tego doświadczyłam w schronisku, jak nie chciała mnie puścić, bidulka. Dobrze, że Hugo nie nauczył się od niej załatwiać w domu. Chociaż psy to raczej wolą na dworze, żeby zaznaczyć teren. Quote
Norbitka Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 maruda napisał(a): A co to znaczy, że ona dostaje furii ? Gryzie Cię ? Kurde a gdzie ja pisalam o furii?? bo nie widze Quote
maruda Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 W którejś prywatnej wiadomości, jak dostałaś majtki i żartowałyście z Twojego męża, a potem chciałaś ją w to ubrać, a ona ani myślała na to pozwolić. Quote
maruda Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 Właściwie, to napisałaś, że ona dostała histerii, przepraszam za przekłamanie. Quote
Norbitka Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Dawno nic nie pisłalam o Łapce. Dziewczę ma się dobrze ale coraz pewniej sie czuje i zaczyna sie buntowac:) Juz nie pilnuje sie mnie tak jak kiedyś. Dojrzewa i zaczyna zyć troszke swoim życiem. Przez ten caly czas leki które brała pieknie chowałam w kiełbaskę a kilka dni temu odkryłam że nawet śmierdzącą witaminke B zżera lapczywie prosto z reki i po co ja sie tak męczyłam? Teraz podawanie leków jest wiele łatwiejsze. Dzisiaj postanowiłam sprawdzić ile ona jest w stanie zjeść, ale w pewnym momencie zrezygnowałam bo bałam sie o jej zołądek, gdyż pochłonęła ogrone ilości :crazyeye: Jestem pewna że dziennie jest w stanie zjeśc 2-3 razy wiecej niz moj Hugo. Pozostanę jednak przy wydzielaniu porcji, bo Marzena będzie po nia musiała przyjechać dzwigiem :) I tak przybrała u mnie (pomimo ciężkiej choroby) ponad 6 kg. Jeśli chodzi o jedzonko to pies ideał i nie ma dla niej rzeczy niezjadliwych. Szalona jest nadal i zawsze w tym szale musza oboje byc w centrum uwagi. Łapka w swym szaleństwie nie patrzy czy gryzie Huga czy moja noge :evil_lol: a gryzie mocno oj mocno... Biedny Hugunio tylko skowyczy jak go złapie za wargę lub ucho i ciągnie. Ale on jest dzentelmen i nawet na nia nie warknie. Podziwiam jego cierpliwość i potulnośc do zawziętych kobietek psich :) Quote
maruda Posted March 20, 2006 Author Posted March 20, 2006 Codziennie otwierałam Waszą stronę i sprawdzałam czy są nowe wieści. Zawsze kiedy długo milczysz boję się, że uraczysz mnie jakimś pikantnym szczegółem z życia Łapki. :shake: O tym, że jest złośnicą i typową kapryśną kobitą wiedziałam już w schronisku. A Hugo wygląda rzeczywiście na taktownego arystokratę. A u mnie zaczynają się zakupy do nowego gniazdka Łapki...:cool3: Quote
Norbitka Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 Pisałam do ciebie 2 meile w tym jeden o problemach ..nie dostałam odpowiedzi a jeden z meili wrócił..... jestem u kresu wytrzymałosci psychicznej jak bede miala czas to opisze tutaj ostatnie cztery dni które doprowadziły mnie na skraj załamania.... juz nie daje rady.....:-( Jej pomysły mnie przerastaja i nie mam pojecia jaki numer wykreci kolejnego dnia. Quote
Rickson Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 a co się stało???skoro ty jesteś załamana to coś zle sie dzieje,niezle musi suka broić Quote
Norbitka Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 Postaram sie wieczorem opisac cały ten komediodramat (bardziej dramat) z Łapką w roli głownej. Dobrze ze ja wczoraj na zawał nie walnełam.... mam troszke pracy i nie mam kiedy a opowiadanie bedzie długie. relacje z 2 dni maruda dostała na meil ale opisze i tu.. Quote
Rickson Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 no to będę czekal na relację.Głowa do góry-skoro teraz jest tak zle to juz moze być tylko lepiej;) Quote
