Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='sylrwia']:-( A myślałam, że Chouchou w domu zostanie. Tak cudownie razem wyglądali.

A co z Cachmire też wyjeżdża??:cool1:

Ja tez tak myslalam. Amerykanie nie uprzedzali mnie wczesniej, ze mysla o drugim, ale Woody cala droge z hotelu do nas tylko o Chouchou wypytywal. Jak go zobaczyl (a pies naprawde jest fantastyczny i wyrozniajacy sie z calej reszty, z doskonala psychika, co widac na pierwszy rzut oka) to zadecydowal, ze bierze dwa. Dla psow - lepiej, z kumplem do zabaw beda sie lepiej rozwijac - fizycznie i psychicznie. Poza tym jestem przekonana, ze lepszych rak bym nie znalazla dla niego.
Tylko wciaz mi zal, bo juz oswajalam sie z mysla, ze go sobie zostawie...
A Kaszmirek zostal podarowany przyjacielowi rodziny, ktory strasznie sie napalil na takiego psa i ciezko mu to bylo wyperswadowac, a odmowic rowniez nie bylo jak... Nie pokazuje, ze juz pojechal, bo mam glebokie wewnetrzne przeczucie, ze moze wrocic niebawem, kiedy jego nowy pan z codziennym zyciem ze szczeniaczkiem sobie nie poradzi. Obym sie mylila.

Posted

[quote name='Honey']Nie oddalam... :placz: sami zabrali...:placz: za ocean.... :placz: :placz: :placz:
jak to nie oddałaś:-o jak to ZABRALI:crazyeye: trzeba ogłosić ALARM!!! - ukradli sceniacka :-xi to jakiego- ULUBIEŃCA :eek2:

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
ale tak serio to sie bardzo cieszę że trafił w TAKIE ręce:lol:

i nie jest sam:lol: szkoda tylko że tak daleko, ale może choć fotki amerykanckie bedą przesyłali:lol:

Posted

[quote name='Jupi']jak to nie oddałaś:-o jak to ZABRALI:crazyeye: trzeba ogłosić ALARM!!! - ukradli sceniacka :-xi to jakiego- ULUBIEŃCA :eek2:

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
ale tak serio to sie bardzo cieszę że trafił w TAKIE ręce:lol:

i nie jest sam:lol: szkoda tylko że tak daleko, ale może choć fotki amerykanckie bedą przesyłali:lol:

Obiecali, ze beda :)
Po takiej ciezkiej i z przygodami podrozy, tez przyslali dlugi list i troche zdjec.
Tyle, ze ja bardzo Chouchou chce jako doroslego psa 'na zywo' zobaczyc. Trzeba bedzie chyba do hameryki na urlop poleciec... ;)

A, zapomnialabym - nazywaja sie teraz : BIX (Champion) i JAX (Chouchou) :p

Posted

Honey napisał(a):
Ha ! Zgadlam :multi:
Wysylaj im tam nasze goncze, niech zobacza jak porzadne psy wygladaja ! :lol:


No wysyłam, wysyłam. Niedawno też wysłałąm ogarzyczkę do Francji. Ale przeraża mnie to, że jak coś będzie nie tak to nie moge po prostu wsiąść w samochód i pojechać, zobaczyć itp. No i tak naprawdę to tylko z meili będę wiedziała jak wygląda życie malucha.

Posted

Hania napisał(a):
No wysyłam, wysyłam. Niedawno też wysłałąm ogarzyczkę do Francji. Ale przeraża mnie to, że jak coś będzie nie tak to nie moge po prostu wsiąść w samochód i pojechać, zobaczyć itp. No i tak naprawdę to tylko z meili będę wiedziała jak wygląda życie malucha.


Haniu - to zawsze tak jest... cos kosztem czegos...
Ale popatrz na to z drugiej strony - kiedy ktos jedzie kawal drogi po wymarzonego psa, mozna miec nadzieje, ze krzywdy mu nie zrobi.
Ja juz sporo psow za granice wyslalam i musze przyznac, ze mam z ich wlascicielami lepszy i duzo czestszy kontakt niz z tymi, ktore w Polsce zostaly.
A dokad konkretnie jedzie maluch i ktory ?

