Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj pod lidlem w kielcach na ul. śląskiej dwie wyfiołkowane panie, posiadające niewielki, czerwony samochód (niestety danych dotyczących marki nie posiadam) o tablicach rejestracyjnych TKI 1WR5 pozbyły się psa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pies czarny z białymi "skarpetkami" z przodu i białym "krawacikiem. Wielkość tak lekko powyżej kolan. Dziś jadąc do pracy rano widziałam tego psa. Biega wzdłuż ulicy sandomierskiej nerwowo szukając kogoś. Widać po nim że nie jest to pies z miasta bo biega po całej szerokości ulicy uciekając przed autami i jest zagubiony. Czy ktoś może zaopiekować się psiakiem jeżeli go znajdzie??? Zabrzmi to jak zwykle snobistycznie ale nie mam warunków a mam łzy w oczach o to co się stało. Nie wiem co robić :(

Posted

[quote name='ASUS33']Wczoraj pod lidlem w kielcach na ul. śląskiej dwie wyfiołkowane panie, posiadające niewielki, czerwony samochód (niestety danych dotyczących marki nie posiadam) o tablicach rejestracyjnych TKI 1WR5 pozbyły się psa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pies czarny z białymi "skarpetkami" z przodu i białym "krawacikiem. Wielkość tak lekko powyżej kolan. Dziś jadąc do pracy rano widziałam tego psa. Biega wzdłuż ulicy sandomierskiej nerwowo szukając kogoś. Widać po nim że nie jest to pies z miasta bo biega po całej szerokości ulicy uciekając przed autami i jest zagubiony. Czy ktoś może zaopiekować się psiakiem jeżeli go znajdzie??? Zabrzmi to jak zwykle snobistycznie ale nie mam warunków a mam łzy w oczach o to co się stało. Nie wiem co robić :(

po numerach rejestracyjnych można odnaleźć właściciela.
dopaść dziada i niech psu hotel opłaci!
no co za &%*^$%(!!

widziałaś psa od tamtej pory jeszcze?

Posted

Od-Nowa napisał(a):
po numerach rejestracyjnych można odnaleźć właściciela.
dopaść dziada i niech psu hotel opłaci!
no co za &%*^$%(!!

widziałaś psa od tamtej pory jeszcze?


Wczoraj nie jechałam tamtędy. Ale dziś będę to zwrócę uwagę.
Policja chyba nie poda mi danych właściciela pojazdu:(

Posted

Podnoszę. Napisz np. do Frotki (Frotka) - ona poradzi Ci pewnie jak to ugryźć od strony prawnej. Ws. pomocy psu pisz do ludzi, którzy zakładają wąrki na forum "świętokrzyskie".

Posted

niestety dziewczyny prowadzące 2 wątki Kieleckie nie mają możliwości pomóc. Zobacz jakie jest przepełnienie - a nie mają już jak kiedyś miejsca do przechowywania bid. Teraz na własną rękę szukają domów tymczasowych lub miejsc w hotelikach - a są to tak samo prywatne osoby jak Ty.
najlepiej jakbyś zrobiła mu zdjęcia i zaczęła ogłaszać. tylko czy on w ogóle tam jest

Posted

Dzisiaj rano odwożąc dziecko do mamy z sandomierskiej skręciłam w poleską, dalej przejechałam to nowe rondo gumowe, koło izby wytrzeźwień tam troche dalej skręciłam w lewo jak w strone tesco bo jadę na świętokrzyskie i WIDZIAŁAM GO. Biegł bardzo szybko za jakimś samochodem :(

Posted

Boże mój, jak można...Czy w Kielcach nie ma TOZ-u ani żadnej fundacji pomagającej zwierzętom??? Czy można patrzeć na udrękę tego psiaka biegającego szaleńczo za samochodami?? Przecież on może zginąć po kołami któregoś z nich!! Wiem, ze nie zabrzmi to dobrze, ale może trzeba zawiadomić straż miejską żeby go złapali i odwieźli do schroniska (ech :( ) Przynajmniej miałby to minimum bezpieczeństwa...Coraz częściej myślę, że forum Dogomanii, to jedyne miejsce gdzie ludzie naprawdę przejmują się losem zwierząt, to takie smutne...

