eski Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Trzymaj się maleńki.... Będzie dobrze.... Quote
NusiaiJa Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 wydaje mi się, że on mógł zostać podpalony. ale może by jeszcze gorzej wyglądał. straszne rzeczy... boże widzisz to i nie grzemisz!!!!! :-( Quote
aka_nina Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 ma ktoś z Warszawy średnie koperty bo chce walnąć bazar a nie mam w co zapakować jakby ktoś kupił :/ Quote
Aga-33-76 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Najważniejsze, że zagrożenie życia minęło. Muki jest w dobrych rękach i pod stałą opieką. Muki - Bąbelku, wracaj do pełnego zdrowia. Wszystkim udzielającym pomocy serdeczne dzięki!!! Quote
a.piurek Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 aka_nina koperty zależą od tego co będziesz wystawiać, inne są do książek inne do płyt itp. Poza tym w cenę wlicza się koszt przesyłki, więc będzie na koperty Quote
aka_nina Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 jutro ide kupie kilkanascie od razu jak piesek? boli go nadal? Quote
bela51 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 pinkmoon napisał(a):Przecież jest napisane, że zrzekła się psa... Sorki, tego nie doczytałam. Ale bardzo sie ciesze. Quote
darunia-puma Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 mam sporo rzeczy na bazarek może ktoś by ode mnie je przejął i wystawił ? ja niestety od rana do późnych godzin pracuje i nie dam rady tego sama ogarnąć Quote
Kika9004 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 To straszne co stało się z tym szczeniaczkiem !! :( Jak można być tak okrutnym człowiekiem, by zrobić coś takiego! ??????? Tutaj kobiecie pewnie nic nie zrobią, ale dobrze, że tam na górze usłyszy wyrok, mam nadzieję, że jak najszybiej i jak najgorszy jaki tam mają ... Quote
aka_nina Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 w następnym życiu będzie mieć przerąbane wkur** się!! Quote
obraczus87 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Poszlo 100 zł z Kundelkowej Skarbonki :) Quote
marqs68 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 darunia-puma napisał(a):mam sporo rzeczy na bazarek może ktoś by ode mnie je przejął i wystawił ? ja niestety od rana do późnych godzin pracuje i nie dam rady tego sama ogarnąć nie zmarnujcie tego kto moze taki bazrek poprowadzić !! kto umie ??/ a tym samym pomoc maluchowi czy wlascielka zostanie ukarana ?? watek jest tak długi nie doczytałem Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Tragedia. Tyle cierpienia, wiem jak to jest przy oparzeniu i aż się dziwie że on jeszcze żyje, że jest taki dzielny i przetrzymał okropny ból. Trzymam kciuki!!! Quote
elinka Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 darunia-puma napisał(a):mam sporo rzeczy na bazarek może ktoś by ode mnie je przejął i wystawił ? ja niestety od rana do późnych godzin pracuje i nie dam rady tego sama ogarnąć marqs68 napisał(a): (...) kto moze taki bazrek poprowadzić !! kto umie ??/ a tym samym pomoc maluchowi (...) Mi z bazarkiem pomogła kiedyś Doda. Zaraz do niej wyślę Waszą prośbę. ;) Quote
darunia-puma Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 ja zamiast wysłać pieniązki na małego wyśle komuś rzeczy na bazarek za nie jest tego sporo małe i większe ale na prawdę warto Quote
AGA35 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Wróciłam właśnie z kliniki i mam wszystkich poinformować że piesek oddaje ładnie mocz ,ma ładną kupkę i na apetyt też nie narzeka:multi:.Co prawda każdy zrobiony ruch to dla niego jest straszny ból:shake:, ale to bardzo dzielny chłopczyk i napewno się nie podda:multi:. Następne kilka dni spędzi po za kliniką ale ma zapewnioną całodobową opiekę lekarza i opiekunki . Pan Janusz będzie na bieżąco uzupełniał informacje o stanie MUKIEGO . Zrobiłam mu zdjęcia jak muki szykuje sie na zmianę opatrunku. Quote
jagoda1403 Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Tak bardzo mi przykro że to maleństwo musi tak niewyobrażalnie cierpieć ... Quote
pinkmoon Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Jaki dzielny, kochany, malutki pyszczek! Ciągle nie mogę uwierzyć w to, że on przeżył... wielkie ukłony dla lekarzy, którzy dokonali tego cudu! Czy ktoś nieobojętny na cierpienie psich dzieci mógłby zajrzeć do Giny i jej maluchów, i chociaż pomóc w podnoszeniu wątku? :( to cała rodzina w wielkiej potrzebie... http://www.dogomania.pl/threads/174247-Ostatni-dzwonek-dla-nich-PSIA-RODZINA-W-POTRZEBIE Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.