Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

gonek napisał(a):
Ale Cadeau ma gustowny kubraczek :p
Z Herki się 'baba' zrobiła :D Brumsiaczek ma minę brumsiaczkową :evil_lol:
A Amadeus jak zwykle dumny i blady ;-) Aycha to moja ulubiona owerniaczka (wraz z Herą oczywiście) :loveu:
Ps. Też mam 'czołga' w domu :evil_lol:


Taaak? Weimar to czolg ? ( no bo chyba nie borzoika ?...)

Posted

Honey napisał(a):
Taaak? Weimar to czolg ? ( no bo chyba nie borzoika ?...)

Okropny :shake:Taranuje co mu stoi na drodze - byle do celu. Jeszcze maa koleżankę czołgową bokserkę - jak oni się razem bawią to ja mam zawsze oczy takie :crazyeye: :p Jopka to przeciwieństwo.

Posted

Honey napisał(a):
Kawalek torta jej zostaw :evil_lol:

A zostawie, zostawie :evil_lol: O ile jakiś tort w ogole bedzie :eviltong: A jak będzie to mojej produkcji więc nie radze :evil_lol: :eviltong:
Lepiej jej kielicha postawie, od tego przynajmiej nie padnie na zatrucie pokarmowe :eviltong:

Posted

Okropny :shake:Taranuje co mu stoi na drodze - byle do celu. Jeszcze maa koleżankę czołgową bokserkę - jak oni się razem bawią to ja mam zawsze oczy takie :crazyeye: :p Jopka to przeciwieństwo.


Ja to sie zawsze boje, ze przy ktorym z rzedu 'taranie', kolano mi sie zegnie w druga strone i juz tak zostanie... ( nawet mi sie rymnelo :evil_lol: )

A zostawie, zostawie :evil_lol: O ile jakiś tort w ogole bedzie :eviltong: A jak będzie to mojej produkcji więc nie radze :evil_lol: :eviltong:
Lepiej jej kielicha postawie, od tego przynajmiej nie padnie na zatrucie pokarmowe :eviltong:


Brumsia zje wszystko i jeszcze poprosi o dokladke, wiec sie nie przejmuj !
A kielicha... lepiej ja wypije :evil_lol:

Posted

Honey napisał(a):



Brumsia zje wszystko i jeszcze poprosi o dokladke, wiec sie nie przejmuj !
A kielicha... lepiej ja wypije :evil_lol:


Taaa a później mnie do sądu podasz, że Twojego bezcennego wybrakowanego pieska otrułam :mad: :evil_lol:

Posted

Honey napisał(a):
Ja to sie zawsze boje, ze przy ktorym z rzedu 'taranie', kolano mi sie zegnie w druga strone i juz tak zostanie... ( nawet mi sie rymnelo :evil_lol: )

Mam dokładnie to samo :evil_lol: i nawet parę razy leżałam staranowana przez tarany:diabloti:

Posted

Jupi napisał(a):
fajne te twoje offline:evil_lol:

wrzucasz więcej fot w porównaniu do online:eviltong: :evil_lol:


:lol: :lol: :lol:

( ale Tobie nie dorownam, sypiesz tymi kociakami jak z rekawa :razz: )

Posted

[quote name='Nesuniaaa']Taaa a później mnie do sądu podasz, że Twojego bezcennego wybrakowanego pieska otrułam :mad: :evil_lol:

Nesunia, ja wiare w sady dawno juz stracilam. Ale w razie czego sama sprawiedliwosci bede szukac :razz: :evil_lol:
PS. a tak serio - nie moze byc az tak zle, jak piszesz :p

Mam dokładnie to samo :evil_lol: i nawet parę razy leżałam staranowana przez tarany:diabloti:


Gonek, mi sie tez juz zdarzylo... Najgorzej jak cala banda biegnie do przodu, a oglada sie do tylu, czy ich kto nie dogania. Auc !

