Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W domku jeszcze nie bylam. Bede tam zawozic nawigacje, jak sie zdecyduja jechac, bo obiecalam im pozyczyc. ;-) Nikt tam nie mowi po polsku... byc moze pojedzie jeszcze kolezanka tej pani-Polka, ewentualnie ja- w zaleznosci od czasu, albo sama pani z corka i wtedy trzebaby kogos, kto troche cos po niemiecku opowie. Gdyby Saba z jakiegos powodu nie pasowala, to beda chcialy tez inne psy zobaczyc... ale jak narazie to sa zakochani wszyscy w Sabie ;-)
Tak po cichu, to myslalam, ze moze sekkmet ze swoim chlopakiem mogliby tez wam potowarzyszyc- oni wspominali, ze mowia po niem. :)

  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kurcze, ja myślałam, że Saba ma ogłoszenie na stronie schroniska, a tu takie niemiłe zaskoczenie.
Już zamieściłam. Tylko muszę uzupełnić informację. Czy Ona jest sterylizowana. Czy mogę Wykrywa dołączyć filmiki do ogłoszenia, bo ze zdjęć już skorzystałam

I czy filmiki Bacy też mogę dorzucić do jego ogloszeń?

Posted

Widziałam, że Saba nie jest ogłoszona na stronie schroniska, ale nie dopominałam się, bo ... ciągle wierzę w tą zagraniczną adopcję. Saba jest wysterylizowana. Oczywiście, możesz dołączać co Ci pasuje :lol:.

Posted

Pani Antonia chcialaby jutro przyjechac :) Wyjezdzaja rano i kolo poludnia beda w schronisku. Sekkmet czy mozecie tam ich przyjac i sunie pokazac? Wazne tez, aby byly ewentualnie wszystkie dokumenty dostepne, jakby chcieli sunie zabrac. Mam nadzieje, ze juz sie nic nie zmieni, ale bede jeszcze dzisiaj wieczorem z nimi rozmawiac. :)

Posted

laikinia napisał(a):
Bede po godz. 20 u nich, pogadamy troche o szczegolach, obejrze domek i dam im navi, aby napewno do was dotarli ;-)


I jak domek sprawdzony :mad:, podtrzymują decyzję o jutrzejszym przyjeździe?

Posted

Pani b. mila, studiuje psychologie... coreczka nie chciala spac, bo jeszcze czekala na mnie - posprzatala specjalnie pokoj, bo chciala go pokazac ;-) Sa tam dwa koty- obeznane z psami, dwie mini jaszczurki w terrarium i dwie rybki w akwarium. To jest absolutnie pro zwierzecy dom i jesli Saba dogada sie z kotami, a sa slodkie, to bedzie miala z pewnoscia kochajacy domek. Na scianach sa zdjecia z psami - tez brane ze schroniska. Jedna sunie mieli b. wycofana (byla bita, zyla w melinie) i duzo z nia pracowali, aby zaufala mezczyznie... Tak wiec jest duzo zrozumienia dla ewentualnych poczatkowych trudnosci i mysle, ze sunia bedzie miala b. dobrze, jak sie juz zadomowi :)
Trzymam kciuki, aby sie jutro wszystko udalo i jakby co jestem pod tel. i pani Antonia ( corka ma imie Mia) moze do mnie zadzwonic :)

Posted

Laikinia cudowna wiadomość! Ja tez chyba nie pójdę spać, bo nie będę mogła zasnąć :oops:. Jak myślisz o której godzinie możemy spodziewać się pani Antoniny w schronisku?
Dzisiaj uprzedziłam już schronisko o ewentualnej wizycie i prosiłam o przygotowanie niezbędnych dokumentów. Gdy dojdzie do adopcji to myślę, że najlepiej będzie podpisać dwie umowy: niemiecką i polską.
Piszę też do Ciebie PW

Posted

Planuja zajechac ok. 12.00, ale to tak plus- minus ;-) Powiedzialam, aby weszla i po niem. sie zapytala o Sabe, wiec ktos juz ja tam do was pokieruje... wiadomo, to sa takie improwizacje, ale bez obawy- dacie sobie rade- to jest b. fajna kobietka, taka troszke alternatywna, a to sa u nas z reguly te b. prozwierzece osoby :)

Posted

[quote name='sekkmet']Saba pojechała do domku :)

Tak :loveu:.
Przyjazd pani trochę się opóźniał, niepokoiłam się czy się dojadą. Dodatkowo w mieście były pozamykane drogi, mamy Winobranie, coroczne święto miasta, dzisiaj ulicami szedł winobraniowy korowód.
Pani Antonia z rozkoszną córeczką dojechały i poszliśmy z psami na spacer. Borys, towarzysz z klatki, również nam towarzyszył. Saba jest tak łagodna suczką, że bez oporów dałam ją pani Antoninie do prowadzenia. Później byliśmy na wybiegu. Tutaj szczególnie dziękuję znajomym sekkmet, wspaniałe chłopaki :Cool!: dzięki którym możliwe było porozumienie się z panią Antonią. Nie powinno się chwalić dnia przed zachodem słońca, mimo wszystko napiszę, że bardzo podoba mi nowa pani Saby i z pełnym zaufaniem powierzyłam jej nasza rudą piękność.













