Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pisanie duzymi literami oznacza krzyk, klania sie netykieta i regulamin forum.
Co do reszty, uspokoj sie, przemysl, potem mozna wrocic do dyskusji, bo na razie probujesz przeforsowac swoja opinie dokladnie na podstawach podpowiedzi Fennel :)).

  • Replies 70
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie chodzi o wykrzykniki, tylko o duże litery. O netykiecie forumowej też chyba musisz co nieco poczytać...

Na temat Twoich "mądrości" nie będę się wypowiadać, bo czym więcej Cię czytam, tym mniejszy sens dyskusji widzę.

Posted

No dzis jutro odda koledze kość -a za 20 razem go ugryzie )

nie masz 100% pewnosci ze tak nie zrobi- a wiesz dlaczego????? Ludzie sa nieobliczalni a co dopiero zwierzeta

Ja bym też ugryzła jak by mi obcy ręce do talerza pchał :diabloti:. Wiem, że mnie i mojej rodziny nie ugryzie i mogę jej zabrać wszystko a inni nie powinni pchać łap do psa jak ten je (logiczne myślenie się kłania).
A całując Hexę przy jedzeniu kości też mam się obawiać że zaraz na operację plastyczną będę musiała się udać? Mam do niej na tyle zaufanie że mogę tak zrobić. Do Shiny się nie schylam bo ona za nisko je :evil_lol:, ale kiedyś spróbuję i na niej. Gdyby Hexolinie przeszkadzało i by to okazała to bym uszanowała i nie pchała twarzy tam gdzie nie powinnam. Wpojony szacunek psa do twarzy też pewnie ma tu znaczenie - po twarzy się nie gryzie, a lizanie tylko jak wyrażę chęć i obydwie to respektują :razz: (TZa Shina oblizuje kiedy ma ochotę, trzepie go łapami, ale on sobie pozwala to tak ma).

Posted

DALMATYNKA0987 napisał(a):
Czyli fisher to kolejny bufon ktory w kazdje ksiazce cos innego pisze!!zalezy im wszystkim tylko na kasie jaka zbijaja na sprzedazy kolejnych ksiazek;) a w kazej co innego pisze

wniosek :nie ma sensu czytac ksiezek na temat wychowania i zachowan psow -:shake:


Mój wniosek - nie widzę już sensu Ci odpisywać...
Wszystko już napisali Ci wyzej, ja mogę tylko przytaknąć.

Posted

Poprostu chodzi o to ze np. Ktos 7 lat temu kupil psa i stosowal sie do ksiazki pana fishera -a teraz okazuje sie ze nie powinien -no ale pies juz stary i na niektore zabiegi juz trudno

nie chce sie tu z nikim kłócić ;) ok przyznaje moze przez pewien czas mialam przerwe w tzn odświeżaniu informacji ;) ale to chyba nie powod zeby tak na mnie naskakiwac i wytykac mi ze psa sobie zle wychowalalm itp. Albo ze to co pisze to sprawi ze pies wyrosnie na agresora-

cztalam o raszce - w zwiazku z tym mam pytanie;)

Posted

No odnosnie tego karmienie np. Z buzi ;) czy to nie sprawi ze pies kiedy dojrzeje a ja np. Bede jadla to poprostu wyrwie mi jedzenie z buzi ??????;)

napewno czytalyscie o tym amstafie co rozerwał dziecku buzie bo chcial chrupka????moze tez tak mu pozwalali z buzi jesc??

Nie wiem czy mam sie do tego stosowac przy moim szczeniaku;))??

Posted

DALMATYNKA0987 napisał(a):


cztalam o raszce - w zwiazku z tym mam pytanie;)


DALMATYNKA0987 napisał(a):
No odnosnie tego karmienie np. Z buzi ;) czy to nie sprawi ze pies kiedy dojrzeje a ja np. Bede jadla to poprostu wyrwie mi jedzenie z buzi ??????;)

napewno czytalyscie o tym amstafie co rozerwał dziecku buzie bo chcial chrupka????moze tez tak mu pozwalali z buzi jesc??


