Ania-Sonia Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Nie jakość się liczy, tylko zadolony nowy pyszczek Pana Psiaka :loveu: Psiaczątko, uśmiechnij się ślicznie do ciotek, może jeszcze któraś może pomóc :cool3: Quote
berni Posted May 11, 2006 Author Posted May 11, 2006 i jeszcze jedno zdjątko Pan Psiak-miłośnik kotów :cool3: Kochany z niego zwierzak... kiedy tak sobie z Biafra dzisiaj rozmawiałyśmy o tch ząbkach i operacji, przypomniałam sobie pierwsze chwile kiedy zobaczyłam Pana Psiaka... niepotrzebnego nikomu... a teraz ma nowiutką szczękę. mnóstwo przyjaciół a wręcz wielbicielek :cool3: wtedy nie miałam pojęcia co ja z nim pocznę, bo niestety wiedziałam że szanse żeby został u mnie sa mniejsze niż zero...teraz jak widzę Pana Psiaka i słyszę że jest wesoły, skacze, nadal cieszy się życiem (nie ukrywajmy, pewnie nie przezyłby tej zimy) to myślę że zawsze warto zaryzykować, podejść, zabrać, nakarmić.... potem zawsze znajdzie się jakieś wyjście... zawsze... mnie uratowała Biafra zgadzając się na zabranie Pana Psiaka :loveu: Ludziki, jeszcze brakuje tylko 140 zł :multi: Quote
Ania-Sonia Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 No jasne, że miłośnik! Przecież to kotopies :evil_lol: :loveu: Boże, tak patrzę na Pana Psiaka i tak mi żal, że nie ma domku. Wiem, że u Biafry mu dobrze, ale przykro, że nie znalazł się jeszcze nigdzie kąt dla takiego maleństwa :shake: No to rzeczywiście niewiele już brakuje :multi: Ja jeszcze coś jutro dorzucę ;) Damy radę! Quote
Ania-Sonia Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Potrzeba już naprawdę niewiele, aby całkowicie sfinansować operację Pana Psiaka. Pomożemy nie tylko psiakowi, ale i klaczce Grece... Quote
Ania-Sonia Posted May 13, 2006 Posted May 13, 2006 Dziewczyny, pieniążki prześlę jutro, więc może w poniedziałek będą już na koncie. Mam nadzieję, że do tego czasu uda się zebrać całą kwotę remontu paszczy kochanego Pana Psiaka :loveu: Quote
Biafra Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 Ania - Sonia :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: ogromne dzięki za pomoc, już po raz kolejny ! To niesamowite, kochani dogomaniacy, dzięki Waszemu ogromnemu zaangażowaniu do splaty tego koszmarnego rachunku brakuje już tylko 40 zl ? Gdzie moja ręka od rachunków? - Berni chyba się nie pomylilam? Z tego wynika, że już za 40 zl, nowa paszcza Pana Psiaka zrobiona na kredyt stanie się jego prawowitą wlasnością.:multi: :multi: :multi: Po prostu cud. Stary, nikomu niepotrzebny pies ma tylu przyjaciól, nową szczękę i nowe życie. I , żeby nie zapeszyć domek caly czas się o niego pyta. Dzięki Waszej pomocy przeszedl metamorfozę. Zostal "wyremontowany" :grin: :grin: :grin: , odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony, wykastrowany, ma swoją smycz i obrożę, kocyk w prezencie od Berni i piękną nową paszczę. :loveu: Dwa zęby z przodu mają swoje plusy...już nikt nie pozna po uzębieniu ile Pan Psiak ma lat :evil_lol: , a ponieważ po operacji rozkwitl, biega jak szalony, oczy mu się blyszczą, futerko jakby nowe... odmlodnial kilka lat. Wygląda zabójczo;) Tylko schudl mi 40 dkg :oops: :oops: :oops: , teraz wazy 6,3 kg... Ale jego doktor mówi, że go nie glodzę, tylko poprawil mu się komfort życia i czerpie z niego pelnymi garściami, bo do tej pory leżal zwinięty w klębek w kącie. Jeszcze tylko przetransportować go do nowego domku :roll: :roll: :roll: A potem... berni, nasze wiecznie odkladane piwo, ;) Quote
monnikk Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 9 maja mój mąż wyslal 50 zl dla Pana Psiaka. Co prawda pomylil się w nazwie fundacji, ale numer konta podal dobry :oops: , nie doszlo ? Quote
