AleksandraAlicja Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 Zastanawiam się, jak w Waszych schroniskach jest rozwiązywany problem wprowadzania do boksu psa, który właśnie wrócił ze spaceru? Bo nasze schronisko jest dość przepełnione, psy ciągle się ustawiają, a powrót ze spaceru to już ogromny powód do zatargów... Dawać coś wszystkim psom w boksie do jedzenia? Bo z moimi własnymi psami problem ten rozwiązałam uszami wędzonymi, ale raczej nie bardzo mnie stać, żeby za każdym razem mieć 30 uszek wedzonych (no bo 10 psów w boksie, powiedzmy, że wychodzę tylko z trzema za każdym razem- czyli 30 wędzonych uszek!). Może rzucać suchą karmę na podłogę? Ale tam z kolei posrane, poza tym takie coś też może być potencjalnie problematyczne... Quote
Bodziulka Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 Powrót do boksów to ciężka sprawa... O tyle łatwiej jest pod Sochaczewem, że w boksie są max 3 psy. Zazwyczaj dostają jakiś smakołyk/ciasteczko położone z dala od wyjścia z boksu i następuje szybka ewakuacja. Natomiast jeżeli psiaki nie skuszą się na smakołyk to pozostaje wyciskanie się z boksu bez mała przez zamkniętą furtkę... Quote
AleksandraAlicja Posted January 9, 2006 Author Posted January 9, 2006 Ale tu nie chodzi o mnie, tylko o tego psa! Ostatnio, jak wprowadzałam Kofiego, to inne się na niego rzuciły- całe szczęście, że Kofi szybko sytuację opanował, bo byłam w strachu... Quote
Mysia_ Posted January 9, 2006 Posted January 9, 2006 U nas chodzę z pieskami bez smyczy na pola i biorę cały boks, psiaki są już przyzwyczajone i wchodzą fajnie do boksu... Ale jeśli "wsadzam" do boksu jednego psa do jego kilku współtowarzyszy to odganiam pieski, wchodzę pierwsza, psa wprowadzam za sobą, zasłaniając go własnym ciałem,puszczam go ze smyczy. Wychodzę szybko tyłem, a przodem do psów... Quote
Hanna R. Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 [quote name='Mysia_Zabrze']U nas chodzę z pieskami bez smyczy na pola i biorę cały boks, psiaki są już przyzwyczajone i wchodzą fajnie do boksu... Ale jeśli "wsadzam" do boksu jednego psa do jego kilku współtowarzyszy to odganiam pieski, wchodzę pierwsza, psa wprowadzam za sobą, zasłaniając go własnym ciałem,puszczam go ze smyczy. Wychodzę szybko tyłem, a przodem do psów... Przepraszam ? Jak to BEZ SMYCZY NA POLA ?????? Z psami ZE SCHRONISKA ????? Bez smyczy ? Quote
ARKA Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 AleksandraAlicja napisał(a):Ale tu nie chodzi o mnie, tylko o tego psa! Ostatnio, jak wprowadzałam Kofiego, to inne się na niego rzuciły- całe szczęście, że Kofi szybko sytuację opanował, bo byłam w strachu... Wogloe branie psa ze stada psow i jego powort bedzie zagrozony. On szybko traci zapach swojego stada i jego powrot, traktowany jest jako przyjscie 'nowego' przez kilkanascie sekund, zanim sie nie rozponaja jednak. Dlatego wyprowadza sie na spacery, najlepiej i najbezpieczniej, wszystkie psy z boksu. Quote
Mysia_ Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 [quote name='HankaRupczewska']Przepraszam ? Jak to BEZ SMYCZY NA POLA ?????? Z psami ZE SCHRONISKA ????? Bez smyczy ? Heh... u na s tak chodzimy :) zdięcia na http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19585 Quote
