morisowa Posted January 16, 2010 Author Posted January 16, 2010 mysza 1 napisał(a):Biedny Florek. Pewnie, że trzeba zrobić wszystko, żeby go nie bolało. Nawet jesli to skróci zycie ale komfort inny. A jak ma się męczyć ale dłużej to tylko okropnośc :( Dokładnie o to mi chodzi. Ale oczywiście żadnych decyzji na własną rękę. We wtorek wizyta u dr Czerwieckiego (APSA nas zawiezie), zobaczymy, co powie. Dada M - dzięki Dziś Florian dostał zgrzewkę puszek od 3 x i Gremlina, bardzo dziękujemy :loveu: Quote
Cajus JB Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Przepraszam, ale w styczniu i lutym moja deklaracja przyjdzie pod koniec miesiąca. Quote
3 x Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 morisowa napisał(a): Dziś Florian dostał zgrzewkę puszek od 3 x i Gremlina, bardzo dziękujemy :loveu: cieszę się, że puchy dotarły do Florka wszak ślisko jest ;) i że tym razem obyło się beż przekazania sladów DNA ;) Quote
morisowa Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Jutro Florek jedzie z Apsą i KWlem do lekarza (ja jednak w pracy - nadgodziny). Dziś psiul dobrze, 4 spacery zaliczył, bo za każdym razem chciał :) Quote
KWL Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Florian ma swoje dobre dni, wczoraj nawet zbiegł po schodkach - zawsze czeka aż go zniesiemy. Wczorajsza wizyta u dr. Czerwieckiego dała nam też promyk nadziei. Ogólniy stan Floriana został oceniony jako nieco lepszy niż przy poprzedniej wizycie. Łapki oczywiście nadal bolesne i ze zwyrodnieniami, ale mniej opuchnięte i nie tak gorące. I najważniejsze, firma Pfizer wprowadza właśnie na rynek nowy preparat - Trocoxil. Według doktora mógłby to być dla Floriana środek z jednej strony znacznie lepszy od Metacamu, z drugiej coś co bardzo warto spróbować zanim podamy sterydy. I tu gorąca prośba do dogo - szukamy bardzo pilnie kogoś kto mógłby pomóc zdobyć od Pfizera opakowanie promocyjne Trocoxilu dla psa o masie 20-30kg - wiemy że w ramach promocji rozdali go sporo do przetestowania. I bardzo chcielibyśmy aby Florian też skorzystał z tej akcji. Alternatywa to zbiórka na zakup - ale to drogi środek. Dlatego proszę poszukajcie czy nie macie wśród znajomych kogoś związanego z firmą Pfizer. Quote
kakadu Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 a moze by tak napisac do pfizera, albo zadzwonic? ktos ma mozliwosc zatelefonowania? (ja mam zero minut na koncie, a rozmowy z pracy nagrywane :roll:) Quote
kakadu Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 cholera co z tym dogo, napisalam sie i wszystko w diably poszlo :angryy: zadzwonilam z "pracowego" moze sie nie dopatrza; pani powiedziala mi ze raczej nie ma mozliwosci dostania bezplatnej probki, wiec tu faktycznie przydalby sie ktos ze znajomosciami... moja kolezanka z pracy ma znajoma w hurtowni farmaceutycznej i obiecala zapytac; nic wiecej nie dam rady zrobic; ciekawe ile kosztuje w detalu ten lek? moze bysmy sie zrzucily na kilka tabletek chociaz? Quote
KWL Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Wystarczyłoby na jedną dawkę - to podaje się raz na miesiąc. Quote
migdalena Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Właśnie rozmawiałam z koleżanką,obiecała jutro spytac.A ile to normalnie kosztuje,wiadomo już? Quote
3 x Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 ja gdzies znalazlam cena 141 zł za 2 tab ale nie wiem czy to tabletki tabliczki czy jak o tutaj http://internet.hovet.pl/index.php?ramka=towar_do_koszyka&akc=dk&id_smb=30184 i tutaj coś jest: http://internet.hovet.pl/index.php?ramka=towar_do_koszyka&akc=dk&id_smb=30187 i tutaj jest wogole watek na jego temat: http://www.dogomania.pl/threads/177192-trocoxil-nowy-lek-stosowny-przy-zwyrodnieniach Quote