Czy nie wydaje Wam się, że Saba się uśmiecha?




Długa droga przed dziewczynami, Saba nie za bardzo miała ochotę siedzieć na tylnym siedzeniu. Ciekawa jestem jak zniosła podróż i czy spodoba jej się nowy domek.

Ode mnie na koniec: kocham cię Sabuniu, życzę ci w nowym domku dużo miłości, czułości i wielu wspaniałych, szczęśliwych lat przy boku kochającego człowieka. A nowemu domkowi kłaniam się nisko i dziękuje z głębi serca :Rose:.

Posted

Ciesze sie bardzo dla Saby... w koncu po tylu latach i ona sie doczekala, a tak b. zasluzyla na troche ciepla domowego... zaraz bede wydzwaniac i dowiem sie czy juz dojechaly i jak koty... :)

Posted

Dzwonilam i wlasnie wchodzily do domu- zmeczone i szczesliwe...:loveu: :) Saba chciala przez pierwsze minuty jazdy przejsc do przodu samochodu, ale po chwili polozyla sie i spala. Zrobily przerwe na siku i spacer i Saba dalej spala grzeczniutko- podroz odbyla sie absolutnie bez problemu. W Berlinie poszly z nia jeszcze na dlugi spacer w parku i wybiegaly sunie, aby byla juz porzadnie zmeczona na noc ;-) Mia jest Saba zachwycona. :loveu:
W domu Saba koty ignoruje, albo ostroznie oglada... Jak na razie nie widac zadnej agresji i wszyscy sie ciesza. Jutro w poludnie pojade tam odebrac navi i zobacze jak Sabunia spedzila pierwsza noc w domku. :)
Szkoda, ze nie bylo mnie z wami w schronisku, ale musialo byc fajnie. Wielkie dzieki dla was wszystkich, ze tak sie dziewczynami zajeliscie- maja bardzo mile wrazenia z Polski :loveu::loveu::loveu:

Posted

Super! To cudowna wiadomość. Chłopcy moi także dziękują, że mogli pomóc, mówią, że czują się naprawdę spełnieni. Dawid powiedział, że jak tylko ureguluje sprawę z praktykami w kancelarii prawnej to zacznie przychodzić do schroniska. Po czym pobiegł szybko do domu, bo powiedział, że poczuł jeszcze większą potrzebę przebywania w tej chwili ze swoim psem :)
Mam nadzieję, że to jest ostateczny "happy end" Saby.

Mam nadzieję, że to nieostatnia nasza adopcja zagraniczna :)
Dzięki wielkie Laikinia!

Posted

Bylam dzisiaj u Saby- sunia jest cudowna :loveu:- myslalam ze jest wieksza ;) , nie nabrudzila jak narazie, ale przeszukala w nocy kosz na smieci :evil_lol:. Ogolnie mowiac tylko by jadla... :) Z kotami jest troche zamieszania, Saba lazi za nimi, wpycha sie praktycznie na nie, one sie denerwuja, ona wtedy szczeka... Troche sie pani Antonia pzestraszyla, ze moze sie nie dogadaja, ale jak tak posiedzialam z nimi i poogladalam,to ochrzanilam troche konkretniej Sabe jak zaczela sie na kota pchac :mad: :oops: ;) (zeby nie bylo, ze tylko pani jest zla... ;-)) - i sunia zaczela sie interesowac bardziej pilka i koty juz ignorowala. Mysle, ze sie dogadaja, ale pare dni to potrwa- Saba musi troche sie poustawiac w rodzinie, a pani Antonia jak to psycholog "ma pelne zrozumienie dla zachowania Saby" bo ona taka biedna, po tylu latach w zamknieciu itd...:roll: ;-) Wiec musialam jej troche dodac odwagi, ze oprocz miziania, musi Sabe nauczyc "regulaminu" zycia w rodzinie i wtedy wszyscy na tym skorzystaja. :) Na szczescie jedna kotka jest b. psoodporna i sie nie zniecheca "napadami"- dalej lazi jakby nigdy nic Sabie kolo nosa, wiec mysle, ze w koncu bedzie to dla psa normalka i sie wszyscy uspokoja.

