mysza 1 Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Trzymam kciuki za to, żeby to nie był nowotwór... Quote
KWL Posted November 25, 2009 Posted November 25, 2009 Będą dalsze konsultacje. Co do poważnego stanu zapalnego nie ma wątpliwości. Natomiast co do nowotworu nie ma pewności. Dr. Niziołek jest zdania że raczej jednak są to zmiany wywołane przewlekłym stanem zapalnym, jednak chciałby aby jutro zdjęcia obejżała osoba z dużym doświadczeniem radiologicznym. Florian dziś trochę gorzej funkcjonuje, ale po pierwsze w tym wieku zawsze ma się lepsze i gorsze dni, a po drugie dostał silny antybiotyk i środek wykrztuśny więc może to różnie znosić. Quote
kakadu Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 jesli to bedzie to czego najbardziej na swiecie nie chcemy (tfu tfu odpukac) to jest b. dobry lekarz na ochocie - dr jagielski tyle, ze na wizyte u niego troche sie czeka; Quote
malibo57 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Do dra Jagielskiego najłatwiej dostać się na SGGW, bo na Białobrzeskiej straszny kocioł i kolejki. To tak na wszelki wypadek - przyjmuje bodajże w środy ( dzień kliniczny) i jeszcze jeden dzień - rejestracja telefoniczna. Quote
beka Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Florek i reszta towarzystwa do góry. Jak ładzienka? wolna czy wciąż zajęta? Quote
morisowa Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Florian dziś słabiutki :shake: Rano normalnie poszedł na spacer, zrobił co trzeba. Ale na południowy spacer nie dał się wyciągnąć. Chciałam go podnieść, ale ewidentnie protestował. Odpuściłam mu. Wieczorem go wynieśliśmy, bo nie dał rady wstać a po ustawieniu i tak łapy na śliskim mu się rozjeżdżały - wywrócił się przed windą i zsikał. Postawiony na trawę całkiem dziarsko chodził. Ale przed blokiem znów na ręce i został wniesiony. Apetyt ma, ale zaczął wybrzydzać: gotowany kurczak? - tak, ryż? - nieee ;) Odkrztusił raz z krwią. Rozmawiałam z lekarzem z Potockich, na razie nic się nie da pomóc. Pies jest chory i słaby a antybiotyk wiadomo, osłabia bardziej. Na to się nakłada kryzys początku po adopcji. Oby Florek dzielnie walczył. Quote
morisowa Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 Dziś rano lepiej - sama sobie poradziłam ze spacerem - smyczka pod brzuch, zadek do góry i potem pies szedł z taką asekuracją. Tzn przez blok, na samym spacerze normalnie. Zrobił co trzeba. Na śniadanko dostał praktycznie samo mięso, bo inaczej nie chciał jeść. A przecież w takim stanie nie będę z nim walczyć i go głodzić :roll: Po śniadaniu pochodził trochę po mieszkaniu i podenerwował resztę psów ;) On jest nachalny w obwąchiwaniu. Migotka zwiewa, Roxa się kuli (o dziwo nie atakuje, może za duży jest), Moris warczy (obwąchiwany) ale sam nie szuka kontaktu/sporu, Vito w napięciu patrzy i pyta: mogę go walnąć? Więc jednak póki co Florian mieszka w kuchni za zamkniętymi drzwiami. Do szczeniąt jest w porządku. Kotów jeszcze nie widział. Quote
mysza 1 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Mam nadzieję, ze jego stan się poprawi, żeby mógł sobie spokojnie funkcjonować. Quote
morisowa Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 APSA napisał(a):Tak pomyślałam, może by mu dawać scanomune? Wczoraj lekarz powiedział, żeby na razie nic nie dawać, jedynie mogę mu przeciwbólowe dać, jeśli uznam, że trzeba. Pytałam właśnie jak go wzmocnić, czy można coś jeszcze mu dać. W niedzielę ostatni antybiotyk, więc będę dalej "męczyć" lekarzy. Quote
morisowa Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 Wczorajszy dzień to był kryzys tylko. Dziś znacznie lepiej :lol: Na drugi i trzeci spacer sam poprosił. Wczoraj miał dwa wyjścia, to dziś uznał, że dla równowagi należą mu się trzy :p Przed chwilą włączył mu się szczek :roll: Myślę, że on po prostu chciałby do mnie do pokoju... Posiedzę z nim potem i wygłaszczę. Dogadywać go z moim będę jak Vito z Roxą pojadą (tak sobie planuję). Panisko dziś je mięsko :roll: z ręki :oops: Quote
