Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Od wczoraj Krzywołapek-Tutuś mieszka z nami we Wrocławiu. Ze względu na ilośc wydzielanej śliny został nazwany Śliniakiem ;) , a więc Śliniak ma sie dobrze, polubił sie z naszą sunią Dorą(4lata) i jest szczęśliwy - co widać na załączonych fotkach :)
Co do kastracji to nie martwcie sie , Śliniak jak tylko podrośnie zostanie wykastrowany:)





NA PIERWSZYM SPACERKU :)



CZAS NA RELAX:D



(Sępy)PODCZAS OBIADU :p

  • Replies 584
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

WITAJ NA DOGO...
Czy Wasza sunia wysterylizowana??
Sorki za pytania, ale mieliśmy już taką sytuacje, ze gość adoptował sunię mając psa amstafa i mimo izolacji suka została pokryta.. sunia wyrwana ze schronu rozmnożona.. kolejne bidy przyszły na świat przez nieodpowiedzialność.. Oni twierdzili, ze nic nie było widać, że suka ma cieczkę.. Dlatego wolimy już dmuchać na zimne.....

nie boicie się go puszczać luzem??

Posted

Nie mamy w zamiarze rozmnażać tych psów! Przygarneliśmy go bo chcieliśmy mu pomóc a nie do rozmnażania.
Jak Sliniak bedzie wiekszy to go wykastrujemy, a naszej suni damy zastrzyk anty jakby miała cieczkę:)
Śliniak jest tak wpatrzony w Dore, że nie odstepuje jej na krok:)
Pozdrawiam i bedę wklejać kolejne fotki naszych psiaków:*

Posted

po prostu "BOSKO"!
nowy pies w nowym miejscu puszczany bez smyczy na nieogrodzonym terenie.
czy was ludzie pogięło????nie po to szuka si ę psom nowych domów, by te sobie beztrosko spuszczały je od razu ze smyczy. co za brak wyobraźni i odpowiedzialności!
wkurzyłam się.:angryy:

Posted

No właśnie, błagam!!! - nie puszczajcie go bez smyczy przez dość długi czas - chwila nieuwagi, czegoś się wystraszy i po psie! :shake: Teraz się pilnuje, bo wszystko jest dla niego nowe, później przestanie się interesować Wami, a zacznie wszystkim dookoła. Dość już było takich tragedii, ja sama przechodzę osobistą tragedię, a moje psy były na smyczy, miały adresówkę i chipy... a mimo to je straciłam.
I koniecznie adresówka przy obroży (o chipie nie wspomnę).

Oby niuniek się dobrze chował, liczymy na częste relacje i mnóstwo fotek (max 5 w jednym poście - regulamin ;))

Posted

katee111 - nie obraź sie, ale tamci też nie zamierzali ich rozmnażać :(
MIMO iż wiedzieli o ciąży nie zgodzili się na sterylkę aborcyjną :( A tyle innych psiaków mogło znaleźć dom zamiast tych szczeniaków :(

katee111 - na pewno się pewnie trochę wkurzasz, ze się tak wciskamy ale naprawdę mamy takich przypadków na pęczki... boimy sie po prostu o "naszego" krzywuska :(

Byuł ktoś u Was na wizycie przed adopcyjnej?? rozmawiał z Wami na ten temat???

Posted

To jest mój drugi adoptowany pies(Dora to moja pierwsza sunia) i razem z moim narzeczonym wychowalismy jeszcze dwa amstaffy i żaden nam nigdy nie uciekł ani nie mielismy żadnych problemów wychowawczych. Uczyliśmy Śliniaka przychodzenia na zawołanie i temu był bez smyczy, a teren jest ogrodzony.

Posted

no ok, jeśli teren ogrodzony to przepraszam za mój "wybuch" ale na zdjęciach wygląda na teren otwarty.
wiesz, to, że żaden pies wam nie uciekł, nie jest wyznacznikiem bo zawsze może być ten pierwszy raz. mam nadzieję że nie ale jesteśmy na dogo bardzo "wrażliwi" na tym punkcie.

Posted

To nie jest kwestia, że nie chcemy, tylko, że sunia, która mają rodzice mojego narzeczonego po sterylizacji zaczeła popuszczac mocz, dlatego lepiej będzie jak wykastruje Śliniaka(bo jak mowila mi Ania ma być spokojniejszy dzięku temu).

