leni356 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Jak rozumiem adopcja asta poczeka dopóki Dira nie znajdzie się już u mamy? I jeszcze pytanie w jakim mieście miałaby zamieszkać Dira? W wakacje będę jechać jak zwykle do znajomych do Fr, mogę zahaczyć na wizytę poadopcyjną, bo i tak jadę przez Niemcy. Mam też wizytę poadopcyjną w Utrecht w Holandii, więc jakoś sobie to rozplanuję. Tak jak pisałam wcześniej - nie mam już więcej uwag co do adopcji. Jeśli tylko pani zgadza się na wizyty i będzie nas informować co u Diry słychać Jeśli chodzi o asty to przepraszam, ale jestem ostrożna - asty nie są łatwe w kontaktach z innymi psami Quote
kora78 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 [quote name='epe']Droga cioteczko Koro! Oto polecany wątek,który powinien być traktowany jako vademecum dla osób raczkujących w adopcjach zagranicznych! http://www.dogomania.pl/threads/89321-Co-powinnismy-wiedzieAE-wyadoptowujAE-c-poza-granice-Polski Aby nie mieć potem wyrzutów sumienia,że zbyt szybko,pochopnie i łatwowiernie wysłano psa ,po którym może ślad zaginąć! Przede wszystkim trzeba mieć pewność,że będzie się miało stały kontakt z osobą adoptującą psa,lub organizacją,która psu znalazła dom i ma z nim stały kontakt! Przecież i za granicą zdarzają się nieudane adopcje i gdzie wtedy wróci pies? Zostanie wyrzucony przy granicy polskiej? Bo właśnie i o tym można przeczytać w polecanym przeze mnie wątku! wątek z podanego linka nie do przerobienia, 120 stron... Quote
kizimizi Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 Wychodzi na to ,że wiekszosc jest z apod 2 warunkami: 1. Kontakt do mamy i kontakt z mama (również jej adres) 2. Przełożenie adopcji astka do min. 15 grudnia, dopóki mama nie zabierze Diry. CZekamy wciąż na nowsze zdjecia no i pojawienie sie P.Karoliny na wątku. Quote
Faerie Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Jestem, jestem! Oczywiście wizyta poadopcyjna jak najbardziej, szczegóły do dogadania na PW. Mama ma też gg, więc myślę, że nie będzie problemu, żeby wybrana osoba (myślę, że Kizimizi) na bieżąco informowała się o sunię. A to nasza Zołza pozująca dziś na kanapie: Quote
epe Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 To tylko trzymać kciuki,aby obie kudłate panny się dogadały! Większość kudłaczy ma swoje charakterki -niekoniecznie są przytulankami! A Dira nie wiadomo jaka jest naprawdę! W schronie każdy pies zachowuje się inaczej,niż potem w domu! Napewno jedna z nich będzie chciała być ważniejsza Quote
kizimizi Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Jeżeli dotychczasowa sunia jest przyjacielsko nastawiona do zwierzaków to nie powinna okazywać agresji wobec nowego przybysza. A Dira jako młododsza i wiekiem i w stadzie nie powinna chcieć sie panoszyc. No i fakt, ze nowe miejsce dla niej. no chyba, ze by chciała to starsza sunia ja ustawi:razz: Na plus, ze obie sa po sterylce. Mi sie berdzo podoba, ze Pani zdaje sobie sprawe z tego, ze psy nie muszą sie od razu polubic i nie wyklucza porad fachowca jeśli zajdzie taka potrzeba. U mnie starsza suczka nie tolerowała swojej córki, najmłodszej z miotu, która została z nami. Okazałao sie ze jej wrogie nastawienie spowodowane jest tym, ze starsza czuła sie najnormalniej zazdrosna bo młodej okazywaliśmy więcej uwagi a ta zaczynała się panoszyć. Jak podrosła matka ją ustawiła (oczywiiscie bez agresji) i relacje wróciły do takich jakie narzuciła swojemu "stadu" gdy jeszcze był w komplecie. Teraz nie mogą bez siebie żyć, właśnie "bezdomniaka" na jednej wycieraczce robią:) Quote
kizimizi Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Adopcja będzie dziś koło 12, czekam na Karolinę w mieście. Potem Dira jedzie do swoejgo tymczasowego domku poznać szczeniora i czekać ok. 2 tyg. na mamę. Quote
kizimizi Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Dira a teraz KAdu albo Kadi, została zaadoptowana, ubrana w czerwone szeleczki, odprowadzona do pociągu i przed 14 pojechała do swojego nowego domu!:) Psinka nie wiedziała co ma zarobić kiedy Karolina wzięła ją na rece i zaczęła przytulać. Przez cały zcas podpisywania dokumentów Sunia kręciłą sie po pokoju, rozglądałą i nie była pewna co sie dzieje. Piesek ogólnie bardzo wystraszony całą sytuacją. :roll: Gdy wyszliśmy już ze schroniska to rozglądała sie na wszystkie strony bo nie wiedział co sie z nią dzieje. Pewnie myślała "zabierają mnie czy tylko space? gdzie ja wogóle jestem?" ;) Ale trzeba przyznać, zę mimo iż na początku niepewnie to z każdą minutą coraz ładniej zaczynałą chodzic na smyczy. W którymś momencie sie zagadałysmy, patrzę aona idzie sobie z ogonkiem do góry jak królowa:evil_lol: Na początku go chowałą pod siebie. Kiedy byłyśmy w zoologicznym to widać było, ze nie wie co sie dzieje bo nagle wszyscy nad nią stali, głaskali i jakieś szeleczki mierzyli. :lol: Każdy kto ją zobaczył i usłyszał, ze ze schroniska jest nie chciał wierzyć bo taka piękna! Odprowadziłam dziewczyny na pociąg, porobiłam pożegnalne fotki i wróciłam do domu opisać dzień. Dirę czeka kąpiel i czesanie (ciekawe jak jej się spodoba:razz: ?) a pozniej sciagnięcie szwów. rana ładnie sie goi. Quote