Niedawno widziałam p. Mrzewińską i nie miała pokiereszowanej twarzy wiec chyba Raszka nie wyrywa jej jedzenia z ust.
Mnie tez nie wyrywała gdy jadłam w jej obecności
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

No odnosnie tego karmienie np. Z buzi czy to nie sprawi ze pies kiedy dojrzeje a ja np. Bede jadla to poprostu wyrwie mi jedzenie z buzi ??????


To przecież nie o to chodzi by ciągle tak robić, ale jeśli ufasz swojemu psu to chyba nie powinnaś się obawiać;). To że raz czy dwa pozwolisz psu wyjąć kęs z ust nie spowoduje że przy każdym posiłku pies będzie skakał ci na twarz i wyrywał jedzenie;). Ale nie ma obowiązku robienia czagoś takiego, jeśli nie chcesz to nie musisz. Na pewno uda ci się zbudowac silną więż z psem bez wyjmowania jedzenia z ust;).
To tylko jenen ze sposobow budowania wzajemnego zaufania

Co do tego przypadku kiedy amstaff rozerwał dziecku buzię to juz nieodpowiedziailnośc rodziców dziecka. Co innego dorosły człowiek, a co innego małe dziecko. Taka sytuacja że dziecko je chrupki w towerzystwie psa bez nadzoru nie powinna mieć miejsca. Ast to duży silny pies mó ł to zrobic niechcąco, a rodzice dziecka od razu okrzyknękli go niedoszłym mordercą:angryy:, twierdząc że zrobił to z premedytacją, podczas gdy nawet nie widzieli zajścia:shake::angryy:. Jak dla mnie to ta sytuacja wynikła z nieodpowiedzialności ludzi.

Posted

Jedna moja suka bierze jedzenie spokojnie i delikatnie, więc nie ma problemu, żeby wzięła ode mnie z ust, natomiast druga - mimo ponad rocznej pracy nad przekonaniem jej, że już nie musi wraz z innymi szczeniakami doskakiwać do gnijącej świni powieszonej na haku pod sufitem w celu wyżwienia się - nie umie delikatnie brać jedzenia (chociaż i tak jest postęp, bo jak karmię ją z ręki, to nie mam pokaleczonych palców). Rzuca się łapczywie na jedzenie, wyrywa, połyka, trzeba bardzo pilnować jej posiłków, żeby się nie zakrztusiła, a czasem potrafi zwrócić wszystko w trakcie jedzenia i oczywiście jeść dalej... No więc z nią nie bawię się w karmienie z ust, bo albo zahaczy mnie zębem, albo rozbije mi nos ;) Może za jakiś czas, ale teraz na pewno jest na to za wcześnie.

Tej pierwszej suce do głowy by nie przyszło, wyrwać mi jedzenie podczas posiłku (no dobrze, podejrzewam że przychodzi jej to dość często do głowy ;) ale po prostu wie, że tak się nie robi), natomiast ta druga, nigdy nie karmiona z ust, już nie raz próbowała coś przechwycić, ustaliłyśmy że nie wolno, ale widzę w jakiej jest gotowości, gdy jem i jak intensywnie obserwuje drogę, którą pokonuje pożywienie ;) Kilkakrotnie wyrywała jedzenie innym ludziom i to z przed samej twarzy.

Więź między psem a człowiekiem buduje się nie tylko przez szkolenie, ale także przez przebywanie razem, bliskość. Ja mam do moich psów niemal pełne zaufanie. Przytulam je, tarmoszę, gdy siedzę na kanapie, to młodsza zawsze kładzie się tak, żeby mieć łepek na moim udzie, a rano budzę się z głową starszej na ramieniu, albo pod pachą. Nigdy, przenigdy żadna z suk nie przejawiła w stosunku do mnie agresji, nawet gdy wymagam, zabraniam, czy karcę. Nigdy w zabawie, nigdy u weterynarza.

