majuska Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Cudeńko... Ale te rozmowy to jak wyglądają?? Jedna gada, czy obie gadają?? ;) :) Quote
mamanabank Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 No minęły, minęły... Misia taka bezpieczna, zrelaksowana. To było po prostu przeznaczenie... :-D Quote
Andzike Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 To już trzy miesiące !!! Ale zleciało... A nam z Nelką pojutrze stuknie pół roczku... ;) Quote
UBOCZE Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Rozmowa z Misią to raczej konfrontacja min... A jednym z jej ulubionych zajęć stało się dziś ganianie w domu za muchami...:evil_lol: Quote
UBOCZE Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 "- O wypraszam to sobie! - Jak to? Ja nic nie robię? " Quote
Florentynka Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Misi się zmienił wyraz mordeczki! Coraz więcej zadowolenia na tym pyszczku widać. A uszka strzępiaste są prześliczne! Quote
UBOCZE Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 To cieszę się bardzo! Też mi się wydaje, że jest nieco radośniejsza i ma bardziej wyrazistą sierść...:lol: Quote
UBOCZE Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Zrobimy jej niedługo fotki ze spaceru, bo wyjdzie na to, że Misia teraz nic innego nie robi, jedynie okupuje łóżko i kanapę...:evil_lol: Niech no tylko wyjdzie słoneczko...;):lol: Quote
Florentynka Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Ech - leje ciągle, więc to normalne, że się psu nie chce ruszać z kanapy. A Misia z takim futerkiem ślicznym, błyszczącym i wypielęgnowanym pewnie tym bardziej nie ma ochoty na taplanie w błocku. Uszka są cuuudne!!! Skąd ona wzięła takie uszka? Quote
UBOCZE Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Natomiast Bartusia - cwaniara znalazła sposób, jak wyrugać Misię z łóżka... Gdy Misia smacznie na łóżeczku się wyleguje, Bartusia udaje zainteresowanie przedmiotami na jej legowisku. Zaniepokojona Misia zeskakuje, a Bartusia wskakuje i ma wtedy całe łóżko do dyspozycji...:evil_lol: Quote
Ewanka Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 To niewiarygodne, że już trzy miesiące minęły (??????) ... pamiętam Waszą wyprawę po Misię, jakby to było wczoraj! Wspaniała sunia, piękna, zreksowana i zadbana :) Pozdrawiam serdecznie całą Rodzinkę z Ubocza !!! Quote
AlfaLS Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Szczęśliwym czas szybko płynie tak jest z Misią i jej opiekunami:lol: A zdjęcia takie super że napatrzeć się nie można:crazyeye:. Quote
Romka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Tak,Florentynka ma rację Miśka ma inny wyraz pyszczydła.Radośniejsze oczy.Widać,ze jest szczęśliwa. Quote
UBOCZE Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Myślę, że wszystko jest na dobrej drodze. To znaczy niektóre traumy jeszcze pozostały. Do niedawna jeszcze Misia bała się zejścia ze schodów, teraz już się nie boi zupełnie... Niedawno byli u nas Mru z Pawłem i doradzili, żeby bardziej walczyć z jej lękami niż je utrwalać. I tak np. Misia jeszcze panicznie reaguje na gości i w pośpiechu chowa się. I tu trochę aktorsko histeryzuje, z tego prawdopodobnie powodu, że mając obecnie poczucie bezpieczeństwa, nie przepada za jakimiolwiek nowymi doświadczeniami. A wystarczy, że gość wyjdzie, Misia zachowuje się już swobodnie, jakby wcale niczego nie przestraszyła się. Tymczasem naszym zdaniem Misia powinna wiedzieć, że w naszej obecności nic jej ze strony nikogo nie grozi... Wydaje mi się, że z czasem będzie dobrze...:lol: Quote
UBOCZE Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Drzemka... ... a po drzemce poważna rozmowa... :evil_lol: Quote
mamanabank Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 poważna rozmowa, ha ha ha, to ciekawe z czego Misia się tak śmieje :lol: Quote
Florentynka Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 zapraszam wszystkich na mój nowy wątek ( jeszcze surowy, ale będzie narastał) http://www.dogomania.pl/threads/185902-Utopce-tymczasowe-moje?p=14703620#post14703620 Quote
Romka Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Co musiała przeżyć ta subtelna psinka,ze odzywają sie w niej tak często demony przeszłości. Quote
Florentynka Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Romka napisał(a):Co musiała przeżyć ta subtelna psinka,ze odzywają sie w niej tak często demony przeszłości. To kwestia wrażliwości też. Nasza Florence jest u nas od drugiego dnia swojego życia i możemy na 100% powiedzieć, że poza traumatycznym oddzieleniem od matki i wyrzuceniem na śmietnik, skąd trafiła do nas nic nigdy jej złego nie spotkało. A jest to najbardziej neurotyczny i nieufny z naszych psów, musi kogoś dobrze znać, żeby w ogóle dała się dotknąć, nie znosi być zaczepiana przez obcych ludzi. Po jednych psach naprawdę ciężkie przeżycia spływają jak woda po kaczce, inne z byle powodu długo nie mogą się otrząsnąć. Lęków Misi oczywiście nie należy wzmacniać i pielęgnować, ale trzeba jej pozwolić być Misią - z całą dla niej charakterystyczną wrażliwością. Quote
UBOCZE Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Tak będziemy robili. Nam nie chodzi o to, żeby Misiunia ze wszystimi nawiązywała relacje. Nie może ona jednak panicznie reagować na przyjście każdego gościa. A na razie wystarczy, że dzwonek zadzwoni, a ona w popłochu ucieka do sypialenki... Niech wie, że może sobie leżeć parę metrów dalej i się nie bać... Florentynko, zamieściłem jednego z Twoich utopców na n-k: http://nasza-klasa.pl/profile/2578260/gallery/322 Quote
Florentynka Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Dzięki bardzo za wlepienie utopca na NK! Niech one znajdą domy i to natychmiast, bo ja oszaleję - znów do schroniska? Quote
UBOCZE Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Znaleźliśmy chyba sposób na przełamanie jednej z traum Misi. Misia, gdy wołamy ją na spacer, cieszy się, ale machając ogonem (a raczej całą sobą) zatrzymuje się na progu sypialenki. Przypuszczamy, że traktuje sypialenkę jako taką bardziej komfortową budę, w której czuje sie najbezpieczniej (w innych miejscach czuje się bardziej niepewnie i raczej nie przebywa, gdy nas tam nie ma). Dlatego gdy wracamy z pracy i chcemy wyprowadzić ją na spacer, musimy zakładać jej smycz i z sypialenki wyprowadzać. Ale dzisiaj Misia w ferworze zabawy z nami sama mimowolnie próg przekroczyła. Trzeba więc więcej takich szaleństw, a wtedy próg przestanie parzyć i Misia nie zauważy momentu, w którym najpierw bawiąca się, a zaraz potem wołana przez osobę wychodzącą, będzie go w uciesze przekraczać... Quote
Romka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Jak patrzę na domek Miśki ,Wasz domek, i myślę o Mysi to cieszę się bardzo,że taki biedny psiak jak Misulka ma taki domek.Właściciel Mysi nie widział w niej tego pięknego radosnego stworzenia jakim jest suczka.Teraz juz w drodze do domku tymczasowego w Serocku.http://www.dogomania.pl/threads/176533-Mysia-tragiczna-adopcja!!!-Pomocy!!!?p=14749876#post14749876 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.