Posted

jest TOZ - nie wiem czy założycielka wątku tam dzwoniła?

fundacji nie ma.
są prywatne osoby, które działają ponad siły.
schron kielecki to umieralnia w której co jak co ale bezpieczeństwa nie znajdzie na pewno....

psów tam codziennie "na pęczki" można zbierać. założycielka wątku skoro go widuje mogłaby chociaż zdjęcia zrobić
bo wołania typu : tam i tam błąka się pies - zgłaszane są codziennie
...

zaglądnij na główny wątek Kielecki bo widzę,że osoby z Kielc tu nie zaglądają.

Posted

Od-Nowa bardzo bym chciała zrobić zdjęcia ale autem nie jadę sama tylko z 9 miesięcznym dzieckiem i naprawde nie jest to takie proste zatrzymać się i gonić psiaka zostawiając dziecko w aucie. Wiozę go o 6 rano, jest jeszcze ciemno. Ale postaram się następnym razem jeżeli go zobaczę, zrobić te zdjęcia.

Posted

Zadzwoń na tel interwencyjny TOZ 660 365 640, albo nowego kieleckiego stowarzyszenia ochrony zwierząt - 600 047 756. Zrobiłabym to sama, ale boję się, że nie potraktują poważnie telefonu od kogoś z woj. śląskiego, który informuje o psie w Kielcach.

Posted

Wydaje mi się, że same zdjęcia też nic nie dadzą, bo gdyby ktos chciał na poznać psiaka, to co, powiecie mu na jakich ulicach koczuje?
ASUS33, jesli nie chcesz, żeby pies zginął, to może popytaj krewnych i znajomych, czy ktoś nie wziąłby go chociaz na tymczasowo. Może gdybyś dała jakąś karmę dla niego, to ktoś się ulituje. Z ogłoszeniami na pewno dziewczyny Ci pomogą. To chyba jedyny sposób, bo od kieleckiego schronu lepsza jest eutanazja. Tu każdy pomaga, jak może.
Nawet kąt w łazience czy legowisko w garażu będzie dla psiaka zbawieniem.

Posted

Wczoraj wieczorem ani dziś rano go nie widziałam.
Ale przysięgam dowiem się do kogo należy ten samochód i się zemszcze. Wiem że to nie sposób ale dla mnie satysfakcja.
Wczoraj z mamą się zastanawiałam i nie wiem czy zgłoszenie tego np.na policję. Ale w sumie nie mam żadnych dowodów że to one zrobiły. Z naszym kulejącym prawem ciężko coś zrobić wydaje mi się.
Boże gdybym mogła go zabrać z tej ulicy gdzieś :(
Będę się rozglądać za nim. W bagażniku wożę karmę.

Posted

yennefer070 napisał(a):
Widzę, że nikt tutaj nie zagląda:shake: to przykre....:-( Czy to ma oznaczać, ze czekamy na kolejną psią tragedię????


dziś rano o 6 znów widziałam go. biegł w przeciwnym kierunku , znów za jakimś autem. Zatrzymałam się, wołałam ale pobiegł, nie zatrzymał się.

Posted

Zadzwoń do TOZ i wspólnie może to trzeba zgłosić na policję. Policja może ignrować sprawę, ale jak TOZ lub ta druga organizacja poprze, to może coś się zdziała. Kieleckie schronisko, moim zdaniem, nie jest godne polecenia, nie wiem ,czy pies będzie tam bezpieczny. Trzeba mu pilnie szukac domu tymczasowego.

Posted

Teraz sobie przypominam ,że chyba wdziałam w przelocie tego psiaka. Próbował przejść przez Sandomierską na wysokości Szczecińskiej (również w stronę Szczecińskiej). Musi się przemieszczać dość szybko, Wyglądało na to, że już zdążył oberwać samochodem, bo kulał na łapę. To było jakoś zaraz po 20-tym.

Posted

Przepraszam że się nie odzywalam ale internet mam tylko w pracy a byłam na urlopie bo jestem w trakcie przeprowadzki.
Niestety psiaka nie widziałam ostatnio. Nie dzwoniłam też do tozu bo zapomniałam spisać te numery które mi tu podano. Dziś zapiszę i przekaże mamie. Ona będzie dzwonić

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...