Majki1510 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 biega pełną parą i wszystkim podaje łapkę nie jest wyleczony ale byłyśmyzmuszone zdjąć mu kozaczki w sobotę Tutek z nudów na spółkę z Tymonkiem zjedli gipsik z polowy łapek. Żeby nie pochłoneli całego pędem udałyśmy się (niestety) do dr Sieranta, który dołóżył gipsik i kupę nieszczęścia i tak biednemu już Tutkowi. Skasował nas oczywiście w taryfie świąteczno - sobotniej (strach pomyśleć ile kosztuje cała gipsowa łapka). Od gipsu pana Sieranta psiak ma otwarte rany do tej pory. Dziś rano Ania po konsultacji z dr Masztakiem podjęła decyzję że należy gips usuwać jak najszybciej bo zaczyna się paprać skórka z ranami Tutuńka. Faktycznie ranek jest kilka - muszą boleć. Gips jest zdjęty do czasu wyleczenia ranek - za tydzień jedziemy z powrotem na konsultacje z Masztakiem, ale najważniesze już widać gołym okiem. Nie jest to co prawda ideał psiej łapki, ale my jesteśmy szczęśliwe z efektów minionego tygodnia.:multi: Quote
fioneczka Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 czyli jednak gips trochę "naprowadził" łapki ... jednak teraz jest chyba "niedźwiedzia łapa" Niedźwiedzia łapa to zwyczajowe określenie schorzenia, którego zewnętrznym objawem jest niemożność utrzymania nadgarstka przez psa w prawidłowy sposób. Dzieje się tak w przypadku uszkodzenia ścięgien głębokich palców, np. na skutek wypadku czy innego urazu, który uszkadza te ścięgna. Można to poznać po tym, że pies stąpa na nadgarstku, a nie - jak powinien - na opuszkach palców. W przypadku uszkodzeń nerwu promieniowego łapa podwija się w nadgarstku i zwierzę opiera się na grzbietowej części nadgarstka. Jest to zwykle skutek urazu mechanicznego, np. potrącenia przez samochód, czy też przecięcia nerwu promieniowego w wyniku doznania innego urazu. Przyczyną mogą być także przebyte stany zapalne ścięgien czy nerwu oraz wszelkie zaburzenia w przewodzeniu nerwowym. W przypadku niedźwiedziej łapy konieczna jest operacja, ale nawet ona nie gwarantuje wyleczenia. lek. wet. Artur Dobrzyński qrcze co mówi o łapkach wet ? Quote
Majki1510 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 fioneczka napisał(a):czyli jednak gips trochę "naprowadził" łapki ... jednak teraz jest chyba "niedźwiedzia łapa" Niedźwiedzia łapa to zwyczajowe określenie schorzenia, którego zewnętrznym objawem jest niemożność utrzymania nadgarstka przez psa w prawidłowy sposób. Dzieje się tak w przypadku uszkodzenia ścięgien głębokich palców, np. na skutek wypadku czy innego urazu, który uszkadza te ścięgna. Można to poznać po tym, że pies stąpa na nadgarstku, a nie - jak powinien - na opuszkach palców. W przypadku uszkodzeń nerwu promieniowego łapa podwija się w nadgarstku i zwierzę opiera się na grzbietowej części nadgarstka. Jest to zwykle skutek urazu mechanicznego, np. potrącenia przez samochód, czy też przecięcia nerwu promieniowego w wyniku doznania innego urazu. Przyczyną mogą być także przebyte stany zapalne ścięgien czy nerwu oraz wszelkie zaburzenia w przewodzeniu nerwowym. W przypadku niedźwiedziej łapy konieczna jest operacja, ale nawet ona nie gwarantuje wyleczenia. lek. wet. Artur Dobrzyński qrcze co mówi o łapkach wet ? Akurat u Tutka jest to efekt gipsu , przez ponad tydzień nie ruszał łapką , wcześniej mięśnie też nie pracowały , więc to kwestia nie wypracowanych mięśni .Teraz czekają nas masarze i będzie miał piękne "nowe" łapki . Quote
Aga-33-76 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Tutusiu kochany, no nie jest rewelacyjnie ale będzie lepiej - na bank. Całuję śliczny pyszczek... Quote
