Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cieszę się, że w końcu pojawiły się na wątku głosy rozsądku odnośnie byłej opiekunki Mukiego. Nie chcę tego dalej ciągnąć, ale czytając wcześniejsze wpisy, zaczęłam się zastanawiać jak bardzo dogomania wypacza nasze postrzeganie świata i ludzi...
Spotykamy się tu stale z przypadkami tak wielkiego, zamierzonego okrucieństwa wobec zwierząt, że opcja "nieszczęśliwy wypadek" wogóle nam nie przychodzi do głowy, niejako automatycznie każda krzywda zwierzaka dla nas jest zawiniona przez człowieka, jest ludzkim świadomym, umyślnym działaniem. Zupełnie jakbyśmy byli enklawą dobrych ludzi wśród sadystów i morderców...
Na szczęście można zajrzeć na allegro wcześniej Gapcia, a teraz Mukiego i przekonać się, że to nie prawda :)

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

MagdaNS napisał(a):
, musiała kochać psiaka, skoro rzuciła wszystko i zaniosła go w miejsce, gdzie mu pomogą. Ciekawe, czy jej ktoś pomógł na poparzone ręce...
taaa może i rzuciła wszystko ale wygląda na to, że zaniosła go tylko dlatego żeby pozbyć się płaczącego problemu. chyba, że się mylę i panna wydzwania do wetów codziennie i się pyta o stan zdrowia szczeniaka. Skoro go tak kocha to powinna tak robić wg mnie. jej poparzonych rąk jakoś mi nie szkoda, cena za jej bezmyślność może go złapała za grzbiet i nie ma poparzonych rąk? sorki ale ja w takich przypadkach nie bronię ludzi

Posted

nasze, czasem niesłuszne, osądy wynikają stąd, ze nie mamy szczegółowych informacji i nie wiemy jak to wszystko przebiegało. Czy kobieta rzuciła się by ratować zwierzę, czy może ono w zetknięciu z wrzątkiem samo wyskoczyło z garnka? Muki ma <całe szczęście w nieszczęściu) poparzony jedynie brzuszek. a to oznacza, że nie wpadł do garnka cały. Nie każdy ma czas wertować ten wątek i odszukiwać kolejne informacje. Ja czytam zawsze pierwszy post, to tam winny znajdować się aktualizacje, nowe zdjęcia. Nawet teraz nie bardzo mam mozliwość przekopać wątek, żeby dowiedzieć się skąd pochodzi informacja o poparzonych rękach kobiety - nasz domysł czy fakty?
Uważam, że najwięcej wie weterynarz, który chyba widział kto do niego przyszedł, w jakim stanie, czy okazywał minimum troski. No i chyba widział ręce kobiety?

Mi zdarza się gotować wodę na kąpiel wtedy gdy zabraknie ciepłej wody. Nie zawsze oznacza to skrajne ubóstwo. Jedno jest pewne, że kobieta wykazała się ogromną nieodpowiedzialnością, bo naraziła zdrowie i życie własnego dziecka oraz zwierzęcia.

Posted

pietrucha204, masz prawo do swoich poglądów, może życie Ci je zweryfikuje... mi jej szkoda, mimo wszystko, bo z opisu sytuacji wynika, że z probleme kąpania dziecka w domu bez ciepłej wody była pozostawiona sama sobie. Ja wiem jak to jest opiekować się maluchem, gdzie człowiek chciałby być w trzech osobach i mieć z pięć par rąk, bo nie daje sam ze wszystkim rady. Pani niie dzwoni - a dziwisz się, skoro od razu potraktowano ją jak rzeźnika? Pewnie się boi, tak po prostu - po ludzku. Ja kończę ten wątek, nie ma sensu robić offa, będę czekała na dalsze wieści o losie pieska, wierzę, że wyzdrowieje.

Posted

Ja kiedyś zostawiłam na sekundę żółwia lądowego na dywanie, jak wróciłam miał pękniętą płytkę- do dziś nie wiem jak to się stało. Od razu weterynarz, opatrunek specjalny. Od tamtej pory żółw jest wyjmowany tylko na czas karmienia.

Każdy z nas ma coś na sumieniu.

Kto zrobi nowy banerek? :)

Posted

Betbet napisał(a):
dlatego potrzebna jest aktualizacja pierwszego postu i zmiana bannerków Waszych. nie kazdy wejdzie na Kundla Polskiego czy gdzies tm


Przejrzyj właśnie pierwszy post, to na pewno znajdziesz możliwość sprawdzenia wpisu na Kundlu Polskim.

Posted

jasne nikt nie jest bez winy... i nie mam zamiaru też już rozpisywać się tu na ten temat - jeszcze tylko jedno: mogła psa zamknąć w innym pomieszczeniu np., a jak sobie nie radzi z podzieleniem uwagi: dziecko/szczeniak to może mogła odłożyć decyzję o posiadaniu psa jak dziecko będzie większe? dobra bo mi się znowu ciśnienie podnosi jak pooglądałam ten goły brzuszek na kundelku polskim :( :( :(

Posted

Powiem tak Pan Janusz jest osobą kontaktową w sprawie Mukiego i nie widzę problemu by zadzwonić i zapytać jak historia wyglądała naprawdę . Niestety nie dzownię kilka razy dziennie do ambuvetu by uaktualnić dane w pierwszym poście ale w tym celu podałam adres strony , na której pojawiają się wszytskie nowiny dotyczące naszego maluszka .