Biafra Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 monnikk napisał(a):9 maja mój mąż wyslal 50 zl dla Pana Psiaka. Co prawda pomylil się w nazwie fundacji, ale numer konta podal dobry :oops: , nie doszlo ? 10 maja doszla wplata , która spędza nam sen z powiek, bo nie mamy jak ją zaksięgować.:placz: :placz: :placz: 50 zl , wplacający Robert Ś. z Lublina.... w tytule wplaty jest napisane: nr karty 4168JW :crazyeye: mózgi nam wysiadly i nie wymyślilyśmy o co chodzi. :PROXY5: :PROXY5: :PROXY5: :PROXY5: Jeśli to Wy , to BLAGAM o maila na adres fundacja.konie @wp.pl z podaniem adresu zgodnego z danymi na przelewie, ze mylnie wypisano przekaz i pieniądze są przeznaczone na berniego. A my wtedy zaksięgujemy !!!!:multi: I Pan Psiak = splacony !!!! :drink1: :drink1: :drink1: :cunao: :cunao: Quote
mycha101 Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 biafra, dziękuję ci w imieniu tego psiaka za ogromne zaangażowanie i pomoc. wspaniały pies trafił na wspaniałych ludzi. :loveu: czy dobrze zrozumiałam, że domek w płocku aktualny? Quote
Biafra Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 mycha101 napisał(a):biafra, dziękuję ci w imieniu tego psiaka za ogromne zaangażowanie i pomoc. wspaniały pies trafił na wspaniałych ludzi. :loveu: czy dobrze zrozumiałam, że domek w płocku aktualny? Dziękujemy za cieple slowa :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: :B-fly: polowę kwiatków oddam berni. A tak serio to nalezy się każdemu kto wplacil najmniejszy grosik na Pana Psiaka. Bez Was moglybyśmy tylko marzyć o tak wielkiej operacji. A domek w Plocku A....... !!! żeby nie zapeszać. Trzeba go tam tylko dostarczyc . Quote
monnikk Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Biafra napisał(a):10 maja doszla wplata , która spędza nam sen z powiek, bo nie mamy jak ją zaksięgować.:placz: :placz: :placz: 50 zl , wplacający Robert Ś. z Lublina.... w tytule wplaty jest napisane: nr karty 4168JW :crazyeye: mózgi nam wysiadly i nie wymyślilyśmy o co chodzi. :PROXY5: :PROXY5: :PROXY5: :PROXY5: Jeśli to Wy , to BLAGAM o maila na adres fundacja.konie @wp.pl z podaniem adresu zgodnego z danymi na przelewie, ze mylnie wypisano przekaz i pieniądze są przeznaczone na berniego. A my wtedy zaksięgujemy !!!!:multi: I Pan Psiak = splacony !!!! :drink1: :drink1: :drink1: :cunao: :cunao: Tak to my :oops: , zaraz wysylam maila. Quote
Biafra Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 [quote name='monnikk']Tak to my :oops: , zaraz wysylam maila. Mamy potwierdzenie na maila:multi: pieniądze na Pana Psiaka.:loveu: Tak jak pisalam Pan Psiak SPLACONY !!!!!!!!!!!!!! :laola: :laola: Berni, zmieniamy tytul !!!! Teraz tylko trzeba przewieźć Psiaka do Plocka i będzie happy end dla tej ujmującej za serce historii !!!!!!! Quote
berni Posted May 20, 2006 Author Posted May 20, 2006 [quote name='Biafra'] Tak jak pisalam Pan Psiak SPLACONY !!!!!!!!!!!!!! :laola: :laola: kochani przyjaciele, sympatycy i wielbiciele Pana Psiaka :iloveyou: :jumpie: :jumpie: dzieki Wam niemożliwe stało się możliwe a sen rzeczywistością... Razem udało się nam odczarować zły los, pokazać że cuda istenieją i że zawsze warto. W pojedynkę niewiele byśmy zdziałały, ale razem wspólnie i gromadnie, można zmienić świat, niezły kawał świata. Dziękujemy że pomogliście nam pomóc temu kochanemu Psiakowi. [quote name='Biafra'] Berni, zmieniamy tytul !!!! z największą przyjemnością :cool3: :laugh2_2: [quote name='Biafra']Teraz tylko trzeba przewieźć Psiaka do Plocka i będzie happy end dla tej ujmującej za serce historii !!!!!!! kolejny etap przygód Pana Psiaka czas zacząć :multi: szukamy transportu Kraków-Warszawa Mycha101 czy Twoja propozycja podwiezienie Pana Psiaka do Płocka nadal aktualna? Quote
Tiger Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 Wiedziałam ,ze tak będzie !!!! Że dogomaniacy jak zwylke nie zawiodą !!!!:klacz: :klacz: :klacz: Wiwat za nową, spłaconą już w całości szczekę Pana Psiaka vel Berniego !!!! Dobrze ,ze dzisiaj sobota, bo szczękę trzeba opić !!!! No to siup !!!!:beerchug: Quote
