aga-lodge Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 to byłoby najlepsze z możliwych rozwiązań!!! Quote
Monia70 Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Też jestem bardzo daleko ale aż się we mnie gotuje :vamp: :vamp: :vamp: Myślę , że zmiana kierownictwa bardzo by sie przydała :grab: Och...... Quote
aga-lodge Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 przez chwila była szansa, nawet miałyśmy nadzieje, że uda sie na stałe, ale niestety szefowa wrociła na włości i gehenna trwa:angryy: Quote
Aganiok Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Dziewczyny z Ostrowii są bardzo dzielne ale zauważcie jak trudno jest znaleźć psom dom, choćby tymczasowy. Więc priorytetem jest zdecydowane poprawienie warunków w samych schroniskach, bo wszystkim psom nie da się znaleźć domku, to jest niestety pewne.... Quote
lavinia Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 potwierdzam jutro 10 rano McDonalds ( fe !:lol: ) w drodze powrotnej do Warszawy zabiorę małą, bardzo proszę jednak o umówienie się ze mną na jej odbiór gdzieś w Warszawie - będę miała w samochodzie również wielkiego doga, którego będę wiozła na Ursynów, póżniej muszę jeszcze jechać do Chrcynnego, czyli nie za bardzo mogę jeżdzić gdzieś poza Warszawę. proszę o kontakt 0 889 509 903 Quote
iwonamaj Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Ale w Ostrowii dziewczyny się jakoś dogadywały z personelem schroniska. Tu jest gorzej- mur obojętności, znieczulica. Dziewczyny zdane same na siebie robią co mogą. Trzeba im jakoś pomóc. CO ROBIĆ??? Quote
agat21 Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Przeczytałam kilka ostatnich postów tego tematu i... po prostu ręce opadają i serce przestaje bić.. Czy większość polskich schronisk to muszą być obozy koncentracyjne dla zwierząt??? !!! Ile jeszcze takich "przybytków"??!! :angryy: Mi się wydaje, że bez wielkiego, naprawde wielkiego, nagłośnienia sprawy, zaangażowania znanych ludzi nigdy nic sie nie zmieni. dzisiaj oglądałam rano przed wyjsciem do pracy jakiś tam program, w ktorym była krotka rozmowa z Krystyną Sienkiewicz na temat poprawy losu polskich psów i kotów. Ona jest zaangażowana w temat zwierzaków. Co prawda mowa była o akcji ogólnopolskiej sterylizacji, ale może temat schronisk też by można "zapuscić" ?? Może poprosić jeszcze kogoś znanego o poparcie akcji? Anna Chodakowska swego czasu mocno walczyła z bezprawnym usypianiem zdrowych zwierząt na Paluchu. A widzieliście spoty reklamujące fundacje "Pegasus", ktora ratuje konie przeznaczone na rzeź? Qurczę, może to jest jakiś moment, żeby spróbowac zacząć cos zmieniać?? Przepraszam za ten słowotok, ale co mi do glowy przyleci, to piszę. Nie mam juz siły słuchać i czytać o mordowniach zwierzaków! Quote
maruda Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 iwonamaj napisał(a):A więc czekamy. Ale to schronisko to istna mordownia. Spokoju mi nie daje. a ja jestem tak daleko.Ale może rzeczywiście jakaś akcja??? W Ostrowi się udało- tyle psów udało się stamtąd wyciągnać.A potem jeśli nie domek tymczasowy to hotelik... Ależ słuchajcie ! To nie jest mordownia - wszystko załatwia się tu w białych rękawiczkach. Pani kierownik w swoim gabinecie ma nawet na szafie z dokumentami przypięte rysuneczki dzieci, przedstawiające pieski i kotki. Jest tam kilka psów, które maja posłania wewnątrz budynku gdzie sa biura, a więc jak się pierwszy raz wejdzie to wydaje się, że jest tu całkiem całkiem. Ale problem zaczyna się kiedy człowiek przygląda się wszystkiemu dokładniej. Oni nie są tak głupi, aby dać się złapać na gorącym uczynku. I właśnie ta perfidia jest najgorsza. Dopiero gdy przyciśniesz ich do ściany pytaniami, kierowniczka potrafi powiedzieć, że pies to zwierzę, które wytrzymuje mróz -20 stopni. Takie rasy psów na pewną są i nie ma co ich uszczęśliwiać na siłę, ale ja widziałam tam trzęsące się na mrozie małe kundelki, terierka, boksera, który drżał z zimna w betonowym boksie - wszystkie nie miały bud. Przed Sylwestrem dwóm psom zdrapywałam własnymi rękoma lód z uszu i pysków. Nikt mnie nie przekona, że to nic takiego strasznego. Kiedy poprosiłam kierowniczkę o to, aby pewną suczkę obejrzał weterynarz, bo skomli przy głaskaniu po uszach, to za tydzień suczki w budzie ju nie było i wmawiali nam, że jest gdzieś przeniesiona do boksu. Poza tym to nie jest biedne schronisko, to jest najgorsze, że oni dostają od gminy refundację za funkcjonowanie schroniska. Nie mielibyśmy pretensji do ludzi, którzy jakoś próbują związać koniec z końcem za społeczne datki. Ale oni mają stały dochód zagwarantowany w budżecie miasta ! maruda Quote
