Energy Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Powiem szczerze, że dzisiejszy wpis na stronie Kundel Polski nie bardzo mi się podoba... Quote
ana80 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 A ja zdziwonia zbytnio nie jestem. W końcu musiało się tak stać, ponieważ było trąbione, że ŻYCIE ZA ŻYCIE. Quote
natalijo Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Mnie też to nie dziwi, ale płakać mi się chce, jak myślę o tym biednym rannym ON-ku....:( Quote
Energy Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 natalijo napisał(a):Mnie też to nie dziwi, ale płakać mi się chce, jak myślę o tym biednym rannym ON-ku....:( A mnie to jednak rozczarowało. Quote
pietrucha204 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 na pewno to była trudna decyzja ale wiadomo - możliwości się kończą jak tyle bid wokół ;( Quote
Misikifka Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Przepraszam , ale ale chciałam się bardzo dowiedzieć jak tam mała poparzona psinka imieniem Muki , bardzo się przejęłam . Mam nadzieje ze lepiej :-) a może jakies foteczki :):) Quote
ana80 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Energy napisał(a):A mnie to jednak rozczarowało. Pan Janusz też jest rozczarowany. Cały czas apeluje, że ma jedno szpitalne miejsce. A z tego co ja sama zaobserwowałam, to musiałby Misiowi rozpruć brzuch, żeby było zainteresowanie wokół niego. Według mnie (to może źle zabrzmieć w stosunku do INNYCH psów czekającyh na adopcje) ale Misiek powinien mieć pierszeństwo, ze względu na to, gdzie przebywa- mianowicie zajmuję miejsce dla PSA POTRZEBUJĄCEGO POMOCY LEKARSKIEJ. A apropo ranego ONKA próbowałam się na tę stację dodzwonić jak się sytuacja przedstawia, lecz ktoś się powiesił chyba na słuchawce. Quote
ana80 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 [quote name='Misikifka']Przepraszam , ale ale chciałam się bardzo dowiedzieć jak tam mała poparzona psinka imieniem Muki , bardzo się przejęłam . Mam nadzieje ze lepiej :-) a może jakies foteczki :):) Aktualne zdjęcia i stan psiaka są na www.kundelpolski.pl w dziale "szpital fundacji". Quote
bonsai_88 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Mnie też ten wpis nie ucieszył, ale rozumiem pana Janusza... Quote
Kinia1984 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 hmmm...ja to jako pretensje troche odbieram, ale to moje odczucie...kurcze to nie jest proste znalezc dom dla duzego, starszego psiaka...na to trzeba czasu...przepraszam jesli kogos urażę ale 90 dni to i tak krotko jak na szukanie domu...szczeniaki szybciej znajduja domy, niestety taka jest smutna rzeczywistosc...przepraszam jesli kogos urazilam, ale to moje obiektywne zdanie... Quote
Energy Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Kinia1984 napisał(a):hmmm...ja to jako pretensje troche odbieram, ale to moje odczucie...kurcze to nie jest proste znalezc dom dla duzego, starszego psiaka...na to trzeba czasu...przepraszam jesli kogos urażę ale 90 dni to i tak krotko jak na szukanie domu...szczeniaki szybciej znajduja domy, niestety taka jest smutna rzeczywistosc...przepraszam jesli kogos urazilam, ale to moje obiektywne zdanie... Odebrałam to tak samo, niestety. W skrócie, nie znależliście domu Misiowi to ja nie pomogę innemu psu... A kilka stron wcześniej pomstowaliśmy na wetów którzy nie udzielili pomocy innym zwierzakom, czyż nie? Przepraszam, ale takie też są moje odczucia. Tylko gdzie by były zwierzaki, którym miała być udzielona pomoc, a nia zdążono-też wpis sprzed kilku stron, te same, którym inni weci nie pomogli. Quote
