Tigraa Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Miska widywalam jeszcze z Azą,gdy ona byla bezdomna czesto chodzili razem-byc moze to nawet tata szczeniaczkow Azuni..... Misiek zawsze byl bardzo przyjaznym pieskiem,przychodzil gdy go wolalam na jedzonko,podczas gdy Azunia zawsze byla nieufna i trzymala sie z daleka. Misiunia nie widzialam ze 2 miesiace......martwilam sie ze moze cos sie stalo.Az tu dzis.....widze na sniegu kolo bloku czarnobrązową kupke nieszczescia.Misio spal na sniegu:-( zmarzniety,glodny...... Zwabilam biedaka do domu,nakramilam......... Blagam Was,pomozcie....... Misio jest staruszkiem,ząbki ma niepelne i w fatalnym stanie,siwy pyszczek,straszliwie skudloną i sfilcowaną sierść.Klopoty ze skórą,miejscami siersci nie ma wcale:(Jednym slowiem bida z nędzą:-( Jest strasznie biedny,ale pomimo ciezkiego zycia wesoly,radosny,ufny,merdający ogonkiem,bardzo łagodny do ludzi i innych zwierzat..........i to spojrzenie-w jego oczach widac blaganie o pomoc......... Nie wiem co robic-siedze i placze-nie mam kasy zeby go zabrac do weta-a ta skora na pewno musi byc leczona,w hotelu na pewno psa w takim stanie nie przyjmą,poza tym-brak kasy wiec i tak hotel odpada.Radomskie schronisko-po ostatnim artykule ARKI po prostu sie boje ze Misio natychmast zostanie tam uspiony poniewaz jest starym i wymagajacym leczenia psem. Zostawic go u siebie nie moge bo stanowczo rodzina sie na to nie zgadza.... Co robic???????????? Dla niego jedynym wyjsciem bylby domek,nawet tymczasowy,zeby ten biedak staruszek mogl godnie przezyc reszte swoich dni.Inaczej pewnie zamarznie na tym sniegu i mrozie. BLAGAM POMOZMY MISIOWI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tu są jego fotki zrobione przed chwilą Quote
supergoga Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Jasna bida - ten Radom nie ma serca czy co. Aniu - to nie do Ciebie, Ty jesteś radomskim aniołem. Ratowaliśmy Iwę z takich warunków - może ktoś zaopiekuje się Miśkiem. zapłacimy wspólnie jakoś, gdyby ktoś zgodził się go przygarnąć chociaż na teraz, na trochę - mrozy go zabiją. Quote
Tigraa Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 Malgoniu Radom nie ma serca,tu tyle walesajacych sie psich biedakow ze az serce boli.A Misiek jest strasznie podobny do mojego Reksia tyle ze brązowy i wiekszy-ma dluzsze lapki.Naprawde nie wiem co robic.On zamarznie........... Quote
Witokret Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Cholera jasny, biedny psiulek :(. Jedyne co mozemy na chwile obecna to dolozyc sie do leczenia. Daj nr konta, to przeslemy na razie jakies 50zl. Quote
Tigraa Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 Ten koltun obcielam przed chwila z Misiowego ogona-nie do rozczesania-rzepy i jeden filc. Quote
supergoga Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Sądzę, że wet by się przydał - pomożemy w kosztach, niech się TZ nie złości. Że też nie możesz go obłaskawić choć trochę. No ale tak bywa. Quote
Tigraa Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 To nie takie proste Malgosiu,juz opiekujac sie Azą z malymi mialam w domu przerąbane.Na razie go do wieczora nie ma ale jak wroci-kaze mi go wyrzucic. Co ja mam zrobic?????????????? Quote
supergoga Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 A czy nie dałoby rady zawieźć go do kliniki - na obserwacje i kuracje. Myślę, że złozymy się na koszty. Będzie czas. W nocy jest jeszcze większy mróz. Kto z okolic da domek tymczasowy - ewentualnie może da sie go gdzieś dowieźć. Ania potrzebuje pomocy. Quote
Tigraa Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 Problem w tym ze w Radomiu nie ma kliniki weterynaryjnej,są tylko gabinety a tam nie da sie zostawic psa nawet na jakis czas. Quote
