Glorien Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Sybel napisał(a): Mama sunie widziała na Komunalnym (wiecie który to?) bliżej kaplicy od strony Smutnej. Ja też ją tam widziałam kiedyś i moja mama ostatnio kilka dni temu. Dzisiaj chodziłam właśnie w tym miejscu ale niestety robiło juz się ciemno a że ona mała i czarna to niestety nie spotkałyśmy się :-( Czy te domy sa sprawdzone, wiedzą na co się porywają? Sunia pewnie będzie potrzebowała sporo czasu żeby zaufac człowiekowi i się otworzyć. Niestety to nie może byc pierwsza lepsza rodzina której się zrobiło żal suni bo obawiam się że po pewnym czasie bez pracy mała będzie nadal zahukana i nie będą już jej chcieli. Obym tylko się myliła :mad: Ja jak tylko będę mogła to pomogę czy to przy łapaniu czy transporcie w Łodzi. Oby tylko kruszynka znowu była szczęśliwa:loveu: Quote
Sybel Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 Inna sprawa, ze nie wiadomo, jak żyła. Czy umie sie załatwiać itd. Ja akurat znam takiego starszego pana, który ma 3 psy, które leją na meble, łóżka itd. Mieszkają od lat w domu, a córka pana pracuje w domu "i nie ma czasu", więc moja ciotka się nimi zajmuje. Najgorsze, ze ten pan nie pozwala ich leczyć, jeden ma chyba entropium, a jeden coś z łapą. Nie leczy ich, "bo się zestresują", a pan świata za nimi nie widzi. Nie raz oferowałyśmy z siostrą transport do weta i pomoc przy pielęgnacji, ale nie bo nie, a na siłę nie ma sensu. Do czego zmierzam - sunia mogła być kochana, ale nie wiemy, co potrafi, a czego nie i może być niezwykle wymagającym stworzeniem. Na pewno będą problemy ze stawami po życiu w wilgoci, robaki, pewnie też nerki uszkodzone, możliwe, ze serce i wątroba, przeziębienie i ogólne wyniszczenie organizmu - gdybam i kraczę, ale leczenie i codzienna opieka nad takim psem to duże koszta. Dobrze, że mała raczej kompaktowa, niż XXL... Z dwojga złego. Potencjalny dom musi być tego świadom. Muszą pamiętać, ze panienka starsza, więc np. samo serduszko, gdyby w grę wchodził np. Vetmedin, to 2,5 zł dziennie minimum, czyli jakieś 60 - 140 zł miesięcznie. Quote
kaja555 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 rany, żeby się wreszcie dała złapać:-( Quote
Fundacja Medor Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 ja dałam namiary na panią ele ja nie wiem w jakim rejonie sunia biega Quote
Fundacja Medor Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 pani ela dzwoniła do mnie prosiła zeby nikt nie jechał i nie pomagałw jej złapaniu bo sunia podchodzi do jenej pani ta pani juz dostała tabletki usypiajace ze schroniska na marmurowej ona bedzie ja łapac wiec niech nikt nie karmi suni bede pisac co i jak Quote
Sybel Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 A gdzie sunia trafi po złapaniu? Quote
Diora Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Biedny pieseczek :placz: Oby się udało ją zlapać :( Quote
MagYa^^ Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 ...ja się tu do Was wpiszę. Boże jakie serce psie jest wierne... My-ludzie nawet nie dorastamy tym stworzeniom do pazurów. Quote
Sybel Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 Przypominam o panience. Coś już wiadomo? Luuudzieee... mam jutro obrone magisterki, zaraz umrę na zawał... Quote
Fundacja Medor Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Sybel napisał(a):Przypominam o panience. Coś już wiadomo? Luuudzieee... mam jutro obrone magisterki, zaraz umrę na zawał... jeszcze nic nie wiem Quote
Fundacja Medor Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?173901-mix-rottwailera-A-odzkie-pomoc-w-ogA-oszeniach&p=13526174#post13526174 potrzebuje tutaj waszej pomocy pilne Quote
Sybel Posted November 17, 2009 Author Posted November 17, 2009 No i jak? Jejku, jest taka pogoda, patrzę przez okno na cmentarz i wyć mi się chce... Quote
Diora Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Sybel napisał(a):Przypominam o panience. Coś już wiadomo? Luuudzieee... mam jutro obrone magisterki, zaraz umrę na zawał... Trzymam kciuki baaardzo mocno. Nie umieraj, wspólnymi siłami musimy pomóc sunieczce... Quote
kaja555 Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 żeby udało się ją odłowić przed zimą! Quote
Glorien Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Czy coś wadomo kiedy sunia będzie zabierana z cmentarza? I najważniejsze pytanie czy pójdzie od razu do ds? Quote
rita60 Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Cos tu chyba nie rozumiem:shake: kopiuje ze strony schroniska łodzkiego Pikuś jest niedużym psiakiem, który został znaleziony na cmentarzu na Dołach. Psiaczek jest trochę wystraszony, jednak nie boi się ludzi, lubi pieszczoty i potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Pikuś został złapany razem z sunią która od wielu miesięcy zamieszkiwała ten cmentarz. Teraz psiaczki dochodzą do siebie. Wkrótce na stronie pojawi się sunia. Co to wszystko znaczy,gdzie własciwie jest sunia i co na to tajemnicza Pani Ela:cool1: Quote
nika28 Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Nie, tylko nie schronisko :shake: :-( Co robimy ? :roll: Quote
Diora Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Edycja postów nie działa, a chciałam jeszcze cos dopisać. Myślę, że ten wpis dotyczy jednak TEJ suni. W końcu nie jest to codzienna sytuacja, że na Dołach przebywa(ł) pies... Trzeba szybko ją wydostać ze schroniska do domu, chociażby tymczasowego Quote
kaja555 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 to schronisko dało rade ją odłowić, a pani Ela nie?? Quote
Glorien Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 O co chodzi? Mieliśmy pieniądze na hotelik i miejsce dla suni to pojawila sie informacja ze pani Ela ją sama złapie bo sunia jej ufa i że ma dla niej już Quote
Glorien Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 chętny dom. A teraz dowiadujemy się że sunia jest jednak w schronisku? Mam nadzieję że to nie jest prawda... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.