Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 258
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

NusiaiJa napisał(a):
no to może małe rozliczenie moje drogie palaczki :-)
siedzimy jak na drożdżach jak tam wasze pokonywanie takiego drogiego nałogu

A tam 1,20 tylko.

Posted

czekam aż papierochy będą minimum po 5zł.... za sztukę oczywiście :megagrin:

czekać długo chyba nie będę musiała!
swoją drogą Wy to ciotki bogate jesteście skoro papieroski palicie, ostatnio patrzyłam jedna paczka po 9-10zł i więcej, 300zł na miesiąc... coś wam to 300zł mówi?...

[SIZE="5"]300zł = jeden miesiąc = jedno uratowane życie!!!

Posted

[quote name='NusiaiJa']czekam aż papierochy będą minimum po 5zł.... za sztukę oczywiście :megagrin:

czekać długo chyba nie będę musiała!
swoją drogą Wy to ciotki bogate jesteście skoro papieroski palicie, ostatnio patrzyłam jedna paczka po 9-10zł i więcej, 300zł na miesiąc... coś wam to 300zł mówi?...

[SIZE="5"]300zł = jeden miesiąc = jedno uratowane życie!!!
Mowi az za duzo,kochana moja sunia mialaby sterylke,ale to niestety nie takie proste choc wiem,ze mozliwe i do tego wszystkie dazymy.....

Posted

anado napisał(a):
Mowi az za duzo,kochana moja sunia mialaby sterylke,ale to niestety nie takie proste choc wiem,ze mozliwe i do tego wszystkie dazymy.....

właśnie. To nie takie proste.

Posted

A co tutaj tak cicho? :candle: Mam nadzieję, że ta cisza nie jest adekwatna do grubości skarbonek. No, Cioteczki, chwalcie się ile już grosików uzbierałyście? :dog:

Posted

elinko to przygnębienie ostatnimi wydarzeniami - dlatego taka cisza - ugotowany szczeniaczek, sunia zagłodzona, a na niej umierające szczeniaczki - to ponad moje siły. Okrutny ten świat

Posted

Rzeczywiście, tylko ludzie potrafią coś takiego zrobić. Niestety, ale pozostaje mi tylko wstyd za nasz gatunek. :oops: Ale jest nadzieja!!! U szczeniaczka teraz już będzie tylko lepiej. Co do suni to nie znam tematu, już klikam w Twój banerek.

Posted

Basiu, wszystkie tak mamy:-( tylko nienormalny nie czuje smutku obserwując ten swiat i cierpienie zywych istot.
ale pomysł z fajkami przedni- masz chyba jakiś worek pomysłów w kącie i podbierasz po jednym?:evil_lol:

Posted

Basiu nie podsylaj takich tematow bo ja to jestem na ogromnym minusie jak przeczytalam o tej biednej zaglodzonej na smierc suni z dzieciakami...Straszne nie mam slow,ale fajek mi poszlo....Zryczalam sie jak bobr...

Posted

Dziewczyny, ale pamiętajcie, że na rzucenie palenia nigdy nie będzie stosownego momentu. Taki moment nigdy nie nastanie. Zawsze będzie ktoś lub coś co będzie Wam w tym postanowieniu przeszkadzać. Oczywiście, chciałabym, aby nigdy więcej nie było tu na Dogo (i w ogóle) smutnych historii, ale każde, nawet najmniejsze 40groszy odłożone na dotkniętego nieszczęściem psa to już wielka sprawa! Wielka zarówno dla psa jak i dla Waszego zdrowia. Dlatego czytając te straszne wątki postarajcie się jednak nie tracić nad nałogiem kontroli. Jestem przekonana, że zamiast po paczkę papierosów mimo wszystko bardziej opłaca się sięgnąć po skarbonkę.

link do suni:
http://www.dogomania.pl/threads/174265-Trzy-w-jednym-Horror-koszmar-tragednia-POMOCY-Sunia-juA-nie-zyje-ratujmy-resztAE

Posted

wiem, że palenie to kwestia naszej psychiki - i trzeba nad tym pracowac - ja nie paliłam cztery miesiące i głupi przypadek - tyrniej tańca towarzyskiego mojego syna w klasie B - puściły mi nerwy - i zajarałam - szlag!!!

Posted

Basia, to spróbuj jeszcze raz! Ja rzucałam palenie pewnie z dziewięć razy. Może tym razem, wiedząc już jak to było ostatnio, przetrzymasz te trudniejsze chwile?

Posted

Witajcie
Bardzo podoba mi się ten wątek. Gratuluję pomysłowości Basiu!
Wszystko co tu piszecie jest prawdą. Ja sama rzucałam palenie pewnie z tysiąc razy przez 15 lat, ale nie trwało to zazwyczaj dłużej jak kilka tygodni. Aż w końcu mi się udało, choć nie byłam na to gotowa. W naszym domowym budrzecie zrobiła się dziura i TZ powiedział że gdyby nie moje papierosy (on nie pali) mogłabym kupić jedzenie dla swoich znajdowatych kotów sztuk 4 które z racji mojej słabości dokarmiałam po cichu za swe zaskórniaki.
Wylądowała przede mną kartka z obliczeniami ile wydaję miesięcznie na fajki i ile wydaję na jedzenie dla swoich zwierzaków. Byłam w szoku, a jednocześnie było mi wstyd że te koty dostają mniej jedzenia, bo mi się zachciało palić.
Pomyślałam sobie że raz kozie śmierć, a pomogły mi w tym powikłania po grypie :oops:
Nie palę od 9 miesięcy i jestem z siebie bardzo zadowolona kiedy mogę kupić lepszą puszkę dla zwierzaków, a TZ się nic nie odzywa, bo w końcu taka była umowa.
Pamiętam jak na samym początku na wątku dla palaczy dziewczyna mi powiedziała że codziennie rano wstawała i modliła się "Panie Boże proszę Cię o jeszcze jeden dzień bez papierosa". Zaczęłam robić to samo i nawet nie wiem kiedy przestałam. Chyba po jakimś miesiącu.
Mam ochotę zapalić. Każdy kontakt z palącą osobą jest dla mnie ciężki, ale w chwilach słabości zamykam oczy i widzę moją głodną kotkę kiedy przyszła do nas pierwszy raz :-( Tych oczu nie da się zapomnieć... Wychodzę, a kiedy wracam do domu i czuję od siebie peciarnie jest mi niedobrze.
Basiu Ty powinnanś lanie dostać za ten turniej tańca. Szczególnie od swego syna który napewno nie chciał żebyś zapaliła :mad:
Wszyscy moi znajomi dziwią się że tak się trzymam, ale na mnie ta motywacja naprawdę działa!
Każdy ma oczywiście swój sposób, ale zapytaj swego lekarza o Tabex. Wiem że Niqitin też jest skuteczny, ale na mnie on nie podziałał. Życzę Ci powodzenia, bo kto jak kto, ale Ty jako założycielka wątku powinnaś świecić przykładem :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...