ASUS33 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Wczoraj pod lidlem w kielcach na ul. śląskiej dwie wyfiołkowane panie, posiadające niewielki, czerwony samochód (niestety danych dotyczących marki nie posiadam) o tablicach rejestracyjnych TKI 1WR5 pozbyły się psa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pies czarny z białymi "skarpetkami" z przodu i białym "krawacikiem. Wielkość tak lekko powyżej kolan. Dziś jadąc do pracy rano widziałam tego psa. Biega wzdłuż ulicy sandomierskiej nerwowo szukając kogoś. Widać po nim że nie jest to pies z miasta bo biega po całej szerokości ulicy uciekając przed autami i jest zagubiony. Czy ktoś może zaopiekować się psiakiem jeżeli go znajdzie??? Zabrzmi to jak zwykle snobistycznie ale nie mam warunków a mam łzy w oczach o to co się stało. Nie wiem co robić :( Quote
Od-Nowa Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 [quote name='ASUS33']Wczoraj pod lidlem w kielcach na ul. śląskiej dwie wyfiołkowane panie, posiadające niewielki, czerwony samochód (niestety danych dotyczących marki nie posiadam) o tablicach rejestracyjnych TKI 1WR5 pozbyły się psa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pies czarny z białymi "skarpetkami" z przodu i białym "krawacikiem. Wielkość tak lekko powyżej kolan. Dziś jadąc do pracy rano widziałam tego psa. Biega wzdłuż ulicy sandomierskiej nerwowo szukając kogoś. Widać po nim że nie jest to pies z miasta bo biega po całej szerokości ulicy uciekając przed autami i jest zagubiony. Czy ktoś może zaopiekować się psiakiem jeżeli go znajdzie??? Zabrzmi to jak zwykle snobistycznie ale nie mam warunków a mam łzy w oczach o to co się stało. Nie wiem co robić :( po numerach rejestracyjnych można odnaleźć właściciela. dopaść dziada i niech psu hotel opłaci! no co za &%*^$%(!! widziałaś psa od tamtej pory jeszcze? Quote
ASUS33 Posted November 22, 2009 Author Posted November 22, 2009 Od-Nowa napisał(a):po numerach rejestracyjnych można odnaleźć właściciela. dopaść dziada i niech psu hotel opłaci! no co za &%*^$%(!! widziałaś psa od tamtej pory jeszcze? Wczoraj nie jechałam tamtędy. Ale dziś będę to zwrócę uwagę. Policja chyba nie poda mi danych właściciela pojazdu:( Quote
Laima Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Podnoszę. Napisz np. do Frotki (Frotka) - ona poradzi Ci pewnie jak to ugryźć od strony prawnej. Ws. pomocy psu pisz do ludzi, którzy zakładają wąrki na forum "świętokrzyskie". Quote
Od-Nowa Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 niestety dziewczyny prowadzące 2 wątki Kieleckie nie mają możliwości pomóc. Zobacz jakie jest przepełnienie - a nie mają już jak kiedyś miejsca do przechowywania bid. Teraz na własną rękę szukają domów tymczasowych lub miejsc w hotelikach - a są to tak samo prywatne osoby jak Ty. najlepiej jakbyś zrobiła mu zdjęcia i zaczęła ogłaszać. tylko czy on w ogóle tam jest Quote
ASUS33 Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Jechałam tamtędy wczoraj i dziś rano. Niestety psiaka nie widziałam :((( Quote
ASUS33 Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Dzisiaj rano odwożąc dziecko do mamy z sandomierskiej skręciłam w poleską, dalej przejechałam to nowe rondo gumowe, koło izby wytrzeźwień tam troche dalej skręciłam w lewo jak w strone tesco bo jadę na świętokrzyskie i WIDZIAŁAM GO. Biegł bardzo szybko za jakimś samochodem :( Quote
yennefer070 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Boże mój, jak można...Czy w Kielcach nie ma TOZ-u ani żadnej fundacji pomagającej zwierzętom??? Czy można patrzeć na udrękę tego psiaka biegającego szaleńczo za samochodami?? Przecież on może zginąć po kołami któregoś z nich!! Wiem, ze nie zabrzmi to dobrze, ale może trzeba zawiadomić straż miejską żeby go złapali i odwieźli do schroniska (ech :( ) Przynajmniej miałby to minimum bezpieczeństwa...Coraz częściej myślę, że forum Dogomanii, to jedyne miejsce gdzie ludzie naprawdę przejmują się losem zwierząt, to takie smutne... Quote
Od-Nowa Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 jest TOZ - nie wiem czy założycielka wątku tam dzwoniła? fundacji nie ma. są prywatne osoby, które działają ponad siły. schron kielecki to umieralnia w której co jak co ale bezpieczeństwa nie znajdzie na pewno.... psów tam codziennie "na pęczki" można zbierać. założycielka wątku skoro go widuje mogłaby chociaż zdjęcia zrobić bo wołania typu : tam i tam błąka się pies - zgłaszane są codziennie ... zaglądnij na główny wątek Kielecki bo widzę,że osoby z Kielc tu nie zaglądają. Quote
