Jump to content
Dogomania

Bokserka Sonia - już w nowym domu!!!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 340
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Uffff! Nareszcie może mi się uda przekazać chociaż trochę informacji o mojej małej. Jak wiecie szczęśliwie dojechała z Poznania do Warszawy, w trakcie podroży była bardzo grzeczna i smacznie sobie spała. Na trasie
W-wa Siedlce zachowywała się znakomicie. Odebrałam ja od Jayo, mała trochę drżała, może z zimna a może była zestresowana. Ponieważ mieliśmy trochę czasu (byłam z synem) więc poszlismy na dworzec centralny. Tam przydybał nas policjant, okazało się, że nawet szczeniaczek musi nosić kaganiec, spisał moje dane i postraszył mandatem (ale przestępstwo, łatwiej ukarać właścicielkę pieska niz jakiegoś przestępce!). Opuściliśmy dworzec i poszliśmy na środmieście niosąc małą na rękach. W pociągu otuliłam ja w moje okrycie, wystawała jej tylko mordka. Spała sobie smacznie pochrapując głosno. Na szczęście nikomu to nie przeszkadzało. Wysiusiała się dopiero w Siedlcach po wyjściu z pociągu (kulturalna dziewczynka). W taksówce okazało się, że piesek może jechać ale tylko w kagańcu z aktualną książeczką zdrowia i w ............... bucikach. Czy słyszeliście o czymś takim? Na szczęście przepisy sobie a życie sobie i nie było problemu. W domku czekał na nią spóźniony obiadek, który spałaszowała z wielkim apetytem. Na a potem zaczęły się harce, które trwały do późnego wieczoru. Oczywiście Sonia nie spała w swoim kojcu tylko ze mną. Rozpychała się niesamowicie przyciskając mnie do ściany. W nocy nasiusiała na podłogę w pokoju, maleństwo było trochę oszołomione. Po przyjęździe odbyła swoja pierwszą sesję zdjęciową. Jest nie tylko śliczna ale także bardzo fotogeniczna. Właściwie nie potrafię opisać słowami jej wielkiego uroku. Dla mnie jest ona najpiękniejszą małą istotką. Jak wkleję zdjęcia ocenicie sami. Jest bardzo podobna do mojego poprzedniego boksia tylko ma ciemniejsze umaszczenie. Jest cudowna. Pierwszej nocy nad ranem trochę wędrowała po domu, była trochę oszołomiona. Druga noc minęła bardzo spokojnie. Czuje się już jak u siebie w domu. Właściwie tak, jakby tu była od zawsze. Adaptacja małego pieska jest natychmiastowa. Sońka jest wielkim pieszczochem i przytulanką. Jeżeli jej nie przytulam to ona sama upomina się o to. Codzienne mamy w domu wizyty znajomych, którzy chcą poznć nowego członka rodziny. Wszyscy są nią zachwyceni. Na forum mogę zaglądać dopiero późnym wieczorem a na dodatek, nie wiem dlaczego, bez przerwy byłam wylogowywana. Jest to mój piąty post i też nie wiem czy poleci? Piszę trochę chaotycznie, bo jeszcze emocje mnie nie opuściły. W imieniu mojej małej dziękuje wszystkim ciotkom za kobicowanie i trzymanie kciuków. GoniP za to, że mi zaufała i powierzyła małą, a także za to że podtrzywywała mnie na duchu, bo miałam już chwile zwątpienia. Kochanej Jayo za sprawnie zorganizowany transport i tak dograny, że mała trafiała dosłownie z rąk do rąk.
Muszę się nauczyć wklejania zdjęć bo chcę żebyście nie zapomniały o mojej małej. Postaram się dzisiaj wieczorem ponowić próbe. Dzięki Ci Aganiok. Oli też dziękuję za wielkie zainteresowanie.
Na razie tyle. Pozdrawiam was wraz z Sonią hau, hau, hau.