Posted

ooo matko ale on jest już dużyyyyy chłopaaaaak :-)

widać, że teren ogrodzony bo to chyba boisko.

dziewczyny katee111 jest napewno tego wszystkiego świadoma.
Anja2201 tym bardziej nie omieszkała porozmawiać z nią o tym przekazując jej pod opiekę Śliniaka vel. Tutka.

zdjęcia rewelacja - rozpieszczajcie go rozpieszczajcie tak dalej a zobaczymy kto za miesiąc będzie jeszcze spał na waszym łóżeczku ;-)

Posted

Plusy sterylki...
- sterylizacja niweluje możliwość zachorowania na ropomacicze;
- brak możliwości zachorowania na raka macicy;
- zmniejszone ryzyko zachorowania na raka sutka (brak wahań hormonalnych, które bardzo często do niego doprowadzają);
- brak ciąż urojonych- suka nie ma cieczek, więc nie ma też tzw. "ciąż urojonych";
- no i plus najważniejszy ze wszystkich: brak możliwości zajścia w ciąże powoduje ograniczenie populacji bezdomnych psów.



Popuszczanie moczu zdarza się bardzo rzadko... a cieczkę suki strasznie przeżywają :(

Posted

moja suczka jest po sterylce - i miała dwie ciąże urojone już po niej bo sie na małe kociaki napatrzyła.
zabieg sknocono przez co ma teraz guzki które powiększają się w czasie cieczki której nie powinno być - cieczki jako takiej nie ma ale hormony wciąż dochodzą do głosu i wyjec wyje godzinami mimo sterylizacji!

dlatego lepiej wykastrować psa! :-) a suczkę albo pilnować albo zastrzyki.
ile ludzi tyle zdań.

dla mnie - hapy end :-)

Posted

Katee111 - ale piękną masz sunię :loveu:
A jaka ona delikatna w stosunku do nowego "braciszka" :lol:
Fajny filmik, chcemy więcej :cool3:

P.S. A do sterylizacji suczki trzeba po prostu "dojrzeć" samemu. Ja dojrzałam bardzo szybko - moja Sara miała zabieg już po pierwszej cieczce i strasznie się z tego cieszę, bo teraz, kiedy nie wiem gdzie jest, mam pewność przynajmniej, że nikt jej nie eksploatuje.

Posted

Dziewczyny ja mam stały kontakt z Kasią i jeśli mam jakieś wątpliwości to od razu je wyjaśniam , nie ma potrzeby tak jej atakować , jeśli chodzi o romnarzanie to w umowie adopcyjnej jest odpowiedni punkt więc myślę , że Kasia zdaje sobie sprawę z tego co znaczy nie dotrzymanie umowy . Jeśli chodzi o kastrację ja jestm jak najbardziej za , Tutek vel Śliniak jest bardzo charakterny , parę razy pokazał ząbki mimo tak młodego wieku myślę ,że kastracja może tu pomóc .Ja naprawdę kocham Tutusia i zależy mi na jego szczęściu bardzo , więc wszystkiego dopilnuje . Jeśli chodzi o puszczanie ze smyczy to rzeczywiście mówiłam żeby narazie nie puszczać , ale jeśli teren jest ogrodzony to ok.

Posted

Mały widać przeszczęśliwy ;)
Co do puszczania luzem , dobrze ćwiczyć z długą linką , ale widze że on zakochany w swojej towarzyszce i chyba bez niej kroku nie zrobi ;)

Posted

[quote name='Anja2201']Dziewczyny ja mam stały kontakt z Kasią i jeśli mam jakieś wątpliwości to od razu je wyjaśniam , nie ma potrzeby tak jej atakować [/QUOTE]

ależ kochana, nikt tu nie atakował Kasi.. Zaznaczała kilkakrotnie, zeby nie brała sobie tego jako atak, tylko troskę.. Czytałaś wątek o amstafie o którym pisałam :( Zrozumiała byś dlaczego się martwię.. ab_agnieszka też miała wszystkiego dopilnować a stało się inaczej.. Nie ważne..
Ważne, ze Kasia jest tu z nami, nie uciekła po naszych "atakach" i ma świadomość, że psa trzeba kastrować ;)

Anja, masz duuużo za duży podpis.. usuń bo modzi Ci usuną razem z pkt karnymi ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...