Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak dzwoniłem do Niego. Pochodzi z Fin. i dobrze gada po naszemu.

Koszt kick sled w/g niego to około 300-400 zł.

Ale w dalszym ciągu nikt się nie podzielił swoimi doswiadczeniami , a szkoda!!!!!!

J23 :cry:

Posted

Wyglądają całkiem fajnie...

Tylko żeby nie było to tak jak z rowerami "górskimi" za 159 zł.

Ale Finowie na ogół robią solidne rzeczy, więc może warto spróbować.

A ten przedstawiciel w Polsce to skąd jest (region)?

Macie jakiś namiar?

Posted

Ja się tym zainteresuję, jakoś po środzie...

Pojadę je zobaczyć, czy są solidne. Szkoda tylko, że nigdy wcześniej nie widziałem innych sanek tak dla porównania.

Ale jako przyszły inżynier to chyba sobie dam radę.

Posted

A ja wiem ! A ja to znam !!! :D

Surprise...! 8)

Takie dokładnie sanki, z tej firmy, mają Szafranki (Paweł i Marta) z Watahy (część z Was może ich już kojarzyć, bo byli na uciągach w Łodzi, w Dziergowicach a w Sieradzu sam Paweł. Mają takie, dostali w prezencie ślubnym od Watahy i nawet na nich jeżdziłam w zimie odrobinę... 8)

Podpięte były dwa psiaki i było fajowo. To była w ogóle moja pierwsza w życiu jazda na saniach i to jeszcze z dwoma, więc wrażenia były ogromne.

Nigdy nie jechałam jeszcze na zwykłych saniach, więc nie mam dobrego porównania. Ale na pierwszy rzut oka i po tym jednym razie mogę powiedzieć, że jazda z dwoma jest możliwa jak najbardziej,w zakręty fajnie wchodzą, są fajne, choć noga łatwiej może się ześlizgiwać z płóz, no i całe sanie są jakby ...miękkie ?... Nie wiem, jak to określić, aż za miękie wręcz. Kiedy odpychałam się jedną nogą, trzeba było pilnować sań, aby nie zmieniały kierunku - to ta miękkośc... Na zawody nie wydaje mi się, aby były dobre. Rekracyjnie - są zdecydowanie OK.

I co, podoba się Wam ta recenzja ?... :wink:

Posted

Takie sanki mają w klubie Travois i tam też miałem okazję na nich jechać z moimi psiakami.

Tyle, że do płóz przymocowane były kółka (a właściwie kółeczka - 10 cm średnicy), nie było wtedy śniegu.

Moim zdaniem konstrukcja była bardzo chwiejna (jak napisała Manu miękka), płozy wyginały się na boki, miałem wrażenie, że się zaraz rozpadną. Moje złe myśli :roll: ziściły się, gdy jechaliśmy troszkę z górki i kółka wpadły w jakąś dziurę. Sanie nagle stanęły, ja zaparłem się o "kierownik" i razem z nim gwałtownie przybliżyłem się do ziemi. Nie wytrzymały wsporniki pod siedziskiem, ale pewnie dlatego, że jestem słusznej wagi. :oops:

Jechałem również na normalnych saniach u Mike'a i uważam, że nie ma porównania. Płozy są sztywne, nic nie dygota, sama przyjemność z jazdy. A i jeszcze jedna myślę, że bardzo ważna rzecz - mają hamulec.

Jacek, jeśli Wasza produkcja ma niewiele drożej kosztować to tylko ten kierunek jest słuszny.

Te fińskie są dla dzieci, na jednego psa i to takiego, który ma małą ochotę ciągnąć (czytaj: bedzie biegał nie szybciej niż ok. 15km/h).

Posted
Jacek, ja miałem na myśli kicksled i to, że 90-cio kilowego chłopa to są one ciut za delikatne. :D

Nie bardzo rozumiem, kogo masz na myśli, właściwie wcale nie rozumiem :roll:

Nie wiesz?

A kto ma taką wagę, no kto? :wink:

Ja :oops:

Posted

Grześ jest słusznej psotury chłop, to prawda. Saneczki już miałem w głowie i w myślach, jedynie martwi mnie ta ich niestabilna konstrukcja? Mój jeden pies, a na kolejnego się nie zanosi :( do takich sanek byłby idealny. Siedzonko dla dziecka z przodu, ja z tyłu, moje zabawy będą raczej rekreacyjne, a nie zawodowe (czyt. udział w zawodach) więc byłyby super. Poza tym ja w ciemno wierzę Monice. Więc jak się ktoś zorientuje, niech napisze, albo zadzwonię do tego chłopa do Warszawy. Biorę je prawie w ciemno, choć ta zima jeszcze nie dla nas piesku. A do tego tematu jeszcze nigdy nie zaglądałem, ale jestem jełop :oops: .

Posted
no ktos mowil ze po srodzie sie zainteresuje saneczkami... i jak?

Ktoś, czyli ja...

No, "po środzie" jeszcze się nie skończyło :D więc w nadchodzącym tygodniu spróbuję coś wskórać...

Pracuję dużo, obrona pracy - więc czasu niewiele, trzeba go psu poświęcić...

Posted

obrona pracy... hmm... jakiej jak wolno spytac? 8)

Więc w środę broniłem moją pracę inżynierską... i jestem już inżynierem Geodezji i Kartografii :drinking:

Posted

Więc rozmawiałem dziś z człowiekiem zajmującym sie dystrybucją tych sanek. Wydaje się być bardzo sympatycznym gościem, zaciągającym po fińsku :)

Ponieważ właśnie gdzieś wyjeżdża i będzie dopiero w poniedziałek, to wtedy ma do mnie zadzwonić i umówimy się konkretnie na jakieś oględziny w przyszłym tygodniu.

KICK SLED mają kosztować ok. 300 zł, a jakieś lepsze płozy jeszcze trochę, ale cena nie przekroczy 350 zł za wszystko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...