fioneczka Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Majki1510 napisał(a):Akurat u Tutka jest to efekt gipsu , przez ponad tydzień nie ruszał łapką , wcześniej mięśnie też nie pracowały , więc to kwestia nie wypracowanych mięśni .Teraz czekają nas masarze i będzie miał piękne "nowe" łapki . właśnie się zastanawiałam czy to proces odwracalny ... nie znam się na tym zupełnie ... myślałam że tu właśnie problemem są ścięgna jeśli dacie radę go rehabilitować to super ... piękne psisko z niesamowitymi oczami trafiło na WIELKIE SERCA Quote
doddy Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Mały wygląda fatalnie... Może jednak warto go pokazać dobremu ortopedzie? Póki jest młody. Dr Sterna, Janicki to szanowani lekarze w Wawie, nie wiem jak u Was. Ale porównując łapki do stanu poprzedniego to są nadal koszmarnie wyglądają + odparzenia się porobiły. Quote
andzia69 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 mieliśmy u nas beniowatą sunię z "niedxwiedzia" łapą, kundelka równiez - wszystko przez braki zywieniowe...z resztą mój Heniek również miał takie łapy...do dzisiaj to widac, delikatnie, ale wszystko do wyprostowania właśnie odpowiednim doborem witamin oraz żywieniem... Quote
jagoda1403 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Biedny maluch jeszcze na dokladke taki rany ma na nóżkach, dziewczyny na pewno maja racje jest to tak poważna sprawa że trzeba ja najszybciej zabrać maluszka do dobrego specjalisty ... Quote
Tymonka Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Słuchajcie , maluch wygląda sto razy lepiej , wcześniej chodził na kosteczkach teraz chodzi na poduszeczkach więc chyba jest poprawa , teraz jak idzie to ma w miarę sztywne łapki . Opieka wet jest najlepsza jaką możemu tu mieć , do doktora Masztaka przyjeżdżają ludzie z całego województwa więc chyba nie jest zły . Naszym zdaniem gips dał ogromne rezultaty . Quote
NusiaiJa Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Majki1510 napisał(a): udałyśmy się (niestety) do dr Sieranta, który dołóżył gipsik i kupę nieszczęścia i tak biednemu już Tutkowi. Skasował nas oczywiście w taryfie świąteczno - sobotniej (strach pomyśleć ile kosztuje cała gipsowa łapka). Od gipsu pana Sieranta psiak ma otwarte rany do tej pory. Dziś rano Ania po konsultacji z dr Masztakiem podjęła decyzję że należy gips usuwać jak najszybciej bo zaczyna się paprać skórka z ranami Tutuńka. Faktycznie ranek jest kilka - muszą boleć. Gips jest zdjęty do czasu wyleczenia ranek - za tydzień jedziemy z powrotem na konsultacje z Masztakiem, ale najważniesze już widać gołym okiem. Nie jest to co prawda ideał psiej łapki, ale my jesteśmy szczęśliwe z efektów minionego tygodnia.:multi: ej no dziewczyny, to Wy nie wiecie, że nie chodzi się do takich doktorków......, którzy za samo otworzenie drzwi w ich gabinecie biorą krocie?!!!!???!!!!???!! ok, może nie było innego, chciałyscie napewno dobrze ale prosze następnym razem dzwoncie od razu do specjalisty, do doświadczonego lekarza weterynarii! Quote
Tymonka Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Gosiu , wydawało mi się zawsze że dr Sierant jest specjalistą ( niestety się pomyliłam ) , a poza tym próbowałam sie dodzwonić do dr. Masztaka , ale nie odbierał , więc nie było wyjścia . Quote
NusiaiJa Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 rozumiem! ten. pan nie jest odosobnionym przypadkiem w naszym mieście! Quote
Majki1510 Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 ale nic straconego - trzeba zająć się panem doktorkiem, my załatwiamy gips i może by go tak, bez watki spodniej, na gołą skórkę panu Sierantowi założyć??:evil_lol::mad: Quote
Agata,Sonia Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 Moim zdaniem jest duża poprawa:lol: Teraz ma wyprostowane łapki,a wcześniej miał całe krzywe... Dobra robota dziewczyny,tak trzymać;) Quote
