enog_si_erdna Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Saba czy Nora? No właśnie, skąd to rozdwojenie jaźni? A stąd, że onegdaj pracownik schro, Pani Ela, pracująca dla wujka Wacka, poinformowała wolontariuszy, że ta suczka nazywa się Saba. Wolontariusze szybko podchwycili to imię, bo i sunia była miła. Saba, początkowo "zawieszająca się" przy wyjściach, z czasem nauczyła się chodzenia na smyczy, siadania na życzenie, a przede wszystkim dłuższych wypadów. Tymczasem, rok, może i później okazało się, przy okazji szczepień finansowanych przez I.D.Z., że Saba tak naprawdę nazywa się Nora.W tym momencie Sabcia reagowała już bezbłędnie na imię Saba. Co można napisać więcej o Sabie? Nie wiem, to po prostu średniej wielkości, spokojna suka, która nie wykazuje żadnej agresji do ludzi, psów, czy też innych zwierząt. Nie wiadomo jak zachowa się w domu, tylko dlatego, że już tyle lat męczy się w schronisku. Obserwuje, jak nowe psy przbywają do niego, adaptują sięm znajdują nowe domy, a ona, taka niezwykle spokojna, wciąż stoi i patrzy... Saba w schronisku jest bardzo chuda. Tak było prawie zawsze, gdy przebywała w tym miejscu. Z jednym, krótkim wyjątkiem. Mimo, że dostaje spore ilości karmy i jest odrobaczana, to wygląda wciąż kiepsko. Możliwe, że to efekt jakiejś alergii pokarmowej, w nowym domu problem do rozwiązania, ale przy ponad 200 zwierzętach w schronisku trudno o prawdziwądiagnozę. Czy tawyjątkowo spokojna suczka, co aż od 2004 roku przebywa w schronisku, znajdzie wreszcie swój prawdziwy, zasłużony dom??? Po kliknieciu na miniaturke powinna pojawic sie wieksza wersja fotki. Nr w rejestrze Zielonogórskiego Schroniska Dla Bezdomnych Zwierząt: 1220 W schronisku od 8.05.2004r. WYSTERYLIZOWANA! Telefon do schroniska: 068-324-98-98 -- Pozdrawiam! Quote
enog_si_erdna Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Po kliknieciu na miniaturke powinna pojawic sie wieksza wersja fotki. -- Pozdrawiam! Quote
wykrywka Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 http://www.dogomania.pl/threads/173932-Nowa-Dogomania?p=13554724&viewfull=1#post13554724 Może tam znajdziesz wytłumaczenie " niewidocznych fotek " Quote
wykrywka Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Udało mi się się wkleić fotkę Saby ( wyrywkowo, niby na próbę zdjęcie, chyba z 2008 roku ) Quote
wykrywka Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Widać naszą chudzinę! ( moje zdjęcie chyba za małe - próbuję większe ) W maju br. jeszcze nie była taka chuda chociaż żeberka już były widoczne. Na spacerku z kolegą - Borysem. Quote
enog_si_erdna Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Tu tez z Borysem. Swoja drogą dobrały się dwie chudziny... Quote
wykrywka Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Musimy zabrać się za ogłasznie Saby. Miałam to napisać już wczoraj : ereh_llits_si_erdna :cool3: Quote
enog_si_erdna Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Olleh akwyrkyw dna srehto! wykrywka napisał(a):Musimy zabrać się za ogłasznie Saby. Miałam to napisać już wczoraj : ereh_llits_si_erdna :cool3: No ba, Saba tak długo czeka, że powinna być już na każdej stronie ogłoszeniowej. Swoją drogą, przy ostatnim spacerze (fotki nie zrobiłem) miałem wrażenie, że Sabka wygląda nieco lepiej. Oby to efekt nowej karmy, bo bardziej wartościową kierownictwo schro zakupiło, jak poinformowali. Zresztą wygląda na to, że faktycznie inna, bo znika z misek błyskawicznie, a nie leży niedojedzona, gdy psiak chudy i łakomy na inną. Oby wszystkie schroniskowe psiaki w te zimne dni i nocy szybko poczuły dodatkowe kalorie i zabezpieczyły się sadełkiem na zimę :) Quote
