Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak rozumiem adopcja asta poczeka dopóki Dira nie znajdzie się już u mamy? I jeszcze pytanie w jakim mieście miałaby zamieszkać Dira? W wakacje będę jechać jak zwykle do znajomych do Fr, mogę zahaczyć na wizytę poadopcyjną, bo i tak jadę przez Niemcy. Mam też wizytę poadopcyjną w Utrecht w Holandii, więc jakoś sobie to rozplanuję. Tak jak pisałam wcześniej - nie mam już więcej uwag co do adopcji. Jeśli tylko pani zgadza się na wizyty i będzie nas informować co u Diry słychać
Jeśli chodzi o asty to przepraszam, ale jestem ostrożna - asty nie są łatwe w kontaktach z innymi psami

  • Replies 210
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='epe']Droga cioteczko Koro!
Oto polecany wątek,który powinien być traktowany jako vademecum dla osób raczkujących w adopcjach zagranicznych!
http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzieAE-wyadoptowujAE-c-poza-granice-Polski

Aby nie mieć potem wyrzutów sumienia,że zbyt szybko,pochopnie i łatwowiernie wysłano psa ,po którym może ślad zaginąć!
Przede wszystkim trzeba mieć pewność,że będzie się miało stały kontakt z osobą adoptującą psa,lub organizacją,która psu znalazła dom i ma z nim stały kontakt!
Przecież i za granicą zdarzają się nieudane adopcje i gdzie wtedy wróci pies? Zostanie wyrzucony przy granicy polskiej?
Bo właśnie i o tym można przeczytać w polecanym przeze mnie wątku!

wątek z podanego linka nie do przerobienia, 120 stron...

Posted

Wychodzi na to ,że wiekszosc jest z apod 2 warunkami:

1. Kontakt do mamy i kontakt z mama (również jej adres)
2. Przełożenie adopcji astka do min. 15 grudnia, dopóki mama nie zabierze Diry.

CZekamy wciąż na nowsze zdjecia no i pojawienie sie P.Karoliny na wątku.

Posted

Jestem, jestem!

Oczywiście wizyta poadopcyjna jak najbardziej, szczegóły do dogadania na PW. Mama ma też gg, więc myślę, że nie będzie problemu, żeby wybrana osoba (myślę, że Kizimizi) na bieżąco informowała się o sunię.

A to nasza Zołza pozująca dziś na kanapie:

Posted

To tylko trzymać kciuki,aby obie kudłate panny się dogadały!
Większość kudłaczy ma swoje charakterki -niekoniecznie są przytulankami! A Dira nie wiadomo jaka jest naprawdę!
W schronie każdy pies zachowuje się inaczej,niż potem w domu!
Napewno jedna z nich będzie chciała być ważniejsza

Posted

Jeżeli dotychczasowa sunia jest przyjacielsko nastawiona do zwierzaków to nie powinna okazywać agresji wobec nowego przybysza. A Dira jako młododsza i wiekiem i w stadzie nie powinna chcieć sie panoszyc. No i fakt, ze nowe miejsce dla niej. no chyba, ze by chciała to starsza sunia ja ustawi:razz:
Na plus, ze obie sa po sterylce. Mi sie berdzo podoba, ze Pani zdaje sobie sprawe z tego, ze psy nie muszą sie od razu polubic i nie wyklucza porad fachowca jeśli zajdzie taka potrzeba.

U mnie starsza suczka nie tolerowała swojej córki, najmłodszej z miotu, która została z nami. Okazałao sie ze jej wrogie nastawienie spowodowane jest tym, ze starsza czuła sie najnormalniej zazdrosna bo młodej okazywaliśmy więcej uwagi a ta zaczynała się panoszyć.
Jak podrosła matka ją ustawiła (oczywiiscie bez agresji) i relacje wróciły do takich jakie narzuciła swojemu "stadu" gdy jeszcze był w komplecie.
Teraz nie mogą bez siebie żyć, właśnie "bezdomniaka" na jednej wycieraczce robią:)

Posted

Dira a teraz KAdu albo Kadi, została zaadoptowana, ubrana w czerwone szeleczki, odprowadzona do pociągu i przed 14 pojechała do swojego nowego domu!:)

Psinka nie wiedziała co ma zarobić kiedy Karolina wzięła ją na rece i zaczęła przytulać. Przez cały zcas podpisywania dokumentów Sunia kręciłą sie po pokoju, rozglądałą i nie była pewna co sie dzieje. Piesek ogólnie bardzo wystraszony całą sytuacją. :roll:

Gdy wyszliśmy już ze schroniska to rozglądała sie na wszystkie strony bo nie wiedział co sie z nią dzieje. Pewnie myślała "zabierają mnie czy tylko space? gdzie ja wogóle jestem?" ;) Ale trzeba przyznać, zę mimo iż na początku niepewnie to z każdą minutą coraz ładniej zaczynałą chodzic na smyczy. W którymś momencie sie zagadałysmy, patrzę aona idzie sobie z ogonkiem do góry jak królowa:evil_lol: Na początku go chowałą pod siebie.

