oska1983 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Boże ja nie wiem skąd się bierze tyle dziwnych ludzi, którzy biorą psa i jak cokolwiek jest nie tak to oddają. Nie pomyśli taka baba że pies się przyzwyczai, że wtedy jako maleństrwo miała duże szanse na adopcje a teraz juz może nie być tak słodko. Szkoda że jej nie znam.... Quote
kajkoowa Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Jejuńku, tylko nie to...:( Nie rozumiem tych ludzi. Pies sprawia np. jeden mały problem i od razu do schronu! Widac, nie zalezy im na zwierzaku, nawet nie próbują zwalczyć problemu:shake: Beznadzieja.... Mamanabank czekamy na wiesci! Quote
mamanabank Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 Miałam nie pisać dopóki sprawa się nie wyjaśni... Dostałam wczoraj maila, w którym Ania napisała, że mama nie pogodziła się z obecnością Mokki w domu. Jutro skontaktujemy się bezpośrednio z rodziną i zapytamy o co chodzi, bo w mailu nie było informacji, że Mokka zachowuje się jakoś nie tak. Szczeniak to szczeniak, wymaga cierpliwości, zaangażowania i czasu. Szczegóły jutro, zachowajmy na razie spokój. Chociaż nie jest łatwo, zrobiłyśmy sporo, żeby dowieźć Mokkę do Kielc i nie spodziewałyśmy się takich informacji po dwóch tygodniach... Quote
kajkoowa Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 O jejku.... Po dwóch tygodniach pobytu teraz informaccja, że ktoś z rodziny nie akceptuje Mokki:shake: Oby jednak Mokka (Sara) mogla zostać u Ani... Quote
mamanabank Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 Mama była obecna przy wizycie przedadopcyjnej i kiedy zawieźliśmy Mokkę, tym bardziej sytuacja jest niezrozumiała... Quote
andzia69 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Dokładnie...to z mamą głównie rozmawiałam na wizycie - w końcu to na nią (pani jest na emeryturze) w większości spadła opieka nad sunią...pani bardzo ciepło wyrażała się o poprzednim psiaku oraz o psiakach jej sióstr...nic z tego nie rozumiem:( Quote
Romka Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 andzia69 napisał(a):Dokładnie...to z mamą głównie rozmawiałam na wizycie - w końcu to na nią (pani jest na emeryturze) w większości spadła opieka nad sunią...pani bardzo ciepło wyrażała się o poprzednim psiaku oraz o psiakach jej sióstr...nic z tego nie rozumiem:( My tez!Jutro postaramy dowiedzieć sie czegos więcej bo mail byl bardzo lakoniczny! Quote
kajkoowa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 To mama nie zgodziła się na psa chociaz się zgodziła?Oo Dziewczyny wyjasnijcie to! A ja czekam na wieści Quote
mamanabank Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Romka dzwoniła do mamy i do córki, pewnie zaraz opisze szczegóły. Quote
andzia69 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 no to czekamy.... zobaczcie jakie cuda u7 nas ostatnio znalezione:( Kaja - beztroskie dzieciństwo to mrzonka.. głód, mróz - codzienność. To ok. 5 miesięczny szczeniak, docelowo duży. Pilnie potrzebuje pomocy. Schronienia. Kaja, to cudowna sunia. Do dzieci - anioł. Uwielbia być przytulana. Od razu pokazuje brzuszek w akcie uległości, a ogonek chce się urwać z radości. Jest także cierpliwa do innych zwierzaków, nawet bardzo bardzo wylewnych w okazywaniu uczuć. Uczy się zachowywania czystości i idzie jej coraz lepiej. Obecnie przebywa w mieszkaniu i sprawuje się bez zarzutu. Umie już chodzić na smyczy. Sunia jest odrobaczona. Będzie także zaszczepiona. Przebywa w woj. świętokrzyskim. tel. kontaktowy: 507 965 389 Wątek suni na dogomanii: http://www.dogomania.pl/threads/1754...iAE-tokrzyskie "Szczenior, wesoły, żywiołowy, ale posłuszny, puściłyśmy go na wielkim terenie i przybiegał na zawołanie, trzymał sie blisko nas. Ma ok. 5,5 mies, jeszcze nie wszystkie zęby ma stałe, waży teraz ok. 20 kg. Wczoraj został odrobaczony." A to jego zdjecia to tylko część naszych zmartwień:( Quote
