mamanabank Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 I CO??? Można Mufka zabrać do domu? Quote
Kumiko Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Mufek jest już dziś z nami w domku! Ma apetyt (choć nie taki gargantuiczny jak w lecznicy) i dobrze wygląda. Niestety po południu, po spacerku (krótkim, ale owocnym w co trzeba), dostał gorączkę i bardzo bolała go łapka (aż pomrukiwał z bólu). Skończyło się na 1/3 czopka pyralginy. Teraz jest w porządku. W poniedziałek jedziemy znów do weta (zmiana opatrunku i kontrola, bo Mufkowi zaczęło się sączyć ze szwów). Jutro zrobię Mufkowi zdjęcia. Quote
Kumiko Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Niestety Mufek szczeka i warczy na moją Banshee, a ona się go boi (Banshee ma 1,5 roku i waży 6 kg, więc jest od niego sporo mniejsza). Od amstaffki rodziców, Niuni, Mufka izolujemy. Kiedy już oboje przyzwyczają się do swoich odgłosów i zapachów, zapoznamy ich powolutku... Martwi mnie łapka Mufka, bo drut ma pozostać w niej na 5-8 tyg. Co można zrobić, żeby zapobiec w tym czasie utracie sprawności i zanikowi mięśni? Quote
mamanabank Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Witaj! Jesteście bardzo dzielni, adoptując chorego psa. Niewiele jest takich domów, gotowych zaopiekować się psem w potrzebie. Wielkie ukłony dla Was! Jeśli chodzi o warczenie, może wynikać z bólu, ze strachu. Mam nadzieję, że Mufek wracając do zdrowia, zrozumie, że Wasze psiaki nie są dla niego zagrożeniem. Jeśli odczuwa ból to raczej ćwiczenia teraz nie wchodzą w grę. Za jakiś czas, gdy przestanie go boleć będzie mógł chodzić i rozrusza mięśnie, a już na wiosnę, marzę o tym, że będzie biegał, a latem pływał... Szczegółowych informacji pewnie udzieli weterynarz, udzieli wskazówek jak z nim postępować. Quote
MagdaH Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Kumiko napisał(a):Niestety Mufek szczeka i warczy na moją Banshee, a ona się go boi (Banshee ma 1,5 roku i waży 6 kg, więc jest od niego sporo mniejsza). Od amstaffki rodziców, Niuni, Mufka izolujemy. Kiedy już oboje przyzwyczają się do swoich odgłosów i zapachów, zapoznamy ich powolutku... Martwi mnie łapka Mufka, bo drut ma pozostać w niej na 5-8 tyg. Co można zrobić, żeby zapobiec w tym czasie utracie sprawności i zanikowi mięśni? Kumiko, z jednej strony Mufek może warczeć z bólu, a z drugiej strony on czuje, ze coś nie jest tak jak powinno, boli go łapka, czuje się słabszy, a chce ustalić swoja pozycje w hierarchii stada. Jak widać chce zdominować Banshee, jeśli ona się go boi i/lub okazuje uległosć, to one między sobą powinny szybko relacje ułożyć....Fakt, to może trwać nawet kilka tygodni...Duzo gorzej byłoby, gdyby Banshee nie dała sobie "podskakiwać", bo wtedy chryja gotowa. Czy Mufek jest odjajcowany? Quote
mamanabank Posted November 29, 2009 Author Posted November 29, 2009 Nie jest, został zabrany z ulicy, ma ok. 6 m-cy, trafił prosto na operację. Quote
Kumiko Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Mufek był dziś z Banshee na spacerku i tam wszystko było OK. Grzecznie sobie łazili. W domu mała woli go obserwować z bezpiecznej odległości - czyli z kanapy lub fotela, ale przy konfrontacji nie stawia mu oporu (widać, że jest skłonna się podporządkować). Z Niunią czekamy - jako amstaff i najstarszy osobnik w sforze to ona jest wśród psów najwyżej i mały będzie się musiał jej podporządkować. Równocześnie Niunia bardzo broni Banshee (na spacerach i przed innymi zwierzętami), zobaczymy więc jak to się ułoży. Póki co oswajamy psy z odgłosami i zapachami, ale kontaktu ze sobą jeszcze nie miały. Poczekamy jakiś czas - aż mały poczuje się lepiej, a Niunia przyzwyczai się do zapachu. Quote
