Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

musialm wstac w srodku nocy, bo bym nie zasnela..
DIRZE NIE WOLNI BIEGAC,ANI SZALEC, ANI SIE WYSILAC!!! ONA MIALA 5 DNI TEMU STERYKLKE!! SZWY MA NIEZDJ ETE! DO TEGO SZWY WEWNĘTRZNE. TO BYLA OPERACJA! NOE WOLNO JEJ SZALEC, BO ZDECHNIE!!!!
Dlaczego nikt wczesnie niewpadl na to, by ich uprzedzic? czemu ja nie pomyslalam??

ograniczcie kontakt psow,jesli nie potrafia nic innego, tylko szalec!! jak chcecie,zeby dira zyla. szwyt jej pekna i katastrofa!!\
\


a swoja droga,jak sie wie kilka dni wczesniej,ze sie bierze psa, to sie wczesniej szykuje dla niego potrzebne rzeczy tyou odpowiednia karma. w niedziele trzeba bylo ugotowac ryz z kurczakiem,a nie karmic dzis, co bylo pod reka i czekac do jutra na sklep...

ja mam zle przeczucia :(

  • Replies 210
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No właśnie.. Kora ma rację. A w schronie nic nie mówili jak się obchodzić z psem po sterylce??? Jak wzięłam moją tymczasowiczkę po sterylce to nie wolno jej było nawet dłużej spacerować..

Posted

Wielkie dzięki, sama też o tym nie pomyślałam, w schronie nic nie mówili. Zrobiłam Cuddy 'budę' pod biurkiem, gdzie może się schować przed moją bestią. Szew ładny, właśnie się ubieramy i idziemy do Doktora.

Posted

Matko jaki ja miałam wczoraj zasr.... dzień! Nie liczac adopcji Diry.
O 18 wyjechałam do Wrocławia i do 23.00 stałam pod drzwiami bo facet mi niedokladnei klucz dorobił. A ja ani rodziny ani znajomych w pozblizu nie mam:shake:
Musiałam sciagać chłopaka zeby specjalnie 80 km jechał mi drzwi odtoczyć. kwitłam tak pod drzwiami od20 do 23:angryy:

A co do Diry to fajnie, ze z szczeniorem nie było zadnych zgrzytów. Okazało sie, ze sunia tulasek jest i zabawiara? fajnie:p szybko twojej mamy psa odchudzi:cool3:
Co do jedzenia to jej na pewno nei zaszkodzi karma dla szczeniaków -bez przesady. One sa przecież wyjątkowo łagodne. Predzej bym sie balą reakcji an ryz z miesem. Ja dokarmiałam dorosłą suczke sasiada suchą karmą a ona jadła jakieś blizej nieokreślone trociny (kasza+chleb w porywach zalane mlekiem) i żadnych rewolucjie nie było!
Wet pewnie dokladnie powie czym karmić.

Karolina musisz pilnować, zeby szwów nie porozrywała. Najlepiej unikać skoków i schodów.

Posted

A w schronisku nie byli zadowolenie, ze suczka ma juz isc na adopcje (chcieli poczekac az szwy sciagna sami), zeby nie było, ze ktos psa bedzie "reklamował" jak sie cos niedobrze zrośnie. Szkoda ze w sobote tego nie powiedzieli bo sie bardzo zdenerwowałam.:angryy:
Gdyby nie to, ze właściciel aż z wrocka przyjechał pewnie by jej nie dali. Karolina musiała napisać oświadczenie, ze zdaje sobie sprawę z stanu psa w jakim go bierze i obowiązki (zdjecia szwów) spoczną na niej.

wieczorem zajrze bo na razie w szkole jestem:cool1:

Posted

Jesteśmy. Cuddy dostała nową książeczkę zdrowia, dzień urodzin określony na 1.06.2007 :D Ząbki ładne, brak nalotu. Waga 6,4kg. Temperatura prawidłowa, serducho osłuchane, zdrowe. Szew goi się ślicznie, to jest szew wewnętrzny i nie trzeba go ściągać. Dostała tabletkę na odrobaczenie i płyn do czyszczenia uszu. I maniciure, pazurki ma teraz jak prawdziwa dama. :) Jedyna uwaga to lekkie ubytki owłosienia na tylnych nogach, Pani Doktor powiedziała, że nie jest w stanie 'na oko' stwierdzić, czy to wynik nieprawidłowego żywienia czy np. grzybicy, ale powiedziała że nawet rozwój grzybicy może być warunkowany ogólnymi warunkami bytowymi psa (mam nadzieję, że niczego nie pokręciłam) i póki co Cuddy będzie wcinała Eukanubę Veterinary Diet - Dermatosis FP. Jeśli w międzyczasie nic się nie wydarzy, za trzy tygodnie stawiamy się do kontroli, wtedy Pani Doktor sprawdzi, czy zmiana diety pomogła, jeśli nie, to będzie badanie w kierunku chorób skórnych. Uff, to na razie tyle. Podrapię pannę od wszystkich Ciotek. :)

Posted

U nas wszystko dobrze, przez noc naładuję baterie do aparatu i jutro spróbuję zrobić krótki filmik ze spacerku.