ASUS33 Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Od-Nowa bardzo bym chciała zrobić zdjęcia ale autem nie jadę sama tylko z 9 miesięcznym dzieckiem i naprawde nie jest to takie proste zatrzymać się i gonić psiaka zostawiając dziecko w aucie. Wiozę go o 6 rano, jest jeszcze ciemno. Ale postaram się następnym razem jeżeli go zobaczę, zrobić te zdjęcia. Quote
yennefer070 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 A czy powiadomiłaś o tym psiaku kielecki TOZ?? Quote
ASUS33 Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Nie . Jeżeli powiadamiać mam to tylko telefonicznie, chybaże oni pracują po godzinie 19.00. Nie mam jak. naprawdę nie mam jak. Quote
yennefer070 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Zadzwoń na tel interwencyjny TOZ 660 365 640, albo nowego kieleckiego stowarzyszenia ochrony zwierząt - 600 047 756. Zrobiłabym to sama, ale boję się, że nie potraktują poważnie telefonu od kogoś z woj. śląskiego, który informuje o psie w Kielcach. Quote
Jaaga Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Wydaje mi się, że same zdjęcia też nic nie dadzą, bo gdyby ktos chciał na poznać psiaka, to co, powiecie mu na jakich ulicach koczuje? ASUS33, jesli nie chcesz, żeby pies zginął, to może popytaj krewnych i znajomych, czy ktoś nie wziąłby go chociaz na tymczasowo. Może gdybyś dała jakąś karmę dla niego, to ktoś się ulituje. Z ogłoszeniami na pewno dziewczyny Ci pomogą. To chyba jedyny sposób, bo od kieleckiego schronu lepsza jest eutanazja. Tu każdy pomaga, jak może. Nawet kąt w łazience czy legowisko w garażu będzie dla psiaka zbawieniem. Quote
ASUS33 Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 Wczoraj wieczorem ani dziś rano go nie widziałam. Ale przysięgam dowiem się do kogo należy ten samochód i się zemszcze. Wiem że to nie sposób ale dla mnie satysfakcja. Wczoraj z mamą się zastanawiałam i nie wiem czy zgłoszenie tego np.na policję. Ale w sumie nie mam żadnych dowodów że to one zrobiły. Z naszym kulejącym prawem ciężko coś zrobić wydaje mi się. Boże gdybym mogła go zabrać z tej ulicy gdzieś :( Będę się rozglądać za nim. W bagażniku wożę karmę. Quote
yennefer070 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Widzę, że nikt tutaj nie zagląda:shake: to przykre....:-( Czy to ma oznaczać, ze czekamy na kolejną psią tragedię???? Quote
ASUS33 Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 yennefer070 napisał(a):Widzę, że nikt tutaj nie zagląda:shake: to przykre....:-( Czy to ma oznaczać, ze czekamy na kolejną psią tragedię???? dziś rano o 6 znów widziałam go. biegł w przeciwnym kierunku , znów za jakimś autem. Zatrzymałam się, wołałam ale pobiegł, nie zatrzymał się. Quote
Eruane Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Zadzwoń do TOZ i wspólnie może to trzeba zgłosić na policję. Policja może ignrować sprawę, ale jak TOZ lub ta druga organizacja poprze, to może coś się zdziała. Kieleckie schronisko, moim zdaniem, nie jest godne polecenia, nie wiem ,czy pies będzie tam bezpieczny. Trzeba mu pilnie szukac domu tymczasowego. Quote
Eruane Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Teraz sobie przypominam ,że chyba wdziałam w przelocie tego psiaka. Próbował przejść przez Sandomierską na wysokości Szczecińskiej (również w stronę Szczecińskiej). Musi się przemieszczać dość szybko, Wyglądało na to, że już zdążył oberwać samochodem, bo kulał na łapę. To było jakoś zaraz po 20-tym. Quote
Tigraa Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Wiem kto może pomóc namierzyć właściciela samochodu po numerach rejestracyjnych. Już piszę do tej osoby. Trzeba zgłosić fakt do prokuratury. Quote
ASUS33 Posted December 4, 2009 Author Posted December 4, 2009 Przepraszam że się nie odzywalam ale internet mam tylko w pracy a byłam na urlopie bo jestem w trakcie przeprowadzki. Niestety psiaka nie widziałam ostatnio. Nie dzwoniłam też do tozu bo zapomniałam spisać te numery które mi tu podano. Dziś zapiszę i przekaże mamie. Ona będzie dzwonić Quote
yennefer070 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Czy coś wiadomo?? Długo trwa ta cisza... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.