dotka Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Pan Psiak w gore,berni czy kwota sie uzbierala ? Quote
jotpeg Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 nic do mnie nie przyszlo na PW, a do was? :shake: mam na mysli dane/nr konta moze berni nie ma teraz dostepu do netu? Quote
wellington Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Ja tez niczego nie dostalam - czekam ! Quote
berni Posted January 12, 2006 Author Posted January 12, 2006 kochane ludziki :calus: juz wysłam Wam pw, w pracy dzis mały kocioł, nie miałam czasu zajrzec na forum a tu tyle dobrych duszyczek czeka na pw:):):) teraz uciekam na chwikę ale potem wróce.........i Wam cos powiem a Wy trzymajcie moooooocno kciuki :thumbs: Quote
berni Posted January 12, 2006 Author Posted January 12, 2006 Kochani !!!!! Pan Psiak nie trafi do bielskiego schroniska :multi: :multi: [SIZE="6"]pewna funadcja zgodziła sie zabrać Pana Psiaka do siebie :):):) :Cool!: :sweetCyb: :sweetCyb: :bigcool: :bigcool: boszsz nawet nie wiem co pisać taka jestem szczęśliwa, wiem ze Pan Psiak nigdy nie trafi do tego okropnego miejsca, nie umrze gdzies w brudzie, zapomniany, niekochany... oczywiscie nadal bede mu szukała takiego domu z prywatnym osobistym człowiekim, dlatego nadal śmiem prosić Was o pomoc :oops: wysłałam list do wszytskich parafii jakie znalazlam w okolicy gdzie Pan Psiak został znaleziony, napisałam że moze sie zgubił a moze ktoś go wyrzucil, może ksieża przeczytają, na takich wisoakach tak najszybciej mozna dotrzec do najwiekszej liczby ludzi czy ktoś pomógłby mi zrobić aukcje Pana Psiaka na allegro? Quote
berni Posted January 12, 2006 Author Posted January 12, 2006 no i ze szczęścia zupełnie stracilam głowę Pana Psiaka Fundacja moze zabrac dopiero w nastepny wtorek, może uda mi się od soboty załatwić domek tymczasowy jak nie to Pan Psiak chyba zostanie nadal mieszkańcem lecznicy do czasu oczywiscie:):):):) wyjazdu do domu:) Quote
dotka Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 Berni ja wstawie z checia Pana Psiaka na allegro, a tekst jaki mam dac? moze byc opowiadanie ktore napisalas? :) Quote
jotpeg Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 przepraszam, ze sie wcinam, tekst b.dobry, ale do celow allegro koniecznie go trzeba skrocic! berni, czy nadal potrzebna kasa, bo jeszcze nie wysylalam? :oops: Quote
dotka Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 jotpeg masz racje,Berni jesli mozesz skroc tekst,lub jesli chcesz to moze byc inny.Przeslij mi na madzik@idzik.pl a jutro wstawie,bo dzis juz zmykam,padam na pyszczek ;) Quote
berni Posted January 12, 2006 Author Posted January 12, 2006 jotpeg napisał(a):przepraszam, ze sie wcinam, tekst b.dobry, ale do celow allegro koniecznie go trzeba skrocic! berni, czy nadal potrzebna kasa, bo jeszcze nie wysylalam? :oops: niestety nadal :( nie tylko za lecznice, ale :oops: ta fundacja jak kazda tego typu boryka sie z problemami finansowymi, chciałabym płacic troche za pobyt Pana Psiaka tam. Mogę co miesiac dawać na niego 20-30 zł, szukam jeszcze dwóch osób które co miesiac współsponsorowałyby (10 zł) Pana Psiaka wtedy ładna sumka nam wyjdzie :) ps. co do allegro, kochana Drotko, jutro postaram sie stworzyc jakis teksik, mniejszy wymiarowo ale dzies juz nie ejstem w stanie mysleć tylko o :sleep2: dobrej nocki wszystki dwunożnym i czteronożnym kolorowych snów Quote
jotpeg Posted January 12, 2006 Posted January 12, 2006 OK. wysle jutro na podane konto 50 PLN. powodzenia berni! powodzenia PANIE PSIAKU! Quote
shirrrapeira Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Ja moge 10 zl wplacac jesli bedziecie chcieli Quote
jotpeg Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 dobra, poszlo, mam nadzieje ze doszlo. Pamietajcie o Panu Psiaku! Quote
