g_o_n_i_a Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Teklunia napisał(a):oj Ty moja kochana, filozoficzna i smucąca się Gosieńko :buzi: nie smuć się nic a nic i nie wpadaj tak często w doły, bo szkoda życia! a ONO w gruncie rzeczy jest dobre i wspaniałe!!! Kasiulko :buzi: Ty prawie zawsze wpadasz, kiedy gonia jest tam na dnie. :-( Staram sie usmiechac i cieszyć życiem, zawsze mogłabym życ jeszcze w gorszej sytuacji niz obecnie, ale jeżeli ma sie tyle upadków i niepowodzeń... Czasem brakuje sił. :-( Tak naprawde tutaj szczerze pisze tylko cząstke mojego życia, nie doluje się tylko dlatego, ze jestem samotna. Jest jeszcze wiele spraw, które praktycznie nikt nie zna.. Paulina_mickey napisał(a):jak czytałam to co piszesz to odnalazłam w tym troche swoich mysli...tez doszłam nie dawno do wniosku że należy być szczerym bo tak to sie nic nie osiągnie... No proszę ;) Najorsze jest, ze dopiero po tylu niepowodzeniach i niemilych doznaniach mozna powiedziec sobie prosto w oczy "przestan sie oszukiwac". Ale co tam. ;) Ja sobie tylko troche popisze o tym wszystkim, pogapie sie w niebo, zmartwie najbliższą mi osobę, wyplacze w poduche albo w Azulkę. Przejdzie jak i wszystko zresztą. ;) Quote
ewelinabuck Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 "Czasami wydaje nam się, że mieszka w nas dwóch różnych ludzi. Jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu. Jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy. W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność. Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie. Dlaczego tak jest? Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nadistotą, a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych. Ktoś, kto jest bezkrytyczny wobec samego siebie, będzie twardy i niezdolny wczuć się w innych. Nie będzie umiał nikogo pocieszyć, dodać odwagi i wybaczyć. Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi, łagodni i delikatni w słowach, i wzajemnie kontaktach." Phil Bosmans Quote
Paulina_mickey Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 g_o_n_i_a napisał(a):Kasiulko :buzi: Ty prawie zawsze wpadasz, kiedy gonia jest tam na dnie. :-( Staram sie usmiechac i cieszyć życiem, zawsze mogłabym życ jeszcze w gorszej sytuacji niz obecnie, ale jeżeli ma sie tyle upadków i niepowodzeń... Czasem brakuje sił. :-( No proszę ;) Najorsze jest, ze dopiero po tylu niepowodzeniach i niemilych doznaniach mozna powiedziec sobie prosto w oczy "przestan sie oszukiwac". Ale co tam. ;) Ja sobie tylko troche popisze o tym wszystkim, pogapie sie w niebo, zmartwie najbliższą mi osobę, wyplacze w poduche albo w Azulkę. Przejdzie jak i wszystko zresztą. ;) hehe wypłaczesz sie w Azule:diabloti: jak to śmiesznie zabrzmiało:D Quote
Teklunia Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 [quote name='g_o_n_i_a']Kasiulko :buzi: Ty prawie zawsze wpadasz, kiedy gonia jest tam na dnie. :-( Staram sie usmiechac i cieszyć życiem, zawsze mogłabym życ jeszcze w gorszej sytuacji niz obecnie, ale jeżeli ma sie tyle upadków i niepowodzeń... Czasem brakuje sił. :-( mam takiego specjalnego pocieszycielskiego nosa :lol: wstawię Ci tu coś ładnego na osłodę: trzymaj się :buzi: Quote