ocelot Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 Posłuchajcie dziewczyny nie chciały źle. Dr Sierent cieszy się od dawana niezaśłużoną sławą najlepszego weterynarza w Tomaszowie Maz. Kiedyś może i owszem był dobry, przede wszystkim kiedyś leczył psiaki, a nie zarabiał na tym. Teraz juz po raz kolejny się można było przekonać, że kasa i ilość pacjentów +renoma przewróciły mu w głowie. Quote
NusiaiJa Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 pepewnie, że dziewczyny nie chciały źle-nikt tego nie poddaje w wątpliwość, ale Ja bym poszła do tego 'doktorka' i kazała dać maść czy coś tam innego za darmo, dlatego, że tylko zaszkodził a nie psiakowi pomógł!!! niech wie, że jest do niczego!! Quote
Jo37 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 doddy napisał(a):Mały wygląda fatalnie... Może jednak warto go pokazać dobremu ortopedzie? Póki jest młody. Dr Sterna, Janicki to szanowani lekarze w Wawie, nie wiem jak u Was. Ale porównując łapki do stanu poprzedniego to są nadal koszmarnie wyglądają + odparzenia się porobiły. A może warto umówić go w Warszawie na konsultacje . Quote
Tymonka Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Jo37 napisał(a):A może warto umówić go w Warszawie na konsultacje . Narazie poczekamy , jest duża poprawa, dzisiaj jest lepiej niż wczoraj , łapki sa coraz prostrze , wczoraj to mógł tak chodzić bo działał głupi jaś i znieczulenie , a dzisiaj łapinki już prawie proste , teraz mamy robić masarze i to powinno bardzo pomóc . Napewno jest ogromna poprawa , więc poczekajmy . Quote
Porta Nigra Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 ślędzę wątek od początku i tak sobie pomyślaam, że można by tu do usztywnienia zamiast gipsu zastosować elestyczne szyny usztywniające da dzieci http://www.medyk.biz/oferta.php?id=SZNORP-EMS-029 - można je dowolnie formować i przycinać. Zakładać małemu chociaż na kilka godzin dziennie, zabezpieczając watą, albo gazą te ranki, które mu się od gipsu zrobiły. To się mocuje zwykłym bandażem, a skoro gips przyniósł takie dobre efekty to takie usztywnienie też się sprawdzi. Quote
Tymonka Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Narazie mamy zrobić przerwę w gipsie bo mały ma ranki na nóżkach i muszą się zagoić więc nie może nic na nich mieć , poza tym mam wrażenie że to już nie będzie potrzebne Quote
Gacusiowa Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Do stabilizacji już takiej miejscowej zastanówcie się nad czymś takim: http://www.nokaut.pl/oferta/bandaz-elastyczny-samoprzylegajacy-3m-vetrap.html ten bandaż jest świetny, trzyma się dobrze i nie rozkleja, nie tyle usztywni, co wzmocni to miejsce, maluchowi będzie łatwiej chodzić i sie rehabilitować. To jest używane m.in. dla koni i psów ścigających się, żeby wzmocnić i zapobiegać urazom NA pewno nie spowoduje otarć i jest na tyle giętkie, że będzie się mogła łapka ćwiczyć. Ja swojego czasu brałam to od weta - świetna sprawa! Quote
Gacusiowa Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 http://www.horse.com/3M-4-Vetrap-Bandage-Tape-BHV50.html poczytajcie opinie :) Quote
Gacusiowa Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 aaa.... i jeszcze... (chciałam, chciałam edytować posta ale dogo nie współpracuje wybitnie!!!) czy on ma jakąśsuplementację diety? może by mu takie cuś kupić? http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/stawy_kosci/bayer/32291 a, i jeszcze ;) - w artykułach o 'krzywych łapkach' wrzuconych wcześniej wyczytałam, że powinno się dawać do jedzenia takim maluszkom karmę dla dorosłych dużych ras... i nie powinno się karm namaczać, bo tracą cośtamcoś... ;) trzymam kciuki za Tu(p)tusia słodkiego... ech... takiego niebieściaczka mieć... fajnie by było... Quote
Tymonka Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 dostaje specjalne witaminy ( na stawy kości i mięśnie ) , co do karmy to jes royal canin maxi junior , taką kazał dawać wet . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.