Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Dostałam takiego maila[/FONT][/FONT]

[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Witam serdecznie,[/FONT][/FONT]
[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Niestety ta sunia jest mi szczególnie bliska. Jest dla mnie namacalnym dowodem, że jest "tam na górze" ktoś, kto czasami wysłuchuje naszych próśb. [/FONT][/FONT]
[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Sunia niestety nie ma szczęścia, ale jak widać ma silną wolę przeżycia. Ktoś ją podrzucił w pracy, na parking, dwa dni przed końcem wakacji. Jej "dobry Pan" zadbał nawet, żeby miała obróżkę przeciwpchelną. [/FONT][/FONT]
[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Sunieczka przez kilka dni obwąchiwała koła setek samochodów (dosłownie). Szukała śladów swojego "Pana", który ją tutaj przywiózł. Warowała przed wejściem do biura, podbiegała do każdej wychodzącej osoby, z nadzieją, że to jej pan, po czym ze smutkiem w oczach wracała na miejsce. Serce się krajało na sam widok, o jej uczuciach nie wspomnę.[/FONT][/FONT]
[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]No i pewnego dnia stał się cud (tak wtedy myślałam). Znalazłam dom dla sunieczki. Osoba, która zabrała sunieczkę twierdziła, że jej tata zbiera wszystkie psie nieszczęścia i zaopiekuje się nią. Pomijam podchody jakie uskuteczniałam, żeby złapać suńkę. Po kilku dniach szczęśliwa oddałam psinę, uczulając nową właścicielkę aby nie wypuszczała jej samej, ponieważ może uciec. [/FONT][/FONT]
[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Jeszcze tego samego dnia moje obawy się sprawdziły. Sunia wywieziona kilkanaście kilometrów od Sochaczewa uciekła. [/FONT][/FONT]
[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Nie będę pisała co przeżyłam, jakie miałam wyrzuty sumienia, że ją tam oddałam, ile setek kilometrów zrobiłam szukając suni. Podobno pies nie biegnie w linii prostej tylko krąży wkoło szukając śladów. Ja robiłam tak samo. Wzięłam urlop i jak głupia jeżdziłam zataczając coraz to większe kręgi. Dotarłam nawet pod Łowicz.[/FONT][/FONT]
[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Na zmianę ryczałam, modliłam się, ryczałam. Obiecywałam Panu Bogu tyle rzeczy, żeby tylko sunia się znalazła (jestem wierząca ale nie żadna dewotka).[/FONT][/FONT]
[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]No i znowu stał się cud. Tym razem prawdziwy. Wiem, że to brzmi niewiarygodnie ale pewnego dnia rano, jak zwykle wybrałam się na poszukiwania suni. Jadąc, poczułam jakby dotknięcie, jak "dotyk anioła". Zatrzymaj się, rozejrzyj. No i co. Zwolniłam, zatrzymałam i co widzę. Sunieczkę proszącą ochroniarza o jedzenie. [/FONT][/FONT]

[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Tym oto sposobem znalazłam sunię. Dlatego też jest ona dla mnie w pewnym sensie magicznym psem.[/FONT][/FONT]

[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Pro...........szę o wspaniały domek dla suni. Niestety sama nie mogę jej zatrzymać.[/FONT][/FONT]



[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]Pozdrawiam[/FONT][/FONT]


[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif][/FONT][/FONT]

[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif][/FONT][/FONT]

[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif][/FONT][/FONT]

[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif][/FONT][/FONT]

[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif][/FONT][/FONT]

[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif]I dalszy ciąg maila:[/FONT][/FONT]

[FONT=sans-serif][FONT=sans-serif][FONT=Arial][FONT=Arial]Rozmawiałam przed chwilą z właścicielem firmy, na parkingu której przebywa sunia. Niestety radzi, żeby jak najszybciej znaleźć dla niej domek, bo w krótce może znaleźć się w samochodzie tira jadącego np. na Litwę i wtedy wiadomo, że nie przeżyje[/FONT][/FONT]
[/FONT][/FONT]

  • Replies 302
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Czy to znaczy, że ona jest nadal na jakimś parkingu?!
Ludzie, ratunku! U nas full po sufit, może ktoś pomoże przechować ją do czasu, aż coś się u nas zwolni?
Pomóżcie kochani, bardzo proszę:modla:

Posted

Bardzo mnie poruszyla historia tej sunki!
Koniecznie trzeba znalezc dla niej DT, albo hotelik!.Ale mysle ,ze nie bedzie łatwo ja zlapac!
No i suczka ma skłonnosci do ucieczki!
Na pewno przezyla duzy szok ,stres. Utrata pana i tesknota za nim ,pchnela ja do poszukiwania drogi do niego za kazda cene, a teraz znowu na niego czeka na tym samym parkingu....

Posted

malibo57 napisał(a):
Tragedia to będzie, jak szybko czegoś dla niej nie znajdziemy:placz:

Ojj będzie :-(

Małgoś...dasz radę napisać krótszy tekst dla niej do ogłoszeń ?
Ten jest za długi i mi nie wejdzie na wiele portali :shake: cholerka...