Ania-Sonia Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 Cudownie! Dogomaniacy po raz kolejny nie zawiedli :laugh2_2: :Cool!: :Cool!: Pan Psiak ma tutaj prawdziwych przyjaciół :loveu: A Wy, Biafra w fundacji widać, jak bardzo o niego dbacie :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: To dzięki Wam i oczywiście Berni oczy Pana Psiaka są teraz pełne blasku, a uśmiech (choć szczerbaty :p ) często gości na mordce kochanego staruszka :loveu: Oby w nowym domku, też tak Psiaka pokochali. Quote
Carmella Posted May 22, 2006 Posted May 22, 2006 Boze, jak sie ciesze. Ale chyba najbardziej to z tego, ze domek czekał. Kciuki trzymam, by Psiak dojechal !! Quote
mycha101 Posted May 23, 2006 Posted May 23, 2006 berni, przepraszam nie zaglądałam na forum od co najmniej 2 dni. ja się nigdy nie wycofuję z danych przez siebie obietnic. z mojej strony transport jak najbardziej aktualny.warszawa-płock zgadza się? musimy tylko dogadać termin. nie zawsze mam samochód, tak jak ci napisałam na priva, poniedziałek jest najlepszym dniem. podaj mi na maila swój nr tel. a wszystko dogadamy. pan psiak ma dom hurrrra!!!!:multi: Quote
morisowa Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 Weszłam dziś pierwszy raz na ten wątek, żeby zobaczyć kogo będe miała przyjemnośc poznać jutro. No i jak zobaczyłam to zdjęcie :loveu: skoro Kot tak lubi tego psa, to ja tez go lubię :lol: Quote
berni Posted May 26, 2006 Author Posted May 26, 2006 Pan Psiak pojechał dzis do SWOJEGO DOMU !!!!!!! A w sumie nadal jedzie. Właśnie rozpoczął się ostatni etap Warszawa- Płock :loveu: :multi: za jakieś 2 godzinki spodziewam się pierwszych relacji. Całe przedsięwzięcie dostarczenia Pana Psiaka do domu należą się dwójce wspaniałych osób. [SIZE="6"]Morisowa i [SIZE="6"]Mycha101 Morisowa przywiozła dzisiaj na Śląk innego psiaka do nowego domu i przy okazji, żeby nie robić pustego przelotu zabrała Pana Psiaka do Warszawy. Mycha zapakowała tatę do samochodu i wio :) do Płocka Dziewczyny jesteście kochane :Rose: :Rose: :calus: :calus: :angel: :Rose: :Rose: Serce rośnie Dziękuje również pixi która trzymała rękę na pulsie żebym nie przegapiła takiej okazji transportowej :loveu: Quote
pixie Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 140... czy wiecie co to jest ? 140 dni, dlugich dni Pana Psiaka na dogo! ilez osob by sie zniechecilo, ile pracy, klopotow, Berni najszczersze gratulacje...! Czy gdybys przypuszczala ze z pieciu - tak 5ciu- niewinnych dni zrobi sie 140 dni z Panem Psiakiem w roli glownej i jego problemami, czy zajelabys sie nim? lepiej chyba nie wiedziec, co nas czeka... dzialamy z nadzieja, ze historia bedzie krotka, i szybko wrocimy do naszych zajec... relacja z powitania Pana Psiaka oczekiwana z niecierpliwoscia Zaczelo sie w styczniu a skonczylo w maju! Byl snieg na ulicach, teraz jest na drzewach w kwieciu Tak Maj, to dobry miesiac na dogo! Tyle adopcji i to nielatwych adopcji...choc niestety kilka TM rozdzierajacych serce rowniez, ale te juz spokojne za Mostem Szczesciem Pan Psiak wytrzymal ! i Berni tez! Quote
berni Posted May 26, 2006 Author Posted May 26, 2006 [quote name='pixie']140... czy wiecie co to jest ? 140 dni, dlugich dni Pana Psiaka na dogo! jejku aż tyle dni upłynęło odkąd zaczęła się historia Pana Psiaka na dogo :crazyeye: najważniejsze że te 140 dni spędził w cieple, z pełnym brzuszkiem, rozpieszczany.. W tym miejscu chciałabym podziękować Biafrze z fundacji "Zwierzę nie jest rzeczą" , która od razu po moim proszącym o pomoc mailu, zgodziła się zabrać Pana Psiaka do siebie. To ona jeżdziła z nim do weta, opiekowała po zabiegach i podtuczyła go :cool3: Pan Psiak płakał za nią wczoraj w nocy. [SIZE="6"]Biafra [quote name='pixie'] Zaczelo sie w styczniu a skonczylo w maju! Byl snieg na ulicach, teraz jest na drzewach w kwieciu Tak Maj, to dobry miesiac na dogo! Tyle adopcji i to nielatwych adopcji...choc niestety kilka TM rozdzierajacych serce rowniez, ale te juz spokojne za Mostem Szczesciem Pan Psiak wytrzymal ! i Berni tez! Maj to faktycznie bardzo ładna sceneria do happy endów... strasznie cieszy taka adopcja, trudna, ale z drugiej strony dająca nadzieję że trzeba szukać, bo gdzieś jest ten KTOŚ co pokocha nawet starszego zwierzaka... kurcze muszę zacząć pisać nastepny odcinek :cool3: czasami już powątpiewałam w to, że napiszę te słowa Prosimy o przeniesienie do działu Juz w nowym domu najświeższe wieści :loveu: Pan Psiak właśnie zajada wątróbkę z ręki swojej nowej opiekunki :loveu: Quote