g_o_n_i_a Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 [quote name='ewelinabuck']"Czasami wydaje nam się, że mieszka w nas dwóch różnych ludzi. Jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu. Jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy. W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność. Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie. Dlaczego tak jest? Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nadistotą, a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych. Ktoś, kto jest bezkrytyczny wobec samego siebie, będzie twardy i niezdolny wczuć się w innych. Nie będzie umiał nikogo pocieszyć, dodać odwagi i wybaczyć. Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi, łagodni i delikatni w słowach, i wzajemnie kontaktach."Phil Bosmans Ewelinko... Piękne i życiowe... [quote name='Paulina_mickey']hehe wypłaczesz sie w Azule:diabloti: jak to śmiesznie zabrzmiało:D Fakt :D Jakos tak mi sie napisalo... Ale tak faktycznie jest, kiedy kolejny raz zostałam porzucona to wlasnie Aza pokazała, ze muszę się uśmiechać, że muszę podnieść się... Dla siebie... Dla niej... Dla dzieci ze schroniska... Pokazała, ze swiat moze byc kolorowy dzieki jej głupotkom... Ona była ze mną w chwilach smutnych i radosnych, zawsze mnie rozumiala i nadal tak jest. Podniosłam się, własnie dzięki niej...Ostatnio siedziałyśmy przy małym ognisku, ja gapiąc się w płomyk i tłocząc w głowie jakies glupie myśli tuliłam się do niej - wiedziałam, ze jest mi źle. Ona doskonale wie, kiedy moze mi dać w kość - bo zawsze jej te glupotki mnie rozsmieszają, a kiedy powinna być raczej grzeczna - bo wtedy po prostu wie, ze i tak nie będę się z nią bawić i mnie nie rozsmieszy, wrecz zasmuci... I za to ją włąsnie tak bardzo kocham...Dzięki niej zjawiłam się tu na Dogo, dzięki niej poznałam ukochaną mi osobę... Quote
Paulina_mickey Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 g_o_n_i_a napisał(a): Fakt :D Jakos tak mi sie napisalo... Ale tak faktycznie jest, kiedy kolejny raz zostałam porzucona to wlasnie Aza pokazała, ze muszę się uśmiechać, że muszę podnieść się... Dla siebie... Dla niej... Dla dzieci ze schroniska... Pokazała, ze swiat moze byc kolorowy dzieki jej głupotkom... Ona była ze mną w chwilach smutnych i radosnych, zawsze mnie rozumiala i nadal tak jest. Podniosłam się, własnie dzięki niej...Ostatnio siedziałyśmy przy małym ognisku, ja gapiąc się w płomyk i tłocząc w głowie jakies glupie myśli tuliłam się do niej - wiedziałam, ze jest mi źle. Ona doskonale wie, kiedy moze mi dać w kość - bo zawsze jej te glupotki mnie rozsmieszają, a kiedy powinna być raczej grzeczna - bo wtedy po prostu wie, ze i tak nie będę się z nią bawić i mnie nie rozsmieszy, wrecz zasmuci... I za to ją włąsnie tak bardzo kocham...Dzięki niej zjawiłam się tu na Dogo, dzięki niej poznałam ukochaną mi osobę...Mickey też potrafi doskonale wyczuć mój nastrój...To jest zaskakujące ale strasznie miłe:D Quote
g_o_n_i_a Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 [quote name='Teklunia']mam takiego specjalnego pocieszycielskiego nosa :lol: wstawię Ci tu coś ładnego na osłodę: trzymaj się :buzi: Kasiulko :p Ty zawsze wpadasz z dobrym słowem... Dziekuje za małego dożka :loveu: :loveu: :loveu: Cudny jest, taki kropciasty jak dalmasek :loveu: Quote
g_o_n_i_a Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Paulina_mickey napisał(a):Mickey też potrafi doskonale wyczuć mój nastrój...To jest zaskakujące ale strasznie miłe:D Zaskakujące, ale jakie piękne... Wzamian za troskę i opiekę dostajemy bezgraniczną miłość i oddanie psiego przyjaciela... Quote
ewelinabuck Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 goniu tak jak ci juz pisalam na gg"moje psy sprawily ze stalam sie bardziej otwarta na ludzi ,wogole moje zycie zaczelo miec sens ,podjelam trudne wyzwanie w wychowaniu pieskow w ich karmieniu,mialo to dla mnie bardzo wazna role ,to jest cos pieknego patzrec jak wlasne zwierze dorasta bo ty je pilnujesz karmisz i pielegnujesz" Quote