malibo57 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 APSA napisał(a):Tak pomyślałam, może by mu dawać scanomune? Czasem działa cuda. Tylko nie wolno zapominać o antyoksydantach. Każde pobudzenie układu immunologicznego powoduje większe zużycie tlenu i powstanie dużej ilości wolnych rodników Trzeba je wymiatać. Jest to wskazane nawet po każdym szczepieniu, a najlepiej stale. Na szczęście wielu wetów ostatnio o tym przypomina. Ale nie wszyscy.. Quote
clo Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 caly czas podczytuje co u florka i mu mocno kibicuje..no i czekam kiedys na ten spacer emerytow na kasztanowej;p Quote
KWL Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Spacerek alejką to brzmi bardzo dobrze, dostojnie, pasuje do starszych panów. Tylko Florcio musi stanąc na tyle mocno na łapkach żeby tam doczłapać... Quote
clo Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 to prawda oby stanal jak najszybciej:) moj dziadunio za to dopisuje jak mlody byczek ja myslalam,ze on bedzie ledwo co zipal a on moja husky jeszcze zmeczy jak sie dalej bedzie tak rozkrecal:P Quote
Dada M Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Czyli już na pewno Gepetto zostaje u Ciebie ? :) Quote
clo Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 no jakos nie moge go mamie oddac...i tak jej cicho dzis napomknelam ,ze moze jutro jakas kolejna malizne bysmy zgarnely z palucha na dt do niej jesli gepetto zostal by u mnie?walczylam o tytusa bo jej tez sie strasznie podoba ale ona sie boji,ze tytus za duzy..i beda problemy z guciem jeszcze wieksze..:(no i nie wiem pomyslimy jutro chyba..bo gepetto nawet w tej mojej klicie zajmuje miejsca tyle co nic poslanie ma na fotelu wygodnicki jeden a nuka patrzy z dywanu na niego z wyrzutem:P i juz 2 razy probowala mi go dzis zgwalcic;) Quote
siekowa Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Morisowa podeślij mi numer konta, napisała do mnie pani, która chce wspomóc Florka. Quote
KWL Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Florek ma dni lepsze i gorsze. Czasem się rozjeżdża i przewraca, czasem dziarsko wchodzi po schodkach. Ostatnio mamy trochę inny problem. Jedzenie. Pierwsze dni Florian dostawał gotowanego kurczaka z ryżem i marchewką. Zmiatał i prosił o jeszcze, ale to się szybko skończyło. Od czwartku marchewka i ryż są be, i starannie się je omija w misce. Do wczoraj kurczak był super, ale i kurczak wczoraj stracił atrakcyjność. Może sobie stać w misce, Florian łaskawie trochę zje jak mu się coś atrakcyjniejszego w ciągu dnia nie pojawi. Sucha karma jaka by nie była z założenia jest be. A Florian musi przecież jeść. Kupiliśmy mu więc wczoraj puszkę Animody Brocconis i Florian się na nią wręcz rzucił. Jemu to bardzo pasuje, ale jakoś tak się złożyło że nigdy(poza bardzo sporadycznymi wyjątkami) nie karmiliśmy naszych psów puszkami i nie mamy rozeznania co do tego co jest na rynku. Możecie coś polecić ? Quote
malibo57 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Animonda ma puszeczki dla seniorów. Z innych, to te z RC i Hill's z diet weterynaryjnych - bez polepszaczy i konserwantów. Co do tych zwyczajnych ze sklepu, to różnie bywa. Przeważnie po pewnym czasie psy reagują rozwolnieniem. Quote
mru Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 hej, wybaczcie, że mnie tyle nie było ale neta nie miałam w weekend a w tygodniu biegałam za tym Henem sznaucerem i jego sprawami wydaje sie z nim lepiej :) mam psie węzełki do wystawienia na Florka :) na dnich to zrobię!!! Quote
kakadu Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 ja sie doczekalam na wyplate i dzis zrobie obiecany pierwszy przelew (20 stalej deklaracji) - przperaszam, ze tak pozno Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.