andzia69 Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 Moja sunia właśnie ma cieczkę i w zeszłym roku kupiłam jej te majtki. Rozmiar średni i były za małe - doszyłam gumkę. A najlepiej jak czasem sie zapomnę jej zdjąć jak idę na dwór i patrzę...a ona w majtkach z podpaską paraduje:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
maruda Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Słuchajcie, gdzie można kupić jakieś nosze dla dużego psa ? Pies moich rodziców ma takie zwyrodnienia kręgosłuoa ( rok temu żle zdiagnozowano to jako dysplazję ) i teraz jest tragicznie. Quote
andzia69 Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 maruda - ale co ty chcesz z tymi noszami robic - psa na dwór wyprowadzać czy co???? Nosze prosto uszyc - bierzesz kawałek materiału, robisz tunel po 2 dłuższych bokach i kupujesz 2 kije okrągłe jak od szczotki - wsadzasz w tunel i gotowe - tylko na co ci te nosze? Quote
maruda Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Musimy wynosić z czwartego piętra owczarka, który ma zwyrodnienia kręgosłupa i niedowład tylnych nóg. Zanim dojdzie do siebie po leczeniu to trzeba go jakoś transportować na siusiu ( nie chce się załatwiać w domu ). Ale Ty masz dobry pomysł z tymi kijami ! Quote
maruda Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Beatka, jakbyś mogła zmierzyć Łapkę to bym jej te majtki kupiła, bo w najbliższym sklepie mają tylko kilka par. A jak tam jej adorator "Mały Rycerz" ? Quote
Norbitka Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Jakos tak ciagle biegam to ze wisze na forum to po prostu tylko zostaje wlaczone i zostawione. Nie mialam czasu ani glowy z tym mierzeniem :). Teraz walcze z piecem bo mi wygasło. Wlasnie czekam az sie rozpali i zajżałam tu. Obroże w kazdym razie juz przepiełam na ostatnia dziurke :) Zmienia sie pannica. Juz sie umówiłam na wizyte u weta na srode lub czwartek. Wczoraj i dziś dostala leki na odrobaczenie. Teraz szczepienie od parwowirozy i juz chyba spokój chociaż leczenie ma terwac jeszcze do połowy marca ale juz tylko witaminki i Hepatil. Quote
maruda Posted February 11, 2006 Author Posted February 11, 2006 Sorry, ze tak Cię męczę, ale wystraszyłam się, jak napisałaś o tym, że Łapka może dostać lada moment cieczki i będziesz miała niesamowity problem na spacerach. Mam nadzieję, że Niunia trochę się uspokoiła - jedna wieża i względny spokój przez następne tygodnie. A może boisz się pisać o jej wyczynach, żebym się do niej nie zniechęciła ? Jak zamieszkam sama to będę potrzebowała jakiejś pluszowej pieszczoszki - nawet bardzo kosztownej. Nie martw się - wychowywałam jeszcze jako nastolatka psiaka od 4 tygodnia życia i z konsekwencji posiadania takiego sublokatora zdaję sobie sprawę. Quote
Norbitka Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Ależ ja nie mam zamiaru cie straszyć ani wątpić, że nie podołasz. :) Ona dużo przebywa sama wiec nie ma cos sie dziwic ze jej nudno. W przyszłym tygodniu juz bedż razem z digim wiec on sie postara by mała sie nie nudziła. Dzisiaj "wymęczył" kolegi suczke owczarka niemieckiego :) Biedna juz nie miala sił z nim ganiać. A ja znów jej nie zmierzyłam :oops:. Skleroza.... Quote
maruda Posted February 12, 2006 Author Posted February 12, 2006 To znaczy, że Hugo jest gorszym wiercipiętą od Łapki ? Słuchaj, jeśli zapinasz Łapce obrożę na ostatnią dziurkę, to ile ona przytyła ? :crazyeye: Quote
maruda Posted February 12, 2006 Author Posted February 12, 2006 andzia69 napisał(a):maruda - ale co ty chcesz z tymi noszami robic - psa na dwór wyprowadzać czy co???? Nosze prosto uszyc - bierzesz kawałek materiału, robisz tunel po 2 dłuższych bokach i kupujesz 2 kije okrągłe jak od szczotki - wsadzasz w tunel i gotowe - tylko na co ci te nosze? Na szczęście już nie bedą potrzebne - Medzio ma sie coraz lepiej ( ale ciiiiiiiiiiiiicho - nie zapeszać ! ). Quote
Norbitka Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 No więc powiem tak: Łapka napewno przytyła. Na pierwszej wizycie w Lublinie u wet.(po tygodniowym obżarstwie) ważyła 12,6kg, chwile pózniej przy kolejne wizycie ważyla 14kg. Najprawdopodobniej jutro z nia pojadę to znów ja zważe. Zmierzyłam też talię tej dziewczynki i talia już przekroczyła wymiary miss świata :) tuż za tylnymi łapami jest 58cm. Może ktos z doswiadczonych psiarzy poradzi coś na problem "podwójnego przerabiania jedzenia" :oops:. Lapka to namiętna maszyna przerobu sórowców wtórnych wydalanych fizjologicznie, pochodzenia wszelakiego w tym również własnego. Pytałaś czy Hugo jest większym wiercipiętą. Nie nie jest ale z razji dugosci nóg da jej wycisk na spacerkach :) Myśle ze pod koniec tygodnia będą juz razem. Quote
maruda Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 Znaczy - wyjada dalej spod siebie ? Fuuuu... Dziś już nie dam rady, ale jutro pójdę kupić jej majtki. Słuchaj, widziałaś wczoraj w telewizji informacje o wprowadzeniu zakazu trzymania jadowitych zwierząt ? Sorry, ale Twojego pająka mi nie szkoda, ale co z Zeuskiem - czy to jakaś jadowita jaszczurka ? Podobno w schronisku pojawił się następny przypadek choroby Rubartha - choroby, jak widać po Łapce, całkowicie uleczalnej. Quote