maruda Posted March 25, 2006 Author Posted March 25, 2006 Ostatnio znowu zaczęła się sprawa schronu i ... zaniedbałam dowiadywanie się o trójnożną diablicę ...:oops: Zdjęcia, które mi przysłałaś są kapitalne - bez wazeliny: i to gdzie Hugo przytula się do swojego Pana i to gdzie Hugo obejmuje czule Łapkę. Swoja drogą dziwię Ci się, że po tym wszystkim masz ochotę robić jej jeszcze jakieś zdjęcia. :shake: Kiedy odczytałam Twoja wiadomość na dogomanii, to ... poszłam zapalić papierosa, a potem poszłam do Kościoła pomodlić się. Quote
Norbitka Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 Obiecałam napisać o Łapce. Ostatnie cztery dni były dla mnie tragiczne. Już było dobrze z załatwianiem się i więcej było „trafień „ na dworze niż w domu , ale ostatnie dni to ciągłe ucieczki i syndrom głuchnięcia na dworze. Łapka z racji tego że w nocy załatwia się kilkakrotnie jest na noc zamykana w pomieszczeniu o łatwo zmywalnej podłodze. Śmierdzi z niego i tak bardzo .... Spoiny i terakota chyba już nasiąkły moczem.... Teraz z racji tego ze już nie może biegać luzem jak dawniej gdyż pokochała ucieczki to samo dzieje się w domu. Za nic nie załatwi się na smyczy. Nie musze wam mówić chyba jak reaguje na to moja rodzina... Środa [SIZE=2]Rano wchodzę do Łapki w nocy była biegunka. Łapka utytlana w gównie dokumentnie. Cóż kąpiel.... Quote
Norbitka Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 Czwartek Zabrałam Hugo i Łapkę na dwór. Mam wielką połać ogrodzonego terenu który był i jest jako wybieg dla doga. Łapka przeciska się pod siatką i ucieczka. Ona wertepami ja niestety dookoła. Od sąsiada odgradza mnie poza siatką której ja nie pokonam jeszcze rzeczka i zabagniony teren. Złapałam zbiega całego w błocie po długiej pogoni. Znów kąpiel....... Piątek Wchodzę rano i jak zwykle sprzątanie. W tym czasie Łapkę wypuszczam do garażu a potem idę z nią na dwór. Idę mimo ze ona na smyczy za nic się nie chce załatwić. Puszczenie nie wchodzi w rachubę z racji ucieczek. W pewnej chwili Łapka otwiera sobie klamkę (tak tak nauczyła się wczoraj otwierać klamki co praktykuje skutecznie ) i biegiem za jakimś obcym psem prosto na drogę!!! Wrzeszczę ... zero reakcji... widzę nadjeżdzającego TIRa i przed nim na środku drogi Łapke. Zatykam uszy i odwracam się bo na cokolwiek już jest za późno. To samo robi osoba stojąca na przystanku po drugiej stronie ulicy.... Serce mi zamarło...... Patrzę.... Żyje.... gdyby kierowca nie hamował byłaby tylko plama....... ja do niej a ona do sąsiada tym razem zza drogi........ wołam, proszę, błagam ... gdzie tam Łapka głucha... nie da się pójść za nią bo sąsiad ma wykopany rów wzdłuż ogrodzenia gdzie płynie sobie cos co pachnie niczym szambo........ (cóż tak taniej niż szmbowóz) Łapka kocha takie zapachy..... w końcu znalazłam jednorazowy kubeczek zaczęłam szeleścić przyszła ale gdzie tam nie daje się złapać w końcu się udało. Złapałam to 20 kilogramów utytlane w szambie i zatargałam do domu i znów kąpiel..... Dziś Rano telefon nie działa.... schodzę na dół.... Kable mimo zabezpieczeń ścięte w drobniutki mak.......Po raz kolejny pozbawiła mnie internetu a tym razem jeszcze telefonu w domu. Nowe posłanie po pierwszej nocy nasiąknięte w siuśkach, pogryzione a na posłaniu kupy (ale to już norma ). Sprzątanie .... drzwi tym razem zamknięte na klucz ... spacerek.... Pracownice zawołały mnie na chwilę do sklepu....... byłam dosłownie pół minuty...... Łapkę przypięłam na smyczy do słupka...... wracam .......mam 2 smycze........ jedna na płocie druga przy obroży..... złapałam..... Nie wiem w sumie po co ja o tym pisze........ chyba potrzebowałam dać upust złości, bezsilności jak tez podzielić się swoim strachem o to CO ONA WYMYŚLI JUTRO!!! W stosunku do niej i jej pomysłów to moja wyobraźnia jest maleńka. Quote