Posted

Wreszcie moge usiasc do kompa i nie myslec o pracy. Palilam sie do tego by podzielic sie swoimi myslami, ale czekalam na pomyslne zakonczenie akcji adopcyjno-transportowej, do konca nie wierzac, ze sie uda. A jednak, ku mojemu oslupieniu, tak sie stalo. Musze Wam powiedziec, ze nie zdawalam sobie dotad sprawy z mocy internetu, i z tego, ze wirtualne znajomosci moga byc takie inspirujace. Ze dogomania jednoczy cudownych ludzi, ktorzy, z malymi budzacymi gniew wyjatkami, pokazuja co w czlowieku najpiekniejsze - wielkie serce. Wszyscy, ktorzy interesowali sie losem Sonii, byli niesamowici. Intuicyjnie rowniez wiem, ze Dolly jest dla Sonii wymarzona wlascicielka, i pod Jej opieka Sonia nie zazna krzywdy, a wrecz przezyje swoje boksie zycie w harmonii i milosci. Ufam tez, ze Sonia dostarczy Dolly i Jej Rodzinie wiele radosci, i bedzie wiernym i wdziecznym przyjacielem. Zycze Wam wszystkim wszystkiego najlepszego. Moglabym pisac i pisac, ale przyszli goscie :lol: wiec tylko na koniec dodam, ze jestem bardzo szczesliwa, ze Sonia i Dolly juz sa razem. Czekamy na zdjecia i wiesci. Pozdrawiam i Dolly, wycaluj ode mnie Soniule!!!!

Posted

Dolly niestety nie poradzila sobie z wklejeniem zdjec i poprosila mnie o pomoc...zobaczcie jaka ona cudna:) z podziwu nie moglam wyjsc!!!







Boziuniu jaka ona piekna!!! chcemy zdecydowanie wiecej zdjec Dolly:D
a mala jest naprawde przecudna

Posted

Olu dziękuję ci bardzo za wklejenie zdjęć, dopóki się nie nauczę będę chyba zmuszona korzystać z twojej uprzejmości i zdjęcia będą się ukazywały za pośrednictwem twoim> Nastąpiła pełna aklimatyzacja Soni. Dzisiaj były w domu biegi bokserskie, Sońka poprzestawiała meble i zrolowała cały dywan, skakała wysoko jak kozica. Jest bardzo inteligentna, szybko się uczy. Umie już podawać łapkę, gdy potrzebuje się załatwić to zerka na smycz i idzie do drzwi. Wystarczy już chyba tych pochwał bo zaczynam was zanudzać. Ale musicie przyznać że jest piękna z duszą małego diabełka. Na razie tyle. Pozdrawiamy wszystkie ciotki hau, hau, hau.

Posted

Dolly nie ma problemu:) chetnie Ci pomoge hihi jeszcze doslownie trzy dni temu sama nie umialam ale pomoc Agi okazala sie zbawienna:) a info o Sonieczce nas nigdy nie zanudzisz:) chetnie o niej czytamy gdybys tylko poczytala co ja o swoim Dingusiu wypisywalam to bys dopiero powiedziala ale przechwalanki :D

A jesli chodzi o mala to po prostu cudenko:) gratuluje

Posted

Witajcie ciotki i cioteczki ( przydałby się jakiś wujek) mojej małej Sonieczki. Moja mała ma się bardzo dobrze, ma ogromny temperament i niespożyte siły, kto ma boksie ten zrozumie. Starałam się wczoraj coś napisać ale cały czas byłam wylogowywana, mam nadzieję, że dzisjaj będzie OK. Dzisiaj byłyśmy u weta, tylko po to żeby ją obejrzał. Z jednej strony pysia ma małą łysą polankę, zalecił obserwować poza tym to OK. Apetyt ma niesamowity, gdybym jej nie ograniczała to pochłaniałaby wszystko. Potrafi nawet ukraść ze stołu wędlinkę, mały złodziejaszek. Sonia ma już następne zdjęcia, jutro postaramy się zrobić w plenerze i chyba wyślę Oli.
Olu wyobraź sobie, że śledziłam losy twojego pieska i nie ukrywam, że mnie też bardzo się podobał, czytałam również twoje ochy i achy na jego temat i wcale ci się nie dziwię, że chwalisz go pod niebiosa wręcz byłoby dziwne gdybyś go nie chwaliła. Z przyjemnością to wszystko czytałam, mam nadzieje, że twój Dinguś ma sie dobrze. Jest mi bardzo miło, że moja Sonia wam się bardzo podoba. Przez mój dom przewija się mnóstwo znajomych żeby poznać nowego członka rodziny. Są nią zachwyceni. Pozdrawiamy wszystkie cioteczki i do następnych wiadomości.

Posted

Zapomniałam wcześniej was zapytać czy to normalne żeby taki maluszek jak moja Sonia tak głośno chrapał? Mój poprzedni boksio chrapał ale kiedy był już dużo starszy. I co wy na to?

Posted

Dolly, cudowne wieści!!
Bokserki potrafią chrapać niezależnie od wieku :lol:
Skorzystaj z okazji, jak przychodza znajomi zachwycać sie pieskiem, zapraszaj na Dogomanię, moze ktoś jeszcze da domek jakiejś potrzebującej istotce?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...