Tigraa Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 podnosze Misia,moze ktos nam pomoze?Sytuacja jest naprawde dramatyczna,mam tylko kilka godzin zeby go gdzies umiescic chocby tymczasowo. Quote
mosii Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Aniu, co w tym Radomiu się dzieje:angryy: :angryy: :angryy: Aniu, ogłoszenie Kai jest w całym necie, gdyby znalazła szybko domek wziełabym biedaka do siebie na jakiś czas... Kurcze, Aniu znów nie będę mogła przez Ciebie spać.. A jaki on jest do innych psów? Wiesz co mi chodzi po głowie???? Quote
jogi Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Nie mogę pomóc inaczej niż finansowo, ale lepsze to niż nic. Aniu masz pw Quote
dotka Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 moze wspolnie uda sie pomoc,ja moge niewielkim groszem :(ale moze ziarnko do ziarnka.Widac jaka to kochana staruszkowa bida. Quote
Tigraa Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 mosii ja siedze i becze bo serce mi peka gdy na niego patrze.On jest tak biedny ze brak slow-prawie bezzebny,siwy staruszek. Do innych psow bardzo przyjazny...........bardzo. Quote
mosii Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Aniu, nie ma kogoś w Radomiu, kto mógłby go przyjąć na kilka dni? Quote
supergoga Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Zapłacimy za pobyt, jeśli będzie konieczność. Może wywiesić w gabinecie weta ogłoszenie, że domek na kilka dni, za opłata potrzebny dla nie problemowego lokatora. Może ktos ma choc jakiś garażyk, szopke, żeby nie zamarzł. Quote
mosii Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Trzeba mu jakoś pomóc!!!!!!! Aniu, a gdybyś w schronisku powiedziała, że na kilka dni go tylko zostawiasz??? Ale w schronisku może nie przezyć..... Quote
Tigraa Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 Niestety nie ma nikogo:-( Oleczkaa mieszka w bloku i ma psa i jej tata sie nie zgadza na innego w domu,Gucia rodzice tez sie nie zgadzają,napisalam jeszcze do sahary ale nie odpisuje,pewnie wyjechala. Nie mam nikogo u kogo moglabym przechowac Misia. gdybym miala domek,nawet malutki,nie byloby zadnego problemu,bo moglby byc nawet w budce na podworku ale tak?Gdzie ja go ukryje? Quote
supergoga Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 :mad: :mad: :mad: A ten schron, na kilka dni - może zapłacimy to go inaczej potraktują. Przynajmniej nie zamarznie. Quote
mosii Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Aniu, dostałm Twój pw, Aniu, ale ja nie mam auta. Nie mam jak po niego przyjechać. Mógłby być w mieszkaniu? Quote
Tigraa Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 dziewczyny poczytajcie i bedziecie wiedzialy dlaczego sie boje go dac do schroniska chocby na pare dni. Ale to nie ja dzwonilam do ARKI. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1216151 mosii a wzielabys go tymczasowo do siebie?pewnie ze moglby byc w mieszkaniu. Quote
mosii Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Aniu, pomoc jaką mogę zaoferować to dom tymczasowy, pełną miskę, ciepełko, ale nie na długo, na tydzień np. Mogłabym też isć do weta z nim. Ale jestem na razie bez kasy, więc oczekiwałabym pomocy finansowej z Waszej strony. Ale nie ma transportu. :shake: :shake: :shake: Mogłabyś go jakos dowieżć???? Quote
Tigraa Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 mosii nawet na tydzien to by ratowalo sytuacje Postaram sie zorganizowac jakis transport,chociaz bedzie trudno ale popytam,podzwonie,moze ktos go dowiezie? mosii mowilam Ci juz ze jestes aniolem? :buzi: od Miska i ode mnie Mis siedzi pod moim krzeslem Quote
mosii Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 Aniu, wsiadaj w pociąg i jedz z nim do mnie. Mogłabyś tu przenocować, pomogłabyś mi z kąpielą, mieszkam sama... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.