taks Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 a czy nie było by jakimś ( nie twierdzę, że optymalnym ale i tak lepszym niz to co jest) rozwiązaniem przeniesienie Misia do nawet płatnego ale DT. Szkoda tego miejsca w szpitalu, szkoda ambulansu, szkoda zwierzaków , którym odmówi sie wyjazdu... Myslę, że łatwiej będzie zebrać srodki na ten tymczas niż na cito stały dom dla Misia:roll: Quote
lilk_a Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 a czy misio nie ma tu na dogo wątku ? i co się na nim dzieje ? Quote
Redpit Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 " ... [FONT=Verdana][FONT=Verdana]Kiedy oczy nie widzą… a uszy nie słyszą…[/FONT][FONT=Verdana] ..."[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana]oczy nie widziały, ale uszy słyszały... :( szkoda, że kończy się to jak odmowy wyjazdów do ludzi - "bo nie mój rejon" [/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana]Rozumiem rozgoryczenie Misiem - ale inne czekają latami... a ten był ranny. Może uratować i ... właśnie co dalej ...:([/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana]- nie każde schronisko to mordownia (np. Dąbrówka...[/FONT][/FONT][FONT=Verdana][FONT=Verdana])Panie Januszu życzę jak najwięcej miejsca w szpitaliku i jak najmniej wyjazdów - ale jeśli ...;)[/FONT][/FONT] Quote
obraczus87 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Misiek ma swój wątek!!! Ponieważ rozmowa dotyczy Misia, zapraszam na Jego wątek... http://www.dogomania.pl/threads/172697-MISIEK-uroczy-starszy-pan-szuka-DS-DT-pomA-A-rozklejaAE-ogA-oszenia Quote
alek5464 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 czy ktos powiadomil ON-kowcow o Misku??? moze oni potrafili by pomoc??? Chetnie bym to zrobila ale nie mam zielonego pojecia jak sie wstawia!! Quote
ana80 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Zajęłabym się tym, gdybym tylko miała z jakimś kontakt, ale nie wiem gdzie ich szukać. Quote
emilia2280 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 taks napisał(a):a czy nie było by jakimś ( nie twierdzę, że optymalnym ale i tak lepszym niz to co jest) rozwiązaniem przeniesienie Misia do nawet płatnego ale DT. Szkoda tego miejsca w szpitalu, szkoda ambulansu, szkoda zwierzaków , którym odmówi sie wyjazdu... Myslę, że łatwiej będzie zebrać srodki na ten tymczas niż na cito stały dom dla Misia:roll: dokladnie to chcialam napisac. szpital jest dla pacjentów do leczenia. zdrowy pies nie powinien zajmowac tam miejsca, bo tak naprawdé moze tam siedziec do smierci... Pan Janusz, z calym szacunkiem, powinien psa oddac do dobrego schroniska po wyleczeniu. I tak z kazdym kolejnym pacjentem, bo nie kazdy bédzie piéknym i adopcyjnym szczeniakiem. Quote
pietrucha204 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 no tak - tylko nie wiem jak w innych schronach ale u nas baaaardzo rzadko ktoś bierze psa ze schronu, który ma powyżej 5-6 lat ;( i jak tak się człowiek przyzwyczai do psa po 90 dniach wrzucić go do schronu??? :( wiedząc, że ludzie zaglądaja tam po szczeniaki ewentualnie po psa do 1,5 roku :( niestety jest coraz więcej psów potrzebujących domów niż ludzi pragnących przygarnąć psa... Quote
