gallegro Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Wczoraj Nika otworzyła oczka. Je, tyje i rośnie. W czwartek wrzucimy nowe fotki. Quote
Luczater Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='gallegro']Wczoraj Nika otworzyła oczka. Je, tyje i rośnie. [/QUOTE] Zrobiła to właśnie wczoraj .......... to był prezent dla "babci" :multi:. Quote
gallegro Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Mała Nika waży 90 dag. Jej mama Inka 6,5 kg. Mamy nowe fotki, wrzucimy wieczorem. Malutka robi się coraz fajniejsza, tłuścioch z niej. Głównie je i śpi. Mamusia coraz weselsza, z dnia na dzień odzyskuje wigor. Quote
Luczater Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 [quote name='gallegro']Mała Nika waży 90 dag. Jej mama Inka 6,5 kg. Malutka robi się coraz fajniejsza, tłuścioch z niej. Głównie je i śpi. Mamusia coraz weselsza, z dnia na dzień odzyskuje wigor.[/QUOTE] Widziałam Inkę, szczęśliwą mamusię zatroskaną o swoje maleństwo. Quote
gallegro Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Inka ma robale... Z zaprzyjaźnioną ciotką-wetką skonsultowaliśmy pewne tego symptomy i w efekcie postanowiliśmy ją niezwłocznie odrobaczyć. Sprawa nie była prosta, ponieważ w okresie laktacyjnym nie jest wskazane stosowanie typowych środków, ze względu na niekorzystny ich wpływ na pokarm i malucha. Co prawda dostałem namiary na konkretny specyfik, ale zdobycie go nie było takie proste. Na szczęście sztuka ta udała się i mam nadzieję, że już jutro Inka pozbędzie się "sublokatorów" :cool3:. W tym miejscy chciałbym podzielić się z Wami pewną tragikomiczną "scenką"... Dzwoniąc do któregoś już z rzędu weta, zapytałem, czy będę mógł zaopatrzyć się u niego w środek na odrobaczenie o nazwie "Panacur" (fonetycznie Panakur - ma to niebagatelne znaczenie). Po kilku sekundach całkowitej ciszy, usłyszałem: cyt. "Zosia!!! mamy coś na odrobaczenie dla kur???!!!" Zastanawiałem się, czy aby nie pomyliłem numeru :crazyeye:. Pozwólcie, ze pozostawię to bez komentarza :cool3:. Obiecanie zdjęcia wrzucę jutro. Quote
Ewa Marta Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Przecudne są razem:-) To takie wspaniale, kiedy sunia ma szansę na spokojne, bezstresowe macierzyństwo..... Mam nadzieję że wygrywacie z robalami:-) Quote
gallegro Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Dziś, kiedy TZ-ka weszła na górę, żeby sprawdzić co u dziewczyn, została solidnie obszczekana :crazyeye:. Zgadnijcie przez którą z nich :razz:. Tak, tak... przez małą goowniarę :p. Jest przekomiczna kiedy przysiada na pupie, nieporadnie rozglądając się dookoła. Jest już dużo bardziej mobilna, w związku z czym, za kilka dni czeka mnie podwyższenie prowizorycznego ogrodzenia legowiska. Boimy się o reakcję Juranda, gdyby weszła na teren jego azylu. Inkę toleruje, ponieważ ona stara mu się nie narzucać. Quote
elmira Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 :) :) :) Pyza naszczekała? A to mała małpka. Quote
gallegro Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Nika rośnie jak na drożdżach. Waży 1,3 kg. W ciągu pięciu dni przybyło jej 400 g. Inka ma dużo pokarmu, więc mała skwapliwie z tego korzysta. Nika ma już wszystkie kiełki, a teraz właśnie zaczynają wyrzynać się jej siekacze. Za kilka dni zaczniemy dokarmiać Nikę. Quote
malagos Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 O, ja tez nie wiedziałam, ze rodzina się powiekszyła... Mam ogromna prosbę, moja tymczasowa Emi szuka domu, to madra, śliczna suczka, a tu jest jej watek ( tylko trzeba kilknąć w bannerek w podpisie...) Bardzo proszę o pomoc, bo dodatkowo przybyły dwie suczki z ulicy, mam załadowany dom po dach... Quote
gallegro Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 A na deser filmik: http://www.youtube.com/watch?v=viDt0z8rhm8 Quote
elmira Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Jako wybitny znawca psów, orzekam, że ta sunia to rodwajler. Quote
