Nesuniaaa Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Honey napisał(a):22 lutego :) A 22 stycznia Adi (Amadeus) skonczyl dwa latka. To ma urodziny dzień po mnie :eviltong: Quote
Honey Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 Nesuniaaa napisał(a):To ma urodziny dzień po mnie :eviltong: Kawalek torta jej zostaw :evil_lol: Quote
Honey Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 gonek napisał(a):Ale Cadeau ma gustowny kubraczek :p Z Herki się 'baba' zrobiła :D Brumsiaczek ma minę brumsiaczkową :evil_lol: A Amadeus jak zwykle dumny i blady ;-) Aycha to moja ulubiona owerniaczka (wraz z Herą oczywiście) :loveu: Ps. Też mam 'czołga' w domu :evil_lol: Taaak? Weimar to czolg ? ( no bo chyba nie borzoika ?...) Quote
gonek Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Honey napisał(a):Taaak? Weimar to czolg ? ( no bo chyba nie borzoika ?...) Okropny :shake:Taranuje co mu stoi na drodze - byle do celu. Jeszcze maa koleżankę czołgową bokserkę - jak oni się razem bawią to ja mam zawsze oczy takie :crazyeye: :p Jopka to przeciwieństwo. Quote
Nesuniaaa Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Honey napisał(a):Kawalek torta jej zostaw :evil_lol: A zostawie, zostawie :evil_lol: O ile jakiś tort w ogole bedzie :eviltong: A jak będzie to mojej produkcji więc nie radze :evil_lol: :eviltong: Lepiej jej kielicha postawie, od tego przynajmiej nie padnie na zatrucie pokarmowe :eviltong: Quote
Honey Posted February 18, 2007 Author Posted February 18, 2007 Okropny :shake:Taranuje co mu stoi na drodze - byle do celu. Jeszcze maa koleżankę czołgową bokserkę - jak oni się razem bawią to ja mam zawsze oczy takie :crazyeye: :p Jopka to przeciwieństwo. Ja to sie zawsze boje, ze przy ktorym z rzedu 'taranie', kolano mi sie zegnie w druga strone i juz tak zostanie... ( nawet mi sie rymnelo :evil_lol: ) A zostawie, zostawie :evil_lol: O ile jakiś tort w ogole bedzie :eviltong: A jak będzie to mojej produkcji więc nie radze :evil_lol: :eviltong: Lepiej jej kielicha postawie, od tego przynajmiej nie padnie na zatrucie pokarmowe :eviltong: Brumsia zje wszystko i jeszcze poprosi o dokladke, wiec sie nie przejmuj ! A kielicha... lepiej ja wypije :evil_lol: Quote
Nesuniaaa Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Honey napisał(a): Brumsia zje wszystko i jeszcze poprosi o dokladke, wiec sie nie przejmuj ! A kielicha... lepiej ja wypije :evil_lol: Taaa a później mnie do sądu podasz, że Twojego bezcennego wybrakowanego pieska otrułam :mad: :evil_lol: Quote
gonek Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Honey napisał(a):Ja to sie zawsze boje, ze przy ktorym z rzedu 'taranie', kolano mi sie zegnie w druga strone i juz tak zostanie... ( nawet mi sie rymnelo :evil_lol: ) Mam dokładnie to samo :evil_lol: i nawet parę razy leżałam staranowana przez tarany:diabloti: Quote
Jupi Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 fajne te twoje offline:evil_lol: wrzucasz więcej fot w porównaniu do online:eviltong: :evil_lol: Quote
Honey Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Jupi napisał(a):fajne te twoje offline:evil_lol: wrzucasz więcej fot w porównaniu do online:eviltong: :evil_lol: :lol: :lol: :lol: ( ale Tobie nie dorownam, sypiesz tymi kociakami jak z rekawa :razz: ) Quote
