malagos Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Jak to gdzie Malagos? nosem w komputerze!!! Serial rozwija sie wspaniale! A te stringi to w jakim kolorze? :cool3: Quote
Norbitka Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Czerwonym? Jak myslisz ? Ładnie sie skomponują z czarnuszkiem i czerwona nabijaną obrózką. :) Quote
maruda Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 Ale tam jest dziura na ogon ! Zresztą, może Twojemu TZ też się spodobają ? Od zwierząt wiele można się nauczyć !:cool3: Quote
maruda Posted February 26, 2006 Author Posted February 26, 2006 Romeo, ach mój Romeo ! :loveu: :loveu: :loveu: Ucieknijmy razem ! ( z doniesień Beaty wynika, że próba się udała - Łapka zrobiła podkop pod ogrodzeniem ) Quote
Norbitka Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 To nie jest smieszne. Taranuja każde ogrodzenie. Dziś znów miałam pogoń po ulicy za nimi. Jest tu taki maleńki piesek którego oboje uwielbiają. Na szczescie to malenstwo biegnie do mnie jak go zawołam a one we dwoje wrecz odwrotnie .. GŁUCHNĄ. Pisek przyszedł do siatki.... i siatka nie stała sie przeszkodą zawsze można zrobic podkop..... Na nic znało sie wołanie ich(hugo i Łapki) wołałam wiec tego małego chociaż nie znam jego imienia :) On przybiegł a one za nim. Mój poprzedni pies nie podkopywał sie wiec nie ma fundamentu :shake: Ona mimo kalectwa kopie gigantyczne doły. Poza tym Łapka zjadła dziś swoje posłanie...... tzn rozłożyła go na składniki drobne. Nie wiem jak będzie dziś spała. Wszystko co miałam w zapasie nadające sie na posłanie jest juz w strzepach. Fotro od Lavini tez ledwie sie kupy trzyma. Quote
maruda Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Przepraszam, wyobrażam sobie, że Twoja cierpliwość jest narażona na ciężką próbę. Zastanawiam się, jak tę sprawę jak najszybciej rozwiązać. Ale dałam słowo tu, obiecałam coś tam i znalazłam się w tak zwanej kropce. Mnie też ta sytuacja już męczy w sensie poczucia winy. Chciałabym coś zrobić, ale mam związane ręce. Quote
maruda Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Co nie znaczy, że nie będę próbowała jakoś z tego wybrnąć. :oops: Quote
Norbitka Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Obiecałam kilka miesiecy i nie miej wyrzutów!! Pisze jak jest. Boję sie o nią bo mieszkam przy samej dośc ruchliwej drodze. Jesli nawet wypuszczam ich za ogrodzenie to i tak co chwila biegam patrzec. Nie mogę caly czas prowadzać ich na smyczach bo psy musza sie wybiegać. Zreszta ŁĄpce jest trudno chodzic na smyczy gdyz ta kaleka łapka jest podgięta i wciaż nia sie zaplątuje w smycz. Zastanawiam sie czy nie lepszym rozwiązaniem byłaby smycz automatyczna która poluzowana sie sama zwija. Najgorsze, ze jak Łpaka znajdzie mozliwosc ucieczki to wtedy głuchna oboje :) Quote
maruda Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Jak idę codziennie do pracy to widzę chłopaka z takim młodym owczarkiem postury Łapki, który też ma chorą przednią nóżkę. Facet prowadzi go zawsze w szelkach. Myślę, że tak będzie najlepiej dla tej łobuziary. Chciałam jej takie szelki kupić jak ją zabrałam ze schroniska, ale dziewczyny nie miały czasu jeździć ze mną po sklepach, a to trzeba kupić na miarę. I dałam smycz jaką dostałam "na szybciora". Ja wiedziałam, że Łapka będzie Hugo deprawować i pokazywać mu co tu można zbroić. Quote
maruda Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 Czy te czworonożne draby dalej tak głupieją ? Quote