Romka Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Czyli Mufcio już w domu,teraz prosimy tylko o zdjęcia! Quote
Kumiko Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Byliśmy dziś z Mufkiem u weta na wymianie opatrunku. Wet obejrzał szwy i stwierdził, że wszystko jest OK. W piątek powtórka z rozrywki. Mały jest na antybiotykach, ale ma apetyt i humorek mu dopisuje. Chodzimy z nim i z moją Banshee na krótkie spacerki. Niunia nadal nieco niespokojna, więc damy jej tydzień na przyzwyczajenie się do zapachu Mufka, zanim ich zapoznamy na spacerku. Zresztą lepiej, żeby rana na Mufkowej na łapce podgoiła się jeszcze trochę. Małemu nie zaszkodzą wtedy Niuniowe metody (ewentualne przygniecenie do ziemi i wytarzanie psa w liściach podczas zapoznania). W końcu Niunia wywróciła kiedyś na spacerku kałkaza, bo wpadła na niego z rozpędu... Po kilku wspólnych spacerach, Niunię i Mufka wprowadzimy razem do domku, ale to jeszcze nie w tym tygodniu. Dziś wieczorem zrobię fotki. Teraz w domu rodziców jest sajgon, bo rodzinka wzięła się za sprzątanie... Quote
MagdaH Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 mamanabank napisał(a):Nie jest, został zabrany z ulicy, ma ok. 6 m-cy, trafił prosto na operację. Moze warto bedzie w przyszłosci o tym pomyśleć, jak jajec nie będzie, to testosteron nie będzie mu do łba uderzał (i podlewać w domu nie będzie - i tu pamiętam zapędy mojego Miśkopta:mdleje:). Quote
Romka Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Kumiko ale świetne wieści!Mufek jest młody więc ma dużo siły i apetyt mu dopisuje!Pomyślcie jak mógłby cierpieć leżą w garażu bez operacji!Masakra!Ktoś kto mu to chciał zrobić nie ma serca i wyobrażni! Quote
Kumiko Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Zapomniałam napomknąć, że Mufek starzeje się w błyskawicznym tempie: najpierw miał mieć 4 m-ce, potem 6 m-cy, a dziś wet stwierdził, że sądząc po ząbkach, to Mufcio ma z 8-9 m-cy. Słowem: w 1,5 tygodnia postarzała nam się psina o kilka miesięcy! :) Quote
mamanabank Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Wszystko przez to tempo wydarzeń... Quote
Kumiko Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 A z ciekawostek: kiedy tata wyjmował Mufka z samochodu przed wizytą u weta, skaleczył się o psi pazur. Pan doktor wspaniałomyślnie opatrzył wszystkie skaleczenia, więc obaj panowie wyszli od weta z opatrunkami na łapach :) Wieczorem zabrałam się za robienie Mufkowi fotek, ale model był nieco osowiały. Po krótkich oględzinach okazało się że mały znów ma gorączkę i boli go łapka (choć nie tak jak w sobotę, ale pomrukiwał, kiedy go oglądałam). Sesja foto została przełożona na pt :( a pacjent wylądował na krótkim spacerku i dostał lek p/bólowy i p/gorączkowy. Mufek dostaje gotowane jedzenie domowe - przełyki + warzywa + ryż z kaszą i super mu to smakuje. Mam jednak pytanie: co mu najlepiej podawać, żeby kości zrastały się jak najlepiej? Dostał gryzak - kostkę ze ścięgien z dodatkiem wapnia. Wiem, że dobrze jest podawać jogurt lub kefir (w małych ilościach) ze względu na antybiotyk, którym jest leczony (dostał dziś zastrzyk a do domu tabletki). A co jest najlepsze dla kości? Galaretka z kurczaka lub świńskich nóżek? A może twarożek? Poszukam jeszcze na forum, ale byłabym wdzięczna za wszelkie wskazówki. Quote
Ciencienia Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 A czy on się dobrze czuje po kaszy? Moja suńka nie trawiła jej w ogóle, no i ponoć, psi żołądek nie trawi jej zbyt dobrze, ale mogę nie mieć racji, macie inne zdanie? Quote
mamanabank Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Możesz też kupić u Veta witaminy w proszku z glukozaminą, dodaje się łyżeczkę do jedzenia, pudełko kosztuje ok. 14zł o to coś takiego: http://www.allegro.pl/item824520738_witaminy_can_vit_niebieski_400g.html Quote
