monika55 Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Przyprowadzila go wlascicielka. Przeprowadzila sie do bloku i nie mogla go zabrac.Ma ok. 6 lat. Spokojny ale straszliwie zaniedbany.:angryy: Pelno koltunow, rzepow. Przy tym okropnie boi sie szczotki i wody. http:// http:// Quote
nika28 Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Ehhhh... Kolejny piękny bernardyn... :-( Quote
Madallena Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 piekny! :loveu: glupia wlascicielka :angryy: Quote
agrabcia Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 A niech szlak trafi taką właścicielke, pies zaniedbany i wyrzucony jak stary mebel nie pasujący do mieszkanka. Pewnie nigdy nie był kochany. Quote
marsi66 Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Oddać przyjaciela-po prostu podłość:angryy: Quote
monika55 Posted November 14, 2009 Author Posted November 14, 2009 A plakala podobno jak go zostawiala. Tak kochala a zostawila. I taki zaniedbany.:angryy: Quote
shanti Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 Kochała:angryy: Co z tego ze na bloki? W mojej klatce facet miał na kawalerce dwa jamniory i wilczarza i jakoś mieszkał. Quote
agrabcia Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 podniose benka bo mnie zaraz krew zaleje ze złosci .Co za baba Quote
Madallena Posted November 14, 2009 Posted November 14, 2009 A czy mozecie zmienic tytul, zeby sciagnac tu wiecej ciotek? Cos w stylu: Wyprowadzila sie i oddala przyjaciela bernardyna albo costam innego :) Quote
monika55 Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 Podnosze. Bedziemy robic ogloszenia jak skonczy sie kwarantanna. Quote
shanti Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Zrobię wieczorem allegratkę i cafe animal, może go do metro wsadzą. Quote
Paulina_mickey Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Piękny chłopak :loveu: A właściciel...:mad: Quote
wilczek007 Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 ha, a pani sobie jeszcze życzyła ze jak by sie ktos dla niego znalazł to bardzo blisko aby go mogła odwiedzac i płakała mi tam rzewnymi łzami...No ja ja rozumiem, ale jak tam można zaniedbac psa????Az mi sie to życzenie smieszne zdaje! Strasznie kochany ten pies. Ma na imie Buziak. Quote
marsi66 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Jak pani taka "wrażliwa", to dlaczego mu domu nie szukała.Przeprowadzki chyba się nie robi z dnia na dzień. Najpierw psa oddaje do schronu, a później jeszcze odwiedziny chce mu fundować w nowym domu.A do schroniska przychodzi go odwiedzać, wyprowadzać na spacerki , karmić, przytulać?! Załamać się można:mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.