jnk Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Racja, dobrze, że nie poniosły ich chwilowe emocje, a później... wiadomo. Tak więc domek potrzebny dla Pana Psiaka - narkomana :evil_lol: . Quote
berni Posted February 4, 2006 Author Posted February 4, 2006 jnk napisał(a): Tak więc domek potrzebny dla Pana Psiaka - narkomana :evil_lol: . no niech sobie chociaż na stare lata poużywa :cool3: musze sie tylko dopytac czy wącha czy od razu w żyłe... to istotne będzie przy adocji ;) Quote
Carmella Posted February 4, 2006 Posted February 4, 2006 Szkoda, ze nici z adopcji, ale dobrze, ze z takich powodów i że ludzie odpowiedzialni. Trzymam mocno w dalszym ciągu za dom dla Psiaka!:kciuki: Quote
berni Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 W życiu Pana Psiaka tyle się ostatnio działo że nie starczyłoby grubych, opasłych tomów, żeby to wszystko opisać. Ponieważ świat dziś porusza się w zawrotnym tempie i mało kto ma czas na czytanie tysięcy słów, kolejny odcinek przygód naszego bohatera będzie wystraczająco krótki, żeby przeczytać w ciągu jednego wieczora. Kilka tygodni temu, które dla Pana Psiaka wydają się już tak odległe jak pozaziemskie galaktyki, wszystko było jeszcze niepewne, okropne i straszne. Straszna była niepewność czy na kolejnym spacerze znowu ktoś nie zostawi Pana Psiaka na pastwę głodu i mrozu. Okropny był ten głos w serduszku Psiaka, który mówił: "nie ufaj już ludziom, ludzie są źli, zostawiają takie małe pieski bez jedzenia,bez schronienia,na zimnie, nie znają znaczenia słowa Przyjaźń... już nigdy wiecej ich nie pokochaj ..." i Pan Psiak, chociaż bardzo,bardzo pragnął znowu pomachać ogonkiem w stronę dwunogów, bał się, bo jego, już raz tak boleśnie, złamane serducho, nie przeżyłoby kolejnego ciosu. I tak Pan Psiak lezał w swoim legowisku, rozmyslając i wdychając żałośnie. NIe mógł w to uwierzyć że znowu jest mu ciepło, czasami wydawało sie mu że to sen i warczał na ręke która delikatnie głaskała jego futerko, bo bał się że obudzi się w zimnych liściach. Ale to nie był sen... każdy spacer kończył się powrotem do kocyka, kazdego dnia miseczka kilkakrotnie zapełniała się smakołykami, każdego dni wszyscy byli mili i serdeczni. Więc Pan Psiak postanowił zaryzykować i nieśmiało machnął ogonkiem. Radość na twarzach dwunogów była wielka więc zachęcony tym Pan Psiak machnał jeszcze raz i jeszcze nastepny, a potem trochę śmielej, trochę mocniej i tak już sie mu ten ogon rozhuśtał że macha nim do dzisiaj. Pan Psiak nawet nie zdawał sobie sprawy jak ciemne chmury zbierały się nad jego małym łepkiem...bo mimo że Pan Psiak miał już swój kocyk nadal nie miał swojego domku...a czarne chmury coraz bardziej przybierały postać brudnych, ciasnych boksów w starsznym miejscu, ktorym straszą swoje niegrzeczne szczeniaczki psie mamy. Słowo to było przeklętne w psim języku i na sam jego dźwięk, nawet najwieksze Psy drżały ze strachu- schronisko...wielu psiaków tam poszło i wiele nie wróciło...a trafiły tam bo były niekochane i niechciane...trafiły tam przez ludzi... Ale od czego są dobre Elfy na świecie??? nie wierzycie że istnieją? Możecie sobie nie wierzyć, ale ja wam mówię że są, i to wcale nie jeden, wcale nie dwa, ale cała masa. Dobre Elfy zwiedziały się, że Panu Psiakowi grozi straszne niebezpieczeństwo i postanowiły że psie serducho trzeba ratować wszelkimi sposobami, już dość psich łez, już dość cichutniego skamlania, dość płaczu którego nikt nie słyszy. I pośpiszyły z pomocą. Z całej Polski, z różnych jej zakątków, a nawet z zagranicy, dobre Elfy wysyłały swoich pomocników, które ludzie zwą pieniędzmi, a które są bardzo pomocne i niezbędne w walce z zwierzaczkową biedą. Inny Elf, usłyszawszy o naszym bohaterze, postanowił zabrać go do swojego magicznego miejsca, gdzie żyją w przyjaźni i miłości koty, konie, psy, kozy i inne stworzenia. Pan Psiak cieszy się teraz z życia, delektuje się każdą jego chwilką, każdym promykiem słońca wpadającym przez szybę, każdym płatkiem śniegu który siądzie mu na nosku. I wie doskonale że zdarzają sie cuda na tym świecie i że istnieją dobre wróżki, które czuwają nad takimi malutkimi istotkami jak Pan Psiak. Wie, że już nikt nigdy nie zostawi go na spacerze, że już nigdy miseczka nie będzie pusta, że już nigdy nie bedzie musiał szukac ciepłego kocyka. Ale mimo to Pan Psiak tęskni za swoim, tylko swoim domkiem z tylko swoim opiekunem. I już chciałby zwolnić to miejsce kolejnej psiej sierotce... bo Elfy nie próżnują i nadal szukają cierpiących Psiaków żeby im pomóc... A ogon jak machał przyjaźnie tak nadal macha. Quote