mamanabank Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 I jak Mufek się miewa? A to jeszcze zdjęcia z kliniki: z nowa Panią Quote
mamanabank Posted December 7, 2009 Author Posted December 7, 2009 Kumiko napisała do mnie PW, ponieważ nie mogła znaleźć wątku, już przesłałam link, a to wiadomość: Hej. Ponieważ nie mogę znaleźć tematu, mały update na temat Cypiska/Mufka. Mufek ma już zdjęte szwy i założony gips. Potrwa to jeszcze kilka tygodni, ale mały ma się wyraźnie lepiej - dokazuje w domu, a na spacerku dzielnie drepcze na 3ch łapkach. Mamy dla psiołków baterię gryzaków (kupiłam na Mikołajki) ale mały i tak najbardziej zakochał się w... małej maskotce-smoku, z którą śpi i którą uwielbia się bawić. Jeszcze raz dzięki za pomoc. Pozdrawiam. Quote
Kumiko Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Dziś (tzn 08/12) Mufek jedzie z moimi rodzicami do weta na oględziny gipsu i tego co pod gipsem. Wet pokaże jak się zdejmuje opatrunek gipsowy (tak go założył, żeby był wielokrotnego użytku, o ile psiak nie zeżre konstrukcji), co i jak się podkłada pod niego, żeby Mufka nic nie obcierało i wreszcie jak się go zabezpiecza ponownie, żeby Mufek nie wylazł z opatrunku. Nóżka pięknie się wygoiła, ale mały nadal opiera się na niej tylko sporadycznie, jak się zapomni w ferworze zabawy. Zrobiłam w ten weekend fotki Mufkowi, mojej Banshee i Niuni. Proszę może o instrukcję na PW, jak je zamieścić na wątku. W ciągu tygodnia (o ile nie będzie niespodzianek) zapoznamy Niunię i Mufka - wszyscy mają już dosyć zabawy w "komórki do wynajęcia" (jak Mufek jest w pokoju, Niunia musi posiedzieć chwilę w kuchni, jak Niunia wychodzi, to Mufek ląduje u taty w pokoju...). Widać po Mufku, że ma pewne braki w socjalizacji - nie umie się bawić z moją Banshee: kiedy pysia się czymś bawi, on warczy na nią i zabiera zabawkę. Popracujemy nad tym. Zastanawiam się też nad kośćcem Mufka. Mały śmiesznie stawia przednie łapki - nieco krzywo, wystawiając łokcie na boki. Mam nadzieję, że to spowodowane jest tylko kompensacją z racji gipsu, a nie wcześniejszymi problemami. Tak, czy inaczej, mały dostaje specjalne porcje z wywarem z kości i chrząstkami. Jutro kupimy preparat z wapniem. Quote
Kumiko Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Zapomniałam dodać, że przy zmianie gipsu wet zapodał Mufkowi relanium. Niestety mały jest w tej grupie psów, u których lek ten wywołuje reakcję odwrotną od zamierzonej - taki był pobudzony, że cała poczekalnia słyszała, co Mufek sądzi na temat zakładania gipsu! Quote
Andzike Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Hallo !!! Hallo!!! czekamy na wieści i koniecznie fotki :D Quote
Kumiko Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 Oto fotki Mufka - ta sesja nosi tytuł "Mufek - pies na smoki" :razz: [URL="http://www.fothost.pl/show.php/2726008_IMG6263.JPG.html"][IMG]http://www.fothost.pl/thumb/09/53/thumb_e3fc4dd7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl/show.php/2726007_IMG6256.JPG.html][IMG]http://www.fothost.pl/thumb/09/53/thumb_bc5da665.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl/show.php/2726006_IMG6253.JPG.html][IMG]http://www.fothost.pl/thumb/09/53/thumb_b45dbf45.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl/show.php/2726005_IMG6231.JPG.html][IMG]http://www.fothost.pl/thumb/09/53/thumb_954d719d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl/show.php/2726004_IMG6227.JPG.html][IMG]http://www.fothost.pl/thumb/09/53/thumb_f9851ab0.jpg[/IMG][/URL] Oba smoki wyszły ze starcia bez szwanku :evil_lol: [URL="http://www.fothost.pl"] [/URL] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.