Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przyślij nr konta na priva, coś postaram się wykombinować, a wogóle to staraj się oswajać tatę, zawsze jest szansa, że powie "a rób jak chcesz,tylko nie myśl sobie, że bądę z nim wychodził "- i wtedy wygrałaś!
Pisałam już jak marudził mój tato, a byłam już wtedy "na swoim" i choć taty już dawno nie ma, to dziękuję mu za to, że nauczył mnię odpowiedzialności za zwierzęt które wprowadzałam do domu, a nie zawsze było łatwo.

  • Replies 379
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tato dziś nawet pogłaskał Pana Psiaka, nadal sie nie odzywa ale chodzi chyba o to co pisała Dorothy, teraz mu głupio bo widzi ze wiekszych, co ja mówię,żadnych problemów, z Psiakiem nie ma a on uparcie nie chciał sie zgodzić na jego przyjazd do nas. No i nie chce przyznac się nie miał racji i zeby zachowac twarz musi udawać że nadal jest zły.


Wroce na chwilke, troszczke dłuższą, bo ide wykąpac Pana Psiaka, śmierdziuszek z niego. Nigdy nie kąpałam psa, trzymajcie kciuki żeby obyło sie bez strat w ludziach i psiakach Bo gdzie ja drugiego takiego Pana Psiaka znajde:))
aha i jeszcze beda zdjecia z sesji na spacerze :)

Posted

Berni, widzę, że odkrywasz w sobie miłość do psów, tak jak ja odkryłam u siebie miłość do kotów. Jeszcze dwa lata temu nie miałam w domu ani jednego kociaka, bo mój mąż był bardzo przeciwny (no bo były już dwa psy..). Teraz mam dwie kocie znajdy i nie wyobrażam sobie że mogłoby ich nie być. Mój mąz patrzy na nie z zachwytem i mówi: "ale te nasze koty piękne, a Blondella jaka (nick też wzięłam od kota:lol: ) mądra i jaka spryciula..."

Posted

Jak widac mezowie/tatowie/inni daja sie z czasem urobic czworonogom jak plastelinki :lol:
moj maz przenigdy nie mial psa domowego, u nich w domu pies byl "przy budzie", nigdy nie traktowany uczuciowo, nawet jak biedak odszedl to nikt po nim nie zaplakal, a teraz ma dwa Bobtaile w domu I NAWET CZASEM SIE Z NIMI BAWI hihihi..... choc przed slubem grozil ze przez balkon wyrzuci....:angryy:
D

Posted

Blondella napisał(a):
Berni, widzę, że odkrywasz w sobie miłość do psów, tak jak ja odkryłam u siebie miłość do kotów.


musze Wam powiedziec że strasznie fajne te psiaki som :cool3: jakos tak się złożyło że psa nie było w domu. Moja mama jak jeszcze nie była żoną swojego męża tylko narzeczoną to miała pięknego rodowodowego ON-ka " Czakma-Bielańskie Piaski" czy jakos tak. Ale odszedł jak byłam mała i nawet nie bardzo go pamiętam, tylko ze zdjeć. A potem dłuuuuugo żadnego zwierza w domu nie było do czasu aż pewna mała, rozpaczliwie głodna koteczka nie postanowiła wprowadzić się na nasz balkon. No i została i latami ona i jej dzieciaki (nikt wtedy nie słyszał o sterylkach) urabiały tatę aż stał sie zapalonym zwolennikiem i miłośnikiem kotów. ( ma teraz swojego kocurka i przed wszystkimi się Nim chwali :lol: )

do kotów odczuwam miłość absolutną, są dla mnie ósmym cudem świata ale psy tez niczego sobie :loveu: na spacer można sobie wyjść z takim jegomościem :painting: już wiem że w przyszłości bede miała ze dwa jakies psiaki no i co najmniej 3 koty :Dog_run: :Dog_run: :kociak: :kociak: :kociak:

Posted

No widzisz, panowie tak mają, im się wydaje, że to rozsądek, a ja myślę, że bardzo chcą mieć zwierzątka, tylko się wstydzą. Ciekawe z kim będzie spał Pan Pies:lol: ?

Posted

To znaczy, że Pan Psiak ma już swój dom?
Bardzo prawidłowy zestaw :klacz: !

Osiagnęłam na dzisiaj 2+7 (chociaż chciałam 1+2) i wiesz, że najlepsze przyjaciółki to stara suka i stara kota? Potrafiły np. stworzyć tandem aby przegnać nową kotę, jak ją przywlokłam zeszłej zimy. :roll:

Posted

berni napisał(a):
do kotów odczuwam miłość absolutną, są dla mnie ósmym cudem świata ale psy tez niczego sobie :loveu: na spacer można sobie wyjść z takim jegomościem :painting:

O, przepraszam! Z kotem też można wyjść na spacer. Osobiście widziałam takiego jegomościa w szelkach i na smyczy na spacerze w Łazienkach. Moja kotka niestety w takiej uprzęży potrafi tylko siedzieć. Najlepiej w kącie z obrażoną miną :evil_lol:.

Kibicuję Twoim zmaganiom z materią, czyli ojcem i kąpielą psa ;) .

