Kinia1984 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 mi sie wydaje ze ktos na niego cos wylal jak lezal na plecach...nie wiem juz sama...cisnienie mam 300 na 200.. Quote
Laura1108 Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 Laima napisał(a):Ściągnąć pewnie nie, ale potrącić i wylać coś na siebie mógł, prawda? Skąd byłyby u psa takie poparzenia brzuszka? Tylko wciąż nasuwa mi się pytanie gdzie ten wrzątek stał skoro to niby przypadek ... ja naparwdę rozumiem wszystko ale wiecie co gdy przywiozłam swoją suczydełke do domu to z tym dniem przestała gotować na pierwszych palnikach w razie gdyby mojej wariatce przyszło do głowy skoczyć łapami na kuchnie to nie zrobi sobie krzywdy co prawda nigdy nie skoczyła ale .. wolałam być ostrożna na zapas z resztą to przydało mi się tearz przy dziecku nie ma garów z gorącym na brzegu kuchni zmniejsza się ryzyko tragedii . Po za tym poparzony brzuszek ??? To jak zrzucił na siebie ten wrzątek ... Może ktoś ma lepsze myślenie i mi to jakoś wyjaśni racjonalnie bo ja chyba przedarłam oczy na ludzki gatunke . Quote
Lionees Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 [quote name='Agata,Sonia']Boże,żeby tylko przeżył...Walczcie o niego,nawet jak są głębsze obrażenia...Nie usypiajcie tego maleństwa!!!!!!!!!!!! Mogę Go zabrać na tymczas!!!!!!!!!!!! Musi przeżyć!!! Bo ja chcę zdjęcia jak całujesz ten słodki,zagojony już brzuszek:loveu:,żeby nigdy więcej nie bolał:-( Dziewczynki dajcie mu imię... Quote
natalijo Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Brakuje mi słów..... Możecie na mnie liczyć jeśli chodzi o pomoc finansową. Quote
Lionees Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Laura1108,czy wieści o maluszku jeszcze dzisiaj będą,czy musimy czekać do rana? Quote
Laura1108 Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 Wszelkie wpłaty TYLKO na konto Fundacjii Serce Serc podane w pierwszym poście . Dziękuję !!!!! Agata,Sonia pamiętam o Twojej deklaracji już się nie wymigasz ... :) Quote
Lionees Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Laura1108 napisał(a): Agata,Sonia pamiętam o Twojej deklaracji już się nie wymigasz ... :) Nie wymigasz się,bo ja czekam na zdjęcia;) Quote
Selenga Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Laura, allegro cegiełkowe oczywiście zrobię, ale dzisiaj już nie dam rady, nie spałam od wczoraj rano i padam na pysk z samego rana się za to wezmę Quote
Caragh Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Bestialstwo nie zna granic :angryy::angryy::angryy::angryy: To samo bym zrobila temu, kto zrobil to temu maluszkowi :placz::placz: Trzymam za Ciebie kciuki malenki :-( Quote
Agata,Sonia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Słuchajcie dziewczyny,juz sie nie dowiemy jak to sie stalo,ale jedno jest pewne-WŁAŚCICIELKA MA ZERO UCZUĆ!!!!!!!!!!!!! Jak można zostawić psiaka w takim stanie i jeszcze oznajmić,ze sie wyjezdza.... Wierzcie mi,ze jakbym tam byla i ja dorwala,a mam dzisiaj bardzo zly dzien to łapy,giry i mózg na ścianie!!!!!!!!!!!!!! i przepraszam,ale czasami nie mam juz siły!!!!!! Quote
Kinia1984 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 pewnie dziś juz wiadomosci nie bedzie...poczekajmy do rana..rzadko sie modle, ale dzis to zrobie...trzymaj sie okruszku...:( Quote
Agata,Sonia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Agata,Sonia pamiętam o Twojej deklaracji już się nie wymigasz ... Renata5 - mam nadzieję,że będzie mi dane zrobić te zdjęcia jak całuję naszą piękność po brzuszku.... Quote
Monika z Katowic Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Jezus! To się nie mieści w głowie... Co to za świat??? Czy ten maluszek wyżyje? Quote
Selenga Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 [FONT=Verdana]Sobota 21 listopada 2009 r. - godz. 20.39 [/FONT] [FONT=Verdana]Stan szczeniaka w dalszym ciągu jest krytyczny. Była właścicielka tego malucha gotowała w dużym garnku wodę na kąpiel dla swojego 2,5 letniego dziecka. Postawiła gar z wrzątkiem na podłogę i poszła do drugiego pokoju po ręcznik. W tym czasie dziecko wzięło szczeniaka na ręce. Szczeniak wpadł do gara z wrzątkiem. Połowa ciała jest sparzona, druga część (o ile szczeniak przeżyje do jutra) niebawem "odejdzie. Ponownie proszę o modlitwę. Zrobiliśmy absolutnie wszystko, co tylko współczesna medycyna weterynaryjna może zrobić. Jeśli szczeniak przeżyje (a szanse ma nikłe) leczenie będzie bardzo długie i kosztowne. Szczeniak został "z urzędu" objęty pełną pomocą Fundacji Serce Serc. [/FONT] Quote
Kinia1984 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 dzwonilam wlasnie do laury. Jesli chodzi o wiesci to mozna je sprawdzac na stronie ambuvetu www.kundelpolski.pl zakladka szpital..Jesli stan psiaka sie zmieni komunikat pojawi sie na stronie...Mozna tez zadzwonic ale nie na telefon alarmowy tylko na stacjonarny, gdyz alarmowy nie jest calodobowy.. Quote
Monika z Katowic Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Więc właściwie Maluszek umiera... Wierzę, że do końca pomożecie Mu, że ujmiecie Mu choć trochę bólu. Quote
Kinia1984 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 no tak ...babsko zostawilo gar z wrzatkiem przy malym dziecku i szczeniaku...no comment..:/ Quote
Laima Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 kompletny debilizm :( nie mogę sobie miejsca znaleźć - jakim cudem ta baba dziecka przez te ponad 2 lata nie ugotowała :( o matko mam nadzieję, że ten okruszek da radę Quote
kuba123 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 gotuje się we mnie.... chyba tak jak w tym garze Quote
bela51 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Tyle cierpienia, przez taką ..............:placz:. Nie wiem, czy eutanazja nie bylaby wybawieniem dla tego biednego maleństwa.:placz: Quote
Selenga Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 [quote name='Monika z Katowic']Więc właściwie Maluszek umiera... Wierzę, że do końca pomożecie Mu, że ujmiecie Mu choć trochę bólu. Monika, przecież nikt w lecznicy nie jest sadystą - psiak na pewno jest znieczulony, ale to nie o ból chodzi w tej chwili... Quote
pinkmoon Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Brak słów... nie wiem co możemy zrobić, chyba tylko płakać. Quote
Malwi Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 jak można być tak nieodpowiedzialnym ? jak można zostawić garnek z wrzątkiem przy dziecku ? już nawet nie wspominając o szczeniaku .... czekamy na wyniki jak z jego wnętrznościami .... trzymam kciuki za maluszka bo cudowny ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.