Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mysza 1 napisał(a):
Biedny Florek. Pewnie, że trzeba zrobić wszystko, żeby go nie bolało. Nawet jesli to skróci zycie ale komfort inny. A jak ma się męczyć ale dłużej to tylko okropnośc :(

Dokładnie o to mi chodzi.
Ale oczywiście żadnych decyzji na własną rękę. We wtorek wizyta u dr Czerwieckiego (APSA nas zawiezie), zobaczymy, co powie.
Dada M - dzięki

Dziś Florian dostał zgrzewkę puszek od 3 x i Gremlina, bardzo dziękujemy :loveu:

  • Replies 431
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

morisowa napisał(a):


Dziś Florian dostał zgrzewkę puszek od 3 x i Gremlina, bardzo dziękujemy :loveu:

cieszę się, że puchy dotarły do Florka
wszak ślisko jest ;)
i że tym razem obyło się beż przekazania sladów DNA ;)

Posted

Florian ma swoje dobre dni, wczoraj nawet zbiegł po schodkach - zawsze czeka aż go zniesiemy. Wczorajsza wizyta u dr. Czerwieckiego dała nam też promyk nadziei. Ogólniy stan Floriana został oceniony jako nieco lepszy niż przy poprzedniej wizycie. Łapki oczywiście nadal bolesne i ze zwyrodnieniami, ale mniej opuchnięte i nie tak gorące.
I najważniejsze, firma Pfizer wprowadza właśnie na rynek nowy preparat - Trocoxil. Według doktora mógłby to być dla Floriana środek z jednej strony znacznie lepszy od Metacamu, z drugiej coś co bardzo warto spróbować zanim podamy sterydy.
I tu gorąca prośba do dogo - szukamy bardzo pilnie kogoś kto mógłby pomóc zdobyć od Pfizera opakowanie promocyjne Trocoxilu dla psa o masie 20-30kg - wiemy że w ramach promocji rozdali go sporo do przetestowania.
I bardzo chcielibyśmy aby Florian też skorzystał z tej akcji. Alternatywa to zbiórka na zakup - ale to drogi środek.
Dlatego proszę poszukajcie czy nie macie wśród znajomych kogoś związanego z firmą Pfizer.

Posted

cholera co z tym dogo, napisalam sie i wszystko w diably poszlo :angryy:
zadzwonilam z "pracowego" moze sie nie dopatrza;
pani powiedziala mi ze raczej nie ma mozliwosci dostania bezplatnej probki, wiec tu faktycznie przydalby sie ktos ze znajomosciami...
moja kolezanka z pracy ma znajoma w hurtowni farmaceutycznej i obiecala zapytac; nic wiecej nie dam rady zrobic;
ciekawe ile kosztuje w detalu ten lek? moze bysmy sie zrzucily na kilka tabletek chociaz?

Posted

Mój Hugo dostał Trocoxil, dawka na dużego psa ok 50 kg- jedna tabletka 120 zł (dawkowanie 1 tabletka, potem po 2 tygodniach, dalej nie wiem, chyba po miesiącu).
Jeszcze parę miesięcy temu był za darmo, bo wchodził na rynek, kurde. Zapytam weta czy może to załatwić ale wątpię...

U mojego psa, po 1,5 tyg czyli po pierwszej dawce- znikoma lub żadna poprawa, ale on długo się uwalnia.

Posted

Zafunduję Florkowi ten lek- właśnie "testujemy" go na Falku. Doktor cudów nie obiecywał, bo podobno u starszych psów działa tak sobie. Ale próbujemy, bo to alternatywa dla operacji.
Dawkowanie jest takie właśnie "rzadkie" - całość kuracji 1,5 m-ca.
To kto kupuje? Magda?

Posted

ty malibo to tak mi w pamiec zapadlas, ze w weekend jak bylam w sklepie i zobaczylam ten znany ;) likier kokosowy, to uznalam, ze jest blad w pisowni nazwy, ze on sie nazywa malibo, tylko ktos sie pomylil :evil_lol:
dzieki za to co robisz dla wszystkich psow, a tu dla floriana :loveu:

Posted

A, widzisz:) Zawsze nieśmiało twierdziłam, że to "u" na końcu jest takie ...hm, dziwaczne:cool3:
Ten preparacik dla Florka u naszego weta w Milanówku kosztuje 90 za 2 tabletki. Może u innych wetów jest taniej. Ktoś znalazł? Albo w necie?

Posted

przepraszam, że mnie tu ostatnio nie ma - sił i czasu brakuje
Dziękuję za wszystkie rady!

migdalena, wczoraj zamówiliśmy lek u naszego "podstawowego" weta (z Imielina), jutro ma być. Ale jak Twoja koleżanka załatwi coś, to może będzie następna dawka np? Albo dogadamy się ze schroniskiem i Uzik by dostał (adoptowany i oddany...)?

Posted

Florian od kilku dni czuje się po prostu źle.
Weekend był tragiczny, od poniedziałku na Metacanie jest źle... Tak, jak jeszcze nie było. Florek jest wynoszony z domu, ustawiany do siku i wnoszony do domu. Dwa razy na dobę. Dziś rano wstając uderzył się (leżał pod krzesłem, tak się wczołgał) - zabolało i cała zawartość pęcherza znalazła się na podłodze. W ciągu dnia (był sam) kupa obok posłania, posłanie mokre (pewnie robił to na leżąco) i jak przy mnie usiadł (pewnie na spacer chciał) to od razu zasikał drugie posłanie. Zaraz dostał zastrzyk.
Rozmawiałam z KWlem, że "zaraz" dostanie ten nowy lek, i oby pomógł, bo jak będzie tak nadal cierpiał, to .... trzeba będzie mu ulżyć. No i koło 20 tej sam poprosił o wyniesienie - zrobił komplecik i trochę pochodził (z asekuracyjną smyczką po zadek) - najlepszy wieczór od kilku dni. W domu mocno zaczepiał do głaskania, patrzył w oczy, przymilał się, bez proszenia wtrząchnął dużą michę. I jak tu nie uwierzyć, że on wie, że rozumie o czym czasem rozmawiamy..? I że w związku z tym pokazuje, że chce jeszcze powalczyć?
Oby ten kryzys minął. Oby lek dotarł i zadziałał.

Finanse podliczę jutro, dziś już padam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...