maruda Posted March 25, 2006 Author Posted March 25, 2006 Nie wiem co napisać... Jestem załamana. Quote
maruda Posted March 25, 2006 Author Posted March 25, 2006 Przyszła wiadomość od Ciebie i boję się ją otworzyć. Quote
Norbitka Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 No niestety boje sie jak Ty sobie dasz rade pracując. Ja w ostatnich dniach pracuje z doskoku i w kazdej chwili moge być ze sklepu w domu. Niedługo swieta a przed swietami bede wiecej miała pracy. Bede zmuszona ja zamykac samą, Moze jak zmieni miejsce uspokoi sie? teraz poczuła sie pewnie a do tego dojzewanie.... do niedawna nie odchodziła ode mnie i przybiegała na kazde zawołanie (po zawołaniu zawsze!! jest nagroda). Nawet gdzieś pisałam ze az sie dziwie jak ona jest tak za mną ze tak sie słucha...... Quote
Rickson Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 No niestety boje sie jak Ty sobie dasz rade pracując pójdzie do tresera i po problemie:)Na szczęście nie są to problemy nie do rozwiązania-moim zdaniem niezbyt trudne,ale wkurzyć potrafi,już ja coś o tym wiem:) Quote
Norbitka Posted March 25, 2006 Posted March 25, 2006 Maruda wyczysc sobie skrzynke albo załóz nowy meil to wysle ci filmiki z wariacji psich Quote
maruda Posted March 26, 2006 Author Posted March 26, 2006 Że też Ty masz jeszcze ochotę ją filmować... Zaraz wyczyszczę. Nie mam wyjścia - muszę ustawić meble w mieszkaniu tak, żeby były poza jej zasięgiem podczas mojej nieobecności ( nie mam drzwi pomiędzy pomieszczeniami ). Tylko na przedpokoju mam płytki, w pokoikach - drewniane podłogi, które od jej odchodów pewnie po tygodniu zaczną gnić. Kupię jej szelki i będę musiała trzymać ją na długiej smyczy na przedpokoju, przywiązaną do rurki od ciepłej wody. Wiem, że to brzmi strasznie, ale nie mam wyjścia. A jak zwali na siebie monitor albo inny sprzęt i się zabije albo kuchenkę gazową ( tam jest taka mała stara kuchenka - nowej się jeszcze nie dorobiłam ) i spowoduje wybuch gazu ? Wiesz, jak to piszę to szumi mi w uszach - od wczoraj nie jem i nie śpię. Użalam się tak nad sobą do Ciebie, bo w domu nie mam nawet z kim pogadać. To jest zakazany temat. Czy ona wyje jak zostaje sama ? W mojej spółdzielni takie wypadki zgłaszane są do Straży Miejskiej albo na Policję - wiem bo kilka bloków dalej taka sytuacja miała miejsce. Quote
doddy Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 To nie lepiej kupić klatkę wystawową składaną? Uwiązywanie na smyczy nie będzie dobrym pomysłem... Chyba, że masz duużo smyczy w zapasie. Quote
Ludek Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 Maruda, ja na Twoim miejscu zaopatrzyłabym się w klatkę. Wychodząc możesz ją w niej zamknąć i wiesz, że nie zrobi sobie krzywdy. A jak nie bedzie potrzebna, to składasz i chowasz np. za szafę. Ja wychodzać zamykam jednego z moich psów. U mnie klatka stoi rozłożona cały czas. Pies traktuje ją jak swój azyl. Może się tam w każdej chwili schować.Wie że tam nikt mu nic nie zrobi. No może poza kotem:lol: . No i w klatce mniej szczeka. Jak jest nie zamknięty, to siada na parapecie, obserwuje otoczenie i jazgocze, a w klace jest spokój. Oczywiście jak go zamykam to dostaje cos do gryzienia. Quote
maruda Posted March 26, 2006 Author Posted March 26, 2006 Ludzie, dzięki za pomysł. A gdzie to można kupić ? Ja na prawdę nie chcę się pozbywać psa, ale doniesienia Beaty zapierają mi dech w piersiach ! Ona jest jak bomba ( to znaczy Łapka ) z opóźnionym zapłonem ! Quote
doddy Posted March 26, 2006 Posted March 26, 2006 Klatkę można kupić w sklepie z artykułami dla zwierząt (wcześniej z reguły trzeba zamówić, ponieważ sklepy na codzien nie mają), w hurtowniach, przez internet. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.