Teba Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Trzymam kciuki za maleństwo mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie, choć widok jest tragiczny :cry: Quote
bela51 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Kinia1984 napisał(a):mam info że narządy są ok.. To znaczy, że jest nadzieja ? Quote
Malwi Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 ufff jakaś nadzieja jest ... a którego stopnia to poparzenie wiadomo coś ? Quote
Kinia1984 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 maly ma poparzone okolo50% ciała..na zdjeciach nie widac ale ma poparzony rowniez pyszczek.. jest na silnych srodkach przeciwbolowych...jest prosba od weta zeby dzis nie dzwonic juz bo on siedzi w innym pomieszczeniu niz telefon.. Quote
Szerkanka Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Jejku ludzie!!! co sie z Wami dzieje!!!!!! 3mam za Ciebie kciuki okruszku. Jakiej wielkosci bedzie malec, moze bede miala domek? Quote
Figolandia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Ojjj. długo się zbierałam, żeby cokolwiek napisać... Staram się twardo stąpać po ziemi, ale takie "newsy" zwalają z nóg. Wypadki się zdarzają, rozumiem.... Ale po to bozia rozumki dała, żeby im zapobiegać! Gdzie tu jakakolwiek wyobraźnia?????????? Już samo pozostawienie wrzątku na ziemi w obecności tak małego dziecka powinno skutkować zgłoszeniem do prokuratury o narażeniu na utratę zdrowia i życia.... Czemu tak małe dziecko bawiło się szczeniakiem??? Ale oki, jeśli już do tego doszło, to czemu szczeniak natychmiast nie został wsadzony pod zimną wodę?????????????? Nie doszłoby najprawdopodobniej do tak poważnych oparzeń... Odchodzi skóra, toż to ewidentnie 3 stopień! Jeśli jakimś cudem namierzycie tą babkę, sugeruję założenie dwóch spraw. jedną o nie dopilnowanie zwierzęcia znajdującego się pod opieką i nie udzielenie pierwszej pomocy, drugą o niedostateczną opiekę nad dzieckiem, z wnioskiem o ograniczenie praw i nadzór kuratora... Matko jedyna, czasem się łudzę, że niewiele jest mnie jeszcze w życiu zaskoczyć i bywam boleśnie z tych złudzeń wyrywana... Quote
yennefer070 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Porażająca głupota i brak elementarnej odpowiedzialności tej "właścicielki":angryy: Biedne maleńkie stworzenie cierpi, bo komuś zabrakło wyobraźni:angryy: Trzymaj się maluszku, będę się modlić, żebyś z tego wyszedł. Quote
Laima Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Figolandia, też mi chodzi po głowie, że powinno się zadziałać też na rzecz dziecka - tyle że zupełnie nie znam się na stronie prawnej i organizacyjnej. No i tej baby pewnie nie uda się już namierzyć. :( Quote
Figolandia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Ja znawcą też nie jestem, przemawia przeze mnie po prostu życiowe doświadczenie. Niejedno już w życiu widziałam, zawsze staram się zakładać, że człowiek nie jest do końca zły i szukać okoliczności łagodzących, ale są jakieś granice... Czy nie da się namierzyć... Na pewno nie będzie łatwo, ale... Trzeba by na spokojnie (???) pogadać z Panem Januszem. Widział babkę. rozmawiał z nią, pewnie jakiś rysopis będzie w stanie podać. Jakieś informacje mu przekazała, chcąc nie chcąc. Zrzekła się szczeniaka, może coś podpisała? Może przychodnia ma monitoring? Z dużą dozą prawdopodobieństwa babka podjechała samochodem. Wołomin nie Warszawa jednak, dzieci w bliżej określonym wieku nie ma na tysiące... To oczywiście sprawa dla policji i prokuratury bardziej, niż dla nas, ale o ile nie spodziewałabym się zaangażowania w szukanie właściciela porzuconego szczeniaka, to ugotowany żywcem powinien już ruszyć... O perspektywie ugotowanego dziecka nie wspomnę.. w każdym razie zgłoszenie przyjąć muszą. A może podsunąć by temat telewizji? TVN-owskiej uwadze na przykład? Na pewno motywowałoby to stosowne urzędy do działanie. Nie ma to jak magia telewizji... Quote
Talia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Witam na wątku. Jak można cos takiego zrobic psu :( Ludzie sa po prostu podli. :( Quote
Figolandia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 ludzie???? Ty tą kobietę nazywasz człowiekiem? Quote
Agata,Sonia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Szerkanka napisał(a):Jejku ludzie!!! co sie z Wami dzieje!!!!!! 3mam za Ciebie kciuki okruszku. Jakiej wielkosci bedzie malec, moze bede miala domek? Ojej,to super!!!! A jak się nie uda to nadal podtrzymuje mój tymczas... Quote