Honey Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 [quote name='Nesuniaaa']Taaa a później mnie do sądu podasz, że Twojego bezcennego wybrakowanego pieska otrułam :mad: :evil_lol: Nesunia, ja wiare w sady dawno juz stracilam. Ale w razie czego sama sprawiedliwosci bede szukac :razz: :evil_lol: PS. a tak serio - nie moze byc az tak zle, jak piszesz :p Mam dokładnie to samo :evil_lol: i nawet parę razy leżałam staranowana przez tarany:diabloti: Gonek, mi sie tez juz zdarzylo... Najgorzej jak cala banda biegnie do przodu, a oglada sie do tylu, czy ich kto nie dogania. Auc ! Quote
Nesuniaaa Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Honey napisał(a):Nesunia, ja wiare w sady dawno juz stracilam. Ale w razie czego sama sprawiedliwosci bede szukac :razz: :evil_lol: PS. a tak serio - nie moze byc az tak zle, jak piszesz :p ! Mam nadzieje że aż tak źle nie będzie:) No to zapraszam w czwartek na torta :eviltong: P.S. W środe jade kupić mysz... z rodowodem :evil_lol: Ciekawe czy rodzinka sie ucieszy jak ją zobaczy :evil_lol: Quote
Honey Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Nesuniaaa napisał(a):Mam nadzieje że aż tak źle nie będzie:) No to zapraszam w czwartek na torta :eviltong: P.S. W środe jade kupić mysz... z rodowodem :evil_lol: Ciekawe czy rodzinka sie ucieszy jak ją zobaczy :evil_lol: Hmmm...jak sie nie ucieszy, to wiesz... ja w razie czego mam weze ( im rodowod w niczym nie przeszkadza ) :evil_lol: Quote
KaRa_ Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Piękny on jest:loveu: :loveu: :loveu: Obie panny sliczne:loveu: :loveu: :loveu: Prosze o wiecej zdjec posokowcow w galerii:cool3: Quote
Honey Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 [quote name='KaRa_TC'] Piękny on jest:loveu: :loveu: :loveu: Obie panny sliczne:loveu: :loveu: :loveu: Prosze o wiecej zdjec posokowcow w galerii:cool3: To ONA ! :lol: Ale Brume jest tak podobna do Amadeusa, ze nawet moj maz je myli :lol: Quote
Jupi Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Honey napisał(a)::lol: :lol: :lol: ( ale Tobie nie dorownam, sypiesz tymi kociakami jak z rekawa :razz: ) a jeszcze dziś porobie zapas zdjęć:evil_lol: jade odrobaczać koteczki po pracy ale najpierw fotorelacja z wczorajszego pokazu psów ratowniczych w Niemczech:p w kttórych Jupciu brał udział:lol: Quote
Nesuniaaa Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Honey napisał(a):Hmmm...jak sie nie ucieszy, to wiesz... ja w razie czego mam weze ( im rodowod w niczym nie przeszkadza ) :evil_lol: Ja ci dam, kurde moją biedną myszke :mad: :evil_lol: Quote
Honey Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 [quote name='Jupi']a jeszcze dziś porobie zapas zdjęć:evil_lol: jade odrobaczać koteczki po pracy ale najpierw fotorelacja z wczorajszego pokazu psów ratowniczych w Niemczech:p w kttórych Jupciu brał udział:lol: Wieczorkiem z przyjemnoscia poogladam fotki, kocham pracujace psy :loveu: Ja ci dam, kurde moją biedną myszke :mad: :evil_lol: Nie krzycz... to taka... luzna propozycja byla :razz: :evil_lol: Quote
Vogue Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Honey napisał(a):Ja to sie zawsze boje, ze przy ktorym z rzedu 'taranie', kolano mi sie zegnie w druga strone i juz tak zostanie... ( nawet mi sie rymnelo :evil_lol: Mnie tak zostalo po tym jak mnie Arni po chodniku przeciagnal:lol: Quote
Honey Posted February 19, 2007 Author Posted February 19, 2007 Vogue napisał(a):Mnie tak zostalo po tym jak mnie Arni po chodniku przeciagnal:lol: Wspolczuje :shake: To prawie tak samo przyjemne jak nachylic sie do psa, ktory wlasnie chce podskoczyc ;) . Ostatnio szczeniak mi tak przydzwonil, ze dobre dwa tygodnie nie moglam dotknac nosa w tym miejscu :roll: Milosnicy psow maja jednak ciezkie zycie :evil_lol: Quote