Z tego co wiem to ta Pani była w Ambuvecie po tym wszystkim i rozmawiała z Panem Januszem , który an pewno sam zauważył te poparzone dłonie . Sama w pierwszych chwilach byłam wściekłą na tę kobietę , Pan Janusz również w rozmowie ze mną nie krył oburzenia ale tearz kiedy emocje opadły i człowiek zaczyna racjonalnie myśleć przychodzi nam do głowy wiele rzeczy mi też kłębi się milion myśli .

Pietrucha204 pytasz czy ta kobieta dowiaduje się o los psiaka ?? Podejrzewam , że nie bo ... ma wyrzuty sumienia , bo bolą ją poranione dłonie ...bo ma malutkie Słoneczko w domu jakim jest jej dziecko ... bo nie stać ją na płacenie rachunków telefonicznych byc może nie ma telelfonu ... Pietrucha spokojnie każdy z nas w pierwszej chwili wybuchną ale teraz to chyba najlepiej skupic się na Mukim .

Pomyślmy wszyscy jeszcze raz " Poparzył się Muki ale Ona ta kobieta przybiegła z nim do weterynarza , do Ambuvetu chciała mu ulżyć - pomóc a co mogał zrobić ?? Mogła sama z nim skończyć , mogła nie narażać się na konsekwencje . "

Posted

Laura1108 napisał(a):
Powiem tak Pan Janusz jest osobą kontaktową w sprawie Mukiego i nie widzę problemu by zadzwonić i zapytać jak historia wyglądała naprawdę . Niestety nie dzownię kilka razy dziennie do ambuvetu by uaktualnić dane w pierwszym poście ale w tym celu podałam adres strony , na której pojawiają się wszytskie nowiny dotyczące naszego maluszka .

Z tego co wiem to ta Pani była w Ambuvecie po tym wszystkim i rozmawiała z Panem Januszem , który an pewno sam zauważył te poparzone dłonie . Sama w pierwszych chwilach byłam wściekłą na tę kobietę , Pan Janusz również w rozmowie ze mną nie krył oburzenia ale tearz kiedy emocje opadły i człowiek zaczyna racjonalnie myśleć przychodzi nam do głowy wiele rzeczy mi też kłębi się milion myśli .

Pietrucha204 pytasz czy ta kobieta dowiaduje się o los psiaka ?? Podejrzewam , że nie bo ... ma wyrzuty sumienia , bo bolą ją poranione dłonie ...bo ma malutkie Słoneczko w domu jakim jest jej dziecko ... bo nie stać ją na płacenie rachunków telefonicznych byc może nie ma telelfonu ... Pietrucha spokojnie każdy z nas w pierwszej chwili wybuchną ale teraz to chyba najlepiej skupic się na Mukim .

Pomyślmy wszyscy jeszcze raz " Poparzył się Muki ale Ona ta kobieta przybiegła z nim do weterynarza , do Ambuvetu chciała mu ulżyć - pomóc a co mogał zrobić ?? Mogła sama z nim skończyć , mogła nie narażać się na konsekwencje . "


Jestem tego samego zdania. Ta kobieta tak naprawdę "mogła" w tym momencie mieć psiaka "w dupie" i wywalić go na śmietnik . :shake:
Uważam, że każdego miłośnika zwierząt mogły ponieść nerwy, ale tak naprawdę ta kobieta zachowała się jak na człowieka przystało - pomogła Mukiemu zanosząc go do wspaniałego weta !
Każdemu może przytrafić się coś bezmyślnego, smutnego i okropnego. Ja omal sama nie straciłam swojego psiaka gdyby nie jego inteligencja, tak właściwie 3 były takie przypadki :-( - moja bezmyślność. Teraz uważam na każdym kroku co robię. Ta sytuacja dała wiele do nauczki. Człowiek uczy się na własnych błędach. Myślę, że tej kobiecie dało to bardzo dużo do zrozumienia.
Teraz uważam, że powinniśmy "zejść" z kobiety i zająć się 100% Mukim :razz:

Posted

Ja za pierwszym odruchem też napisałam zle rzeczy, napisałam co mysle o tej pani. ale Laura ma rację - skupmy się w końcu na psiaku, a nie na gdybaniu co, kto by zrobił tej Pani. Uważam, że Pani sie przestraszyła (kto z Was by sie nie przestraszył), pobiegła do Ambuvetu... może nie stać jej było na leczenie psa na własna rękę?? Owszem mało odpowiedzialne bylo postawienie wrzątku.... ale ile jest wypadków drogowych, ktos pędzi jak szalony - jest wypadek, ginie pasażer...kierowca przeżył.... gdyby wiedział, że stanie się wypadek, jechałby wolno.
Gdyby pani wiedziała, że postawienie wrzątku na podłodze tak się zakończy - nie postawiłaby. Oczywiście trzeba mysleć zawczasu i patrzeć w przyszłość.....
Gdyby dziewczyny z wątku Szurki wiedziały, że Szurka ucieknie po umieszczeniu Jej w Hoteliku - może wcale by Jej nie wyciągały??

Teraz najważniejszy jest Muki, jego życie, zbieranie finansów na leczenie, szukanie domku dla Niego - na tym sie skupmy, prosze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...