agailawa Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Jestem załamana. Bestia chyba jakiegoś 30 stopnia ta kobieta. Toć to człowiek nie jest. Łzy mi stanęły jak zobaczłam zdjecia.:placz: NIe mogę sobie miejsca znaleźć. Najchętniej ukatrupiłabym tą kobietę., w cierpieniach jeszcze większych jakich przeżywa teraz maluszek.:shake: Będę się modlić za tego biedaka . Po porstu ludzka bezmyślność nie zna granic .. :shake::roll: Quote
Figolandia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Nowy wpis Pana Janusza: "Pan Janusz" napisał(a): Sobota 21 listopada 2009 r. – godz. 23.27 Przed chwilą wróciłem do domu. Musieliśmy pilnie odwiedzić kilka aptek w Warszawie, aby kupić specjalistyczne leki dla szczeniaka. Rozmawiałem telefonicznie z lekarzem, który dyżuruje przy maleństwie. Jego stan jest bez zmian. Myślę, że najbliższe godziny będą decydujące. Dosłownie przed sekundą (w trakcie pisania tego komunikatu) otrzymałem SMS z informacją o prawdopodobnym domku dla Misia. Janusz Orzechowski Nadzieja rośnie z każdą minutką... Quote
gonia66 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Chryste............nie mam słów.....w tej samej sytuacji mogło sie znaleźc dziecko.....dobrze, ze choc przywiozła ta baba szczeniaczka do Was...nie wyrzucila za okno....:(:(:(Zaraz padam na kolana....wierzę, że jest w najlepszych rękach..a św.Franciszek zainterweniuje.... PS.jak się wkleja obecnie banerki- stary sposob u mnie nie dziala kompletnie:(:(:( Quote
gonia66 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Misiu....więc to jest Misiu......walcz Maluszku...my walczymy z Tobą.....damy radę współnymi siłami...zobaczysz..... Quote
agailawa Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 gonia66 napisał(a):Misiu....więc to jest Misiu......walcz Maluszku...my walczymy z Tobą.....damy radę współnymi siłami...zobaczysz..... Damy radę ! :( Walcz Misiu , walcz ! Nie poddawaj się, my też nie możemy ! :( A i banerki ja tak samo wklejam i mi działa. Quote
Figolandia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 gonia66 napisał(a):Misiu....więc to jest Misiu......walcz Maluszku...my walczymy z Tobą.....damy radę współnymi siłami...zobaczysz..... Nie, nie! Misiu to inny psiak będący pod skrzydłami Pana Janusza! A może... Ambek? Quote
Agata,Sonia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 gonia66,ja też wklejam starym sposobem...Najpierw najezdzam na banerek,pozniej ,,kopiuj",pozniej przechodze do ,,edytuj swoj profil",edytuj sygnature i wklejam. Quote
gonia66 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Figolandia napisał(a):Nie, nie! Misiu to inny psiak będący pod skrzydłami Pana Janusza! A może... Ambek? Już wiem..juz weszlam na stronę....poznałam Misia....no to mam nadziej, ze tak jak nieszczescia, tak szczescie tez chodzi parami..... Quote
gonia66 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Agata,Sonia napisał(a):gonia66,ja też wklejam starym sposobem...Najpierw najezdzam na banerek,pozniej ,,kopiuj",pozniej przechodze do ,,edytuj swoj profil",edytuj sygnature i wklejam. Zrobiłam tak i nie mam nic:(:(:O( edit Juz są banerki:) Quote
Laura1108 Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 Nom wkradnie nam się tu zaraz bałagan ;) Misiek to Misiek inny podopieczny Fundacji , który ma tu na Dogo swój wątek a ten okruszek jeszcze nie ma imienia ... a może ma tylko Pan Janusz zapomniał napisać w tym całym okrutnym zamieszaniu :( Co do okoliczności w jakich doszło do tej tragedii wole pozostawić bez komentarza bo nasuwaja mi się same epitety ....... A nie jednak napisze coś , dlaczego od razu nie powiedziałą jak do tego doszło ?? Poszłą do domu przemyślała , że może mieć za przeproszeniem sranie za psa więc wróciła i puściła nic nie warty farmazon . Już sama nie wiem czy lepiej żeby to było kłamstwo z tym garem na podłodze czy niech to będzie prawda ale gdy pomyślę o tym maleńkim dzieciaczku , który mógł byc na miejscu szczeniaczka to .... :mad::mad::mad: skrajnie nieodpowiedzilna osoba . Quote
gonia66 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Nie...no tragedia w każdym calu..ja hyba dzis nie bede tez spala....a ta lecznica...to juz w ogole wielkie uznanie...nawet lekarz na noc zostal przy piesku....chylę czoła..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.