Jump to content
Dogomania

"Moje łaciate - Aza<'>, Frytka i Filon + dwa kociambry gratis ;)


Recommended Posts

  • Replies 10.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

rebellia napisał(a):
a jakie mleczko? :cool3: dopiero odkrywam zasoby tej galerii :cool3: :lol:

Z Mlekovity :evil_lol: ;)

Alunia, Kasia, Madzia - a co na to Edziulek? :cool3: Sam stwierdzil, ze wziąłby wszystkie Wielbicielki dla siebie, ale nie wie czy się nie pozabijacie o Niego. :evil_lol: Czy macie pomysł na rozwiązanie konfliktu? :evil_lol:

Wesołych Śwąt Kochani!!

Posted

beatac napisał(a):
Gonieczko, proszę nie bądź drobiazgowa :eviltong:


Nie mam zamiaru dzielić się Edziem z nikim :diabloti:
:evil_lol:a Edziulek jak to kot pójdzie własna drogą ;)

Posted

beatac napisał(a):

Nie mam zamiaru dzielić się Edziem z nikim :diabloti:

Zobaczymy... :mad: :evil_lol:

Alicjarydzewska napisał(a):
:evil_lol:a Edziulek jak to kot pójdzie własna drogą ;)

Oj nie wiem, nie wiem... Edziu jest inny, to jeszcze mały chłopcyk. :eviltong:

Posted

g_o_n_i_a napisał(a):
Hej, witajcie!
Wczoraj mój Brat (sam od siebie, nic nie mowilam :-o ) zrobił zdjęcia Edzia pudełkowego. :evil_lol: Teraz trzeba będzie powalczyć o Azę szeleczkową :evil_lol:
Swoją droga, moje zwierzaki są dzwine - uwielbiają pudełka. :shake: Moze to dziedziczne? :evil_lol:


Edd Mleczko :evil_lol: "Czego ty chcesz od zmęczonego kota? :watpliwy:"

:lol: :lol: :lol: kicikici poleciał na mleko hahahahha

Posted

Oto dzisiejsze zdjęcie moje Maleństwa, tylko troche nieostre, bo z komorki robione. Gonia wzięła się na sposob :evil_lol:. A więc bierzemy komorke brata/taty, robimy fotkę, wysyłamy na swoją komórkę (która nie odbiera MMS'ów), dostajemy sms'a z linkiem na strone i hasło, logujemy się na stronce, odbieramy wiadomość (zdjecie) i zapisujemy na dysku komuterka :evil_lol:
Gonia wieszała pranie, a Maleństwo obserwowało. :loveu:
Niestety, fotka czarno biała, bo na kolorowej troche kolor Azy się rozmazał. :shake:

Posted

agabass napisał(a):
:lol: :lol: :lol: kicikici poleciał na mleko hahahahha

Aga, witaj! :multi:
Masz racje...:evil_lol: :evil_lol:
Edziu w piątek przeniósł się do innego "domku". Wolał nieco mniejszy, ale za to z daszkiem. Było to pudełko z soków Garden. :eviltong: Wariat z tego kociska. :shake:

Posted

madzia18sosnowiec napisał(a):
goniu ja stanowczo chce wiecej fotek azuni, ona taka piekna i unikat w naszej galerii :loveu:

Ojejka, aż unikat? :-o
Jak na razie mam jeszcze jedno. Wstawić? Jeżeli brat nie bedzie chcial zrobić fotek Azulce w szeleczkach, to wezmę Małą na trawkę i pstrykne ze 3 fotki komorka.

Posted

g_o_n_i_a napisał(a):
Ojejka, aż unikat? :-o
Jak na razie mam jeszcze jedno. Wstawić? Jeżeli brat nie bedzie chcial zrobić fotek Azulce w szeleczkach, to wezmę Małą na trawkę i pstrykne ze 3 fotki komorka.


no unikat unikat bo z tego co mię wiadomo to azulka jest jedynym tutaj dalmatynczykiem, a nawet jesli nie, to moim ulubionym napewno :cool3: :loveu:

Posted

g_o_n_i_a napisał(a):
Gonia wzięła się na sposob :evil_lol:. A więc bierzemy komorke brata/taty, robimy fotkę, wysyłamy na swoją komórkę (która nie odbiera MMS'ów), dostajemy sms'a z linkiem na strone i hasło, logujemy się na stronce, odbieramy wiadomość (zdjecie) i zapisujemy na dysku komuterka :evil_lol:


:crazyeye: hahha niezły sposób :lol:

Posted

madzia18sosnowiec napisał(a):
no unikat unikat bo z tego co mię wiadomo to azulka jest jedynym tutaj dalmatynczykiem, a nawet jesli nie, to moim ulubionym napewno :cool3: :loveu:

Ojejka, dziekuję w imieniu Azy i przesyłam słodkiego całusa :buzi:
Azorka daje łapusie

Posted

g_o_n_i_a napisał(a):
Drogie Panie, proszę się ładnie dzielić Edziulkiem. :evil_lol: :buzi:


g_o_n_i_a napisał(a):

Alunia, Kasia, Madzia - a co na to Edziulek? :cool3: Sam stwierdzil, ze wziąłby wszystkie Wielbicielki dla siebie, ale nie wie czy się nie pozabijacie o Niego. :evil_lol: Czy macie pomysł na rozwiązanie konfliktu? :evil_lol:
ja jestem kobieta zaborcza i swoimi mezczyznami sie nie dziele :eviltong: Chce Edka calego!!! ;)

Wesołej reszty swiat, Gosiu :)

Posted

g_o_n_i_a napisał(a):
Ojejka, dziekuję w imieniu Azy i przesyłam słodkiego całusa :buzi:
Azorka daje łapusie



Oh Azunia:multi: Jaka ona sliczniutka i chyba zawstydzila sie podajac lapke;)

Posted

Azunia podaje łapcię, bo pańcia nauczyła. Teraz jak chce smakołyka to łobuziara bez komendy daje czasem łape :evil_lol:
Kasiu, skoro z Was takie kobitki zaborcze, to ja proponuję układ "kto pierwszy ten lepszy". I z chęcią czekamy na odwiedzinki :cool3:

Niestety, jak na złość w ciagu ostatnich 5 godzin miałam z Azą dwie nieprzyjemne sytuacje. :(
Jednak była na spacerku. Poszłam razem z Azunia w pola ok. godzinki 19:00. Dawno nie byłam w tamtych okolicach. Zanim jednak dojdzie się w łączki, musimy omijać kilka domów. W ostatniej posiadłości są dwa psy - mały kundlik i mix goldena, dlatego też rzadko tamtędy chodzimy, bo goldi najczęsciej biega poza ogrodzeniem :shake: Ale dzisiaj był tylko kundlik, goldiego pewnie w budzie zamknęli... Idąc najpierw w łąki mały psiak ujadał na nas wściekle, ale cóż się przejmowac? Jednak kiedy wracałam, to akurat właściciel domu przyjechał samochodem, otworzył sobie bramę jak gdyby nigdy nic, a najeżony pies biegnie na nas. Nic właściciela nie obchodziło, ze pies jest poza ogrodzeniem, cośtam sobie tylko pogwizdał, ale olał całą sytuacje. A pies najpierw zaczał ujadać, a następnie bez żadnego uprzedzenia zaatakował Azę - dosłownie ugryzł ją w tylnie udo. Aza oczywiscie nawarczała i też chapsnęłaby, ale kudnlik taki odważny, ze na jakies 4 metry odbiegł. :shake: Wszystko to działo się na oczach właściciela. Nie było żadnej reakcji na moje dość głośne "ku*wa mać!" kiedy wściekłe psisko uczepiło się poopy Azy. "Pańcio" sobie wszedł do domu i tyle go widziałam. :shake: Nie widząc wyjścia z naszej kiepskiej sytuacji, musiałam prowadzić Azę za szelki, aby uniknąc kolejnego "starcia". A owy "agresor" szedł za nami jeszcze jakies 10 metrów... Bez komentarza :(
Druga sytuacja była niedawno. Podczas domowych mizianek z Azulką w domu okazało się, ze Aza ma kleszcza na brzuchu. Moją uwagę zwrócił czarny punkt, a dookoła niego zaczerwieniona skóra... :( I się zaczęła "operacja", my, niedoświadczeni ludzie (to był pierwszy kleszcz Azy, Edek równiez nigdy nie mial takiego pasożyta) na poczatku nie wiedzieliśmy jak "wykręcić" to paskudztwo. Ale na szczęscie wszystko zakończyło się dobrze. Kleszcz został usunięty cały, rana zdezynfekowana i pacjent zdrów... :multi: A przecież miałam ją jutro/pojutrze wykąpać i zaaplikować preparat na pchły i kleszcze! :placz:

Dobranocka :bye:

Posted

g_o_n_i_a napisał(a):
Azunia podaje łapcię, bo pańcia nauczyła. Teraz jak chce smakołyka to łobuziara bez komendy daje czasem łape :evil_lol:
Kasiu, skoro z Was takie kobitki zaborcze, to ja proponuję układ "kto pierwszy ten lepszy". I z chęcią czekamy na odwiedzinki :cool3:

Niestety, jak na złość w ciagu ostatnich 5 godzin miałam z Azą dwie nieprzyjemne sytuacje. :(
Jednak była na spacerku. Poszłam razem z Azunia w pola ok. godzinki 19:00. Dawno nie byłam w tamtych okolicach. Zanim jednak dojdzie się w łączki, musimy omijać kilka domów. W ostatniej posiadłości są dwa psy - mały kundlik i mix goldena, dlatego też rzadko tamtędy chodzimy, bo goldi najczęsciej biega poza ogrodzeniem :shake: Ale dzisiaj był tylko kundlik, goldiego pewnie w budzie zamknęli... Idąc najpierw w łąki mały psiak ujadał na nas wściekle, ale cóż się przejmowac? Jednak kiedy wracałam, to akurat właściciel domu przyjechał samochodem, otworzył sobie bramę jak gdyby nigdy nic, a najeżony pies biegnie na nas. Nic właściciela nie obchodziło, ze pies jest poza ogrodzeniem, cośtam sobie tylko pogwizdał, ale olał całą sytuacje. A pies najpierw zaczał ujadać, a następnie bez żadnego uprzedzenia zaatakował Azę - dosłownie ugryzł ją w tylnie udo. Aza oczywiscie nawarczała i też chapsnęłaby, ale kudnlik taki odważny, ze na jakies 4 metry odbiegł. :shake: Wszystko to działo się na oczach właściciela. Nie było żadnej reakcji na moje dość głośne "ku*wa mać!" kiedy wściekłe psisko uczepiło się poopy Azy. "Pańcio" sobie wszedł do domu i tyle go widziałam. :shake: Nie widząc wyjścia z naszej kiepskiej sytuacji, musiałam prowadzić Azę za szelki, aby uniknąc kolejnego "starcia". A owy "agresor" szedł za nami jeszcze jakies 10 metrów... Bez komentarza :(


oj niestety goniu i u nas takie sytuacje, tylko ja sie juz nie przejmuje jak jakis pies leci i jego własiciel to widzi i nie reaguje to ja po prostu gajka popuszczam z linki i ta kudłata małpa od razu z zębami na psa leci, wiec jesli pozniej własciciel psa ma jakis problem to mu mowie ze mnie moze w doope pocałować, bo ja psa mam na smyczy :p

głowa do góry!kleszcze nie są takie złe :eviltong:

Posted

madzia18sosnowiec napisał(a):
oj niestety goniu i u nas takie sytuacje, tylko ja sie juz nie przejmuje jak jakis pies leci i jego własiciel to widzi i nie reaguje to ja po prostu gajka popuszczam z linki i ta kudłata małpa od razu z zębami na psa leci, wiec jesli pozniej własciciel psa ma jakis problem to mu mowie ze mnie moze w doope pocałować, bo ja psa mam na smyczy :p

głowa do góry!kleszcze nie są takie złe :eviltong:


W takich sytuacjach też bardzo chciałabym, aby Aza zamiast bardzo się cieszyć ze "spotkania" z psem, to wystawiła zeby i nawarczała. Gdyby nie moja wrażliwość do zwierzaków, ten pies dawno dostałby kamieniem na odstraszenie albo kopniety lekko z buta.
Teraz wiem, ze kleszcze nie sa takie złe. Ale ten pierwszy raz... :shake:
Madziu, dziekuję za wsparcie :buzi:

Posted

Dzien dobry! :multi:
W lany poniedzialek uniknęłam większego oblewania, zostałam jedynie spryskana wodą przez brata :shake:
Zastanawiam sie jeszcze dzisiaj czy nie wrzucić Azora do wanienki i wykąpsiać tego brudasa. Jeszcze młoda godzina i chyba jednak "utopie" to łaciate gadzisko w szamponie. :evil_lol: Szkoda, ze nie bedzie zdjęc :placz:
Pacjentka po wczorajszej "operacji" czuje się dobrze. Rankę po kleszczu zaczyna obrastać strupeczek. Jestem bardzo dumna z mojej córeczki za taki grzeczne zachowanie podczas usuwania pasożyta. :multi:
A co do wczorajszgo spotkanka z kundlikiem to zdecydowałam, ze nie będę tamtedy chodzic nad nasz potoczek i łaczki... Trzeba będzie kombinowac, ale ja z "ludźmi" i ich "grzecznymi" pieskami się użerać nie będę. Stosunkowo mam za słabe nerwy i mało cierpliwości do takich sytuacji. :shake:

Życzę miłego dzionka :bye:
Czy ktoś chce jeszcze Edzia pudełkowego? :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...