kizimizi Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Taka jestem ładna: A takie mam oczka: Quote
kizimizi Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 mama problem z dodawaniem zdjec i z zakladki url i z kompa.CZy tylko ja? Po cholere zrobili te zmiany na dogo! Quote
kora78 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 już na kwarantannie mi się spodoba ła, wiedziałąm, że szybko dom znajdzie, dzięki temu oczku, biała księżniczka :) powodzenia w nowym życiu!! szczęściaro! Dira po czesku znaczy- oko. Stąd jej dogomaniackie imię. Było :) Quote
Evelka Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Dopiero teraz trafiłam na ten wątek, ale Dira jest naprawdę niesamowita i przepiękna! Wspaniale, że znalazła już nowy, dobry dom:) Powodzenia! Quote
leni356 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Cudownie wygląda :) Powodzenia w nowym życiu.. Quote
Onaa Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Wiecie co, na tych jej poprzednich zdjeciach nie było widać jaka sunia jest ładna. Tutaj dopiero widać jaka sunia jest śliczna, jakie ma cudne te oczka :). A nie porobiłyście przypadkiem zdjeć Mopowi i Kudłaczowi ? Dobre zdjęcia naprawde dużo dają ! Dużo szczęścia i miłości w nowym domu :). Quote
Faerie Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Jesteśmy w domu. Młoda śmierdzi jak nieboskie stworzenie, ale nie chce jej fundować za dużo stresów jednego dnia, kąpiel musi zaczekać. Dostała saszetkę karmy (prezent od Pani z Zoologicznego), rzuciła się, jakby tydzień nic w pysku nie miała, potem wyczyściła miskę młodego. Na spacerkach piękna współpraca, w domu szczekawka pospolita. A teraz się tłuką, chaos, jazgot i w ogóle zaraz któreś wyląduje w łazience, bo mi już uszy pękają... ;) Próbowałam porobić zdjęcia, ale ciężko jest uchwycic jedno i drugie w obiektywie, właściwie to ciężko jest nawet uchwycić jedno albo drugie, przysięgam że ilekroć wycelowałam aparat, któryś pies był w obiektywie... Co wyszło na zdjęciu, to poniżej... Quote
kora78 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 hehehe tylko piesek ze schronu powinien być karmiony bardzo ostrożnie, nie wolno mu dawac rezeczy ciężkostrawnych, zbyt udziwnionych. najlepiej trzymać pierwsze dni na ryżu z kurczakiem i marchwią. jeśli ma rozwolnienie po tym czymś, co jadłą w schronie Quote
Faerie Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Wsuwa Bosha dla szczeniaków, kupkę będę obserwować. Jutro idziemy do doktora na 'przegląd techniczny', przy okazji zapytamy, jaka karma dla niej będzie najlepsza. Poki co psi poszli spać, a ja siedzę i boję się poruszyć, żeby nie obudzić, bo znowu się zacznie ganianie i wrzaski dzikie... EDIT: Spiąca Cuddy. Otworzyła oko kiedy usłyszała bzzzt wysuwanego obiektywu. Quote
kora78 Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 wykończona wrażeniami. grzecznie na swoim posłanku :) szczeniakowe dla dorosłego psa nie za dobre. żeby tylko żołądek nie zrobił rewolucji ;) Quote
Onaa Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Chyba najlepiej faktycznie kurczaczek z ryżem i marchewką, zdrowe i smaczne :). Quote
Onaa Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Nie ma co chwilę zmieniać karmy czy rodzaju jedzenia, lepiej żeby się żołądeczek przyzwyczaił. Quote
Faerie Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 W schronie dostawała suche, więc u mnie też suche, ale nie miałyśmy kiedy pójść do dobrego sklepu, a w ogólnospożywczym tutaj mają tylko nieskopółkowe karmy, jakieś Pedigree Pal, całe kolorowe od chemii... To już wolę, żeby póki co zjadła Bosha dla szczeniorów, jutro dostanie Bosha dla dorosłych niedużych, chyba że doktor zaleci jej coś specjalnego. Jest padnięta, ale zadowolona, odgryza się młodemu, który ją nieustannie podskubuje. Właśnie wróciliśmy ze spacerku, kupki jeszcze nie było. Quote
epe Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Faerie! Super relacja i zdjęcia! To się Twój mały ucieszył,ze ma z kim poszaleć - serdecznie Ci "współczuję",ale do 15.XII musisz wytrzymać. Sunia cudniasta -to niebieskie oczko -dla mnie cudo! Czy Twoja mama nie oszaleje,jak sunie zaczną zabawy i szczekanki? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.