irma Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 berni napisał(a):niestety nadal :( nie tylko za lecznice, ale :oops: ta fundacja jak kazda tego typu boryka sie z problemami finansowymi, chciałabym płacic troche za pobyt Pana Psiaka tam. Mogę co miesiac dawać na niego 20-30 zł, szukam jeszcze dwóch osób które co miesiac współsponsorowałyby (10 zł) Pana Psiaka wtedy ładna sumka nam wyjdzie :) ps. co do allegro, kochana Drotko, jutro postaram sie stworzyc jakis teksik, mniejszy wymiarowo ale dzies juz nie ejstem w stanie mysleć tylko o :sleep2: dobrej nocki wszystki dwunożnym i czteronożnym kolorowych snów daj namiary fundacji to co miesiąc będę wpłacac 50,- zł Quote
berni Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 Byłam dzisiaj w odwiedzinach u Pana Psiaka i co zastałam..... innego psa, diametralnie innego od psa którego przywiozłysmy do lecznicy. Hm..ktos podmienił:) Pan Psiak na mój widok zerwał sie z posłania, podbiegł machając ogonkiem, zacząl mnie lizac po rękach :lol: poszlismy na spacer wokól lecznicy, Pan Psiak grzecznie szedl na smyczy... :painting: :angel: wiecie ja nigdy nie miałam psa, nie wiedziałam jaka to frajda taie spacery. Pod koniec juz mu było zimno w nóżki i co jakis czas jedna z tylnych podnosił do góry i tak śmiesznie skakał na trzech. I jaki jest posłuszny, poprosiłam go żeby na mnie zaczekał w legowisku, poklepałam ręka a on wskoczył na koc, popatrzył na mnie tymi cudnymi oczkami jakby mówił "ok, nie ma sprawy". W lecznicy tez wszyscy pod wrazeniem przemiany tego apatycznego psa w wesołego psiaka który bardzo chce spędzac jak najwiecej czasu z człwoiekiem. DZis nawet na spróbowanie pociagłam za koc jego ukochany i w ogole nie zawarczał tylko podszedł blizej i zaczął mnie lizac. Cóż tu dużo mówić jestem juz w Nim zakochana po uszy :iloveyou: :iloveyou: gdybym tylko mieszkała sama to juz bym Go nikomu nie oddała. Dzisiaj doszły wpłaty bardzo bardzo dziekuje [SIZE="5"]Xeni :angel: , [SIZE="5"]Anielicy:angel: i [SIZE="5"]Czar_nej:angel: i[SIZE="5"] Leksie:angel: i [SIZE="5"]Carmelli :angel: za pieniązki :modla: :modla: nie mam słów żeby Wam wszystkim podziekować, za to że macie takie wielkie serca, za pomoc bez której bym sobie rady nie dała. Pana Psiaka czeka operacja ząbków. Niestety sa w fatalnym stanie, z pyszczka smierci. Przed narkozą musi miec badania krwi zeby sprawdzic w jakim stanie sa nerki i watroba. I pusic babe z kasa do lecznicy, już wydałam cała, no prawie ( łączna suma wpłat -110PLN - 60 zł za pobyt i 40 za badanie krwi). Dzieki WAM mogałam zaszaleć;) jejku szkoda że nie mozecie zobaczyć jak Pan Psiak merda ogonkiem :lol: Quote
supergoga Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 Berni, tak czytam, czytam i doszłam do wniosku, że Ty się żywcem psiara robisz. :lol: Czyli witaj w klubie. A z opisu Pan Psiak zmienia się, pewnie też Cię kocha. To taka jego forma wyznań miłosnych. Jakie szczęście, że go uratowałaś. Wdzięczność psia nie ma sobie równej, bo...nie ma granic. Postaram sie może coś zaoszczęzić, aby dac na tego ślicznego Pana - Iwa mi wisi na stanie i na koncie. Sprobuję, też chcę miec swój udział w psim dniu. Quote
berni Posted January 13, 2006 Author Posted January 13, 2006 niestety Pan Psiak musi zostać w lecznicy do czasu az nie pojedzie do fundacji. Kolezanka napisala mi ze ma dla niego dom tymczasowy ale okazalo sie ze ma bardzo specyficzny sposob powiadomienia o tym samego domku :roll: który mi nie odpowiada. Nie lubię stawiac ludzi przed faktem dokonanym, chociaz moze w tym jest metoda, moze nawet skuteczna. chcialam zabrac Pana Psiak do siebie ale tato nawet na te kilka dni widzi problem:shake: a szkoda bo Pan Psiak nie wymaga hospitalizacji i placenie tylko za pobyt 10 zl dziennie jest dla mnie marnotrastwem, te kase mozana by juz na zabki przeznaczyc Quote
supergoga Posted January 13, 2006 Posted January 13, 2006 No cóż, tak bywa. Nie martw sie jakoś i na ząbki postaramy się złożyć. Jakby ta moja Iwa znalazła dom - Pan Piesio byłby następny w kolejcie do finansów. Quote