wykrywka Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 enog_si_erdna napisał(a): Swoją drogą, przy ostatnim spacerze (fotki nie zrobiłem) miałem wrażenie, że Sabka wygląda nieco lepiej. Saba rzeczywiście wygląda dużo lepiej. Na spacerze zastanawiałam się czy to zasługa nowego, grubszego futerka ale stwierdziłam : ona przytyła:lol:. Zdjęć nie zrobiłam, o aparacie przypomniałam sobie po powrocie ze spaceru . Tuaj Saba korzystająca z ciepłych, zimowych promieni słonecznych: Ciałka jej przybyło. Pozostał ten przejmujący smutek w oczach. Quote
wykrywka Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Dzisiaj Saba nie załapła się na spcer :shake: , zabrakło mi czasu a nikt inny nie wyprowadził jej i Boryska ( nie było karteczki z dzisiejszą datą ). Obiecałam jej , że następnym razem wyjdą jako pierwsi. Tak krótko jesteśmy w schronisku, raptem 3 godziny a chciałoby się wyjść ze wszystkimi :-( . Quote
wykrywka Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Mam fotki z dzisiejszego spaceru, to je wkleję, ... tylko nie pytać się po co :shake: Ta piękna i bardzo łagodna suczka siedzi już tak długo w schronie. Na zdjęciach z kolegą z klatki- Borysem. Quote
wykrywka Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 [quote name='laikinia']Co sie dzieje z Saba? Ma juz domek? Niestety, Saba nadal w schronisku, jest wyjątkowo łagodnym psem, przyjacielska, ładnie chodzi na smyczy. Na spacerach wpatrzona w człowieka jak w obraz, po powrocie do klatki przymila się, łasi, prosi o głaskanie. Cud dziewczyna a mimo to niezauważona przez nikogo przez tyla lat. Quote
laikinia Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 Czy wiadomo jaka mala jest do innych psow, kotow i dzieci? Choc pewnie do dzieci moze byc, jezeli taka przytulasna z niej dziewczyna :) Quote
laikinia Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Dziewczyny, oglosilam Sabe w Berlinie- moze tutaj znajdzie sie kochajacy domek... trzymam kciuki za niunie :) Quote
wykrywka Posted August 3, 2010 Posted August 3, 2010 Witaj laikinia na martwym wątku Saby. Przeczytałam Twój post z 30 lipca z zapytaniem o stosunek Saby do innych psów, kotów oraz dzieci i ... nie odpowiedziałam, bo zorientowałam się w międzyczasie, że znajdujesz psom domki w Berlinie a ja .... bardzo boję się zagranicznych adopcji, tyle złego było o nich ostatnio na dogo. Dzisiaj prześledziłam wątki Joeyka, DeDe i Migotki na których widać efekty i to wspaniałe efekty Twojej pomocy co pozwoliło na trochę inne spojrzenie na "kwestię wywozu psów do Niemiec". Wracając do Saby to nie znajduję wytłumaczenia dlaczego ta sunia tak długo siedzi w schronie. Jest bardzo spokojna, zrównoważona, nigdy nie widziałam aby choć trochę zjeżyła się na inne psy. Ma w sobie taką niesamowitą delikatność i ciepło, na spacerkach posłuszna, uwielbia smakołyki. Pewnego razu po powrocie do klatki stwierdziłam, że wymaga wyczesania, Saba wskoczyła na budę a ja zabrałam się za jej czesanie. Nie sposób opisać jej ufności podczas zabiegu i chyba wdzięczności, bo cały czas siedziała spokojnie, przytulając się co chwilę i rozdając całusy a przy tym to jej spojrzenie czy przypadkiem nie robi czegoś złego. Saba jest z tych psów co przepraszają, że żyją i że mimo wszystko nadal chcą żyć. Quote
laikinia Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Ciesze sie, ze nie zrazilas sie do zagranicznych domkow. Nie wywoze setek psow w nieznane, ale oglaszam pojedyncze psy, ktore wlasnie gdzies sie zasiedza w schronisku i sa przez polskie domki niedostrzegane... Sama zdaje sobie sprawe, ze zagraniczne adopcje, to nie jest rozwiazanie problemu- nie wywieziemy przeciez naszych wszystkich bezdomniakow do Niemiec, ale dla paru moze uda sie znalezc w koncu upragniony domek... po 5 latach pomyslalam sobie, to mozna Sabe u nas oglosic... to chyba nie jest zbyt nagla decyzja :) Tyle lat byli Polacy "slepi", to teraz skorzysta na tym jakas niemiecka rodzina ;-) Wczoraj napisalam ogloszenie i wieczorem mialam juz 2 zapytania o Sabe :) Jedna to jest rodzina z 2 malych dzieci, kotem i suczka. Wszystkie