ana80 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 pietrucha204 napisał(a):no tak - tylko nie wiem jak w innych schronach ale u nas baaaardzo rzadko ktoś bierze psa ze schronu, który ma powyżej 5-6 lat ;( i jak tak się człowiek przyzwyczai do psa po 90 dniach wrzucić go do schronu??? :( wiedząc, że ludzie zaglądaja tam po szczeniaki ewentualnie po psa do 1,5 roku :( niestety jest coraz więcej psów potrzebujących domów niż ludzi pragnących przygarnąć psa... Podobnie myśli pan Janusz. Skoro ten pies raz zaufał człowiekowi, to nie może z powrotem pójść za kraty. Tym bardziej, że psy w wieku Miśka w schroniskach mają ZEROWE szanse na adopcję, bardziej prawdopodobne jest, że ktoś się nad nim ulituje jak go zobaczy w klinice i pozna jego historie. Quote
ana80 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 Wiele osób pewnie pamięta historię TREVORA BERNARDYNA od doktora K. Historia w wieściach wyciskała łzy z oczu i poruszyła bardzo wielu ludzi. Zamierzam jutro iść do wieści i zapytac ile kosztuje właśnie taki artykuł, czyli np. historia Misia i jego zdjęcia. Wieści czyta dużo ludzi, więc może jakiś odzew będzie w jego sprawie. Quote
pietrucha204 Posted December 3, 2009 Posted December 3, 2009 no pewnie ogłoszenia i jeszcze raz ogłoszenia :) musi w końcu znaleźć miejsce na ziemi ale nie w schronie ...:( a wracając do Mukiego :) - zdrowiej tam pomalutku i dobranoc :) Quote
Vlk Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 a gdybyś spróbowała poruszyć serce dziennikarza, może by coś zadziałał i nie trzeba by było płacić za artykuł? :) W końcu jest jednak spora grupka wrażliwych ludzi a myślę, że i wielu przeczyta z zainteresowaniem tę historię. A poza tym a nuż jacyś starsi ludzie stwierdzą, że to idealny kandydat, żeby towarzyszyć w samotności? A może ktoś młodszy? Z gazetą bardzo dobry pomysł! Quote
Vlk Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Hmmm... co do informacji zamieszczonej przez pana Janusza: ja to raczej myślę, że to nie są pretensje do dogomaniaków czy kogoś ... raczej pretensje do świata ludzi, w którym często nie ma miejsca na uczucie, na starość czy chwilę słabości, na to, żeby poświęcić czas innej istocie.. a trudno brać rannego jeśli nie ma miejsca, żeby godnie sie nim zająć. No i też trudno wyrzucić takiego uratowanego na bruk czy do jakiejś schroniskowej mordowni... niestety, tutaj działa zasada mniejszego zła. Nie ma dobrego wyjścia. Quote
gosia.marta Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 napisałam co myślę już na wątku Miśka, więc zapraszam tam, ale tak krótko odnosząc się do tego, co napisałyście dziewczyny powyżej: 1/ nie istnieje cos takiego jak DOBRE schronisko. schroniska są dobre, jeśli pracują w nich ludzie kochający zwierzęta, dbają, żeby się nie zagryzały, miały sucho i co jeść, więcej się nie da zrobić w sytuacji, kiedy niechcianych psów sa takie ilości nieprzebrane. Misiek nie może pójśc teraz w takie warunki. 2/ może natomiast, i w sytuacji kiedy blokuje miejsce w szpitalu, powinien, pójść do hoteliku. ja się chętnię dołożę do regularnych wpłat i mogę pomóc załatwić bardzo dobry hotelik w Wawie. 3/ sorry za pesymizm, ale jako były dziennikarz musze powiedzieć, że nikt nie napisze artykułu o samym Miśku, bo dla dziennikarzy - tak samo jak dla dogomaniaków - pies, który nie utopił się we wrzątku nie jest tematem. natomiast - tu akcent optymistyczny - myślę, że temat fundacji, Ambuwetu i samego pana Janusza może być ciekawy, bo mało kto w Polsce działa w ten sposób. a jeśli ktoś by zrobił materiał o tym, to i Misiek by się przemycił. jeśli uważacie, że to dobry pomysł, to w tym też mogę pomóc, ale w przyszły weekend, bo mam egzamin, do którego muszę się uczyć, a jak ma to przynieść efekt, to nie mogę ludzi spamować, tylko się wysilić przynajmniej w stylu "przepraszam, że się 2 lata nie odzywałam, ale co u Ciebie słychać? a tak przy okazji..." :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.