Posted

jesteśmy na spacerze
taki jestem fajny
trochę zimno mi w łapki
tak, nie mylicie się, ta mała pchełka na sznurku to właśnie ja-Pan Psiak
doskonałe miejsce, idealne dla takiego Pana Psiaka jak ja ( u mojej mamy na rękach)

Posted

ef-ka napisał(a):
To znaczy, że Pan Psiak ma już swój dom?
Bardzo prawidłowy zestaw :klacz: !



nie, Pan Psiak nie moze u mnie zostać :shake: chociaz bardzo bym chciała :-(

Plan działania jest taki : Pan Psiak ma na 100% miejsce w fundacji, jednak narazie zostaje u mnie :)
zobaczymy co pokażą wyniki krwi, jeśli beda zadowalojace i Pana Psiaka mozna bedzie znarkozić to w Bielsku zrobimy mu zabieg na ząbkach no i jeszcze jednej rzeczy Pan Psiak sie pozbędzie;)
przez cały ten czas pilnie domek stały będzie poszukiwany:) mam nadzieje że Pan Psiak znajdzie jeszcze swój raj na ziemi, bardzo na niego zasługuje :thumbs:

Posted

Po pierwsze: szkoda; szkoda oddawać fajnego, małego piechutka;
Po drugie: powiedz Mamie, że jej do twarzy ... z futrem :lol:
Po trzecie: gdzie jest teraz taka piękna zima ???

Posted

kąpiel jakos sie udała:) ja jestem zadowolona, nie wiem jak Pan Psiak że sie pozbył "smrodku", w końcu to był jego własny smrodek:)
teraz Pan Psiak się dosusza w poblizu kaloryferu
co oni mi zrobili
żegnaj smrodku, do niezobaczenia nigdy wiecej

Pan Psiak był nawet spokojny tylko bardzo piszczał, ale mogłam go bez problemu spłukac prysznicem. Znalazłam jeszcze jednego, wielkiego, napitego kleszcza. fuj :smhair2: potem szybko w ręczniczek, potem w kocyk i juz po bólu:)
Pan Psiak jest teraz pachnącym dżentelmenem z mięciutkim futerkiem.

Posted

[quote name='ef-ka']Po pierwsze: szkoda; szkoda oddawać fajnego, małego piechutka;
Po drugie: powiedz Mamie, że jej do twarzy ... z futrem :lol:
Po trzecie: gdzie jest teraz taka piękna zima ???

no wiem że szkoda oddawać, bo juz nigdzie na świecie nie ma takiego Pana Psiaka. ale no nie mogę, pewnych rzeczy nie da sie przeskoczyć.

Mama ma juz swoje własne futro , to Bursztyn-kotek zabrany z tego samego miejsca co Pan Psiak, jest u mnie juz od 4 miesiecy i jakos nie mógł znaleśc domku. Jak w końcu znalazł to przyplatał sie grzyb no i stwierdzilismy ze nie mamy serca go oddać.

a tak pieknie jest u mnie :) zapraszam
to samo ujęcie ale bez starystów
czy może człowiek wymysleć coś piekniejszego:)

Posted

Ania-Sonia napisał(a):
Ale Pan Psiak jest malutki :crazyeye: ! Można powiedzieć, że to taki ..."kotopies":razz:



dokładnie, nie wiedziałam że takie istotki istnieją a jednak to prawda :):)

Posted

ef-ka napisał(a):
Dzielna jesteś! Kąpiel to już coś! :roll: Sama dałaś sobie radę?


no prawie ;) siostra trzymała za obroże, mama wyciągała kleszcza czyli z tego wynika że do obsługi "kotopsa" potrzeba aż trzech osób ( no może dwóch ale bardziej wprawnych niż odwieczne kociary :siara: )

Posted

Piękna zima, piękne zdjęcia. Teraz zaskoczyłam, że to Goczałkowice. Daleko, niestety. Nad morzem - ech, szkoda gadać, smętne resztki burego śniegu.
Mamy futro - mniam, słodkie. Tez bym go nie oddała. A jak Pan Psiak dogaduje się z nim? Czy jeszcze się nie spotkali?
Dobre psy zasługują na dobrych właścicieli. Żal wydawać w nieznane.

Posted

berni napisał(a):
no prawie ;) siostra trzymała za obroże, mama wyciągała kleszcza czyli z tego wynika że do obsługi "kotopsa" potrzeba aż trzech osób ( no może dwóch ale bardziej wprawnych niż odwieczne kociary :siara: )


Na szczęście psy kąpie się rzadko. Do kąpieli mojej suki potrzeba koniecznie dwóch osób. Mam ją 10-ty rok i kąpałam może kilkanaście razy. Jeśli trzeba będzie wykąpać Gucia, to chyba się poddam.

Posted

dokładniej te zdjecia sa z Bystrej, koło Bielska-Białej, taki cudny las mam pod nosem :):) też sobie zazdroszcze ;)
a Pana Psiaka Jola znalazła w Goczalkowicach.

a nie chwaliłam jeszcze Pana Psiaka jako największego psiego pacyfisty jakiego znam? On na moje koty nie zwraca uwagi, te małe pierony pootwierały sobie drzwi do piwnicy, ja ich szukam, patrze a dwa kocurki ( w tym futro Mamy a drugie Taty) siedza na progu pokoju gdzie śpi Pan Psiak, on tylko nastawił uszka i dalej lezy w koszyczku, moje najeżone ale zadnych łapoczynów nie było. Pan Psiak lubi koty:):)

nie martw sie Ef-ko:) obiecuję że znajde najlepszego własciciela dla Pana Psiaka. Pani Iza z fundacji tez bedzie szukać. Nie oddamy Pana Psiaka byle komu (przeciez bym chyba osiwiała)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...