Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Miska widywalam jeszcze z Azą,gdy ona byla bezdomna czesto chodzili razem-byc moze to nawet tata szczeniaczkow Azuni.....
Misiek zawsze byl bardzo przyjaznym pieskiem,przychodzil gdy go wolalam na jedzonko,podczas gdy Azunia zawsze byla nieufna i trzymala sie z daleka.
Misiunia nie widzialam ze 2 miesiace......martwilam sie ze moze cos sie stalo.Az tu dzis.....widze na sniegu kolo bloku czarnobrązową kupke nieszczescia.Misio spal na sniegu:-( zmarzniety,glodny......
Zwabilam biedaka do domu,nakramilam.........
Blagam Was,pomozcie.......
Misio jest staruszkiem,ząbki ma niepelne i w fatalnym stanie,siwy pyszczek,straszliwie skudloną i sfilcowaną sierść.Klopoty ze skórą,miejscami siersci nie ma wcale:(Jednym slowiem bida z nędzą:-(
Jest strasznie biedny,ale pomimo ciezkiego zycia wesoly,radosny,ufny,merdający ogonkiem,bardzo łagodny do ludzi i innych zwierzat..........i to spojrzenie-w jego oczach widac blaganie o pomoc.........
Nie wiem co robic-siedze i placze-nie mam kasy zeby go zabrac do weta-a ta skora na pewno musi byc leczona,w hotelu na pewno psa w takim stanie nie przyjmą,poza tym-brak kasy wiec i tak hotel odpada.Radomskie schronisko-po ostatnim artykule ARKI po prostu sie boje ze Misio natychmast zostanie tam uspiony poniewaz jest starym i wymagajacym leczenia psem.
Zostawic go u siebie nie moge bo stanowczo rodzina sie na to nie zgadza....
Co robic????????????
Dla niego jedynym wyjsciem bylby domek,nawet tymczasowy,zeby ten biedak staruszek mogl godnie przezyc reszte swoich dni.Inaczej pewnie zamarznie na tym sniegu i mrozie.
BLAGAM POMOZMY MISIOWI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tu są jego fotki zrobione przed chwilą


  • Replies 286
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jasna bida - ten Radom nie ma serca czy co. Aniu - to nie do Ciebie, Ty jesteś radomskim aniołem.
Ratowaliśmy Iwę z takich warunków - może ktoś zaopiekuje się Miśkiem. zapłacimy wspólnie jakoś, gdyby ktoś zgodził się go przygarnąć chociaż na teraz, na trochę - mrozy go zabiją.

Posted

Malgoniu Radom nie ma serca,tu tyle walesajacych sie psich biedakow ze az serce boli.A Misiek jest strasznie podobny do mojego Reksia tyle ze brązowy i wiekszy-ma dluzsze lapki.Naprawde nie wiem co robic.On zamarznie...........

Posted

To nie takie proste Malgosiu,juz opiekujac sie Azą z malymi mialam w domu przerąbane.Na razie go do wieczora nie ma ale jak wroci-kaze mi go wyrzucic.
Co ja mam zrobic??????????????

Posted

A czy nie dałoby rady zawieźć go do kliniki - na obserwacje i kuracje. Myślę, że złozymy się na koszty. Będzie czas. W nocy jest jeszcze większy mróz.
Kto z okolic da domek tymczasowy - ewentualnie może da sie go gdzieś dowieźć. Ania potrzebuje pomocy.

Posted

Aniu, co w tym Radomiu się dzieje:angryy: :angryy: :angryy:
Aniu, ogłoszenie Kai jest w całym necie, gdyby znalazła szybko domek wziełabym biedaka do siebie na jakiś czas...
Kurcze, Aniu znów nie będę mogła przez Ciebie spać..
A jaki on jest do innych psów?
Wiesz co mi chodzi po głowie????

Posted

mosii ja siedze i becze bo serce mi peka gdy na niego patrze.On jest tak biedny ze brak slow-prawie bezzebny,siwy staruszek.
Do innych psow bardzo przyjazny...........bardzo.

Posted

Zapłacimy za pobyt, jeśli będzie konieczność. Może wywiesić w gabinecie weta ogłoszenie, że domek na kilka dni, za opłata potrzebny dla nie problemowego lokatora. Może ktos ma choc jakiś garażyk, szopke, żeby nie zamarzł.

Posted

Trzeba mu jakoś pomóc!!!!!!!
Aniu, a gdybyś w schronisku powiedziała, że na kilka dni go tylko zostawiasz???
Ale w schronisku może nie przezyć.....

Posted

Niestety nie ma nikogo:-(
Oleczkaa mieszka w bloku i ma psa i jej tata sie nie zgadza na innego w domu,Gucia rodzice tez sie nie zgadzają,napisalam jeszcze do sahary ale nie odpisuje,pewnie wyjechala.
Nie mam nikogo u kogo moglabym przechowac Misia.
gdybym miala domek,nawet malutki,nie byloby zadnego problemu,bo moglby byc nawet w budce na podworku ale tak?Gdzie ja go ukryje?

Posted

Aniu, pomoc jaką mogę zaoferować to dom tymczasowy, pełną miskę, ciepełko, ale nie na długo, na tydzień np. Mogłabym też isć do weta z nim. Ale jestem na razie bez kasy, więc oczekiwałabym pomocy finansowej z Waszej strony. Ale nie ma transportu.
:shake: :shake: :shake:
Mogłabyś go jakos dowieżć????

Posted

mosii nawet na tydzien to by ratowalo sytuacje
Postaram sie zorganizowac jakis transport,chociaz bedzie trudno ale popytam,podzwonie,moze ktos go dowiezie?
mosii mowilam Ci juz ze jestes aniolem?
:buzi: od Miska i ode mnie

Mis siedzi pod moim krzeslem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...