mamanabank Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 naprawdę cudne, a domów jak na lekarstwo... zmieniam tytuł wątku i aktualizuję pierwszy post Quote
kajkoowa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Cudna suńka i ma takie imię jak ja:loveu: Quote
andzia69 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 mamanabank napisał(a):naprawdę cudne, a domów jak na lekarstwo... zmieniam tytuł wątku i aktualizuję pierwszy post czyli jednak:(.....a podały powód? Quote
kajkoowa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 A Mokka jednak wraca. Mamanabank Mokka wraca do naszego schronu? Quote
Figafiga Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 jestem w szoku co się dzieje...panna powinna sama ją przywieźć!!a jeszcze nie wiem jak to było z transportem suni do niej!!!jak psa nie chce to niech koszty poniesie!!!jestem smutna i zła z tego powodu - rozkochali ją w sobie i oddają - Dla mnie to jedna wielka ściema z tą matką....to są nieodpowiedzialni ludzie moim zdaniem...co to znaczy, że się mamie nie podoba.Dziewczyna jak brała psa to dobrze wiedziała, jakie obowiązki na nią spadną....i nie powinna zrzucać ich na matkę, która ma prawo się denerwować, ale powinny to uzgodnić wcześniej...Szkoda mi suki...i co dalej??wraca do Łowicza?? Quote
mamanabank Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Nie, do naszego schronu nie wróci na pewno, szukamy nowego odpowiedzialnego domu. Powodu nie ma, mama mówi, że to nie prawda, że chcą oddać psa, a skoro córka tak napisała to podała do telefonu córkę, a córka mówi, że mama nie chce... Tak jak pisałam wcześniej, szczeniak to szczeniak, wymaga poświęceń ze strony opiekuna... Ani potrzebny był pluszak a nie żywe stworzenie, szkoda, że nie wiedziałyśmy o tym wcześniej... Quote
mamanabank Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Figafiga napisał(a):jestem w szoku co się dzieje...panna powinna sama ją przywieźć!!a jeszcze nie wiem jak to było z transportem suni do niej!!!jak psa nie chce to niech koszty poniesie!!!jestem smutna i zła z tego powodu - rozkochali ją w sobie i oddają - Dla mnie to jedna wielka ściema z tą matką....to są nieodpowiedzialni ludzie moim zdaniem...co to znaczy, że się mamie nie podoba.Dziewczyna jak brała psa to dobrze wiedziała, jakie obowiązki na nią spadną....i nie powinna zrzucać ich na matkę, która ma prawo się denerwować, ale powinny to uzgodnić wcześniej...Szkoda mi suki...i co dalej??wraca do Łowicza?? Ania zapłaciła nam za transport 100zł Quote
Figafiga Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 :-(aha rozumiem...normalnie szkoda mi MOKKI..spojrzałm na pierwszą stronę i na to jej zdjęcie czarno - białe co jej zrobiłam i mi się płakać zachciało...... Quote
kajkoowa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Straszne:( Mokka jest taka urocza, że zaraz pewnie znów bedą dzwonić w sparwie adopcji, także nie martwmy się na zapas... Quote
andzia69 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 a ma wznowione ogloszenia? gdyby dzwoniło baaardzo dużo osób proponujcie też nasze olbrzymki... Quote
Figafiga Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 andzia ten drugi to ma w sobie coś z shar peia!!!sliczne są...będziemy proponować Quote
Romka Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Dziewczyny poczekajcie troche jak wróce do domu napisze więcej ,mam dzis urwanie głowy w pracy! Quote
mamanabank Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Dzisiaj po rozmowie z Romką o godz. 15.14 Ania przysłała mi takiego maila: Hej Przepraszam za to całe zamieszanie z Sarą.Porozmawiałam dzisiaj z moja mamą na jej temat i nie chcemy już szukać nowego domu.Zostaje u nas Pozdrawiam Ania Quote
kajkoowa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Boże, urwanie głowy! Niech się zdecydują, bo robią niezle i wcale niepotrzebne zamieszanie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.