Paulina_mickey Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 g_o_n_i_a napisał(a):Zaskakujące, ale jakie piękne... Wzamian za troskę i opiekę dostajemy bezgraniczną miłość i oddanie psiego przyjaciela... zgadzam sie...machnięcie psiego ogonka jest warte wiecej niż jakiekolwiek obietnice ludzi... Quote
ewelinabuck Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 goniu juz ci to pisalam ale dozuce jeszcze swoje to tutaj"moje psy sprawily ze stalam sie bardziej otwarta na ludzi ,wogole moje zycie zaczelo miec sens ,podjelam trudne wyzwanie w wychowaniu pieskow w ich karmieniu,mialo to dla mnie bardzo wazna role ,to jest cos pieknego patzrec jak wlasne zwierze dorasta bo ty je pilnujesz karmisz i pielegnujesz" Quote
g_o_n_i_a Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Paulina_mickey napisał(a):zgadzam sie...machnięcie psiego ogonka jest warte wiecej niż jakiekolwiek obietnice ludzi... Racja Paulinko. :p Takie upadki są niezłą szkoła zycia. ewelinabuck napisał(a):goniu juz ci to pisalam ale dozuce jeszcze swoje to tutaj"moje psy sprawily ze stalam sie bardziej otwarta na ludzi ,wogole moje zycie zaczelo miec sens ,podjelam trudne wyzwanie w wychowaniu pieskow w ich karmieniu,mialo to dla mnie bardzo wazna role ,to jest cos pieknego patzrec jak wlasne zwierze dorasta bo ty je pilnujesz karmisz i pielegnujesz" Pisałaś i masz 100% racje. Quote
ewelinabuck Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 "Nie opuszczaj mnie Juz nie bedzie lez Dobrze jest jak jest Tylko taki kat Maly kat mi wskaz Gdzie Twój slychac smiech Widac Twoja twarz Chce gdy slonca krag wzejdzie Byc co dnia Cieniem Twoich rak " fragment piosenki ktory mnie urzekl;) Quote
g_o_n_i_a Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Ewelinko, widze, ze Ciebie tez chwycil smutek. Quote
ewelinabuck Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 a no chwycil odchodze......................................................:-( Quote
ewelinabuck Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 nic nie powinno byc tak jak jest........wszystko powinno byc inaczej,i inni powinni byc inni:-( Quote
g_o_n_i_a Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Masz racje, ale niestety trzeba sie pogodzic z tym wszystkim... Zeby nie dac sie do konca zwariowac... Quote
ewelinabuck Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 trzeba chyba zacza wierzyc w swoje mozliwosci;) i mowic ze zawsze moglo byc gorzej:cool1: Quote
g_o_n_i_a Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Tak chyba jest najlepiej. Juz gdzies tam wyzej pisalam, ze zawsze moglo byc gorzej niz aktualnie jest... Quote
ewelinabuck Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 bez ciebie to chyba bym sie zalamala;) bardzo mila z ciebei dogomaniaczka;) Quote
g_o_n_i_a Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 :evil_lol: No proszę, dziekuję za uznanie. :p A tak na DGM to jest taka prawdziwa gonia, szczera, otwarta... Nie to co w rzeczywistosci. Quote
ewelinabuck Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 mysle ze w rzeczywistosci jestes podobna;) tylko musisz sie bardziej otworzyc;) (i kto to mowi chyba powinnam zaczac najpierw od siebie a pozniej cos radzic innym) Quote
g_o_n_i_a Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Może i w rzeczywistości jestem podobna, ale tak naprawde jest niewiele osob, ktore zna moją prawdziwą naturę w realu. Nie umiem sie tak otworzyć dla wszystkich po tym, co dostalam od ludzi. Chodziaz w jednym srodowisku NORMALNYCH ludzi jestem naturalna - mianowicie w schronisku. Ewelinka, zawsze mozemy zacząć metamorfoze razem :cool3: Quote
ewelinabuck Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 pewnie zacznijmy metamorfoze wczesniej bo jak nie to chyba umrzemy cos mi sie tak wydaje :cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.