GoniaP Posted July 11, 2007 Author Posted July 11, 2007 dolly napisał(a): Wiwat Soniulka! Wiwat Dolly! Pozdrowienia od zawsze spragnionej wieści Ciotki z Poznania :loveu: Quote
dolly Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Na początku sierpnia Sonia była krótkich wczasach. Domek w lesie, niedaleko Bug, cały dzień na powietrzu. W porównaniu do roku ubiegłego postęp w zachowaniu panienki jest ogromny. Już nie biegała po całym ośrodku (a my za nią), znała swój rejon i nie oddalała się bez pozwolenia. Na obce osoby reagowała natychmiast, ale bez przesady. Można powiedzieć, że jest już dorosłą pannicą. Nie miała partnerów do zabaw. Tubylcy zbliżali się do niej z namaszczeniem, ale po krótkiej prezentacji nie mieli ochoty na żywiołowe zabawy. Zaskoczyła nas swoją czujnością na wszystko co się w lesie rusza. Jeże były lokalizowane już w promieniu 30 m od domku. Szybko przekonała się, że do zabawy się one nie nadają (kłują) i oznajmiała to głośnym szczekaniem. Padała około godziny 21 i do 8 spała jak zabita (oczywiście z nami). Mieliśmy dwie bardzo zimne noce i Sonia zmarzła! Pierwszy raz trzęsła się z zimna i pomogło dopiero szczelne okrycie kocem. W porównaniu do naszego poprzedniego boxia Partusia, Sonia nie lubi wody. Lekkie zamoczenie łapek przy brzegu i tylko tyle! Nie ma mowy o jakimś głębszym zanurzeniu. Natomiast znajdowanie zakopanych kilkadziesiąt centymetrów pod ziemią kamieni otoczaków przychodzi jej z taką sama łatwością jak Partusiowi. Jeżeli chodzi o pozowanie do zdjęć, to Sonia jest prawdziwą gwiazdą. Mogłaby zrobić karierę (na wybiegu dla boxerskich modelek). Dosyć słów, niech przmówią obrazy! Pierwsze spotkania z jeżem. Kopiemy, kopiemy. Co, za płytki? Woda jest zimna, dzisiaj nie popływam. Nie ma to jak wypoczynek na łonie natury. Kilka ujęć gwiazdy na koniec. Quote
GoniaP Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 Dolly, serce me się raduje :loveu: Nie dosyć, że Sonieczka przepiękna, to jeszcze ma cudną a obrożę, no i oczywiście jeszcze wspanialszą adresówkę!! :multi: Ucałowania dla Was wszystkich!! Quote
dolly Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Dziękujemy cioteczko i całujemy bardzo gorąco. Quote
GoniaP Posted September 28, 2007 Author Posted September 28, 2007 I znów minął miesiąc... Cioteczko, tęsknimy za Sonieczką!!:loveu: Quote
dolly Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Dzięki za doping Cioteczko! Mamy teraz duużo pracy i nawet na niedzielny spacer mamy mało czasu. W Siedlcach już piękna jesień, Sonia ma się świetnie i rozwija się wspaniale. Musimy ograniczać jej apetyt, bo zjadłaby "kucyka z kopytami". Oczywiście później to odchoruje, ale kto sie tym przejmuje co będzie jutro pijąc wino dzisiaj! Śpi przytulona do nas, ale zachowuje czujność przez cały czas i reaguje na "obcych". Za dziećmi przepada, od razu "przejmuje dowodzenie" i nie zostawia ich samych na chwilę. W zabawie z innymi pieskami jest niczym błyskawica, dlatego nie wszystkie za nią nadążają. Te zdjęcia pochodza z niedzielnego spaceru. Gwiazda na jesiennym tle. Piękny, klasyczny boxerski profil. Biegnę, cel nieważny. Ostry zakręt. Patyk poza kadrem. Mam go! To ujęcie wykorzystałby Leonardo da Vinci do swoich dzieł. Po prostu jesień. Quote
