Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maly ma poparzone okolo50% ciała..na zdjeciach nie widac ale ma poparzony rowniez pyszczek.. jest na silnych srodkach przeciwbolowych...jest prosba od weta zeby dzis nie dzwonic juz bo on siedzi w innym pomieszczeniu niz telefon..

Posted

Ojjj. długo się zbierałam, żeby cokolwiek napisać... Staram się twardo stąpać po ziemi, ale takie "newsy" zwalają z nóg. Wypadki się zdarzają, rozumiem.... Ale po to bozia rozumki dała, żeby im zapobiegać! Gdzie tu jakakolwiek wyobraźnia?????????? Już samo pozostawienie wrzątku na ziemi w obecności tak małego dziecka powinno skutkować zgłoszeniem do prokuratury o narażeniu na utratę zdrowia i życia.... Czemu tak małe dziecko bawiło się szczeniakiem??? Ale oki, jeśli już do tego doszło, to czemu szczeniak natychmiast nie został wsadzony pod zimną wodę?????????????? Nie doszłoby najprawdopodobniej do tak poważnych oparzeń... Odchodzi skóra, toż to ewidentnie 3 stopień!

Jeśli jakimś cudem namierzycie tą babkę, sugeruję założenie dwóch spraw. jedną o nie dopilnowanie zwierzęcia znajdującego się pod opieką i nie udzielenie pierwszej pomocy, drugą o niedostateczną opiekę nad dzieckiem, z wnioskiem o ograniczenie praw i nadzór kuratora... Matko jedyna, czasem się łudzę, że niewiele jest mnie jeszcze w życiu zaskoczyć i bywam boleśnie z tych złudzeń wyrywana...

Posted

Porażająca głupota i brak elementarnej odpowiedzialności tej "właścicielki":angryy: Biedne maleńkie stworzenie cierpi, bo komuś zabrakło wyobraźni:angryy: Trzymaj się maluszku, będę się modlić, żebyś z tego wyszedł.

Posted

Figolandia, też mi chodzi po głowie, że powinno się zadziałać też na rzecz dziecka - tyle że zupełnie nie znam się na stronie prawnej i organizacyjnej.

No i tej baby pewnie nie uda się już namierzyć. :(

Posted

Ja znawcą też nie jestem, przemawia przeze mnie po prostu życiowe doświadczenie. Niejedno już w życiu widziałam, zawsze staram się zakładać, że człowiek nie jest do końca zły i szukać okoliczności łagodzących, ale są jakieś granice... Czy nie da się namierzyć... Na pewno nie będzie łatwo, ale... Trzeba by na spokojnie (???) pogadać z Panem Januszem. Widział babkę. rozmawiał z nią, pewnie jakiś rysopis będzie w stanie podać. Jakieś informacje mu przekazała, chcąc nie chcąc. Zrzekła się szczeniaka, może coś podpisała? Może przychodnia ma monitoring? Z dużą dozą prawdopodobieństwa babka podjechała samochodem. Wołomin nie Warszawa jednak, dzieci w bliżej określonym wieku nie ma na tysiące... To oczywiście sprawa dla policji i prokuratury bardziej, niż dla nas, ale o ile nie spodziewałabym się zaangażowania w szukanie właściciela porzuconego szczeniaka, to ugotowany żywcem powinien już ruszyć... O perspektywie ugotowanego dziecka nie wspomnę.. w każdym razie zgłoszenie przyjąć muszą. A może podsunąć by temat telewizji? TVN-owskiej uwadze na przykład? Na pewno motywowałoby to stosowne urzędy do działanie. Nie ma to jak magia telewizji...

Posted

Szerkanka napisał(a):
Jejku ludzie!!! co sie z Wami dzieje!!!!!! 3mam za Ciebie kciuki okruszku.
Jakiej wielkosci bedzie malec, moze bede miala domek?


Ojej,to super!!!! A jak się nie uda to nadal podtrzymuje mój tymczas...