Norbitka Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Dzis nic nie napisze bo psy mnie tak wkurzyly ze mam dosc dnia dzisiejszego ... Quote
maruda Posted March 2, 2006 Author Posted March 2, 2006 Proszę Cię, powiedz co znowu zrobiła Łapka. Quote
Norbitka Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Nie nic sie nie stało. Miałam zły dzień byłam sama a ich temperament mnie przerósł. Tego nie da sie opisać to trzeba zobaczyć. Hugo nauczył sie otwierać klamki wiec juz nawet dom przestał byc bezpieczny...... wczoraj sam wyszedł sobie na dwór jak ja wyszłam z Łapką. Musze wyprowadzać je oddzielnie bo maja zwariowane pomysły razem. Quote
maruda Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 No tak - co to dla takiego Hugo sięgnąć do klamki. W schronisku niektóre psy ( między innymi matka Łapki ) też kojarzyły, że skoble w drzwiach to droga do wolności i próbowały je otwierać. Złapałam się na tym, że oglądam już meble "pod Łapkę" - to znaczy metalowe krzesła i stoły, a w myślach "urządzam" mieszkanie tak, aby nic nie mogła na siebie zwalić albo pogryźć. Quote
malagos Posted March 6, 2006 Posted March 6, 2006 Jak tak sobie czytam o wyczynach tych piesków, to z uśmiechem i rozrzewnieniem spoglądam na moje 3 kundliczki, które oprócz podjadania kocich kupek z kuwetki, buszowania w koszu na śmieci, podkradania ze stołu rzeczy jadalnych i niejadalnych - są aniolkami! I za to jestem wdzięczna im, i losowi, który mi zesłał te znajdki :cool3: Quote
maruda Posted March 7, 2006 Author Posted March 7, 2006 A ja nie wiem komu i za co dziękować ( oprócz Norbitki ). Jej milczenie nie wróży chyba nic dobrego ...:shake: Quote
Norbitka Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Wszystko jest OK tylko mam troszke problemów innej natury i malo czasu Quote
maruda Posted March 7, 2006 Author Posted March 7, 2006 To dobrze, to znaczy dobrze, że to nie z powodu Łapki. Quote
Catrina Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Cześc Norbitka:) Trzymam kciuki za powodzenie Twoich spraw. Jesteś kochana kobieta:). Quote
maruda Posted March 7, 2006 Author Posted March 7, 2006 I to jeszcze jak kochana. Dołączam się do życzeń. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
maruda Posted March 10, 2006 Author Posted March 10, 2006 Norbitka, mierzyłaś jej te majtki ? jestem strasznie ciekawa jak ona będzie się zachowywać ...:evil_lol: Quote
Norbitka Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Własnie wróciłysmy z Lublina. Łapka zaszczepiona przeciw parwowirozie oraz zakupilam preparat od pcheł bo juz mocno sie drapie. Za 3 dni mam ja odpchlić. Majtki jak pisałam na PW miałysmy z moimi pracownicami niezły ubaw. Łapka miała nieco mniejszy a wrecz dostała histeri i nie dala sobie tego ubrać. Dzis z braku czasu nie próbowałam. Cały dzień nie zalatwiala sie tyle z nia sie ochodziłam w Lublinie i nic. Nie załatwi sie na smyczy. Dopiero po powrocie jak ja luzem puściłam zrobiła wszystko co mozliwe. Musze brać sie do pracy ...... Quote
maruda Posted March 11, 2006 Author Posted March 11, 2006 Jedyna pociecha z tego jej sikania w domu jest taka, że jak zostanie podczas mojego pobytu w pracy ama,to nie będzie miała oporów ,żeby się załatwić. Tylko ja będę pewnie sprzątała mieszkanie codziennie.:oops: A czy ona ma jedno "ulubione miejsce" na sikanie, czy wali gdzie popadnie i roznosi to po całym pomieszczeniu ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.