Posted

Honey napisał(a):
Nesunia, ja wiare w sady dawno juz stracilam. Ale w razie czego sama sprawiedliwosci bede szukac :razz: :evil_lol:
PS. a tak serio - nie moze byc az tak zle, jak piszesz :p
!


Mam nadzieje że aż tak źle nie będzie:)
No to zapraszam w czwartek na torta :eviltong:

P.S. W środe jade kupić mysz... z rodowodem :evil_lol: Ciekawe czy rodzinka sie ucieszy jak ją zobaczy :evil_lol:

Posted

Nesuniaaa napisał(a):
Mam nadzieje że aż tak źle nie będzie:)
No to zapraszam w czwartek na torta :eviltong:

P.S. W środe jade kupić mysz... z rodowodem :evil_lol: Ciekawe czy rodzinka sie ucieszy jak ją zobaczy :evil_lol:


Hmmm...jak sie nie ucieszy, to wiesz... ja w razie czego mam weze ( im rodowod w niczym nie przeszkadza ) :evil_lol:

Posted

[quote name='KaRa_TC']
Piękny on jest:loveu: :loveu: :loveu:


Obie panny sliczne:loveu: :loveu: :loveu: Prosze o wiecej zdjec posokowcow w galerii:cool3:

To ONA ! :lol:
Ale Brume jest tak podobna do Amadeusa, ze nawet moj maz je myli :lol:

Posted

Honey napisał(a):
:lol: :lol: :lol:

( ale Tobie nie dorownam, sypiesz tymi kociakami jak z rekawa :razz: )

a jeszcze dziś porobie zapas zdjęć:evil_lol: jade odrobaczać koteczki po pracy
ale najpierw fotorelacja z wczorajszego pokazu psów ratowniczych w Niemczech:p w kttórych Jupciu brał udział:lol:

Posted

Honey napisał(a):
Hmmm...jak sie nie ucieszy, to wiesz... ja w razie czego mam weze ( im rodowod w niczym nie przeszkadza ) :evil_lol:


Ja ci dam, kurde moją biedną myszke :mad: :evil_lol:

Posted

[quote name='Jupi']a jeszcze dziś porobie zapas zdjęć:evil_lol: jade odrobaczać koteczki po pracy
ale najpierw fotorelacja z wczorajszego pokazu psów ratowniczych w Niemczech:p w kttórych Jupciu brał udział:lol:

Wieczorkiem z przyjemnoscia poogladam fotki, kocham pracujace psy :loveu:

Ja ci dam, kurde moją biedną myszke :mad: :evil_lol:


Nie krzycz... to taka... luzna propozycja byla :razz: :evil_lol:

Posted

Honey napisał(a):
Ja to sie zawsze boje, ze przy ktorym z rzedu 'taranie', kolano mi sie zegnie w druga strone i juz tak zostanie... ( nawet mi sie rymnelo :evil_lol:

Mnie tak zostalo po tym jak mnie Arni po chodniku przeciagnal:lol:

Posted

Vogue napisał(a):
Mnie tak zostalo po tym jak mnie Arni po chodniku przeciagnal:lol:


Wspolczuje :shake:
To prawie tak samo przyjemne jak nachylic sie do psa, ktory wlasnie chce podskoczyc ;) . Ostatnio szczeniak mi tak przydzwonil, ze dobre dwa tygodnie nie moglam dotknac nosa w tym miejscu :roll:

Milosnicy psow maja jednak ciezkie zycie :evil_lol:

Posted

Honey napisał(a):
Wspolczuje :shake:
To prawie tak samo przyjemne jak nachylic sie do psa, ktory wlasnie chce podskoczyc ;) . Ostatnio szczeniak mi tak przydzwonil, ze dobre dwa tygodnie nie moglam dotknac nosa w tym miejscu :roll:

Milosnicy psow maja jednak ciezkie zycie :evil_lol:

Hahahha też znane mi z autopsji. Kiedyś Ozunek mi nabił pięęękne limo, oczywiście wszystkim napotkanym musiałam się z podbitego oka tłumaczyć :evil_lol:

Posted

He,wiedziałam, że lepiej mieć lekkie pieski :evil_lol:

Ale żeby było sprawiedliwie to mnie załatwiają od czasu do czasu koty. Jedna zołza, której już niestety z nami nie ma ugryzła mnie u weterynarza w tę poduszkę pod kciukiem i miałam rączkę nie do użytku przez dwa tygodnie, ale najlepsze było, jak moje obecne kotwory urządziły sobie w nocy wyścigi, przy czym bloki startowe znalazły się na mojej twarzy. Obudził mnie przenikliwy ból i takie nieprzyjemne uczucie, że coś mi spływa po twarzy... AAA! krew! rozryła mi któraś nos i górną wargę, wyglądało to straszliwie, bo jeszcze jak wiadomo po kotach się patrze i też wyglądałam jak ofiara przemocy domowej...

Posted

gonek napisał(a):
Hahahha też znane mi z autopsji. Kiedyś Ozunek mi nabił pięęękne limo, oczywiście wszystkim napotkanym musiałam się z podbitego oka tłumaczyć :evil_lol:


Ja miesiąc po ślubie miałam wybitne szczęście jesli chodzi o po psie urazy :evil_lol: . Najpierw chciałam zrobić Czuszce tzw. pierdzioszka na brzuchu i dostałam kopa pod oko - zrobiło mi się sliczne limo.. następnie po mniej więcej 2 dniach bawiłam się z nią, podskoczyła w momencie, w którym sie tego nie spodziewałam i dostałam w dynki w brodę - rozcięłam sobie zębem wargę, była slicznie spuchnięta i sina :evil_lol: . Kiedy po jakimś tygodniu po obrażeniach nie było juz prawie śladu koleżanka poprosiła mnie czy mogłabym iśc na szkolenie z jej psem (goldenem) na szkolenie bo ona akurat tego dnia nie mogła. No i jako dobra ciocia kiedy z ogromnym entuzjazmem chwaliłam Bilba, że ładnie coś zrobił, on podskoczył żeby dać mi buziaka, znów dostałam w szczękę i rozwaliłam sobie wargę... I to wszystko w drugim miesiącu po ślubie hehe głupio się czułam tłumacząc, że te rany to po psach hehe

Posted

Moj nie znosi pewnego leonbergera.Dostaje szalu nawet jak idzie po jego sladzie. No i raz stalo sie....weszlismy na siebie. :angryy:
Psy wyszly z tego cale, ja z rozwalonym kolanem, bo mi poszlo wiazadlo boczne. :placz: Teraz bardzo uwazam,ale niestety to juz nie jest zdrowe kolano i w ciagu ostatnich 3 mies mialam 2 kontuzje:placz:

Posted

No tak, to mozemy klub kontuzjowanych zalozyc... :p

Rauni- moje kociska tez sobie rano (nad ranem scislej mowiac) urzadzaly gonitwy po lozku, ale chwalic Boga zaden nie wpadl na pomysl, by mi z twarzy wystartowac...
Ale najbardziej ze wszystkich "pazurzastych" to mnie... legwan podrapal ! A goi sie duzo gorzej niz po kocie. Brr.

Vogue- wspolczuje, to kolano dluuugo bedzie Ci sie odzywac. Wiem cos o tym...

Alive - a jestes pewna, ze to nie pan maz tak Cie do zycia w rodzinie wdrazal ? :diabloti: :evil_lol:

Gonek, ty sie tez przyznaj, czy to limo to napewno od Twojego grzecznego pieska :razz: :evil_lol:


A my mamy odroczenie wyroku, neo byc moze do konca m-ca pociagnie ( oby, oby), a po pieknej pogodzie zostaly tylko wspomnienia... :placz:

Oto kilka z nich:





i moj prywatny czolg ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...