zielony Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 Witam serdecznie.Mam kilka wskazówek.Oczywiście nie da sie tego wszystkigo opisać ale spróbuje.Ważna sprawa to pozycja w stadzie.Musi być ALFA.Psy powinny Ci ufać.Ceremonia przywitania po krótkiej nawet nieobecności odgrywa bardzo istotną role łączenia się ponownego w stado.Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika że, prawidłowo to przebiega gdy w kojcu są 4-6 psy, gdy jest ich 6 do 10 mogą wystąpić lekkie powarkiwania przerywane.Ty stoisz i kontrolujesz całą :lol: ceremonie.Warunek pozycja w stadzie ALFA.Musisz być zupełnie spokojna i opanowana, zbyt szybkie wkroczenie w nie odpowidnim momencie może zakłucić całą ceremonie i może być to odebrane przez psy jako słabość oraz brak predyspozycji do dominacji.Smycz oraz inne przyżądy do wprowadzania muszą być swobodne nie mogą powodować napręrzenia mięśni i kończyn, może to być odebrane jako pozysja bojowa{wyprężenie sie}Ja czasami dołanczam się do tego rytuału .Poruszam się wtedy powoli swobodnie i czekam az się uspokoją i na mój sygnał {kucam}ja witam się z nimi.Nie jest to łatwe na początku ale działa.Powodzenia.Jestem do dyspozycji.www.schronisko.infocomp.pl Quote
Mysia_ Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Przywitanie się z tymi innymi pieskami jest bardzo ważne :) Quote
AleksandraAlicja Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 Kochani, ja nie mogę być alfa, bo jestem w schronisku raz w tygodniu! Poza tym u nas boksy są przepełnione, a często obsada psów zmienia się każdego dnia. Każde zabranie na spacer psa z boksu burzy i tak chwiejną hierarchię w takim boksie. A ja nie mam możliwości wzięcia całego boksu na spacer, bo jestem sama (ewentualnie z pomocą koleżanki), no a luzem nie wezmę (chyba, że pracownicy się będą nudzili- załatwię im pracę przy wyłapywaniu :diabloti: )- schronisko jest przy bardzo ruchliwej trasie na Szklarską Porębę. Jakieś inne pomysły? Quote
Mysia_ Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Hmmm... :/ No to przy wprowadzeniu do boksu wchodż pierwsza, pies za tobą, przywitaj się z innymi psiakami, mów do nich, głaskaj, jak sytuacja w boksie uspokoji się dopiero spuść psa ze smyczy :) Quote
zielony Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Witam.Wolontarjusze którzy przychodzą do naszego schroniska raz w tygodniu.też mieli takie obawy .A teraz wyprowadzają i wprowadzają psy bez większych probroblemów.Wszyscy którzy mają kontakt bespośredni z psiakami powinni tak samo postępować.To gwarantuje lepsze bezpieczeństwo, wyższy komfort psychiczny zwierząt przebywających w kojcu {co jest bardzo ważne zwłaszcza w schronisku} oraz osób które pracują przy psach.Przeprowadzajac psy z kojca{częściej niż raz na miesiąc}wprowadzacie mały haos i nerwowość w kojcach.Poobserwujcie zachowania psów w sąsiednich kojcach. Pies potrzebuje około 14 dni na zaadoptowanie się w nowych warunkach{ nie które czasami więcej}Potrzebna jest stabilizacja.My przeprowadzamy psy wtedy gdy pies staje się agresywny do innych psów.{długi okres w schronisku,rzadko to się zdarza}Podczas innych czynności też trzeba im przypowinać kto jest kim a kto po kim.To nie pomysły, to sprawdzona praktyka.Kiedy nie mamy pozycji Alfa wprowadzenie psa do kojca w którym przebywa wygląda tak samo jak wprowadzenie nowego.A to jest bardzo niebezpieczne dla psów i dla nas samych.www.schronisko.infocomp.pl Quote
Tami Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 Co to znaczy to przeprowadzanie? Mieszanie w boksach? Jak to robicie dokładnie - eliminując psy agresywne z boksu? Quote
