Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

LadyBell napisał(a):
Widać dużą poprawę na brzuszku- już nie jest taki przekrwiony jak wcześniej. Maleństwo - dasz radę!

Niestety to NIE JEST poprawa.
Ta jasna skóra to martwa skóra, która odpadnie zostawiając pod spodem otwarte rany.
Dlatego lekarze z Ambuvetu załatwiają konsultacje z dermatologiem...

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

gonia66 napisał(a):
Byłam własnie teraz na stronie Kundelka....powiem Wam, ze na pewno gdzieś są- ale ja do tej pory nie spotkalAM KOGOŚ TAKIEGO, JAK pAN dOKTOR JANUSZ...., ktory na swojej internetowej stronie złożył podziekowania...wzruszylam sie bardzo, bo to cos, czego dotad nie widzialam.....szczególnie chce podziekować(Pan janusz i my też jak najbardziej) osobie, ktora ronila Allegro- Selengo- ukłony w Twoją strone (choc na stronce Kundelka chyba padl inny nick- nie wiem dlaczego)...rzeczywiscie- jest za co dziekowac....ale i dla pana janusza warto byloby to zrobic...tylko nie wiem jak.....na tamtej stronce chyba nie ma komentarzy???Ewentualnie mozna zadzwonic- tak???chcialabym miec taka klinike i takiego lekarza obok siebie....bardzo bym chciala....


Gonia66, z ust mi to wyjęłaś. Ech, aż się popłakałam, kiedy przeczytałam co napisał Pan Janusz.... To musi byc Wyjątkowy Człowiek. Co ja mówię.... to JEST Wyjątkowy Człowiek. Oby więcej takich Ludzi.....

Posted

Selenga napisał(a):
Niestety to NIE JEST poprawa.
Ta jasna skóra to martwa skóra, która odpadnie zostawiając pod spodem otwarte rany.
Dlatego lekarze z Ambuvetu załatwiają konsultacje z dermatologiem...


ja się cały czas zastanawiam ... to jeszcze szczeniak , gdy mu się to zabliźni i gdy będzie rosnąć będzie miał strasznie napiętą skórę ... prawdopodobnie trzeba będzie mu ją nacinać... czy w takim wypadku nie lepiej byłoby ... nawet nie chce mi to przejść przez klawiaturę... błagam ... jeśli tak będzie to psiak będzie niepotrzebnie cierpieć ... szczególnie że praktycznie całe ciałko będzie miał pokryte bliznami ...

Posted

Widziałaś żeby na poparzonym człowieku dokonano eutanazji? To Maleństwo ma prawo do życia i walki o nie, a my musimy zrobić wszystko żeby pomóc mu pokonać tą ciężką drogę. Spójrz tylko na niego!!! On chce i będzie żył!!!

Posted

Malwi napisał(a):
ja się cały czas zastanawiam ... to jeszcze szczeniak , gdy mu się to zabliźni i gdy będzie rosnąć będzie miał strasznie napiętą skórę ... prawdopodobnie trzeba będzie mu ją nacinać... czy w takim wypadku nie lepiej byłoby ... nawet nie chce mi to przejść przez klawiaturę... błagam ... jeśli tak będzie to psiak będzie niepotrzebnie cierpieć ... szczególnie że praktycznie całe ciałko będzie miał pokryte bliznami ...

Nie...w tym wypadku sienie zgodzę....osobiście jestem calkowicie spokojna o los Mukiego...jest w najlepszych z mozliwych rąk...gdyby Pan janusz wiedzial, ze skazuje swoim leczeniem psiaka na cierpienia- na pewno nie zrobilby tego wszystkiego, co juz zrobił....On sie na tym zna najlepiej i wie co zrobic aby bylo jak najmniej nskutków ubocznych...nie na darmo tyle Muki wycierpiał juz teraz..nie na darmo poruszyll setki ludzkich serc(i portfeli:P)....nie na darmo walczył.....TAki lekazr jak Pan Janusz nie skazywalby go niepotzrebnie na nic co byloby dla Mukiego złe...jestem tego pewna..napiosal na swojej stronie- ze mIku bedzie mial najlepsze leki, opatrunki, najlepsze leczenie i wszystko, co najlepsze- nie czekajac na kase i nie majac zadnej pewnosci, ze on nadejdzie- zatroszczyl sie o szczeniaczka z pelnym profesjonalizmem....ufam, ze wie co jest dla maluszka Naszego nnajlepsze..i jestem spokojna....teraz juz jestem spokojna.....

Posted

O nieocenianiu tej kobiety chociażby pisałam wczoraj. Ale mniejsza z tym.

Ambuvet ma to do siebie, że jeśli lekarze oceniają stan zwierzaka (psa, kota, bociana, sarenki itd) na fatalny, to dokonuja eutanazji - wystarczy poczytać na stronie Kundel Polski.

A skoro zaczęto walczyć o życie Mukiego to znaczy, że warto walczyć, bo musi się udać :)

Posted

Widziałaś żeby na poparzonym człowieku dokonano eutanazji? To Maleństwo ma prawo do życia i walki o nie, a my musimy zrobić wszystko żeby pomóc mu pokonać tą ciężką drogę. Spójrz tylko na niego!!! On chce i będzie żył!!!

