Jump to content
Dogomania

Gerda & DeeDee bure suki dwie i Blue kocia panienka ;)


Recommended Posts

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Vectra napisał(a):
Wielkie GRATKI dla mojej siostrzenicy , doskonały debiut :)
nauczycie się nauczycie ...


Dziękujemy :loveu:
Największego cykora to miałam ja, kiedy okazało się, ze sama muszę wejść na ring :lying:

Posted

beria napisał(a):
Dziękujemy :loveu:
Największego cykora to miałam ja, kiedy okazało się, ze sama muszę wejść na ring :lying:

Dałaś rade :) Przecież duża z Ciebie dziewczynka ;) Ale następnym razem wypchnij małolate bo to zawsze super wrazenie na sędziach robi ;)

Posted

beria napisał(a):
a ja chwyciłam ringówkę nie tą ręką, którą trzeba i na piewszym planie sędzia mógł podziwiać mnie :loveu:, a nie psa :eviltong:
W efekcie mamy lokatę 2/3, ocenę WO i bardzo dobry opis :grins:


aaahhahaha BRAWO Gosia!!! dostałaś WO :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

fotki super i super, że mimo stresu dobrze poszło :loveu::loveu::loveu:

Posted

gratulacje z powodu debiutu ;) mała jest śliczna [quote name='Alicjarydzewska']
no i pierwsze koty za płoty ;)

tak a propos co tam u ślicznej Blue;)

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

O rany, a czemu mnie tu nigdy wcześniej nie było? :crazyeye:
Piękne bure suki! :loveu: Tylko ta mała juz pewnie nie jest taka mała... Przydałoby się odświeżyć jej wizerunek :cool3:

Posted

Żeby zaliczyć spacer z dwoma psami i jeszcze robić zdjęcia potrzebne są 2 osoby :diabloti:

Zaległości ze zdjęciami nadrobimy, bo mamy kilka dni wolnego, nareszcie :multi:
Dzisiaj wieczorem został prawodpodobnie skradziony bokserek z naszego bloku :shake: Pani przywiązała go na chwilę pod sklepem i ktoś chyba odpiął go ze smyczy, bo pies nie poradziłby sobie z karabińczykiem. Dżordżio jeździł z godzinę z właścicielką szukając psa. Szukali też inni ludzie. Na razie niestety nic nie wiadomo :shake: Podobno takiego boksera prowadził na smyczy młody chłopak, ale smycz zaginionego psa została pod sklepem.:roll:
Zdecydowaliśmy, że chipujemy oba psy i jeszcze Dee grawerowaną adresówkę musimy zafundować.
Nigdy nie zostawialiśmy psa pod sklepem, ale jak pomyślę, że któryś mógłby przypadkiem zaginąć :shake:

Posted

Kurczę, buedny pies, biedni właściciele :-( Skoro smycz, która została była odpięta, nie odgryziona, to raczej boksio sam tego nie dokonał :shake:
Trzeba pewnie porozwieszac kupę ogłoszeń, napisać, że pies chory na coś-tam i dać info o nagrodzie... Trzymam kciuki :kciuki:

Ja burki czasem zostawiam pod sklepikami osiedlowymi, ale tylko na chwilę i staję tak, żebym je miała na oku. Jak kolejka jest dłuższa, to sobie zaklepuję miejsce i czekam z burkami. No i raczej wątpię, żeby ktoś odwazył się na próbę kradzieży dwóch onków.

Czekam niecierpliwie na lifting marki młodszej z burych suk :cool3: Na starsza burą sukę czekam też i na kotę też też ;)

Posted

gassira napisał(a):
Dee jest przecudna:lol:mam nadzieje,że jeszcze na niejednej wystawie się spotkamy:lol:


Też mam taką nadzieję ;)

Vectra napisał(a):
Gupoty opowiadasz :diabloti:


Wypożyczę Ci moje psy, to sama sprawdzisz :diabloti: Np. jeden się przytula dla odwrócenia uwagi, a drugi korzystając z chwili nieuwagi tarza w goownie :angryy: One w niektórych sprawach są świetnie zgrane :mad:

asher napisał(a):
Kurczę, buedny pies, biedni właściciele :-( Skoro smycz, która została była odpięta, nie odgryziona, to raczej boksio sam tego nie dokonał :shake:
Trzeba pewnie porozwieszac kupę ogłoszeń, napisać, że pies chory na coś-tam i dać info o nagrodzie... Trzymam kciuki :kciuki:

Ja burki czasem zostawiam pod sklepikami osiedlowymi, ale tylko na chwilę i staję tak, żebym je miała na oku. Jak kolejka jest dłuższa, to sobie zaklepuję miejsce i czekam z burkami. No i raczej wątpię, żeby ktoś odwazył się na próbę kradzieży dwóch onków.

Czekam niecierpliwie na lifting marki młodszej z burych suk :cool3: Na starsza burą sukę czekam też i na kotę też też ;)


To był właśnie sklepik osiedlowy. Pani zostawiła psa tylko na chwilkę. Dorosły, duży bokserek, ma ponad rok. Zastanawiające jest to, że smycz została. Złodziej zabrałby psa ze smyczą. Może ktoś go odpiął tylko ? :mad: Ale mąż pani i jej tata szukali i wołali psa jeżdżąc na rowerach po okolicy. Ogłoszenia będą, muszę jeszcze powiedzieć tej pani, żeby powiadomiła weterynarzy. Dokładnie to samo powiedziałam TZtowi - żeby dodać w ogłoszeniach info o nagrodzie i chorobie psa. Ale to jutro, ja nawet nie wiedziałam, że on jeździ po mieście szukać psa, myślałam, że wyskoczył na piwo :oops:

Posted

Kurcze Gosia , może jakiś dowcipniś po prostu go odpiął ? No mam nadzieje ,że się znajdzie :kciuki:

Dziś jak byliśmy u weta , to przyjechał facet z husky , psiak miał złamaną w trzech miejscach łapkę :( podobno ukradli go trzy dni temu ,a dziś właściciele znaleźli go koło domu właśnie w takim stanie.

Posted

beria napisał(a):
Zastanawiające jest to, że smycz została. Złodziej zabrałby psa ze smyczą. Może ktoś go odpiął tylko ? :mad:

Odpina się szybciej, niż odwiązuje, potem psa buch do samochodu... Obym sie myliła :kciuki:

  • 1 month later...
Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...