Posted

[quote name='Honey']

Wlasnie napisali, ze dotarli do domu. Po ponad 17 godzinach podrozy, w trakcie ktorej LOT zmienil im przewoznika na takiego, ktory nie wozi zwierzat (pomimo, ze rezerwowali bilety na lot z psem), alarmie bombowym na lotnisku we Frankfurcie, czterokrotnym trzepaniem bagazu, kiedy okazalo sie , ze w walizce jest okragly noz do masla, lacznie z akcja w samolocie, kiedy psy kazali zamknac osobno w przedziale bagazowym na pokladzie, z ktorego Champion sie wygryzl i w wielkiej maszynie odnalazl nogi swojego wlasciciela, co doprowadzilo do tego, ze personel pokladowy pozwolil im wziac psy na kolana :lol: . Przy tym wszystkim zagubiona przez linie lotnicze waliza z pamiatkami z podrozy i innymi cennymi akcesoriami to juz pikus...
Napisali, ze najwazniejsze, ze maja dwa cudowne szczeniaki i sa wreszcie w domu... :loveu: :loveu: :loveu:








co za przygody w podrozy !!! :evil_lol: ale dobrze ze maluchy juz w nowym domku :loveu:

Posted

Honey napisał(a):
Haniu - to zawsze tak jest... cos kosztem czegos...
Ale popatrz na to z drugiej strony - kiedy ktos jedzie kawal drogi po wymarzonego psa, mozna miec nadzieje, ze krzywdy mu nie zrobi.
Ja juz sporo psow za granice wyslalam i musze przyznac, ze mam z ich wlascicielami lepszy i duzo czestszy kontakt niz z tymi, ktore w Polsce zostaly.
A dokad konkretnie jedzie maluch i ktory ?


ja mam kontakt z moimi dziecmi w Szkocji, we Francji i w Niemczech (x2) :multi: :multi:
w sumie tylkoz dwoma niemieckimi sie urwal ale ludzie net nie maja :(
za to z "polskich" dzieci bardzo niewiele ludzi daje znaki zycia ... :roll:

Posted

co za przygody w podrozy !!! :evil_lol: ale dobrze ze maluchy juz w nowym domku :loveu:


Oj dobrze, sporego stresa mialam zanim sie wreszcie odezwali. Tak czulam, ze bez przygod sie nie obejdzie...

[quote name='Elitesse']ja mam kontakt z moimi dziecmi w Szkocji, we Francji i w Niemczech (x2) :multi: :multi:
w sumie tylkoz dwoma niemieckimi sie urwal ale ludzie net nie maja :(
za to z "polskich" dzieci bardzo niewiele ludzi daje znaki zycia ... :roll:

Dokladnie o tym mowie.
Dziwne zjawisko...

Posted

Honey napisał(a):
Oj dobrze, sporego stresa mialam zanim sie wreszcie odezwali. Tak czulam, ze bez przygod sie nie obejdzie...



Dokladnie o tym mowie.
Dziwne zjawisko...

Witaj Kasiu!
szczerze zazdroszczę maluszków :oops: - ale NIE :shake: ZAZDROSZCZĘ rozstań........

Posted

aga1215 napisał(a):
Witaj Kasiu!
szczerze zazdroszczę maluszków :oops: - ale NIE :shake: ZAZDROSZCZĘ rozstań........


Witaj ! :)
Chyba nie ma czego zazdroscic... Czlowiek sie cieszy, ze jada do nowych domkow, ale i po sto razy analizuje, czy aby im tam napewno dobrze bedzie. A jak jakis maluch baaardzo przypadnie do serca, to juz zupelnie zal...

Posted

Honey napisał(a):
Witaj ! :)
Chyba nie ma czego zazdroscic... Czlowiek sie cieszy, ze jada do nowych domkow, ale i po sto razy analizuje, czy aby im tam napewno dobrze bedzie. A jak jakis maluch baaardzo przypadnie do serca, to juz zupelnie zal...