ania14p Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Bardzo popieram i spróbuję pomyśleć jak to ruszyć, wkurzona jestem! Quote
maruda Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 ania14p napisał(a):Bardzo popieram i spróbuję pomyśleć jak to ruszyć, wkurzona jestem! Jakąś godzinę temu dowiedziałam się, że pewien młody chłopak wziął ze schroniska w Płocku psa. Ten pies miał temperaturę ciała 34 stopnie ! Normalnie temperatura psa wynosi jakieś 38 stopni - z tego co słyszałam od weterynarza. Wyobraźcie sobie stan człowieka z temp. ciała 32 stopnie zamiast 36,6 - czyli totalne wyziębienie organizmu. maruda Quote
Aganiok Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 można zrobić zadymę, byle tylko nie zaszkodzić psom...bo róznie to się moze skończyć Quote
ania14p Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Ja nie chcę zadymy, po prostu, trzeba chyba ruszyć tych, co bardzo chcą nami rządzić! Quote
GoniaP Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Sluchajcie, w tym poscie sa 2 watki. Zalozcie prosze osobny dla plockiego obozu koncentracyjnego. Co za gehenna. Ale co z psiakiem o 5 lapkach? Quote
maruda Posted January 14, 2006 Author Posted January 14, 2006 GoniaP napisał(a):Sluchajcie, w tym poscie sa 2 watki. Zalozcie prosze osobny dla plockiego obozu koncentracyjnego. Co za gehenna. Ale co z psiakiem o 5 lapkach? Za dwie godziny będziemy w schronisku po Łapkę ! Lecę, do następnej wiadomoci ! maruda Quote
maruda Posted January 14, 2006 Author Posted January 14, 2006 maruda napisał(a):Za dwie godziny będziemy w schronisku po Łapkę ! Lecę, do następnej wiadomoci ! maruda Łapka jedzie już do domu tymczasowego. Kicała w gabinecie weterynarza jak królik, próbowała się nawet ze mną ganiać. Puszkę psiego jedzenia pochłonęła w ciągu kilku sekund. Poszczekiwała nawet na koty naszej pani lekarki. Zaaplikowano jej preparat przeciw pchłom i lekarstwo na odrobaczenie. Myślę,że będzie to pies z charakterkiem. Dziewczyny chciały, żebym nazwała ją Strzała, bo pomimo tych trzech zdrowych kończyn, Łapka jest żywa jak iskra - już to po niej widać. Wprawdzie mięśnie lewej - tej podwójnej łapki są w zaniku, ale poza tym wszystko jest z nią w porządku. Jest zabawna i ma dużo do powiedzenia. Trochę mi szkoda, że nie spędzimy tej nocy razem w łóżku, ale u Norbitki na pewno będzie jej ciepło i bezpiecznie. Wiecie, te psy - słowo honoru, wiedzą kiedy któryś z nich wychodzi - pewien kaukaz, który stoi tam przy bramie, dosłownie wieszał się na ogrodzeniu, kiedy zobaczył Łapkę po drugiej stronie bramy. Cieszę się i dziękuję Wam za wsparcie, nie mówiąc już o Dziewczynach, które wiozą ją i będą się nią opiekować. maruda Quote
ania14p Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 :BIG: to teraz już tylko czekam, abyś mogła ją zabrać do siebie ( o ile tymczasowa Pani, ją odda:evil_lol: ) Quote
Norbitka Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 odda, odda. Ja zachorowalam na kudłacza :) Nowa przechodnia ciotka ma straszna treme jak mala dogada sie z moim dogim ;) ale cieszy sie ze dogi bedzie mial towarzystwo i ie wyrosnie na agresorka dla psów jakim był poprzedni mój dog Quote
doddy Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Sunia jest the best! Dzieciak z niej jeszcze! Mam zdjęcia z samochodu to później wstawie. ;) Quote
Norbitka Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Dzwonilam do Anielicy juz sa blisko celu odbioru psa. Teraz jeszcze 2,5-3 godz. i będa u mnie. Quote
lavinia Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Lalunia już w drodze do Norbitki. Ta sunia jest cudowna - bardzo bardzo grzeczna, milusińska i kochana :-) Quote
Norbitka Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Anielicy zepsuł sie samochód! musza sciagac lawete! Musze wyjechac po psa. Quote
maruda Posted January 14, 2006 Author Posted January 14, 2006 Norbitka napisał(a):Anielicy zepsuł sie samochód! musza sciagac lawete! Musze wyjechac po psa. Jejku, Dziewczyny współczuję Wam ( to znaczy Anielicy i Norbitce )! Mam nadzieję, że jakoś to się wszystko dobrze skończy. Z przygód tej suni ( i Waszych ) możnaby zrobić film. Jak Ty, Anielica wrócisz do domu ? maruda Quote
andzia69 Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Jejku - jaka ona podobna do mojego znajdki vel Wypłoszka, ktory też pojechał do Lublina.Jest śliczniutka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.