Aga-33-76: nie nie wiedziałam , chociażby z tego powodu że eutanazja ludzi jest zakazana :roll: a wiem że bardzo wielu ludzi wolało by odejść ...
wiem że mały ma prawo do życia ... jak każdy z nas ... ale mimo wszystko co lepsze życie w ciągłym cierpieniu i bólu czy ulżenie ?

ja również wierzę że się uda i bardzo mocno trzymam za małego kciuki ... ale strasznie się boję że będzie cierpieć później ... to nic miłego rozcinanie zabliźnionej skóry ...

pytanie ... ile procent jego ciałka jest poparzone ? tak mniej więcej?

Posted

No i tej wiary się trzymajmy!!! Zobaczysz - będzie dobrze.

Nie wolno nam nawet mysleć w ten sposób, kiedy cała ekipa specjalistów decuduje się na ratowanie a nie przerywanie mu życia.

Doskonale wiem co znaczy cierpieć po oparzeniu w fazie wzrostu...

Posted

Wtorek 24 listopada 2009 r. – godz. 20.53


Muki dopiero dziś zwiedził swoje nowe miejsce pobytu. Znalazł sobie nawet miejsce na robienie kupy w korytarzu. Generalnie psiak ma się o wiele lepiej - oparzenia zaczynają się goić, bolesność z każdym dniem jest coraz mniejsza i teraz łatwiej jest mu wygodnie się ułożyć podczas snu. Po konsultacji dermatologicznej Muki dostał nową, specjalistyczną maść, stosowaną w rozległych oparzeniach pierwszego i drugiego stopnia. Opatrunki żelowe są zmieniane dwa razy dziennie. Żeby zapobiec zjadaniu ich w całości wymyśliłyśmy dla niego gustowne "wdzianko", którym oczywiście nie jest zachwycony. Co więcej okazało się, że psiak ma charakterek - zaczyna na nas warczeć i gryźć przy zakładaniu bandaży czy podawaniu antybiotyku.

Posted

Najświeższa informacja z kundelka: [FONT=Verdana]Wtorek 24 listopada 2009 r. – godz. 20.53[/FONT][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT]
[FONT=Verdana]
[FONT=Verdana]Muki dopiero dziś zwiedził swoje nowe miejsce pobytu. Znalazł sobie nawet miejsce na robienie kupy w korytarzu. Generalnie psiak ma się o wiele lepiej - oparzenia zaczynają się goić, bolesność z każdym dniem jest coraz mniejsza i teraz łatwiej jest mu wygodnie się ułożyć podczas snu. Po konsultacji dermatologicznej Muki dostał nową, specjalistyczną maść, stosowaną w rozległych oparzeniach pierwszego i drugiego stopnia. Opatrunki żelowe są zmieniane dwa razy dziennie. Żeby zapobiec zjadaniu ich w całości wymyśliłyśmy dla niego gustowne "wdzianko", którym oczywiście nie jest zachwycony. Co więcej okazało się, że psiak ma charakterek - zaczyna na nas warczeć i gryźć przy zakładaniu bandaży czy podawaniu antybiotyku. [/FONT]
[/FONT]

Posted

Oparzenie I stopnia

Obejmuje tylko naskórek, objawami są zaczerwienienie skóry i ból. Po 2-3 dniach następuje mocne swędzenie poparzonego obszaru.

Objawy ustępują po kilku dniach bez pozostawienia blizn.


Oparzenie II stopnia powierzchowne (IIA)

Obejmuje naskórek i część skóry właściwej, pojawiają się pęcherze z surowiczym płynem, goi się w ciągu 10–21 dni, nie pozostawia blizn.

Oparzenie II stopnia głębokie (IIB)

Obejmuje naskórek i pełną grubość skóry właściwej z przydatkami. Skóra jest biała z czerwonymi punktami w okolicy cebulek włosowych. Bolesność mniejsza niż w przypadku oparzenia w stopniu IIA ze względu na uszkodzenie zakończeń nerwowych. Goi się przez kilka tygodni, pozostawia blizn

Oparzenie III stopnia

Martwica obejmuje skórę właściwą wraz z naczyniami i nerwami skórnymi wraz z podskórną tkanką tłuszczową. Skóra przyjmuje barwę od perłowo białej, przez białoszarą do brunatnej, jest twarda i sucha. Goi się długo i zazwyczaj wymaga przeszczepu. Pozostawia widoczne blizny.

Oparzenie IV stopnia

Martwica sięga tkanek głębiej położonych. Obejmuje mięśnie, ścięgna, kości. W najcięższych przypadkach tego typu oparzeń cechą charakterystyczną jest zwęglenie oparzonej części ciała. Czasami nie wyróżnia się odrębnego IV stopnia i wszystkie oparzenia tego typu zalicza się do oparzeń III stopnia. Czasami także rozróżnia się oparzenia IV stopnia, gdzie martwica obejmuje mięśnie, V stopnia, gdzie martwica sięga do kości i VI stopnia, gdzie martwica obejmuje całą kość.

IV stopnia Muki na pewno nie ma..Ale drugiego i trzeciego pewnie tak...w jednych miejscach jest lepiej w drugich gorzej...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...