wellington Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 BERNI , A WIADOMO JUZ ILE BEDZIE POTRZEBA NA LECZENIE ZABKOW i POWIEDZ NAM GDZIE I W JAKIEJ LECZNICY PAN PSIAK JEST, PROSZE. Quote
berni Posted January 14, 2006 Author Posted January 14, 2006 [quote name='wellington']BERNI , A WIADOMO JUZ ILE BEDZIE POTRZEBA NA LECZENIE ZABKOW i POWIEDZ NAM GDZIE I W JAKIEJ LECZNICY PAN PSIAK JEST, PROSZE. wet powiedzial że koszt operacji ząbków wyniesie około 80 zł. Teraz najważniejsze są wyniki badań krwi, wet podejrzewa że Pan Psiak choruje na nerki, bo tak specyficznie pachnie :roll: a z pyszczka to naprawde zapach jest powalający. Jesli wyniki wyjda kiepskie bedziemy miec dylemat czy poddawać go narkozie. Z drugiej strony wet mówi że operacja jest konieczna, Pan Psiak ma już te nieodwracalne zmiany w pyszczku, ogladałam w lecznicy takie zdjecia i te najgorsze to jakby ktos sfocił uzębienie Pana Psiaka. Pan Psiak przebywał w lecznicy MedVet Klinika Weterynaryjna w Bielsku na ul. lelewela 16 http://www.medvet.bielsko.pl/ pisze przebywał bo zabrałam Go do siebie, i tak w lecznicy siedział sam w pokoiku wiec u mnie tez sobie moze poleżac w koszyczku za darmo. Dopłaciłam jeszcze 10 zl za ostatnio dzień i Pan Psiak przyjechał ze mną do domu. Z tatą sytuacja nie wesoła, nie odzywa sie ale nie umie nawet sprecyzować o co jest zły, tylko ze niedosc że koty to jeszcze psy beda w domu, i że skończe z 100 zwierzaków, ze pies bedzie szczekał... wymysla bzdurne powody, tak samo było przy pierwszych adopcyjnych kotach. no cóz nikt nie mówił ze bedzie łatwo Quote
dotka Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 berni,super ,że Pan Psiak jest z Toba,przynajmniej te kilka dni :) a tata,ech rodzice ;) moj mial tak samo jak przyprowadzilam psa.Nie odzywal sie dwa tyg, zamykal w pokoju.Pamietam jak dzis,hihi.A teraz,jak dwa lata temu sie wyprowadzalam to za zadne skarby nie chcial go puscic ze mna .Najlepsi przyjaciele ;) Berni jesli bedziesz zbierac pieniazki napisz konto choc grosik posle.Ten Pan Psiak jest cudny. A co do zabkow to samo ma moj Enterek,zabki sa tragiczne a jeszcze gorszy zapach z pyskolka. No ale nie bardzo moj Enterek nadaje sie na usypiania,ze wzgledu na serducho.Poglaszcz Pana Psiaka ode mnie.I jakbys jakies zdjecia cyknela,on jest taki fajny. Quote
Dorothy Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 A wiec Pan Psiak jest naprawde w dobrych rekach !! :kiss_2: To sa naprawde ludzie z sercem, wszyscy troje ktorzy prowadza klinike, Berni prosze jesli mozesz przekazac panu Wojtkowi usciski od Doroty z Niemiec z Bobtailami. To jest moj najulubienszy wet :-) jezdze do niego z moimi jak tylko jestem w P., facet dalby sie pokroic za zdrowie swych pacjentow... trzymam kciuki za Psiaczka! D Quote
ania14p Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 U mnie zawsze były psy, ale jak przygarnęłam pierwszego kundelka to Tato powiedział (i miał rację) wzięli psa to dzieci już nie będzie i obraził się na psa, po jakimś czasie wyjechałam z rodzicani na krótki urlop i usłyszałam jak mówił do kolegi " nasze poprzednie psy były piękne, ale Tropek jest wyjątkowo inteligentny i w sumie całkiem ładny". Tak że nie musi być łatwo, ale psiaki potrafią uwodzić nawet trudnych ojców! Quote
Dorothy Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Hihi tatowie tak maja, wstyd im sie czasem przyznac do niektorych uczuc... i stroja fochy zeby przed samymi soba nie stracic "twarzy". Czesto to tylko kwestia czasu, gdy tato po cichu w tajemnicy przed domownikami drapie znajde po brzuchu :lol: Quote
jnk Posted January 14, 2006 Posted January 14, 2006 Berni, jesteś naprawdę baaardzo, baaardzo porządnym człowiekiem. Jeśli potrzebujesz wsparcia finansowego (bo tylko takie, niestety, mogę zaoferować) - wyślij nr konta na priv lub mail: joanna.karpijewicz@gazeta.pl Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.