maruda Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 Wiesz co, z tymi kupami to ja sobie jakoś poradzę - kilka razy posypię jej te specjały na przykład pieprzem, albo kwaskiem cytrynowym - tym się chyba nie zatruje ( oczywiście skonsultuję to z weterynarzem ). Quote
Norbitka Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Z tym zakazem trzymania jadowitych zwierzat to juz jest od dłuższego czasu "jazda" Należe do PST i wiecznie ten temat jest wałkowany. Pszczół też zakażą trzymać? Też jest jadowita dla osoby uczulonej wręcz smiertelne jest ukąszenie. Z moich zwierząt "jadowite" są tylko ptaszniki nie bardziej "jadowite" niz pszczoła czy szerszeń. Quote
Majorka_2005 Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 a jak sie maja psiulki? mam nadzieje, ze dousiowi nic nie zagraz juz :) prosze podrapac psiaki za uszkami ode mnie :) slodkie pyszczki :) Quote
maruda Posted February 14, 2006 Author Posted February 14, 2006 Norbitka napisał(a):Z tym zakazem trzymania jadowitych zwierzat to juz jest od dłuższego czasu "jazda" Należe do PST i wiecznie ten temat jest wałkowany. Pszczół też zakażą trzymać? Też jest jadowita dla osoby uczulonej wręcz smiertelne jest ukąszenie. Z moich zwierząt "jadowite" są tylko ptaszniki nie bardziej "jadowite" niz pszczoła czy szerszeń. Szkoda, że nie mieszkasz w Płocku albo okolicach - Twoje rzeczowe riposty przydałyby się w środowisku lokalnym w celu zwalczania wszelkich objawów "zwierzęcofobii". Quote
Norbitka Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 Byłyśmy dziś u p.Doktor. Pani Doktor to anioł. Bardzo długo ogladała Łapkę. Obmacala dokładnie, osłuchała, pobrała krew na poziom cukru, obcieła małej pazurki i .....wzieła pieniążki tylko za leki na dwa kolejne odrobaczana. Mała od pierwszej wizyty przybrała na wadze 5 kg i wazy juz ponad 17kg. Nadal i to jeszcze bardzo długo ma dostawać Hepatil do tego witaminki B oraz E. Z kosztów rozliczę sie na PW. Za miesiąc bedzie szczepienie na parwo. Po wizycie mała dostała koszmarnej biegunki i zaczeła wymiotować. Samochód w stanie koszmarnym. Wymioty pewnie spowodowały piórka których rano sie najadła zanim wyrwałam z jej paszczy nieżywego ptaka, ale skad ta biegunka nie mam pojęcia. Po przyjezdzie w domku byl dziwny zapaszek. Okazało sie, że Hugo tez ma wodnistą biegunkę ..nie bede opisywała stanu lazienki...... Znów panika. Zaaplikowałam obojgu smekte i zobaczymy co bedzie jutro. Juz nawet ********* mi przyszła do głowy.... ten zdechniety ptak...... Cóz taka panikara ze mnie. Kolejny powód do paniki to .....Hugo dzisiaj postanowił sobie popływać w stawie i jakiz był szczesliwy jak mu sie to udało...... teraz bede nasłuchwała kichnięcia i pier..... :) Quote
maruda Posted February 15, 2006 Author Posted February 15, 2006 Wiesz co, Ty na prawdę masz żelazne nerwy do tych łobuziaków. Quote
Norbitka Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 maruda napisał(a):Aha, kasę prześlę Ci na konto. Ale chyba jeszcze zmiesciłam sie w tym co dostałam od Ciebie :) Ja straciłam rachubę musiałabym wszystkie PW "przeleciec" Quote
maruda Posted February 15, 2006 Author Posted February 15, 2006 Po przeczytaniu PW - a co Ty masz jeszcze za tygrysice ? Znaczy się: kotki ? Jak się z nimi "dogaduje" Łapka ?:eviltong: Quote
Norbitka Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 Tak mam dwa koty i jednego dochodzącego. Koty...gania ;P ale sie dogadaja z czasem. Traktuje je raczej jako cos nowego. Quote
maruda Posted February 15, 2006 Author Posted February 15, 2006 Wczoraj wieczorem oglądałam u koleżanki jej zdjęcia na wątku jak jechała do Ciebie ( poczułam w środku coś jakby tęsknotę za tą łobuzicą ) i dziwiłyśmy się, że obcy sobie ludzie potrafia się podjąć tak..., kurcze zabrakło mi słowa - chodzi o to, że dobrowolnie podejmują się na przykład opieki nad chorym , bezdomnym psiakiem - i robią to zupełnie bezinteresownie - to jest fascynujące jak mawia Pani Alutka z Rodziny Zastępczej. Quote
anija Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Dawno do Was i do Piątej Łapki nie zaglądałam (mam własny psi sajgon w domu) ale bardzo się cieszę, że dziewczynka już zdrowa i humor jej dopisuje:multi: Przynajmniej coś budującego po aferze z panią "weterynarz" gotującą i preparującą psie zwłoki... Quote
Norbitka Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Ja dopiero teraz wiem co to znaczy problem z psem... juz miałam dwa psy ale tu syt.jest wyjątkowa ze względu na chorobe Łapki. Miałam w palanach adopcje jakiegos kudłacza ale wiem ze dokąd Łapka będzie u mnie nie podołam. Zupełnie inaczej jest z psami ze schroniska. T moje pierwsze doświadczenie w tej materi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.