Posted

Jestem załamana.
Bestia chyba jakiegoś 30 stopnia ta kobieta. Toć to człowiek nie jest. Łzy mi stanęły jak zobaczłam zdjecia.:placz:
NIe mogę sobie miejsca znaleźć. Najchętniej ukatrupiłabym tą kobietę., w cierpieniach jeszcze większych jakich przeżywa teraz maluszek.:shake:
Będę się modlić za tego biedaka .
Po porstu ludzka bezmyślność nie zna granic .. :shake::roll:

Posted

Nowy wpis Pana Janusza:

"Pan Janusz" napisał(a):

Sobota 21 listopada 2009 r. – godz. 23.27



Przed chwilą wróciłem do domu. Musieliśmy pilnie odwiedzić kilka aptek w Warszawie, aby kupić specjalistyczne leki dla szczeniaka. Rozmawiałem telefonicznie z lekarzem, który dyżuruje przy maleństwie. Jego stan jest bez zmian. Myślę, że najbliższe godziny będą decydujące. Dosłownie przed sekundą (w trakcie pisania tego komunikatu) otrzymałem SMS z informacją o prawdopodobnym domku dla Misia.


Janusz Orzechowski



Nadzieja rośnie z każdą minutką...

Posted

Chryste............nie mam słów.....w tej samej sytuacji mogło sie znaleźc dziecko.....dobrze, ze choc przywiozła ta baba szczeniaczka do Was...nie wyrzucila za okno....:(:(:(Zaraz padam na kolana....wierzę, że jest w najlepszych rękach..a św.Franciszek zainterweniuje....
PS.jak się wkleja obecnie banerki- stary sposob u mnie nie dziala kompletnie:(:(:(

Posted

gonia66 napisał(a):
Misiu....więc to jest Misiu......walcz Maluszku...my walczymy z Tobą.....damy radę współnymi siłami...zobaczysz.....

Damy radę ! :(
Walcz Misiu , walcz ! Nie poddawaj się, my też nie możemy ! :(
A i banerki ja tak samo wklejam i mi działa.

Posted

gonia66 napisał(a):
Misiu....więc to jest Misiu......walcz Maluszku...my walczymy z Tobą.....damy radę współnymi siłami...zobaczysz.....


Nie, nie! Misiu to inny psiak będący pod skrzydłami Pana Janusza!

A może... Ambek?

Posted

Figolandia napisał(a):
Nie, nie! Misiu to inny psiak będący pod skrzydłami Pana Janusza!

A może... Ambek?

Już wiem..juz weszlam na stronę....poznałam Misia....no to mam nadziej, ze tak jak nieszczescia, tak szczescie tez chodzi parami.....

Posted

Agata,Sonia napisał(a):
gonia66,ja też wklejam starym sposobem...Najpierw najezdzam na banerek,pozniej ,,kopiuj",pozniej przechodze do ,,edytuj swoj profil",edytuj sygnature i wklejam.

Zrobiłam tak i nie mam nic:(:(:O(

edit
Juz są banerki:)

Posted

Nom wkradnie nam się tu zaraz bałagan ;)

Misiek to Misiek inny podopieczny Fundacji , który ma tu na Dogo swój wątek a ten okruszek jeszcze nie ma imienia ... a może ma tylko Pan Janusz zapomniał napisać w tym całym okrutnym zamieszaniu :(

Co do okoliczności w jakich doszło do tej tragedii wole pozostawić bez komentarza bo nasuwaja mi się same epitety .......

A nie jednak napisze coś , dlaczego od razu nie powiedziałą jak do tego doszło ?? Poszłą do domu przemyślała , że może mieć za przeproszeniem sranie za psa więc wróciła i puściła nic nie warty farmazon . Już sama nie wiem czy lepiej żeby to było kłamstwo z tym garem na podłodze czy niech to będzie prawda ale gdy pomyślę o tym maleńkim dzieciaczku , który mógł byc na miejscu szczeniaczka to .... :mad::mad::mad: skrajnie nieodpowiedzilna osoba .

Posted

Nie...no tragedia w każdym calu..ja hyba dzis nie bede tez spala....a ta lecznica...to juz w ogole wielkie uznanie...nawet lekarz na noc zostal przy piesku....chylę czoła.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...