żeby chociaż "za płotem" zostały - podziwiam Cię :p

Posted

Elitesse napisał(a):
ja mam kontakt z moimi dziecmi w Szkocji, we Francji i w Niemczech (x2) :multi: :multi:
w sumie tylkoz dwoma niemieckimi sie urwal ale ludzie net nie maja :(
za to z "polskich" dzieci bardzo niewiele ludzi daje znaki zycia ... :roll:


rzeczywiście dziwne

ja swego Jupka kupowałam co prawda w Polsce, ale jechaliśmy po niego 800km w jedną stronę z hodowcą mamy stały i bardzo sympatyczny kontakt:lol: nawet się wybieramy w odwiedzinki:lol:

a ulubieniec zdecydowanie trafił w dobre ręce:lol:
bardzo się cieszę:lol:

Posted

[quote name='Honey']Jupi, a moze to od pewnej odleglosci zaczyna sie dobry kontakt z hodowca? :evil_lol: Zartuje sobie ;)
chyba nie po Bosara wogóle nie musieliśmy wyjeżdżać bo jest z hodowli z naszej miejscowości a też mamy stały kontakt:lol:

myśle że jak ktoś jedzie tyle kilometrów po psa to nie może być złym ani z przypadku właścicielem, wszystko jest raczej poważnie obmyslane i spełnia się marzenia więc ma się na punkcie takiego psiaka kompletnego bzika:lol:

Posted

aga1215 napisał(a):
żeby chociaż "za płotem" zostały - podziwiam Cię :p


Ech, tu nie ma co podziwiac ;) przeciez po to je wyhodowalam, zeby w swiat wypuscic. :)

Posted

Honey napisał(a):
Haniu - to zawsze tak jest... cos kosztem czegos...
Ale popatrz na to z drugiej strony - kiedy ktos jedzie kawal drogi po wymarzonego psa, mozna miec nadzieje, ze krzywdy mu nie zrobi.
Ja juz sporo psow za granice wyslalam i musze przyznac, ze mam z ich wlascicielami lepszy i duzo czestszy kontakt niz z tymi, ktore w Polsce zostaly.
A dokad konkretnie jedzie maluch i ktory ?


Elitesse napisał(a):
ja mam kontakt z moimi dziecmi w Szkocji, we Francji i w Niemczech (x2) :multi: :multi:
w sumie tylkoz dwoma niemieckimi sie urwal ale ludzie net nie maja :(
za to z "polskich" dzieci bardzo niewiele ludzi daje znaki zycia ... :roll:


to ja muszę Wam powiedzieć, że należę do tej grupy która daje znaki życia. regularnie wysyłamy relacje i zdjęcia o tym jak się miewa ich 'dzieciak' naszym hodowcom (nawet zamieszczają je na swojej stronie www)
Z resztą Wy też nalezycie do tej grupy 'przywiązanych', bo mam wrażenie, że niektórzy hodowcy aż tak się nie interesują co było potem..
my owszem trzymamy kontakt i ja nawet naawiałam ich żeby zorganizować jakiś 'zlot' rodzinny...ale jakoś nie podjęli tematu ... a ja bym baaardzo chętnie zobaczyła choć część rodzeństwa Hugola....

Posted

gochgoch napisał(a):
to ja muszę Wam powiedzieć, że należę do tej grupy która daje znaki życia. regularnie wysyłamy relacje i zdjęcia o tym jak się miewa ich 'dzieciak' naszym hodowcom (nawet zamieszczają je na swojej stronie www)
Z resztą Wy też nalezycie do tej grupy 'przywiązanych', bo mam wrażenie, że niektórzy hodowcy aż tak się nie interesują co było potem..
my owszem trzymamy kontakt i ja nawet naawiałam ich żeby zorganizować jakiś 'zlot' rodzinny...ale jakoś nie podjęli tematu ... a ja bym baaardzo chętnie zobaczyła choć część rodzeństwa Hugola....


Masz racje, wola kontaktu musi byc po dwoch stronach.
A hodowcy nie zainteresowanego utrzymaniem kontaktow z nabywcami nie rozumiem. Pozbawia sie w ten sposob mozliwosci obserwowania rozwoju wyhodowanych psow i wyciagania z tego wnioskow na przyszlosc.
Moim zdaniem ktos, kto tylko sprzedaje szczenieta to nie hodowca.

Guest aneta_w
Posted

Honey napisał(a):

Moim zdaniem ktos, kto tylko sprzedaje szczenieta to nie hodowca.


Moim zdaniem również. Powinno się utrzymywać kontakty żeby chociaż wiedzieć jak się miewają maluchy i czy są w dobrych rękach :)

Guest aneta_w
Posted

No dobrze Honey :) wrzucaj jakieś zdjęcia piękności :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...