andzia69 Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 Anielica - jestes z Lublina, tak? A Norbitka - też z tych okolic, tak? To w takim razie najlepiej by było właśnie, zeby to anielica pojechała i zabrała małą od razu do norbitki. Tak mi się wydaje. Quote
irma Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 jak chcę (czytaj 'muszę') trochę popracować to tu się tyle dzieje, że potem nie mogę nadążyć a ja niestety muszę pracować noi doczytałam, że włąściwie problem transportu zaczyna się 'dogrywać' lavinia z doddy do Warszawy z Warszawy do Lublina i do norbitki i jeszcze cioteczka rybon podleczy sunię bombowo no chyba, że coś pokręciłam? Quote
anielica Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 ja jestem gotowa do transportu, kierowca powiadomiony, czekam na dyspozycje... Quote
irma Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 no to ja trzymam kciuki, żeby wszystko sie udało 'zgrać' :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
agat21 Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Tak sie cieszę, że psinka bedzie miała domek tymczasowy!! Nie wiedziałam, że to jest drugi wątek "szczeniaczka z chora łapką". Ale bardzo bardzo sie cieszę, że niedługo opuści schronisko! szczerze mówiąc próbowałam sama coś kombinować, bo mi maleńka spać nie dawała, ale z jakimkolwiek wolnym czasem ostatnio jest u mnie tragicznie i nic nie dałam rady załatwić... Dobrze, że zadziałały inne kochane dogomaniczki!! :multi: Quote
doddy Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Kobitki jesteście w stanie jutro się zgrać z transportem? Bo my jutro byśmy z lavinią pojechały do Płocka. Quote
Norbitka Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Mogę jechać wstępnie w czwartek po południu, w sobotę o południu, w niedzielę, poniedziałek (po południu) albo we wtorek (cały dzień). Tak napisała Anielica. Jutro jest czwartek. Musimy chyba poczekac az pojawi sie na forum Quote
anielica Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 jestem, sprawa ma się tak, że czekam na wieści od Pani, która zastanawia się nad adopcją jamnisi od nas. gdyby się zdecydowała, zawiozłabym jamnisię do warszawy a stamtąd zabrała sunię od Was. jeżeli Pani się nie odezwie, trudno... ja mogę jechać jutro, po południu. w warszawie byłabym ok. 17.00. chciałabym jednak spotkać się przy wjeździe do Warszawy, bo ja w ogóle nie znam miasta i dla mnie krążenie po Warszawie to z półtorej godziny jak nie więcej. przy wjeździe od Lublina jest miejscowość Zakręt - tam jest McDonald's. to jest przed samą Warszawą. Czy ktoś mógłby przywieźć suńkę tam? proszę o info, zajrzę to jeszcze później doddy, wysyłam Ci mój numer na pw, proszę o Twój d. Quote
maruda Posted January 11, 2006 Author Posted January 11, 2006 agat21 napisał(a):Tak sie cieszę, że psinka bedzie miała domek tymczasowy!! Nie wiedziałam, że to jest drugi wątek "szczeniaczka z chora łapką". Ale bardzo bardzo sie cieszę, że niedługo opuści schronisko! szczerze mówiąc próbowałam sama coś kombinować, bo mi maleńka spać nie dawała, ale z jakimkolwiek wolnym czasem ostatnio jest u mnie tragicznie i nic nie dałam rady załatwić... Dobrze, że zadziałały inne kochane dogomaniczki!! :multi: Nie cieszcie się jeszcze - piesek będzie bezpieczny dopiero w sobotę. Czasem najtrudniej znaleźć zrozumienie u najbliższych osób... Quote
Norbitka Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Bylam zajeta praca dopiero teraz czytam Marzena mozesz cos wiecej powiedziec? to co z akcja? Quote
anija Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 o 17.30 kończę pracę na Mokotowie i wracając do domu przejeżdżam przez Zakręt. Mogę zabrać dziewczynkę z Wawy i odstawić pod McDo. Jestem tam zwykle ok.18.15-18.30. pzdr Quote
