Jump to content
Dogomania

Gerda & DeeDee bure suki dwie i Blue kocia panienka ;)


Recommended Posts

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='beria']Nie mam zdjęć Gertrudy, bo pada, a ona nie jest juz taka głupia, żeby na deszczu moknąć ponad konieczność :evil_lol: Sama biegiem ucieka do bloku :evil_lol:

To będzie budowa :diabloti:
Na poddaszu pojawiły się dzisiaj skrzynki


i rury


A w "salonie", buduje się kominek :razz:


Co oznacza, że coraz bliżej jest powiększenia rodziny :cool3:
Super :multi: Kominek :multi: Chyba Ci zazdraszczam bo jedynie w moim nowym domku kominka mi brakuje :placz: Ale knuje juz plany ;) Tylko kasy brak teraz :razz::razz::razz: Ale kiedys powinna znowu byc - no nie ;) :evil_lol:

Posted

Zdjęcia kominka made by my TZ, dlatego beznadziejne :diabloti:




A tu mu wyszedł żółty nie wiem czemu :niewiem:


Dystrybucja gorącego powietrza działa i może ogrzać wszystkie cztery pokoje :multi:

Posted

[quote name='beria']Zdjęcia kominka made by my TZ, dlatego beznadziejne :diabloti:




A tu mu wyszedł żółty nie wiem czemu :niewiem:


Dystrybucja gorącego powietrza działa i może ogrzać wszystkie cztery pokoje :multi:
Znajomi też mają ogrzewanie przez kominek :p Fajny ten jest :) Beria normalnie nie moge sie doczekac efektu koncowego :)

Posted

U nas zasadnicze ogrzewanie będzie gazowe :roll: Dół podłogówka -> kafelki, żeby psy nie niszczyły błotem i innym badziewiem, góra kaloryfery, bo zamarzyły mi się prawdziwe podłogi, ale nie wiem jak zniosą nacisk psich pazurków :razz:

A pan w gangu, to szef brygady kominkowej :evil_lol: Bardzo słowny, bardzo konkretny, bardzo profesjonalny :p Osobiście sprawdza wszystko :razz:

Posted

a ma stronę www ten pan kominkowy w gangu??? :razz:

u mnie kominek będzie podłączony do centralnego - nie powietrzem tylko normalnie do podłogówki, którą mamy nawet w piwnicy - nie pytajcie po co bo nie ja decydowałam :stupid:

Posted

beria napisał(a):
Wspaniale, oboje z TZ jesteśmy przeziębieni :diabloti: Wszystko przez cholernego, brodatego pokemona :angryy:
Pojechaliśmy w środę na grzyby. Oczywiście musiało padać :diabloti: Gertruda była grzeczna, do czasu.
Mieliśmy iść do samochodu, a nasz sierściuch wbiegł w taki zachwaszczony ugór i zaczął biegać jak oszalały. Myślałam, że się wystraszyła, bo nas nie widzi i tak zapierdziela. Było widać gdzie jest pies, po ruszających się chwastach, od czasu do czasu wyskakiwał w górę łeb. Wołamy bydlaka, gdzie tam, głuchy jak pień. Biega w prawo, w lewo, w przód, w tył, generalnie jednak oddala się coraz bardziej. Gonimy cholerę przez chwasty i zielska, wrzeszczymy, niestety nadal ma zaburzenia słuchu. :angryy:
Wreszcie doganiamy - pies radośnie tarza się w zdechłym zającu, czy króliku, albo czymś podobnym. :angryy: :angryy: :angryy: Pachnący i radosny pokemon odzyskuje słuch :diabloti:
Już po drodze do samochodu czuć smród :diabloti: A w samochodzie :placz: :placz: :placz: Smród, odór, cap, nie do opisania. Jechaliśmy zmoknięci, oba okna otwarte, ja trzymałam głowę za oknem rozważając puszczenie pawia w trakcie jazdy, Dżordżio z podkoszulkiem podciągniętym na nos (kierował, to nie mógł trzymać głowy za oknem :diabloti: ) i zerwanym listkiem zapachowym pod podkoszulkiem. Zwracaliśmy uwagę innych kierowców :razz: Pod blokiem krótka modlitwa, żeby nikogo z sąsiadów nie spotkać w klatce przy wchodzeniu ze śmierdącym gnojem. W windzie tragedia, jazda na 7 piętro, trwała zbyt długo i ten brak wentylacji :razz:
W domu Gertruda poszła do wanny, ale szampon psiowy nie zmył smrodu. Została potraktowana jeszcze kokosowym żelem do mycia ciała i ponownie szamponem pieskowym :diabloti: I nie obchodzi mnie czy mycie ludzkimi specyfikami jej zaszkodzi, bo śmierdziała jak nieszczęście, jak stado nieszczęść :angryy: Podczas prania obroży, schodziły z niej obrzydliwe ciągnące się gluty, co dobrze odzwierciedla stadium rozkładu źródła aromatu :angryy:
A my jesteśmy przeziębieni, przez tą jazdę z otwartymi oknami :roll:

Pozdrawiam wszystkich grzybiarzy :p


chwilkę mnie nie było a tu się tyle porobiło;) My tez na grzybkach byliśmy...Becia z lasu przyniosła chyba z 50 kleszczy:cool3::cool3: dobrze, że jest dopiero co po cięciu to większość krwiopijców udało się usunąć zanim się wbiły:cool3::cool3:

btw. widzę, że z galerii robi sie mały kącik budowlano-remontowy:evil_lol::evil_lol: jak tak to ja dziś zrobię zdjęcie lampy, którą awansem dostałam jako jeden z prezentów ślubnych od mojej firmy - ciekae z czym Wam się skojarzy:evil_lol::evil_lol:

Posted

Kuźwa do 22 września mam przesrane :placz: :placz: :placz: Tylko czasem wieczorem posiedzę na dogo :-(
Dobrze, że TZ jeździ z Gerdą na spacery :razz: Ale fotek nie robi :shake:

Posted

beria napisał(a):
Kuźwa do 22 września mam przesrane :placz: :placz: :placz:

tu idx do lekarza taka dluga sraczka moze wykończyc :evil_lol:

Posted

beria napisał(a):
:beerchug: A taki trunek może być :cool3:
Ale pozostaje mi to :morning:



ooooo właśnie ide sobie kawe zrobić :p:p
gazowana kawa z pianką i sokiem malinowym też jest bardzo smaczna :cool3: i równie niezdrowa co czarna :p:p

Posted

malawaszka napisał(a):
Vectra gazowana kawa Fcale nie jest niezdrowa - przeczyszcza nereczki :razz:


ale mięsień piwny rośnie :p:p a co do nerek to się zgodze :evil_lol::evil_lol:

Posted

beria napisał(a):
Kcem mieć zdrowe nerki :p To będzie mój priorytet :multi: :multi: :multi:


i tak trzymać:)

btw. sama nie mam problemów z nerkami, ale cała żeńska reszta rodziny niestety ma nerkowe problemy...łącznie z roczną Siostrzenićą:-( :-(

Posted

To ja przypomnę jak wygląda Gerda :cool3:

W lesie Gerda wygląda tak :grins:




W biegu wygląda tak :razz:


A tak się bawi ze swoim ukochanym panem :cool3:








I nie chce odgryźć mu ręki :evil_lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...