malagos Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Berni.... Nobel z literatury ............. Quote
irma Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 cudna opowieść powinnaś wykorzystać swój talent Quote
Ania-Sonia Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Tak bardzo bym chciała, żeby życie (przy pomocy Elfików ;) ) dopisało piękny finał tej historii. Panie Psiaku, mam nadzieję, ze może jakiś Elf wyczaruje Ci śliczny domek :roll: ! Quote
Carmella Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Trzymam mocne kciuki za Psiaka i pozdrawiam dobre Elfy!!! Quote
dotka Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Berni slicznie napisalas,powinnas pisac bajki,naprawde.Ja tez wierze ze dopiszesz piekny koniec historii Pana Psiaka. Quote
berni Posted February 7, 2006 Author Posted February 7, 2006 dotka napisał(a):Berni slicznie napisalas,powinnas pisac bajki,naprawde.Ja tez wierze ze dopiszesz piekny koniec historii Pana Psiaka. powiem Wam w tajemnicy że układam sobie szczęśliwe zakończenie, już prawie wszystko jest... Pan Psiak+ Dobre Elfy+pierwszy wers happy endu... tylko brakuje domku:roll: ale już kroiły się dwa domki, z obudwu nici a jak mówi staropolskie przysłowie.. "do trzech razy sztuka..." :cool3: Quote
berni Posted February 8, 2006 Author Posted February 8, 2006 hop hop domku gdzie jesteś????? Pan Psiak bardzo boi się zimna, jak tylko poczuje podmuch ziemnego powietrza trzęsie się jak osika i przenosi w poszukiwaniu ciepleszego miejsca....biedactwo, dało mu w kość to spanie w liściach :-( także domek dla Pana Psiaka powinnien byc pełen ciepła jak rozgrzany piec w lokomotywie, zeby tego ciepła już mu idgy, przenigdy nie brakło :thumbs: Quote
Ania-Sonia Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 Bardzo czekamy na happy end historii o Panu Psiaku i elfach ;) :multi: :candle: Quote
berni Posted February 10, 2006 Author Posted February 10, 2006 Ania-Sonia napisał(a):Bardzo czekamy na happy end historii o Panu Psiaku i elfach ;) :multi: :candle: Pan Psiak już tak bardzo chciałby zdać relacje prosto z nowego domu a tu domku ani widu ani słychu :candle: :candle: do góry po domek :thumbs: :thumbs: :thumbs: moze ktoś szuka idealnego Psiaka dla swojej Babci? Pan Psiak to strzał w dziesiątkę !!!!! Quote
Carmella Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 :placz: gzie jestes Człowieku Psiaka ??:placz: Quote
jotpeg Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 oj, pan psiak, kolega kotow, szuka domu... Quote
Ania-Sonia Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Naprawdę nikt nie chce uroczego starszego pana!:shake: :-( :placz: Berni - napisz, czy masz jakieś wieści, co u małego. Mam nadzieję, że w tej fundacji cieplutko i brzuszek pełen? Quote
berni Posted February 13, 2006 Author Posted February 13, 2006 [quote name='Ania-Sonia']Naprawdę nikt nie chce uroczego starszego pana!:shake: :-( :placz: Berni - napisz, czy masz jakieś wieści, co u małego. Mam nadzieję, że w tej fundacji cieplutko i brzuszek pełen? przepraszam Was za ten brak wieści :oops: :oops: to z powodu kociej tragedii :-( zmarła starsza pani i osierociła 10 kotów, które muszą szybko opuścić mieszkanie bo burzą sie sąsiedzi i administracja:-( jak ktoś chce poczytać to ich wątek http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=38781&start=0 A Pan Psiak ma się dobrze :) Nie martw się Abiu-Soniu, ma się w tej funadcji bardzo dobrze a ja mam wieści o nim na bieżąco bo ta sama fundacja pomaga teraz tym kotom-sierotom. Pan Psiak lubi inne zwierzaki, tolerują sie ale człowieka ceni ponad wszytsko. Uwielbia ludzkie towarzystwo, nie odstępuje Izy na krok, chodzi cały czas przy nodze jakby bał się że znowu człowiek zniknie mu z oczu. To pies -ideał :loveu: szczególnie idealny dla jakiś starszych państwa emerytów albo samotnej osoby. Żeby mogli sobie razem chodzic na spokojne spacerki, noga za nogą, łapa za łapą... a potem żeby odpoczywali sobie w swoim towarzystwie po obiadku, wyciągnięci na kanapie :loveu: eh serce sie kraje że taki Psiak a nie ma własnego domu :shake: Quote
jotpeg Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 podnosze pana psiaka; moze nie jest bezdomny, ale domku nie ma :( Quote
Carmella Posted February 14, 2006 Posted February 14, 2006 ja tez podniose Psiak zasługuje na super dom!! Quote
wellington Posted February 15, 2006 Posted February 15, 2006 A ja dostalam od opiekunki Pana Psiaka nastep. wiadomosc : "I Pana Psiaka nazwalam Berni, na jej czesc. Bardzo mu sie to imie podoba. Wszystie, ktore maja w srodku R. " Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.