mysza 1 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Mój Hugo dostał Trocoxil, dawka na dużego psa ok 50 kg- jedna tabletka 120 zł (dawkowanie 1 tabletka, potem po 2 tygodniach, dalej nie wiem, chyba po miesiącu). Jeszcze parę miesięcy temu był za darmo, bo wchodził na rynek, kurde. Zapytam weta czy może to załatwić ale wątpię... U mojego psa, po 1,5 tyg czyli po pierwszej dawce- znikoma lub żadna poprawa, ale on długo się uwalnia. Quote
kakadu Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 no i co slychac u dziadka florianka? jak znosi te ciezkie mrozy? Quote
malibo57 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Zafunduję Florkowi ten lek- właśnie "testujemy" go na Falku. Doktor cudów nie obiecywał, bo podobno u starszych psów działa tak sobie. Ale próbujemy, bo to alternatywa dla operacji. Dawkowanie jest takie właśnie "rzadkie" - całość kuracji 1,5 m-ca. To kto kupuje? Magda? Quote
kakadu Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 ty malibo to tak mi w pamiec zapadlas, ze w weekend jak bylam w sklepie i zobaczylam ten znany ;) likier kokosowy, to uznalam, ze jest blad w pisowni nazwy, ze on sie nazywa malibo, tylko ktos sie pomylil :evil_lol: dzieki za to co robisz dla wszystkich psow, a tu dla floriana :loveu: Quote
malibo57 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 A, widzisz:) Zawsze nieśmiało twierdziłam, że to "u" na końcu jest takie ...hm, dziwaczne:cool3: Ten preparacik dla Florka u naszego weta w Milanówku kosztuje 90 za 2 tabletki. Może u innych wetów jest taniej. Ktoś znalazł? Albo w necie? Quote
mysza 1 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 To zależy od wagi psa, mój wielki to i więcej płaciłam. Quote
migdalena Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Czy możecie poczekać do czwartku,bo moja kolezanka jest umówiona z przedstawicielką firmy.? Quote
morisowa Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 przepraszam, że mnie tu ostatnio nie ma - sił i czasu brakuje Dziękuję za wszystkie rady! migdalena, wczoraj zamówiliśmy lek u naszego "podstawowego" weta (z Imielina), jutro ma być. Ale jak Twoja koleżanka załatwi coś, to może będzie następna dawka np? Albo dogadamy się ze schroniskiem i Uzik by dostał (adoptowany i oddany...)? Quote
morisowa Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Florian od kilku dni czuje się po prostu źle. Weekend był tragiczny, od poniedziałku na Metacanie jest źle... Tak, jak jeszcze nie było. Florek jest wynoszony z domu, ustawiany do siku i wnoszony do domu. Dwa razy na dobę. Dziś rano wstając uderzył się (leżał pod krzesłem, tak się wczołgał) - zabolało i cała zawartość pęcherza znalazła się na podłodze. W ciągu dnia (był sam) kupa obok posłania, posłanie mokre (pewnie robił to na leżąco) i jak przy mnie usiadł (pewnie na spacer chciał) to od razu zasikał drugie posłanie. Zaraz dostał zastrzyk. Rozmawiałam z KWlem, że "zaraz" dostanie ten nowy lek, i oby pomógł, bo jak będzie tak nadal cierpiał, to .... trzeba będzie mu ulżyć. No i koło 20 tej sam poprosił o wyniesienie - zrobił komplecik i trochę pochodził (z asekuracyjną smyczką po zadek) - najlepszy wieczór od kilku dni. W domu mocno zaczepiał do głaskania, patrzył w oczy, przymilał się, bez proszenia wtrząchnął dużą michę. I jak tu nie uwierzyć, że on wie, że rozumie o czym czasem rozmawiamy..? I że w związku z tym pokazuje, że chce jeszcze powalczyć? Oby ten kryzys minął. Oby lek dotarł i zadziałał. Finanse podliczę jutro, dziś już padam. Quote
obraczus87 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 FLORECZKU walcz piesku, walcz..... mam nadzieje, że poczujesz sie lepiej :roll: Quote
Cajus JB Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Walcz Florek. Cioteczki i Wujkowie są z Tobą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.