Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 772
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted



Romeo, ach mój Romeo ! :loveu: :loveu: :loveu:
Ucieknijmy razem ! ( z doniesień Beaty wynika, że próba się udała - Łapka zrobiła podkop pod ogrodzeniem )

Posted

To nie jest smieszne. Taranuja każde ogrodzenie. Dziś znów miałam pogoń po ulicy za nimi. Jest tu taki maleńki piesek którego oboje uwielbiają. Na szczescie to malenstwo biegnie do mnie jak go zawołam a one we dwoje wrecz odwrotnie .. GŁUCHNĄ. Pisek przyszedł do siatki.... i siatka nie stała sie przeszkodą zawsze można zrobic podkop..... Na nic znało sie wołanie ich(hugo i Łapki) wołałam wiec tego małego chociaż nie znam jego imienia :) On przybiegł a one za nim. Mój poprzedni pies nie podkopywał sie wiec nie ma fundamentu :shake: Ona mimo kalectwa kopie gigantyczne doły. Poza tym Łapka zjadła dziś swoje posłanie...... tzn rozłożyła go na składniki drobne. Nie wiem jak będzie dziś spała. Wszystko co miałam w zapasie nadające sie na posłanie jest juz w strzepach. Fotro od Lavini tez ledwie sie kupy trzyma.

Posted

Przepraszam, wyobrażam sobie, że Twoja cierpliwość jest narażona na ciężką próbę. Zastanawiam się, jak tę sprawę jak najszybciej rozwiązać.
Ale dałam słowo tu, obiecałam coś tam i znalazłam się w tak zwanej kropce.
Mnie też ta sytuacja już męczy w sensie poczucia winy. Chciałabym coś zrobić, ale mam związane ręce.

Posted

Obiecałam kilka miesiecy i nie miej wyrzutów!! Pisze jak jest. Boję sie o nią bo mieszkam przy samej dośc ruchliwej drodze. Jesli nawet wypuszczam ich za ogrodzenie to i tak co chwila biegam patrzec. Nie mogę caly czas prowadzać ich na smyczach bo psy musza sie wybiegać. Zreszta ŁĄpce jest trudno chodzic na smyczy gdyz ta kaleka łapka jest podgięta i wciaż nia sie zaplątuje w smycz. Zastanawiam sie czy nie lepszym rozwiązaniem byłaby smycz automatyczna która poluzowana sie sama zwija. Najgorsze, ze jak Łpaka znajdzie mozliwosc ucieczki to wtedy głuchna oboje :)

Posted

Jak idę codziennie do pracy to widzę chłopaka z takim młodym owczarkiem postury Łapki, który też ma chorą przednią nóżkę. Facet prowadzi go zawsze w szelkach. Myślę, że tak będzie najlepiej dla tej łobuziary. Chciałam jej takie szelki kupić jak ją zabrałam ze schroniska, ale dziewczyny nie miały czasu jeździć ze mną po sklepach, a to trzeba kupić na miarę. I dałam smycz jaką dostałam "na szybciora".
Ja wiedziałam, że Łapka będzie Hugo deprawować i pokazywać mu co tu można zbroić.

Posted

Nie nic sie nie stało. Miałam zły dzień byłam sama a ich temperament mnie przerósł. Tego nie da sie opisać to trzeba zobaczyć. Hugo nauczył sie otwierać klamki wiec juz nawet dom przestał byc bezpieczny...... wczoraj sam wyszedł sobie na dwór jak ja wyszłam z Łapką. Musze wyprowadzać je oddzielnie bo maja zwariowane pomysły razem.

Posted

No tak - co to dla takiego Hugo sięgnąć do klamki.
W schronisku niektóre psy ( między innymi matka Łapki ) też kojarzyły, że skoble w drzwiach to droga do wolności i próbowały je otwierać.

Złapałam się na tym, że oglądam już meble "pod Łapkę" - to znaczy metalowe krzesła i stoły, a w myślach "urządzam" mieszkanie tak, aby nic nie mogła na siebie zwalić albo pogryźć.

Posted

Jak tak sobie czytam o wyczynach tych piesków, to z uśmiechem i rozrzewnieniem spoglądam na moje 3 kundliczki, które oprócz podjadania kocich kupek z kuwetki, buszowania w koszu na śmieci, podkradania ze stołu rzeczy jadalnych i niejadalnych - są aniolkami! I za to jestem wdzięczna im, i losowi, który mi zesłał te znajdki :cool3:

Posted

Własnie wróciłysmy z Lublina. Łapka zaszczepiona przeciw parwowirozie oraz zakupilam preparat od pcheł bo juz mocno sie drapie. Za 3 dni mam ja odpchlić. Majtki jak pisałam na PW miałysmy z moimi pracownicami niezły ubaw. Łapka miała nieco mniejszy a wrecz dostała histeri i nie dala sobie tego ubrać. Dzis z braku czasu nie próbowałam. Cały dzień nie zalatwiala sie tyle z nia sie ochodziłam w Lublinie i nic. Nie załatwi sie na smyczy. Dopiero po powrocie jak ja luzem puściłam zrobiła wszystko co mozliwe. Musze brać sie do pracy ......

Posted

Jedyna pociecha z tego jej sikania w domu jest taka, że jak zostanie podczas mojego pobytu w pracy ama,to nie będzie miała oporów ,żeby się załatwić. Tylko ja będę pewnie sprzątała mieszkanie codziennie.:oops:
A czy ona ma jedno "ulubione miejsce" na sikanie, czy wali gdzie popadnie i roznosi to po całym pomieszczeniu ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...