Posted

Ja na mojej pitce wypróbowałam sztuczkę z jedzeniem z ust, po tym jak w zabawie zostawiła mi na nosie dwie dziury po kłach i rozwalone usta ;) Szczeniak dzięki temu szybko załapał, że buzia do gryzienia nie służy.

Posted

Psy są różne. Oczywiście też czytałam o szkoleniu Raszki i oczywiście tez chciałam spróbować karmienia z ust ;) ale mój pies albo uznał, że nie wypada odbierać mi jedzenia "od pyska" albo uważa to za niehigieniczne :evil_lol: Tak czy siak, uznałam, że nie ma powodu nakłaniać go do zachowania, które najwyraźniej nie leży w jego naturze - on zresztą nigdy nikomu nie podwędził jedzenia z talerza czy z ręki, choć w sumie nikt go tego nie uczył. Lepiej więc nie będę mu mieszać w głowie. Jednak malutki psiak mojej znajomej zrobił jej darmowy piercing nosa, więc jak ktoś będzie chciał próbować, to lepiej na początek zacząć od długiej parówki ;)

Posted

Dałam Shinie w nagrodę kawałek szynki z buzi i biedna nie wiedziała po co pańcia takie głupoty wyczynia :evil_lol:. Szynka została 2 razy wypluta (ona wypluwała nie ja) i dopiero po przekonaniu się że to nie trucizna Shinulec ją skonsumował :razz:.
Z ust mi tylko jeden pies próbował wyjmować orzechy jak jadłam - mix astki mojej cioci i zrobiła to tak delikatnie że tylko wyszłam z tego cała obśliniona (a nie należała do psów zbyt delikatnych ;)). A Hexa tylko tacie zagląda do gardła jak ten je, bo przecież jak to można jeść i się nie podzielić z najukochańszą sunią, więc sama się podzielić musi :diabloti:. Pomijam już wchodzenie na kolana przy stole, ale jak chciał tak ma ;).

Posted

filodendron napisał(a):
Psy są różne. Oczywiście też czytałam o szkoleniu Raszki i oczywiście tez chciałam spróbować karmienia z ust ;) ale mój pies albo uznał, że nie wypada odbierać mi jedzenia "od pyska" albo uważa to za niehigieniczne
Jeżeli dorosły to pewnie pomyślał że zwariowałaś ale dla szczeniaka to naturalne zachowanie.
Moje dorosłe tez były pełne respektu i poczatkowo miały opory (no bo kto to widział zeby "mama" karmiła w ten sposób dorosłe dzieci) ale je szybko przekonałam.
Musiałam sobie radzic bo ćwiczyłam rózne rzeczy z dwoma jednoczesnie i brakowało mi trzeciej reki zeby je nagradzać. Wypluwac na ziemie nie mogłam bo one nic nie zbierały z ziemi. Nawet jak w kuchni cos spadło to czekały az podniose i podam. :evil_lol:
Ale wciąz je czegoś nowego ucze - teraz juz umieja skakać po ludziach i zbierac z ziemi :evil_lol:
DALMATYNKA0987 napisał(a):
No wlasnie dzis probowalam dawalam kawalki chleba -gdyz gdybym dla parowke -to faktycznie moglaby mi odgryźć cos

no i robila to delikatnie -kiedy mowilam auuu -to jakby mala byla delikatniejsza
Karmiąc szczenie z ust wchodzisz w role matki/opiekunki/karmicielki. Istoty potęzniejszej, dysponujacej wszelkimi dobrami, godnej zaufania.

Kwiczac auu zachowujesz sie jak drugi szczeniak czyli istota na równorzednej lub niższej pozycji

Gdzie tu logika i jaka nauka ma z tego wynikać dla psiaka?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...