gonek Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Honey napisał(a):Wspolczuje :shake: To prawie tak samo przyjemne jak nachylic sie do psa, ktory wlasnie chce podskoczyc ;) . Ostatnio szczeniak mi tak przydzwonil, ze dobre dwa tygodnie nie moglam dotknac nosa w tym miejscu :roll: Milosnicy psow maja jednak ciezkie zycie :evil_lol: Hahahha też znane mi z autopsji. Kiedyś Ozunek mi nabił pięęękne limo, oczywiście wszystkim napotkanym musiałam się z podbitego oka tłumaczyć :evil_lol: Quote
Rauni Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 He,wiedziałam, że lepiej mieć lekkie pieski :evil_lol: Ale żeby było sprawiedliwie to mnie załatwiają od czasu do czasu koty. Jedna zołza, której już niestety z nami nie ma ugryzła mnie u weterynarza w tę poduszkę pod kciukiem i miałam rączkę nie do użytku przez dwa tygodnie, ale najlepsze było, jak moje obecne kotwory urządziły sobie w nocy wyścigi, przy czym bloki startowe znalazły się na mojej twarzy. Obudził mnie przenikliwy ból i takie nieprzyjemne uczucie, że coś mi spływa po twarzy... AAA! krew! rozryła mi któraś nos i górną wargę, wyglądało to straszliwie, bo jeszcze jak wiadomo po kotach się patrze i też wyglądałam jak ofiara przemocy domowej... Quote
alive Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 gonek napisał(a):Hahahha też znane mi z autopsji. Kiedyś Ozunek mi nabił pięęękne limo, oczywiście wszystkim napotkanym musiałam się z podbitego oka tłumaczyć :evil_lol: Ja miesiąc po ślubie miałam wybitne szczęście jesli chodzi o po psie urazy :evil_lol: . Najpierw chciałam zrobić Czuszce tzw. pierdzioszka na brzuchu i dostałam kopa pod oko - zrobiło mi się sliczne limo.. następnie po mniej więcej 2 dniach bawiłam się z nią, podskoczyła w momencie, w którym sie tego nie spodziewałam i dostałam w dynki w brodę - rozcięłam sobie zębem wargę, była slicznie spuchnięta i sina :evil_lol: . Kiedy po jakimś tygodniu po obrażeniach nie było juz prawie śladu koleżanka poprosiła mnie czy mogłabym iśc na szkolenie z jej psem (goldenem) na szkolenie bo ona akurat tego dnia nie mogła. No i jako dobra ciocia kiedy z ogromnym entuzjazmem chwaliłam Bilba, że ładnie coś zrobił, on podskoczył żeby dać mi buziaka, znów dostałam w szczękę i rozwaliłam sobie wargę... I to wszystko w drugim miesiącu po ślubie hehe głupio się czułam tłumacząc, że te rany to po psach hehe Quote
Vogue Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Moj nie znosi pewnego leonbergera.Dostaje szalu nawet jak idzie po jego sladzie. No i raz stalo sie....weszlismy na siebie. :angryy: Psy wyszly z tego cale, ja z rozwalonym kolanem, bo mi poszlo wiazadlo boczne. :placz: Teraz bardzo uwazam,ale niestety to juz nie jest zdrowe kolano i w ciagu ostatnich 3 mies mialam 2 kontuzje:placz: Quote
Honey Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 No tak, to mozemy klub kontuzjowanych zalozyc... :p Rauni- moje kociska tez sobie rano (nad ranem scislej mowiac) urzadzaly gonitwy po lozku, ale chwalic Boga zaden nie wpadl na pomysl, by mi z twarzy wystartowac... Ale najbardziej ze wszystkich "pazurzastych" to mnie... legwan podrapal ! A goi sie duzo gorzej niz po kocie. Brr. Vogue- wspolczuje, to kolano dluuugo bedzie Ci sie odzywac. Wiem cos o tym... Alive - a jestes pewna, ze to nie pan maz tak Cie do zycia w rodzinie wdrazal ? :diabloti: :evil_lol: Gonek, ty sie tez przyznaj, czy to limo to napewno od Twojego grzecznego pieska :razz: :evil_lol: A my mamy odroczenie wyroku, neo byc moze do konca m-ca pociagnie ( oby, oby), a po pieknej pogodzie zostaly tylko wspomnienia... :placz: Oto kilka z nich: i moj prywatny czolg ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.