Dzwonilam wlasnie i Saba byla juz caly dzien odprezona i kotka tez. Tylko drugi kot obrazil sie i nie wychodzi z drugiego pokoju, ale mamy nadzieje, ze i on szybko nabierze zaufania do suni :) Pani jest teraz bardziej odwazna i mowi Sabie glosniej fuj, jak sunia cos kombinuje np. chce przeszukiwac kazdy kosz na smieci na spacerze :mad:;););)
Podsumowujac: rodzinka jest zaaaakochana w Sabie i mam nadzieje, ze jej nie rozpuszcza za bardzo, bo o to, ze jej tam dobrze bedzie, nie musimy sie wogole martwic :loveu::loveu::loveu:





Posted

Cieszę się, że nie było problemów w podróży. Do zalet Saby można dopisać następną: ładnie jeździ samochodem :evil_lol:.
Sabunia sześć lat przesiedziała w schronie, nie wiadomo jakie też miała życie wcześniej, więc nietrudno sobie wyobrazić jakie to nowe życie jest dla niej inne. Mam nadzieję, że szybko się w nim odnajdzie i dostosuje do nowych warunków. Niecierpliwie czekam na każdą nową wiadomość. Pozdrowienia dla pani Antoni i córeczki.

Posted

Spóźniłam się z tym swoim wcześniejszym postem.

Laikinio cudowne to wszystko co piszesz i dzięki za fotki. Pani Antonia nie może folgować Sabie dlatego , że ona taka biedna i itd. Od pierwszej chwili niech daje psu wskazówki co mu wolno a czego nie, jak trzeba to podnieś głos, karcić słownie za każde niepożądane zachowanie. Saba jest bardzo karną suczką i szybko powinna dostosować się do nakazów i zakazów. I oczywiście nie żałować pochwał i nagród, gdy jest grzeczna.
W schronisku Saba też była ciągle głodna, miałam nawet wrażenie, że nie przyswaja tego co je, wiadomo schroniskowe jedzenie jest przeważnie nie najlepsze.
Na koty była wczoraj sprawdzana, ale w kociarni interesowały ja tylko pełne kocie miski. Nie można było jej od nich odciągnąć, kocurka używanego do testów z psami (bo jedyny nie ucieka) po prostu nie widziała. Wyciągnęliśmy wniosek, że koty są jej obojętne.

Posted

Bedzie dobrze :) Sunia jest przeslodka, a na spacerze pani Antonia rozmawiala z jedna pania goldenka, ktorego ma od szczeniaka i on tez jest "smieciarz" mimo, ze rodowodowy... :cool1: a na dodatek ucieka i sie nie slucha... Saba wiec pobila go grzecznoscia na starcie i pani Antonia byla b. dumna ;-);-);-)

Tak na marginesie- naszego bernardyna ludzie tez podziwiaja na ulicy, bo on taki grzeczny, a przeciez second-hand chlopak i my nic nie musielismy wielkiego przy nim robic... te skarby z odzysku sa najlepsze :iloveyou:

Posted

Zastanawiam się, kiedy pani zdecyduje się na kąpiel Saby (a może już nie wytrzymała :evil_lol:), znamy wszyscy ten zapach schroniskowych psów. W schronie go się tak nie czuje, ale po rzeczach, które mamy na sobie wiemy, że po powrocie do domu rozsiewany niesamowity aromat. Na miejscu nie było czasu ani możliwości, chociaż ... gdybym spodziewała się, że przyjazd się opóźni to kto wie czy nie próbowalibyśmy ją kąpać na placu :oops:.

Posted

Wczoraj wieczorem rozmawialam z Antonia - Saba jest na dworze perfect, a w domu to sa fazy: albo jest odprezona i spokojna i nie dreczy kotow... albo jest napieta i obserwuje, pcha sie do kota, a jak przebiega obok niej, to lapie za tylek... nigdy z przodu, zawsze probuje szczypnac z tylu... Pani Antonia jest teraz konsekwentna i chce Sabie jeszcze do pomocy kupic takie krople ziolowe (Bacha chyba) ktorymi sie kropi psa, albo obroze i maja mu pomoc sie odprezyc ;-) Zobaczymy, ale mysle, ze bedzie dobrze. Saba robi duze postepy, a jak bedzie wykapana, to jeszcze sie lepiej poczuje... :)

Posted

Dziękuję laikinio za bieżące informację. Nie ukrywam, że trochę mnie martwi zachowanie Saby, czy p. Antonia się nie zniechęci, czy starczy jej cierpliwości. Czy to "pchanie się do kota" i szczypanie z tyłu jest agresywne, czy Saba reaguje w tym momencie na "nie wolno" , "fuj" czy jakieś inne (niemieckie) słowo wypowiedziane stanowczo i ostro?
Wiem, że początki na ogół zawsze przysparzają kłopotów, byłam niby psychicznie na to przygotowana ale ... w duchu chyba liczyłam, że z Sabą będzie inaczej. Trzymam kciuki cały czas.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...