Kiedy byłyśmy w zoologicznym to widać było, ze nie wie co sie dzieje bo nagle wszyscy nad nią stali, głaskali i jakieś szeleczki mierzyli. :lol:
Każdy kto ją zobaczył i usłyszał, ze ze schroniska jest nie chciał wierzyć bo taka piękna!

Odprowadziłam dziewczyny na pociąg, porobiłam pożegnalne fotki i wróciłam do domu opisać dzień.

Dirę czeka kąpiel i czesanie (ciekawe jak jej się spodoba:razz: ?) a pozniej sciagnięcie szwów. rana ładnie sie goi.

Posted

już na kwarantannie mi się spodoba ła, wiedziałąm, że szybko dom znajdzie, dzięki temu oczku, biała księżniczka :)
powodzenia w nowym życiu!! szczęściaro!

Dira po czesku znaczy- oko. Stąd jej dogomaniackie imię. Było :)

Posted

Wiecie co, na tych jej poprzednich zdjeciach nie było widać jaka sunia jest ładna.
Tutaj dopiero widać jaka sunia jest śliczna, jakie ma cudne te oczka :).



A nie porobiłyście przypadkiem zdjeć Mopowi i Kudłaczowi ? Dobre zdjęcia naprawde dużo dają !

Dużo szczęścia i miłości w nowym domu :).

Posted

Jesteśmy w domu. Młoda śmierdzi jak nieboskie stworzenie, ale nie chce jej fundować za dużo stresów jednego dnia, kąpiel musi zaczekać. Dostała saszetkę karmy (prezent od Pani z Zoologicznego), rzuciła się, jakby tydzień nic w pysku nie miała, potem wyczyściła miskę młodego. Na spacerkach piękna współpraca, w domu szczekawka pospolita. A teraz się tłuką, chaos, jazgot i w ogóle zaraz któreś wyląduje w łazience, bo mi już uszy pękają... ;)

Próbowałam porobić zdjęcia, ale ciężko jest uchwycic jedno i drugie w obiektywie, właściwie to ciężko jest nawet uchwycić jedno albo drugie, przysięgam że ilekroć wycelowałam aparat, któryś pies był w obiektywie... Co wyszło na zdjęciu, to poniżej...





Posted

hehehe

tylko piesek ze schronu powinien być karmiony bardzo ostrożnie, nie wolno mu dawac rezeczy ciężkostrawnych, zbyt udziwnionych. najlepiej trzymać pierwsze dni na ryżu z kurczakiem i marchwią. jeśli ma rozwolnienie po tym czymś, co jadłą w schronie

Posted

Wsuwa Bosha dla szczeniaków, kupkę będę obserwować. Jutro idziemy do doktora na 'przegląd techniczny', przy okazji zapytamy, jaka karma dla niej będzie najlepsza. Poki co psi poszli spać, a ja siedzę i boję się poruszyć, żeby nie obudzić, bo znowu się zacznie ganianie i wrzaski dzikie...

EDIT: Spiąca Cuddy. Otworzyła oko kiedy usłyszała bzzzt wysuwanego obiektywu.

Posted

W schronie dostawała suche, więc u mnie też suche, ale nie miałyśmy kiedy pójść do dobrego sklepu, a w ogólnospożywczym tutaj mają tylko nieskopółkowe karmy, jakieś Pedigree Pal, całe kolorowe od chemii... To już wolę, żeby póki co zjadła Bosha dla szczeniorów, jutro dostanie Bosha dla dorosłych niedużych, chyba że doktor zaleci jej coś specjalnego. Jest padnięta, ale zadowolona, odgryza się młodemu, który ją nieustannie podskubuje. Właśnie wróciliśmy ze spacerku, kupki jeszcze nie było.

Posted

Faerie!
Super relacja i zdjęcia! To się Twój mały ucieszył,ze ma z kim poszaleć - serdecznie Ci "współczuję",ale do 15.XII musisz wytrzymać.
Sunia cudniasta -to niebieskie oczko -dla mnie cudo!
Czy Twoja mama nie oszaleje,jak sunie zaczną zabawy i szczekanki?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...