zielony Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 Witam serdecznie.Postaram się opisać te czynności jak naj dokładniej, ale co innego teoria a co innego praktyka.Należy pamiętać, że są to zwierzęta z różnymi zachowaniami, fobjami.Dlatego psiaki muszą nam ufać.Wymaga to oczywiście czasu i cierpliwości ale równiez umiejętnoś obserwacji innych psiaków w danym kojcu.Warunek , psy powinny nam ufać i widzieć w nas przewodnika {dominanta} Zaczne od agresji: Nowy pies wprowadzany do kojca jusz po drodze do kojca powinien być informowany kto ja jestem.Mozna chwile postać przed kojcem aby podniecenie opadło, nawet powoli podejść do kojca niech się powąchają.Jeżeli nie następuje atak z jednej ani z drugiej strony krat wprowadzamy psa do kojca w kolejności Ja- pies smycz w tym momencie nie może być ani za długa ani za krótka.Krótka może spowodować napięcie mięśni i wyprężenie oraz chwilową nerwowość.Długa natomiast może być przyczyną wybiegnięcia psów z kojca bo pies wprowadzany nie zdąży wejść.Nie wolno inteweniować za szybko kiedy zaczną na siebie powarkiwać trzeba powoli przejść między nimi czasami zatrzymując się i jeżeli jest spokuj pogłaskać wszystkie czy nawet tylko dotknąć. Agresja występuje równierz kiedy pies siedzi dość długo .Wtedy zaburzenia w zachowaniu spowodowane są różnymi powodami.Jeśli pies staje się agresywny bez powodu do innych zwierząt i próby przywrócenia go do normalności nie przynoszą porządanego efektu to niestety odsyłamy go "Krainy wiecznych łowów" Taki pies może sprawiać problemy i będzie powracał do schroniska. Wprowadzanie psa do kojca z którego wyszedł wygląda podobnie tylko trwa to znacznie szybciej. Nie wolno przeprowadzać zbyt często psów z kojca do kojca. to są zwierzęta stadne i potrzebują czasu, tak jak my ludzie, aby się zintegrowac ze stadem. To tyle narazie.:lol: http://www.schronisko.infocomp.pl Quote
Mysia_ Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 Ja natomiat nie polecam poznawania psów przez kraty , bo mogą w ten sposób się znienawidzieć... Np. Kiedyś pewna sunia Wika była w boksie z psem Azim... Nie dochodziło między nimi do żadnych awantur... Pewnego dnia wracałam z Wiką ze spaceru i miała ona małą awanture z Azim przez furtką. Od tego czasu tak się znienawidzili, że musiały zmienić boks. Każde ich spotkanie koniczyło się atakiem... Quote
zielony Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 One nie mają się poznawać przez kraty, one mają się tylko lekko dotknąć, np nosem złapać, zapach .A te właściwe zapoznanie powinno odbyć się bezpośrednio w kojcu .Jeżeli psy odrazu demonstrują swoje JA nie powinno się wproadzać psa do kojca, to oczywiste.Powtarzam psy w kojcu powinny wiedzieć kim jestem czyli ufamy Ci ten nowy to żaden intruz. Mam pytanie a właściwie dwa - udało Wam się przejść tak normalnie przy kojcach i żaden nie zaszczekał? {nie po karmieniu} i czy możecie normalnie rozmawiać z ludzmi przy psach w kojcu? One tworzyły pare jeśli tak to nie rozumiem jeśli nie to rozumiem. Quote
Mysia_ Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 Zawsze jak wchodzę na pawilon to jest ogólnie jedno wielkie szczekanie... Wszystkie psiaki szczekają radośnie na mój widok... ale zazwyczaj jak wracam to jest już cisza, psiaki patrzą na mnie z nadzieją, że zaraz do nich wejdę i poprzytulam. Tak udaję mi się normalnie rozmawiać z ludźmi , których oprowadzam, ale najlepiej kiedy wracamy :) Quote
zielony Posted February 9, 2006 Posted February 9, 2006 To w taki razie zastanówmy się, dlaczego pies i suczka które siedziały razem zachowywały się agresywnie w stosunku do siebie. Quote
14ruda Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 U nas nie da rady żeby psiaki się wąchnęły przez kraty.Wszystkie wokół się rzucają na kraty,jest hałas i wielkie poruszenie.Szybko wprowadzamy psy do kojców żeby nie frustrować reszty.Na szczęście małe psy jakoś się ze sobą zgadzają i nawet jak jest ich kilka to dziewczyny bez większych problemów je wprowadzją.Duże psy mieszkają po 2 w kojcu i najczęściej jest nas dwójka do wyprowadzania danej pary.A wprowadzamy najpierw tego,który nie dominuje w parze.I jest spokój. Ale 10 psów w boksach to naprawdę problem!Powodzenia! Quote
