Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Najlepiej jak skopiuje cała historię:

Środa 04.01.2006 r. godz. 16.45
W dniu dzisiejszym około godziny 15.00 mieszkanka Miedzeszyna powiadomiła naszą lecznicę, że na ul. Orchidei (koło ul. Przewodowej) leży na ulicy potrącony przez samochód pies. Na miejsce wypadku natychmiast wysłano karetkę ratunkową. Pies w stanie krytycznym został przewieziony do lecznicy, już w karetce podjęto czynności ratunkowe polegające na wyprowadzeniu psa ze wstrząsu. Pies rasy amstaff, w wieku ok. 3 lat, posiadał obrożę łańcuchową i obrożę przeciwpchelną formy KILTIX.

Aktualnie trwa akcja ustabilizowania czynności życiowych pieska.


Czwartek 05.01.2006 r. godz. 19.45W dniu dzisiejszym rozwiesiliśmy ponad 100 plakatów w miejscu wypadku i najbliższych okolicach. Od jednego z mieszkańców otrzymaliśmy informację, że piesek na imię ma KOKS i mieszka przy ul. XYZ pod numerem X. Jego właściciel przebywa w "miejscu odosobnienia". Pod wskazany adres udał się pracownik naszego pogotowia. Na terenie posesji obecnych było dwóch mężczyzn. Potwierdzili oni tożsamość pieska, a na informację o wypadku - powiedzieli, aby go uśpić. Na zadane pytanie dot. właściciela psa, odpowiedzieli, że właściciel "wyjechał" i pies ich zupełnie nie interesuje.

Obecnie stan ogólny pieska jest dobry. Badaniem RTG stwierdzono złamanie kompresyjne pierwszego kręgu lędźwiowego oraz złamania w obrębie kręgów ogonowych. Z medycznego punktu widzenia rokowanie co do zdrowia jest niepomyślne.
Szukamy nowego, odpowiedzialnego Opiekuna dla tego zwierzaka


I wiadomość z dziś:

Niestety wieści są bardzo niepomyślne.

Koks najprawdopodobniej już nie będzie chodzić (na dzień dzisiejszy na pewno). Nie trzyma kału ani moczu. W gabinecie leży i z każdym dniem staje się coraz badziej apatyczny. Niestety tam codziennie personel jest inny i nikt nie ma czasu by z nim siedzieć na specjalnych warunkach. Oczywiście jest głaskany, wielbiony itd. Nie jest jednak tym jedynym, sprawnym i zabawowym czworonogiem człowieka. W tym stanie, opuszczony przez właściciela załamał się...

Nastało pytanie. Czy nie lepiej go uśpić? Czy znajdzie sie dla niego dom?
To jest pies, który musi mieć bardzo dużo uwagi poświęconej. Trzeba go myć, być z nim. Inaczej zaczną sie zapalenia skóry itd (już sie zaczęły).

Doszlismy z lekarzami do wniosku, że zabiorę do nas Koksa na miesiąc. Wtedy będziemy intensywnie szukać mu domu! Przy okazji zobaczymy jak się sprawa jego zdrowia potoczy.
Żeby chociaz zaczeły mu trzymać zwieracze. Już będzie sukces!

Po miesiącu zabiorę go do Kliniki, zrobimy RTG, badania itd. zdecydujemy czy jest lepiej czy nie. Jeśli nie to wtedy niestety będziemy musieli podjąć najgorszą decyzje.

Moim zdaniem jednak słuszną. Jest bardzo dużo bullowatych w potrzebie. One biedne nie mogą znaleźć domów. A co z takim psem, który nigdy nie będzie chodzić? Którego trzeba mieć na oku? Którego trzeba podmywać itd?

PILNIE POTRZEBNY JEST WÓZEK INWALIDZKI NA ŚREDNIEGO PSIAKA ORAZ JAKAKOLWIEK POMOC, CZY TO FINANSOWA, CZY RZECZOWA W POSTACI KOCY,KOŁDER. MYŚLĘ TAKŻE NAD ZAKUPEM DRYBEDU. JEST TO TWORZYWO, KTÓRE NAWET JAK PIES NASIKA TO Z WIERZCHU JEST SUCHUTKIE. JEST TO JEDNAK KOSZT 150ZŁ.