morisowa Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Mieć udział w takiej historii to sama przyjemność :lol: Pan Pies był bardzo grzeczny. Choć bał się i denerwował, to w ramach reakcji udawał, że go nie ma.... przyjemna forma dla współpasażerów w pociągu :evil_lol: Jechałam z psem wielkości onka, a wracałam z takim maleństwem. Za to charakterek wielki - w wawie zamiast iść na trawkę obwarczał mnie i Mychę, no ale w końcu dał się przekonać. A co, jakieś obce baby pchają łapy do jego transporterka, he , he. Jeden dzień, jedna wycieczka, dwa starsze psy mają nowe domy - takiego dnia nie żałuję. Quote
mycha101 Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 to ja już w domku i pan psiak też już w swoim nowym domku. cóż mogę napisać oprócz tego, że jestem szczęśliwa z tak pomyślnego zakończenia całej historii. będzie mi brakowało pana psiaka na forum, ale czasami zadzwonię do nowej właścicielki i zapytam o zdrowie psiaka, który ma tyle wielbicielek, więc zaglądajcie na forum. pewnie wszyscy się zastanawiają jaka jest nowa właścicielka. zacznę od początku. po pierwsze myślałam, że mój ulubieniec jest większy, a tymczasem zobaczyłam małą istotkę zwiniętą w kłębuszek i patrzącą wielkimi oczami. zabraliśmy pana psiaka na małe siusiu na trawkę, chodził, wąchał i nic. cóż było robić, pożegnaliśmy się z morisową (my bo był też ze mną mój tata, któremu bardzo dziękuję za to, że ze mną pojechał, ale on kocha zwierzęta, więc nie miał nic przeciwko) i z panem psiakiem na smyczy do samochodu. jak próbowałyśmy go wywabić z kontenerka powarkiwał, ale się udało. i pojawiła się przeszkoda w postaci ulicy, to ja hop pana psiaka na ręce, mówię sobie najwyżej się wścieknie, a ten łapkami przednimi wsparł się o mnie i szczęśliwy wtulił się we mnie. w samochodzie rozłożyłam kocyk, i w drogę. to nie jest pies, to anioł. powarkiwał troszkę jak go drapałam za uszkami, ale tak mu się potem spodobało, że położył się na pleckach. no to ja go po brzuszku, a ten mnie za rękę zębami, których prawie nie ma. to było słodkie. potem już zasnął wtulony w moje nogi. dojechaliśmy na miejsce (ja już zdążyłam się w nim zakochać:loveu: ). i oto nastąpiło pierwsze spotkanie z nową panią. ona szczęśliwa, opowiadała o poprzednim psie, który zaginął i powiedziała, że jak się znajdzie to będą dwa psy. Widać, że dobry człowiek, myślę, że psiakowi by serce na tacy oddała. obym się nie myliła, ale widać było, że psiara. mówiła, że będzie z nią spał w łóżku i zapewniała, że będzie mu z nią dobrze. ale wróćmy do pana psiaka, był przestraszony, wiadomo nowe, nieznane miejsce, po długiej podróży, ale wykazywał wyraźne zainteresowanie, bo sobie pozwiedzał mieszkanko i nawet wyszedł na balkon. jednak cały czas mnie pilnował, ale pani przynisła mu jedzonko, wątróbkę drobiową i już był cały jej. troszkę mnie zaniepokoiło, to że była ona smażona i tłusta, ale co tam wygłodzone przez cały dzień biedactwo, więc stwierdziłam niech sobie pojje. i nadszedł czas rozstania, pani powiedzała żeby o nic się nie martwić, że będzie miał dobrze. my do drzwi, a on za nami, ale został troszeczkę przytrzymany i drzwi się zamknęły, ot i cała historia. zrobiłam kilka fotek jutro je zamieszczę, jeśli będę wiedziała jak to zrobić, ale o ile sobie dobrze przypominam na początku był instrukcja jak to zrobić. a teraz mówię wszystkim dobranoc. ludzie cieszmy się, że pan psiak po tylu miesiącach ma dom. :multi: ale się rozpisałam:lol: jutro relacja z rozmowy tel z panią. berni i biafra jesteście wielkie:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.