GoniaP Posted September 30, 2007 Author Posted September 30, 2007 Ależ piękny błysk w oczach szczęśliwej Sonieczki :loveu: a ta adresówka ;) Cud miód!!! :loveu::loveu::loveu: ucałowania dla Pań!!! Quote
GoniaP Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!!! Co słychać? Quote
dolly Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 Cioteczko Goniu z moją Sonią wszystko w porządku. Byłam w szpitalu i zaniedbałam wpisy. Wszystko ok. 25.06 skończyła 4 latka, 3 i pół roku u mnie. Minęło niewiadomo kiedy. Teraz wyjeżdżamy na wczasy nad rzekę. Poszaleje sobie moja Sońka na łące i w lesie. Na wyjazdach jest bezproblemowa, wręcz uwielbia rodzinne wyjazdy, jej też potrzebny urlopik.Po powrocie wstawimy świeże fotki. Ogromne buziaczki dla cioteczki. Sonia z familią Quote
GoniaP Posted July 3, 2009 Author Posted July 3, 2009 Dolly, jaka miła niespodzianka!:loveu: Aż wierzyć mi się nie chce, że minęło już 3,5 roku od "akcji Sonia" :shake: Wypoczywajcie, dobrze się bawcie, a my tu cierpliwie poczekamy na relacje i zdjęcia :lol: Quote
dolly Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Oto Sonia, piękny pynio To też Sonia ze swoja kumpelką Klarą. Kiedy szaleją to aż ziemia dudni. Znowu Sonia w stanie spoczynku, czasami trzeba trochę odpocząc. I znów jestem w ruchu czyli w swoim żywiole. Prawda cioteczki, że jestem ładną dziewczynką, ciocia Małgosia może być ze mnie dumna, Bodziulka podziwiaj mnie. Aganiok wstawiaj moją Sońkę gdzie się da bo to ładne i urokliwe stworzonko. Całuję Was moje kochane cioteczki Sonia z pańcią Quote
GoniaP Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Dolly Kochana! :loveu: Dziękuję pezde wszystkim za 3 rzeczy: 1. za piękną linię 2. za uśmiechnięty pychol (całe szczęście, że dziewczynka trafiła do Ciebie! 3. za adresówkę ;) Przesyłam szczere i ciepłe uściski dla Was i całej Rodziny! Oczywiście proszę o ekstra mizianie od ciotki z Poznania! Quote
dolly Posted September 10, 2009 Posted September 10, 2009 Małgosiu, Sonia nosi adresówkę i jet zaczipowana. Wydaje mi się, że zabezpieczona jest dobrze. Pozdrawiam Quote
dolly Posted December 30, 2016 Posted December 30, 2016 Kochane cioteczki, Sonia ma już 11 i pół roku. Mordka siwa, słabo słyszy i bardzo kocha swój domek. niechętnie wychodzi na spacery. Ma wspaniałego kumpla (oczywiście boksia), z którym spotyka się na spacerkach. Już nie szaleje tak jak dawniej (poważny wiek), wkrótce wstawimy zdjęcia. Pieszczochem jest wielkim, w tym jej wiek nie przeszkadza. Pozdrawiamy wszystkie cioteczki, szczególnie gorące całuski dla Goni Quote
dolly Posted February 7, 2017 Posted February 7, 2017 Moja kochana Soniulka 7.02 br. odeszła za TM. Chorowala, zrobiliśmy wszystko, niestety choroba ją pokonała. Wszystkie moje boksery pokonał rak. Był to wspaniały piesek, bardzo zżyty z nami. Kochała swój domek i domowników i wzajemnie. Później wstawię jej piękne zdjęcia. Nie mogę więcej pisać bo płakać mi się chce. Quote
malagos Posted March 19, 2017 Posted March 19, 2017 Oj, zajrzałam, bo to stary watek, i Gonię znałam z dogo... Współczuję serdecznie... Boksery nie żyją długo, podatne są bardzo na nowotwory :( Ale ta miała niebywałe szczęście, że miała taki dom i takich Ludzi! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.