anielica Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Marzena: czy to znaczy, że suni nie da się odebrać jutro ze schroniska? Muszę wiedzieć czy mam wyjeżdżać czy nie. Jutro pracuję od rana do 14.30, potem wyprowadzam psa i mam ruszać w drogę... Czy akcja aktualna? Quote
anija Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 nie wiem czy jedziecie dzisiaj po suczkę ale jeśli pomoc potrzebna na trasie Wawa-Zakręt daję mój nr tel 511 834 132 Quote
iwonamaj Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Hej, odezwij się.Tyle osób się zaangażowało... Quote
anielica Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Jest prawie 15.00. Ja nie dostałam do tej pory żadnej wiadomości. Rozumiem więc, że sprawa nieaktualna, przynajmniej dzisiaj. Quote
doddy Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Akcji nie było. My też nie dojechałyśmy do schroniska bo lavinia siedzi na Ursynowie i stara się szczeniaka zabrać od faceta który trzyma go na balkonie. Quote
maruda Posted January 12, 2006 Author Posted January 12, 2006 iwonamaj napisał(a):Hej, odezwij się.Tyle osób się zaangażowało... Sunia będzie odebrana przez Lawinię w sobotę. Wczorajszy wieczór spędziłam wisząc na telefonie z dziewczyną, która nam w Płocku szefuje - wróciła ze schroniska w takim stanie psychicznym, że z godzinę próbowałam ją jakoś podnieść na duchu. Budy w płockim schronisku pustoszeją. Marzena Quote
maruda Posted January 12, 2006 Author Posted January 12, 2006 maruda napisał(a):Sunia będzie odebrana przez Lawinię w sobotę. Wczorajszy wieczór spędziłam wisząc na telefonie z dziewczyną, która nam w Płocku szefuje - wróciła ze schroniska w takim stanie psychicznym, że z godzinę próbowałam ją jakoś podnieść na duchu. Budy w płockim schronisku pustoszeją. Marzena To nie może tak dalej trwać. Musimy się skrzyknąć w sprawie schronisk - zainteresować tym telewizję i prasę ogólnopolską. Kilku osób z jakiegoś tam Płocka nie wysłuchają, ale kiedy będzie nas dużo i zrobimy jakąś akcję medialną coś musi się ruszyć - przynajmniej ludzie przestaną mieć w Polsce takie dobre samopoczucie jeśli chodzi o "Polaka portret własny". maruda Quote
maruda Posted January 12, 2006 Author Posted January 12, 2006 iwonamaj napisał(a):Hej, odezwij się.Tyle osób się zaangażowało... Wstyd mi, ale nie wywalczyłam miejsca dla suni na te kilka dni w żadnym domu w mojej rodzinie ani u znajomych - każdy niby współczuje, ale żeby dać małej jakiś kąt, to już wyczyn ponad ich siły. maruda Quote
iwonamaj Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Przepraszam i dziękuję za priva. To co piszesz zmroziło mnie. Jak to budy pustoszeją??? Czy naszej malutkiej nic nie grozi do soboty???Masz rację- może media np. Uwaga w TVN? Quote
maruda Posted January 12, 2006 Author Posted January 12, 2006 maruda napisał(a):Wstyd mi, ale nie wywalczyłam miejsca dla suni na te kilka dni w żadnym domu w mojej rodzinie ani u znajomych - każdy niby współczuje, ale żeby dać małej jakiś kąt, to już wyczyn ponad ich siły. maruda Boże jak ja zazdroszczę ludziom, którzy mają domy z ogrodem, albo chociaż możliwość decydowania o tym z iloma psami będą spały w łóżku ! I nie muszą przewracać w robocie stosu durnych papierów, z których nic nie wynika. Muszę na jutro odwalić kolejne sprawozdanie i dlatego nie odzywałam się. Przepraszam. Myślami jestem ciągle przy Łapce - to brzmi jak wytarty slogan, ale to prawda. Przed snem wyobrażam sobie jak wyjmuję ją z klatki i chowam pod kurtkę. A co z pozostałymi psinami ? maruda Quote
iwonamaj Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Czy malutka jest w jakiś sposób "zaklepana" w schronisku do soboty? Czy nic złego jej się nie stanie? A jak tłumaczą w schronisku puste budy? Quote
iwonamaj Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Jestem roztrzęsiona.Co robić? Jak im pomóc?Może ktoś ma jakiś pomysł? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.