Oto i Koks:








  • Replies 126
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zrobiłam maila przechodniego o Koksie.Dzieki niemu może wiecej osób sie o nim dowie.
Jeśli ktoś chetny do przesyłania dalej to niech pisze tu swoje adresy mailowe.

Posted

to jest Th 13 -L1 czucia nie powinno być od tego miejsca do tyłu, czy przedtem , zaraz po urazie nie było efektu wyprężania przednich kończyn a wiotkości tylnych czyli objawu Schiff - Scheringtona? jeśłi był, to jest gorzej a nawet żle!

Posted

a da rade się dowiedzieć co z tym czuciem i odruchami, będziemy wiedzieć na czym stoimy, jeśli jest tak jak napisałam, to zgadzam się z tobą, to będą dla niego męki ale żeby być pewną muszę wiedzieć nieco więcej

Posted

Dzieki Aleksandro B. Zadzwoniłam. Wózek jest po sznaucerze średnim. Jutro Dyrektor lecznicy po wózek pojedzie i go przymiezy dla Koksa. Jak będzie dobry to mu kupie.

Posted

Jutro bedzie przymiarka wózka. Pan, który go sprzedaje jest baardzo miły i nawet sam go zawiezie :multi:
Zgodził się też go sprzedać za 200zł. Wózek był używany tylko przez miesiąc więc jest prawie nowy.

Posted

doddy - wysłałam Ci ten materiał plandekowy - moze on nie jest super miękki, ale łatwiej go utrzymać w czystości i nie będzie potrzeba tyle kocy czy materacyków, żeby prać na okrągło. Mam nadzieję, ze się przyda. Pisz jakby coś było jeszcze potrzeba. Moze coś jeszcze wymyślę.

Posted

Koksik jedzie już do mnie :multi:

Wózeczek na razie sie nie przyda bo musimy czekać aż wszytko tam wydobrzeje. Na razie Koksik ma leżeć i wypoczywać.

Posted

Koksik jest już u nas.
Jest przepięknym czarnym jak smoła psiakiem. Z początku myślałam po zdjeciach, że jest czekoladką.

Całą drogę przejechał bardzo grzecznie śpiąc na tylnim siedzeniu nowiutkiego samochodu mamy gaguci. Ponieważ ma krwiomocz i troszku ubrudził tapicerkę, otworzyłyśmy przydomową pralnie tapicerki. Oj śmiesznie musiałyśmy wyglądać we 3 użalajac się: jedna nad latarką, druga bijąc piane w Vaniszu a trzecia szalejąca w gąbką ;)
Mam nadzieję, że mama nic zauważy :diabloti:

Koksik dostał swoje własne M2 i teraz zasnął.

Do ludzi jest przekochany. Z wyglądu wygląda wprawdzie jak kiler ale ma minę mówiącą "Dlaczego nie mogę chodzić normalnie?". Ewidentnie cała ta sytuacja jest dla niego niekomfortowa.

Do zwierząt jaki jest tego nie wiem i na razie testów robić nie będę.

Na razie siusia moczem z krwią. Powinno to po lekach ustąpić.

Bidulek jest troszku poturbowany. Samochodzik odbił piętno na jego ciele. Wszędzie ma małe ranki.

Przed wypadkiem musiał być przepięknym psem. Jest czyściutki, bardzo zadbany, sierść mu się błyszczy.

A oto i niuniuś:





Posted

Witamy z rańca. My już się wyspaliśmy, wysikaliśmy, zjediśmy i posprzątalismy.
Noc minęła bardzo spokojnie.
Ponieważ mój niecny plan kocyków spalił na panewce, bo Koksik zsuwa kocyk jak się na niego wczołguje, postanowiłam zbudować mu budowlę pt. kojec.
Pójdę to tartaka by mi sprzedali 3 ciężkie deski i zbije je. Ciężarem one przygniotą kocyk w jednym miejscu. Od spodu przykleje materac taśmą dwustronna do podłogi.
Posłanko wyglądać będzie tak:
1) od spodu przy podłodze będzie podusia z kocykami
2) później materac plakatowy, by siki nie przesiąkały
3) na wierzchu kocyk do sikania non stop
Później wstawię Wam zdjęcie Koksikowego rajdowozu :)
Dziś jadę do Płocka do schroniska to po drodzę kupię też jakąś dobrą karmę. Niech sobie chłopak pochrupie skoro i tak może tylko w małej ilości.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...