gallegro Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 A toś nam ćwieka zabiła Ciotka... Niby to w żartach, ale pomyśleliśmy o tym samym. Coś jednak musi być na rzeczy :p. Nika to niesamowity żarłok, dlatego jest już dokarmiana. Wczoraj została odrobaczona. Za ok. 2-3 tyg. powtórka. Ma już swoje Allegro. Co prawda adopcja będzie możliwa najwcześniej ok. połowy marca (w ósmym tygodniu), ale liczymy na to, że tak jak kiedyś w przypadku Lucka, już teraz skruszy czyjeś serducho. Nie muszę chyba pisać, że potencjalny domek będzie prześwietlony do kilku pokoleń wstecz :eviltong:. Quote
gallegro Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Jutro Nika skończy 5 tygodni. Nasz potforek waży już... 2 kg. :crazyeye:. To prawie 1/3 Inki :p. Poniżej filmik na którym widać jak ją ochrania osobisty bodyguard w postaci mamy :-). Największą złość Inka objawia wtedy, kiedy na niebezpieczną odległość zbliża się Jurand. Warczy, szczerzy kły i okropnie namarszcza nochal. Ponieważ Jurand tego nie widzi, nie reaguje na jej ostrzeżenia, tylko swoim zwyczajem "zrzędzi" pod nosem. W odpowiedzi Inka robi to ze zdwojoną siłą i w taki oto sposób nakręcają się wzajemnie :cool3:. Bywa, że niezbędna jest nasza interwencja :razz:. Nika z Inką - odsłona druga... http://www.youtube.com/watch?v=tRMjSKMgvkU Quote
gallegro Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 Nika dziś tak rozrabiała, że postanowiłem zrobić kolejny filmik. Niedługo wrzucę też streszczenie dzisiejszej "rozprawy" między Inką a Jurandem. Zobaczycie jaka z niej bestia. Dosłownie. Póki co sielanka z udziałem mamy i córeczki... http://www.youtube.com/watch?v=9dvA3o4qYeU Quote
gallegro Posted February 23, 2010 Posted February 23, 2010 A tutaj wspomniana dyskusja Inki z Jurandem... http://www.youtube.com/watch?v=YfV5O1-3xgY Quote
Ewa Marta Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Uderzające są dwie sprawy. Pierwsza, to jaką wspaniałą i opiekuńczą Mamą jest Inka:-) Ile w niej miłości, cierpliwości i troskliwości o malutką:-) Ale wspaniałe jest też to, jak bardzo ufa Tobie Gallegro. Możesz podchodzić, karmić maluszka, a ona nawet nie drgnie. Obrywa się nawet kochanej Beniusi, która tak bardzo chce się przywitać z Niką:-) No, ale agresja skierowana na Juranda szokująca... Strach podejść, bo to zwierzę zje każdego, kto zbliży sie do jej córci:-) Cudne filmy, śliczne sunie:-) Quote
gallegro Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 Nika ma szansę zostać radomianką. Dziś zgłosił się domek, który po pierwszych rozmowach wydaje się nader obiecujący. W sobotę planowana jest wizyta przedadopcyjna. Jestem prawie pewien, że sunia zamieszka właśnie z nimi. Potencjalnymi opiekunami Niki byłoby młode małżeństwo, mieszkające w mieszkaniu z Babcią. Pani nie pracuje, więc będzie miała czas zaopiekować się Niką. Uderzające były niektóre z pytań, które nam zadawała. Oprócz standardowych, takich jak o ulubione jedzonko, miejsce do spania, obróżkę itp, padło pytanie o... upodobania Niki ;). Coś mi się zdaje, że nasz maluszek wyrośnie na rozpieszczona dziewczynkę :lol:. Nika od razu podbiła serca, zarówno pani, jak i jej męża. Kiedy zapytaliśmy ich o doświadczenie w opiece nad psiakami, okazało się, że od szczeniaczka była w ich domu sunia, która miała na imię... Nika :crazyeye:. Została znaleziona na śmietniku i przeżyła z nimi 16 lat... Domek wydaje się równie dobry, jak domek Lucka - synka naszej Beniusi. Oby rzeczywistość okazała się tak różowa... Quote
Luczater Posted March 1, 2010 Posted March 1, 2010 No, to trzymamy kciuki. Dobro NIKI leży mi na sercu, tak samo jak INKI. Ostatecznie to moja cioteczna wnuczka :razz:. Quote
Ewa Marta Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Brzmi bosko! Oby rzeczywistość była choć w połowie tak wspaniała:-) Quote
gallegro Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Przepraszam, że na wątku Inki, ale mamy nóż na gardle... http://www.dogomania.pl/threads/181184-Kolejna-ofiara-niby-katolika-Gabi-z-cmentarza-nie-widzi?p=14237352#post14237352 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.