Ja suńkę ogłoszę ale prosimy wszystkich o pomoc dla suńki bo będzie nieszczęście :placz:

Posted

Z tych zdjęć nie mogę jednoznacznie wywnioskować jakiej wielkości jest sunia.
Ile może mieć w kłębie?
Wygląda na młodą. Cysie nie powyciągane, to pewnie jeszcze nie rodziła.
Oby teraz nie postarała się o potomstwo...
O zachowanie w domu (czystość, demolka itp.) nie będę pytać, bo niby skąd ma być to wiadome...
Gdyby jednak udało się ustalić więcej szczegółów, mógłbym zapytać osobę, która chciała adoptować jednego z moich byłych tymczasów.
Jest jeszcze inna opcję, ale wtedy podstawowym warunkiem jest uległość w stosunku do innych psiaków, ze szczególnym uwzględnieniem suczki-zakapiora.

Posted

taki tekst na szybcika

Mała, filigranowa i krucha...Tylko co z tego skoro i tak nikt nie uchronił jej od psiej tragedii jaką jest porzucenie przez ukochanego "pana". Cóż wakacje, pora zabawy, śmiechu, zero obowiązków. No tak a psu trzeba dać jeść i wyprowadzić na spacer. Po co się wysilać skoro można porzucić bo w końcu pies nic nie powie... Nie zwróci uwagi, że mu smutno, przykro, że kocha i nie rozumie co się dzieje. To nie ważne... Na szczęście nie wszyscy tacy są. Zawsze znajdzie się chociaż kawałek nieba i cień szansy na lepszy los. W jej przypadku też tak było spotkała anioła który za wszelką cenę chce znaleźć jej nowy kochający i odpowiedzialny dom. Ta subtelna, grzeczna i bezproblemowa sunia zachwyciła już kogoś, teraz czas aby zachwyciła i Ciebie! Żebyś przygarnął ją do domu i pokazał, że nie zawsze musi być źle... Spójrz w te oczy i pomyśl jakie będą Ci wdzięczne...

Posted

Chikinchan napisał(a):
(...) skoro Gallegro oferuje pomoc, to mam jakieś takie 'dziwne przeczucie', że będzie dobrze......... ;)


Uprzedzam, że to jeszcze nic pewnego...
Jedno jest pewne - zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby suni pomóc...
Czy w razie potrzeby byłaby możliwość dowiezienia suni do Warszawy w niedzielę między 19-tą a 20-tą?

Posted

Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła i zależy od kilku czynników. Wszystko wyjaśni się pewnie jeszcze dziś. Póki co sprawa DT pozostaje otwarta.
Mam tylko nadzieję, że nie będzie większych problemów ze złapaniem suni.

Posted

O, jak dobrze, ze sunia ma watek! to jest ta, na którą czekałam z moim kojcem i domem tymczasowym, jeszcze prze4d Wszystkimi Świetymi. Ale moze pani przestraszyła sie ceny, 150 zł za miesiac tymczasowania, i postanowiła, ze sunia zostanie na parkingu, że tak będziemy jej domu szukać.

Posted

No cóż... gdyby nie cieczka, jest to jeden ze sposobów, ale w chwili obecnej sprawa jest podbramkowa i nie można czekać.
Z mojej strony wszystko wyjaśnione i sunia mogłaby przyjechać do nas już jutro. Warunkiem jest dostarczenie jej na godz. 19-tą na dworzec PKP Wa-wa Zachodnia (skąd mamy zapewniony okazyjny transport), ew. bezpośrednio do nas (70 km na wschód od Warszawy).
Niezależnie od dalszego rozwoju wypadków, już teraz dam ogłoszenie do lokalnej gazety (ukazuje się w każdą środę), co w przypadku małych psiaków zwykle skutkuje sporym zainteresowaniem. W ten sposób udało nam się znaleźć już kilka bardzo dobrych domków, do których trafiły nasze tymczasy.

Posted

Oczywieście, ze sunia z cieczką nie moze tam zostać.
Czy nie lepiej jej wysterylizaować przed wydaniem? ...Przedłuży to, kurcze, czas do adoopcji o dobre 1,5 miesiaca. :shake:

Gallegro, ja teraz też mam 2 maleńkie suczynki do adopcji :roll: :cool3: W tym jedna czarna podpalana :cool3:

Posted

gallegro napisał(a):
No cóż... gdyby nie cieczka, jest to jeden ze sposobów, ale w chwili obecnej sprawa jest podbramkowa i nie można czekać.
Z mojej strony wszystko wyjaśnione i sunia mogłaby przyjechać do nas już jutro. Warunkiem jest dostarczenie jej na godz. 19-tą na dworzec PKP Wa-wa Zachodnia (skąd mamy zapewniony okazyjny transport), ew. bezpośrednio do nas (70 km na wschód od Warszawy).
Niezależnie od dalszego rozwoju wypadków, już teraz dam ogłoszenie do lokalnej gazety (ukazuje się w każdą środę), co w przypadku małych psiaków zwykle skutkuje sporym zainteresowaniem. W ten sposób udało nam się znaleźć już kilka bardzo dobrych domków, do których trafiły nasze tymczasy.

Gallegro, z całego serca dziękujemy za pomoc, w imieniu suni i własnym:loveu:
Już melduję się na PW w celu dalszych ustaleń.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...