zwierzeta so lagodne, dlatego musza byc pewni, ze Saba tez bedzie kochana i nic zlego nie zrobi. Troche to mi jest za duza odpowiedzialnosc- 2 suki moga sie nie polubic... Moze wypowiesz sie sama, co o tym myslisz. Druga to jest dziewczyna z malego miasteczka- dookola laki, lasy. Ma ona 9-miesiecznego labradora Marleya z ktorym jest codziennie 2 godz. na wybiegu dla psow. Opisuje, ze jest zaangazowana w ochronie zwierzat i jak zobaczyla zdjecia Saby, to sie w jej oczach natychmiast zakochala... one wygladaja "taaaakie wierne" :) Jeszcze nie rozmawialam z domkami, ale mysle, ze Saba by sie chyba do Marleya nadawala... co wy na to? Quote
wykrywka Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Niemożliwe, dwa chętne domki! Też wydaje mi się, że mogą być problemy przy dwóch suczkach ( ale raczej nie ze strony Saby :razz:), w przypadku psa chyba łatwiej, tym bardziej, że przebywa w kojcu z takim jednym "małym postrzeleńcem". Saba jest wysterylizowana (nie wiem, czy było to gdzieś napisane). Tak bardzo chciałabym żeby Saba znalazła domek, że chyba zbytnio się zagalopowałam, bo przecież nie ode mnie zależy, czy będzie wydana do zagranicznej adopcji. Jestem wolontariuszką i w dodatku tylko niedzielną, ale obiecuję, że jutro porozmawiam telefoniczne z szefową schroniska na ten temat, w przypadku zgody zorientuję się na jaką pomoc ewentualnie można liczyć i dam znać na wątku. Nie chciałabym aby Twój trud był daremny. Na razie serdeczne dzięki za zainteresowanie i chęć pomocy. Quote
laikinia Posted August 4, 2010 Posted August 4, 2010 Dobrze, piesek musialby miec paszport i chipa. Mam b.dobra umowe po niemiecku- mozna podpisac dwie, w obu jezykach. Przesle na maila, jakby wszystko z ustaleniami sie udalo. Dziewczyna podala mi juz adres, telefon i jest b.chetna na wizyte przed i poadopcyjna :) W sobote bede chyba jechala do Polski, to moglabym do niej zajechac i sprawdzic domek. Ale poczekajmy co na to powie schronisko ;-) Quote
wykrywka Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Szefowa schroniska nie sprzeciwia się adopcjom zagranicznym, dla niej liczy się dom i najważniejsze- ludzie - kochający psa i opiekujący się nim. Mamy zielone światło i zgodę na poszukiwanie domku dla Saby za granicą. I tutaj moja prośba: opisz proszę dokładnie jak wygląda taka adopcja, na co powinniśmy się przygotować, na co zwrócić uwagę i co jest w przypadku, gdy okaże się, że np.pies "nie dogadał się" z rezydentem lub nie spełnił innych oczekiwań. Jeśli można to prześlij wzór umowy adopcyjnej na e-mail: zgora@schronisko.net Quote
laikinia Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Umowe przeslalam :) Adopcja wyglada dokladnie tak jak w Polsce. Roznice stanowi "oplata ochronna" - 80 EUR- odstrasza niepowaznych ludzi i pozwala troche pokryc koszty adopcji- transport, paszport itp. Nieudana adopcja: wlasciwie jest tez tak jak w Polsce- rodzina nie moze pozbywac sie psa, lecz musi sie do nas zglosic, a my niestety musimy sie psem zajac i rozpoczac poszukiwania domku na nowo. Quote
wykrywka Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 [quote name='laikinia'] Nieudana adopcja: wlasciwie jest tez tak jak w Polsce- rodzina nie moze pozbywac sie psa, lecz musi sie do nas zglosic, a my niestety musimy sie psem zajac i rozpoczac poszukiwania domku na nowo. ... do nas zgłosić tzn. do kogo? ( może to pytanie wyda Ci się dziwne, ale nie czytałam umowy, otrzymało ją schronisko) Quote
laikinia Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Strona umowy bedzie schronisko, albo TOZ, nie wiem jak to w Zielonej G. jest zorganizowane. Ja podam swoje namiary jako osoba do kontaktu, kontroli itp. wiec pewnie do mnie by sie w pierwszym momencie zglosili. Mozemy rowniez podac inna osobe, jezeli tak by ktos chcial w schronisku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.