Mysia_ Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Niestety również wśród małych psów spotyka się tzw, terrorystów... ale nad takim psem jest łatwiej zapanować... Janie mam problemu z wprowadzaniem psa do boksu... Quote
zielony Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Witam serdecznie.To się tylko tak wydaje, że łatwiej zapanować nad małym psem bo to takie małe , ale za to jaki charakterek!!! Takie same problemy występują u psiaków małych, średnich ,dużych.Różnica polega na wielkości.Duże psy mogą robić na niktórych osobach wrażenie.Czasami ludzie zadają mi pytanie :pan to tak się nie boi wchodzić do tych psów, nie pogryzą ? ja bym tam nie wszedł. A ja odpowiadam : nic mi nie zrobią bo wiem jak mam się między nimi poruszać.Bez względu na wielkość.:lol: http://www.schronisko.infocomp.pl Quote
Tami Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 W Jeleniej Górze wprowadzenie psa do boksu jest bardzo trudne bo tam nagle na powierzchni np. 6 m2 pojawia się 8-9 psów i asystują wprowadzaniu. Poza tym podoba mi się opinia napisana przez ZIELONEGO , że psy nadmiernie agresywne, nie rokujące na dobre współżycie z innymi psami a mające z tego powodu nikłe szanse na adopcję powinno się puścić "do krainy wiecznych łowów" bo nie dają w ciężkich warunkach przeżyć innym psom. Quote
zielony Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Wracając pamięcią w stecz pamiętam, że też były duże problemy z tym elementem.Kiedyś więcej mówiliśmy do psów.np: zostań,zostaw,przestań,nie wolno i takie inne.Od chwili wprowadzenia sygnałów ciałem i dominacji+partnerstwo sytuacja uległa znaczącej poprawie.Ważną role odgrywają proporcje w danym kojcu suczek i psów.Są po zabiegach to można je razem trzymać w jednym kojcu.http://www.schronisko.infocomp.pl Quote
14ruda Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 O tak,te małe pieski to mają charakterki.Osobiście zajmuję się tylko dużymi psami.Z małymi hienami trudniej mi się porozumieć.Jest ich zawsze kilka,włażą pod nogi a i potrafią kąsnąć w łydkę:)Z dużymi psami mimo,że budzą re spekt samą wielkością jakoś jest łatwiej.Sygnały uspokajające są w ich przypadku bardziej widoczne.W przypadku małych piesków trzeba mieć oczy dookoła głowy.Podziwam dziewczyny jak widzę je na spacerze z 5 małymi hienkami,nad którymi udaje im się zapanować.:)I to na smyczy.Ja już bym pewnie leżała:) A co do agresywnych,nie rokujących-u nas były takie psy.Jeden został uśpiony,bo agresywny.Okazało się,że w stosunku do pracowników.Dopiero zaczęliśmy wtedy wolontariat.Pies zacząl merdać ogonem na nasz widok.A jednak go zabili.A nie był agresorem,któremu nawet nie można dać miski. Od tamtej pory psy agresywne były przez nas oswajane.Siedziało się przed klatką,gadało,gadało,gadało,tu smakołyk za jakąkolwiek pozytywną reakcję i jakoś psy wychodziły na psy.To oczywiście trwało czasem miesiące.Bardzo ciężko jest naprostować psychikę psa porzuconego,często krzywdzonego,ale moim zdaniem trzeba próbować,a nie od razu skazywać psa na śmierć,bo jest agresywny. To samo mogłoby się stać np. z moim psem.Gdyby trafiła do schronu byłaby agresywna z przerażenia.Ogólnie jest miła i przytulalska.Nie wyobrażam sobie żeby na tej podstawie psa usypiać. Dobrze jeśli oswajamy takiego psa,który jest sam w boksie. Psy naprawdę nie rokujące to psy,które długo brały udział w walkach.Szkoda mi ich i wkurza mnie,że tak trudno namierzyć takich zwyrodnialców zarabiających na tym kasę Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.