Psi się dogadują, nie wtrącam się do ich relacji. Kilka spięć było, młody pofrunął na plecy (jej koordynacja ruchowa zdecydowanie przewyższa jego, on się ciągle o własne łapy potyka), ale zwykle podgryzają się jedynie nawzajem po portkach. Na spacerach Cuddy psuje mi dzieciaka, który do tej pory był cichutki, a teraz do wtóru drą ryje na każdego napotkanego psa. Na szczęście w domu nie szczekają, bo chyba bym zgłupiała przy takim dueciku. Poza tym nieważne, ile zabawek dostaną, 'trawa u sąsiada zawsze bardziej zielona', można się uśmiać obserwując, jak się nawzajem podchodzą, żeby kraść gryzaki. Podobnie podczas karmienia, gram w psie warcaby, czyli przestawiam pionki do misek. Ona chce jeść jego żarcie, on jej, próbowałam je wykołować i zamieniłam miski, ale się połapali, głupie psy to z nich nie są. Jeśli któregoś zamknę na czas karmienia, to zawodzi, przez co karmiony zamiast miską, to się interesuje co się z tym drugim dzieje. Spokój jest tylko wtedy, kiedy śpią, niestety, to nigdy nie trwa długo, są niezmordowane. W nocy też, czy ja się jeszcze kiedyś wyśpię..? ;)

Posted

U mnie też tak jest, druga ma zawsze cos fajniejszego i trzeba sie zamienić, a później znów zamienić i tak w kołku;)

A czy zauważyłaś jakieś zmainy w kupie Cuddy? dobrze reaguje na normalne jedzenie? Z sierścią to pewnie poczekać trzeba zanim zgęstnieje.
A miała juz sunia kąpanie? czy jeszcze czekasz? To twój szczenior będzie za nią tęsknił.

Karolina jak będziesz szla wyrabiać paszport i inne dokumenty to sie spotkamy. Tylko daj mi wcześniej znać żeby i mi i Tobie pasowało.

Posted

Z zewnątrz szew już zabliźniony, wygląda bardzo ładnie. Dotykam jej codziennie palcem w tym miejscu i delikatnie zwiększam nacisk - dokładnie tak, jak podczas kontroli robiła nasza Pani Doktor - młoda ani piśnie, więc wydaje mi się, że wszystko zagoiło się jak na przysłowiowym psie. ;) Nie bójcie się, na spacerki chodzimy póki co krótkie, raczej 'wysiki' niż spacerki i Cuddy zawsze jest na smyczy, więc nie biega, a w domu to raczej młody leży na plecach, a ona na nim i się podgryzają. Jeśli coś jej nie pasuje, to zwiewa na kanapę, gdzie młody nie ma wejścia, i stamtąd go zaczepia. Zdjęcia wieczorem. :)

PS. Młodą wykąpałam na noc, szamponem Bayera, zawinęłam w ręcznik i suszyłam pod kaloryferem. Po godzinie była suchutka i pachnąca. Po następnym spacerku była znowu morka i brudna, ale przynajmniej pozbyłyśmy się schroniskowego smrodku.

Posted

jestem :) po chorobie dopiero ogarniam ;)
śliczna jest :) i świetnie się bawią sznurkiem!!! ja moje musiałam tego uczyć i to sprytem, bo starsza ogólnie woli bawić się ze mną niż z młodą... kurcze, u mnie wprowadzenie nowego psa przy charakterze starszej suni to była mordęga... podkradanie z misek to najmniejszy z problemów, ale ja nauczyłam gdzie czyja miska stoi i konsekwentnie tego przestrzegałam i dzisiaj nie ma z tym problemów, mimo przeprowadzki ;) czasem już po jedzeniu sprawdzą, czy aby napewno w drugiej misce nic nie zostało ;)
a z tymi szwami to powiem Wam szczerze, że moje psiaki już po 4 dniu to się powoli bawiły, ale byłam praktycznie codziennie u weta i on jakoś nie oponował, a mam dobrego zaufanego weta. miała się nie przemęczać, na początku nie chciała chodzić na spacery tylko króciutkie, ale jak już się lepiej czuła to nawet się ze sobą trochę ganiały... uspokajałam je, ale było ciężko bo się chciały bawić... przy następnej będę bardziej stanowcza...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...