ewatr Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 lewkonia napisał(a):Kochani dogomaniacy i drogi fan-clubie Staruszka - Uchatka! Sama nie chcę w to wierzyć, ale mój piaskowy dziadek jest u mnie już calutki rok! 100 lat :multi: :multi: :multi: dla dziadusia i dla jego domku :multi: :multi: :multi: i zdrowia dobrego zeby dłuuuuuuuugo jeszcze tak tupotał po domu za swoja kochaną Panią :loveu: Quote
simbik Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 I my przesyłam cieplutkie życzonka dla Uchatka:lol: , jeszcze wielu takich roczków u wspaniałej rodzinki :loveu: . Quote
lewkonia Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Dzisiaj Uchatek -Staruszek był z wizytą u buni. Niestety to była lecznicza wizyta:razz: . Poznał znajome mu podwórko, obwąchał wszystkie kątki i wszedł bezceremonialnie do gabinetu otwierając sobie drzwi pyszczkiem.:evil_lol: Zupełnie zlekceważyl kocią kolejkę pod gabinetem. Podszedł od razu do buni i miał tak radosny wyraz pyszczka, że prawie możnaby uwierzyć, że nic mu nie dolega. Niestety.... Dziadzio ma kłopoty z trawieniem, uszkami i serduszkiem. Miał pobraną krew (czego nienawidzi:cool3: ) oraz obcinane pazurki (czego nienawidzi jeszcze bardziej:cool3: :cool3: ). Był też zastrzyk (o tego to dopiero nie lubi:cool3: :cool3: ). Poza tym "wysechł" jak zauważyła bunia. Bo to nie jest zwykłe wychudzenie, ma też cieniutkie łapinki. Po prostu zmiany starcze posuwają sie u psów w galopującym tempie.:-( Przecież dziadzio je kilka razy dziennie małymi porcjami... ale prawie wcale nie ma ochoty dreptać. Bunia powie jak go dalej kurować... krew zawieziona do analizy... czekamy. Quote
simbik Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Mocno trzymamy kciuki :thumbs: ... Uchatku jesteśmy z tobą blisko myślami :lol: . Quote
saskia Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Trzymaj się chłopie dzielnie:razz: co tam, że łapy bolą, tyle jest przecież jeszcze miejsc do odwiedzenia, tyle jeszcze pieszczot z rąk Twojej pani, tyle ciasteczek do wyżebrania:eviltong: Zdrowiej Uszatku, nie pora na zasypianie, bądź z nami jeszcze trochę Quote
lewkonia Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Uchatek ma osłabioną wątrobę. Dostaje juz Essentiale Forte i ryżyk z kurczaczkiem.:eviltong: Myślę, że ładna pogoda powoli wpłynie dodatnio na jego samopoczucie. Słonko zawsze robiło mu dobrze. Quote
evita. Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 "Prawie wiosenne" pozdrowienia dla Uchatka i mega porcja głasków :lol: Uchatku dużo słoneczka ci życzę. A tak w ogóle ładna pogoda chyba nie tylko na ciebie dobrze wpływa, bo ja też tak mam ;) P.S. Mój pies tez bierze Essentiale Forte na wątrobę i bardzo dobrze mu to służy. Polecam ! Quote
lewkonia Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Właśnie Uchatek po raz drugi w przeciągu miesiąca wykonał swój, popisowy, jak się okazuje, numer: - drepcze sobie na spacerek na trawkę od drzwi wejściowych do balkonowych, po przeciwnej stronie domu, i czeka żeby go wpuścić. Gdy włazi do środka po niecałej minucie robi piękną, zdrową i obfitą kooopę.... no i z czego to wynika????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
lewkonia Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Kochani - :lol: słonko czyni cuda:lol: - Staruszek zrobił się znowu dziarski, mimo iż wcześniej nie mógł z bólu chodzić. Stawy będa mu niestety dokuczać już zawsze. Gdyby jeszcze tak pamiętał, gdzie się robi koopę:cool3: , ale cóż ja w jego wieku pewno tez nie będę pamiętała.;) Quote
Ka$iaN. Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 Całuski dla Uchatka:loveu: A czy jakieś zdjęcie uda nam się zobaczyć ? :) Quote
lewkonia Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Kochani... ze Staruszkiem jest baaardzo krucho. Od dawna już "wysechł", choć jadał porcje jak dla cielaka. Nie było mnie tydzień. W sobotę przyjechaliśmy, a nasz dziadunio prawie nie chodzi. Nawet do miski z kurczaczkiem i ryżem nie startował. Od wczoraj tylko zasypia i pojękuje. Dzisiejsza koopa była z żywą krwią. No i kurcze blade co teraz??? Bunia wczoraj radziła prześwietlić kręgosłup. Ale dzisiejsza krew w koopie mnie dobiła. Siedzę w domu, bo wzięłam urlop i gdybym paliła ...to teraz dymiłabym jak smoczyca. Quote
Ka$iaN. Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 lewkonia napisał(a):Kochani... ze Staruszkiem jest baaardzo krucho. A co na to lekarze?Całuski i dużo pozytywnych myśli dla staruszka i dla Was!!! Quote
Ka$iaN. Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 lewkonia napisał(a):Czekamy na wetów. Już do nas jadą. Czekam na wieści i trzymam kciuki... Quote
simbik Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 My też trzymamy kciuki całym stadem i czekamy na wieści. Quote
lewkonia Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Staruszek odszedł... Kiedy do nas przyszedł Marysia kończyła dwa latka. Marysia ma dzisiaj trzy i pół roku. Dziadunio był z nami półtora roku. Quote
Ka$iaN. Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 [quote name='lewkonia']Staruszek odszedł... Lewkonia,nie potrafię wyrazić słowami, jak bardzo jest mi przykro... Ale bardzo się cieszę, że Uchatek ostatnie swoje dni przeżył kochany i rozpieszczany... Że odzyskał radość psiego życia i wiarę w ludzi. Było warto... Quote
lewkonia Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 I tak powoli mija pierwszy dzień bez Uchatka.:-( :-( :-( Rano wiele razy spoglądałam w stronę jego posłania w kuchni. Mam nadzieję, że za TM wreszcie może sobie biegać i przede wszystkim nie czuje bólu. Quote
lewkonia Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Evita - dzięki w imieniu Uchatka za pamięć. Quote
lewkonia Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Grób Uchatka porosła gęsta. zielona trawa... trawa tak szybko rośnie tego roku... Figa i Bajka często podchodzą do tego miejsca... zawsze traktowały Staruszka z respektem... teraz też są takie spokojne... jak gdyby nie chciały go budzić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.