Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 539
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeśli ktoś widzi to samo, co ja, to znaczy, że śni ze mną:)
Wczoraj była burza, a po burzy...

[video=youtube;5HR8C_U4Yks]http://www.youtube.com/watch?v=5HR8C_U4Yks[/video]

Posted

To jest właśnie owa zabawa w łapki, o której wcześniej pisałam. Tylko tu jeszcze nie widziałam "łapkowania" Awuni. Zapewne za parę dni sama będzie zaczepiać do zabawy.
Wystarczyło poklepać w podłogę, tak ja na filmie.
Pan Awuniowy robi dokładnie to co Awunia lubi.
Czy mi wydaje się, czy troszke przytyła?

Posted

malibo57 napisał(a):
Kochana, jej waga, to już nie nasz problem
Ja jestem zachwycona tym filmikiem- Awka daje się "łapać" i dotykać - cudnie


Przecież to NIE JEST Awa!:mdleje:
To nie jest pies, który był u mnie!!! :crazyeye:

Niesamowite!:loveu:

Posted

malibo57 napisał(a):
DIFciu, to JEST Awa! Marzenie, co?



Psie Marzenie :) I nasze też widząc radochę na pysiu!
Ależ się cieszę ogromnie! Awka, która tak się bała, że robiła pod siebie ze strachu tak się cudnie bawi.... Niesamowite!
I niech nikt nie mówi, że przenoszenie psa nie działa, albo robi mu krzywdę! ;)

Posted

Witam wszystkich serdecznie!
To moi rodzice stworzyli Awuni ciepły dom. Awa jest przecudowna. Kiedy pierwszy raz przyjechałam ją odwiedzić zastanawiałam się jak zareaguje na mnie i mojego chłopaka. Na początku obserwowała nas spod stołu, niedługo potem jednak wyszła i podeszła nas obwąchać, ale ostrożnie. Dawałam jej smaczki na wyciągniętej ręce a ona delikatnie je zabierała i chowała się pod stół. Potem poszła do swojej kryjówki i zasnęła spokojnie na boczku. Mama poprosiła mnie żebym przyjechała do Awki w tygodniu żeby nie siedziała sama przez pierwsze dni w nowym miejscu. Psinka chodziła za mną jak tylko wychodziłam z pokoju, przyglądała mi się, była spokojna choć nie dawała się pogłaskać.
Teraz jak przyjeżdżam do domu Awa kładzie się koło mojej mamy na kanapie ja siadam na podłodze obok i ją głaszczę, drapie a ona liże mnie po rękach i zasypia. Jest naprawdę kochaną psinką. Kiedy dowiedziałam ze boi się ludzi to myślałam że naprawdę będzie ciężko, a okazało się że strach ma wielkie oczy. Awulka jest coraz odważniejsza i szczęśliwa. Odnalazła swoje miejsce na ziemi i kochający dom, bo tak wspaniały pies na to zasługuje.
Pozdrawiam Magda.

Posted

Magda, witaj:)
Jak cudnie, że się tu zameldowałaś! Odwiedzaj nas często, proszę.
Tak ciepło piszesz o Awuni, żałuję, że nie miałam okazji Cię poznać. Poznałam natomiast Twoich Rodziców, to wspaniali ludzie - Awka miała nieprawdopodobne szczęście, że do Was trafiła. Jakiś Hariel - psi aniołek musiał w tym maczać paluszki;-)

Posted

Mówiłam, że Awunia to cudowny, prześliczny i w ogóle piesio?
Nie sposób jej nie kochać. Jest wyjątkowa.
Madi, tak ślicznie napisałaś o Awuni, że wzruszyłam się. Zupełnie serio piszę.
Ja wierzę, że ona czekała na ten jeden jedyny domek, który zobaczy w niej to piękno, które ma w sobie i na tę rodzinę, która będzie dla niej Rodziną przez duuuuże R.

Posted

Madi23 napisał(a):
Witam wszystkich serdecznie!
To moi rodzice stworzyli Awuni ciepły dom. Awa jest przecudowna. Kiedy pierwszy raz przyjechałam ją odwiedzić zastanawiałam się jak zareaguje na mnie i mojego chłopaka. Na początku obserwowała nas spod stołu, niedługo potem jednak wyszła i podeszła nas obwąchać, ale ostrożnie. Dawałam jej smaczki na wyciągniętej ręce a ona delikatnie je zabierała i chowała się pod stół. Potem poszła do swojej kryjówki i zasnęła spokojnie na boczku. Mama poprosiła mnie żebym przyjechała do Awki w tygodniu żeby nie siedziała sama przez pierwsze dni w nowym miejscu. Psinka chodziła za mną jak tylko wychodziłam z pokoju, przyglądała mi się, była spokojna choć nie dawała się pogłaskać.
Teraz jak przyjeżdżam do domu Awa kładzie się koło mojej mamy na kanapie ja siadam na podłodze obok i ją głaszczę, drapie a ona liże mnie po rękach i zasypia. Jest naprawdę kochaną psinką. Kiedy dowiedziałam ze boi się ludzi to myślałam że naprawdę będzie ciężko, a okazało się że strach ma wielkie oczy. Awulka jest coraz odważniejsza i szczęśliwa. Odnalazła swoje miejsce na ziemi i kochający dom, bo tak wspaniały pies na to zasługuje.
Pozdrawiam Magda.

Jeeeeeee......

Pzdr.

  • 2 months later...
Posted

No, to przyszła pora na wieści! Kilka dni temu przyszedł sobie MMS, a w nim..? AWA na wakacjach!:)







Awunia wróciła z wakacji w piątek, a dziś dostałam cudownego e-maila z mnóstwem fot - przepięknych:) Poczytajcie, co pisze pani Sylwia:

"[FONT=Times New Roman]Witam Pani Małgosiu[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] Wróciliśmy z wakacji w piątek. Awunia w podróży była bardzo spokojna. W miejscu gdzie mieszkaliśmy był ogrodzony teren, więc Awa mogła chodzić swobodnie. Pierwszy raz spuściliśmy Awe ze smyczy drugiego dnia na plaży, była tak szczęśliwa że trudno to opisać. Biegała jak szalona, ale też bardzo się pilnowała. Inne pieski tolerowała, albo obszczekiwała te bardziej namolne, myślę że radziła sobie całkiem dobrze. Chodziliśmy z Awą wszędzie, nawet na obiad więc trochę się przyzwyczajała do większej ilości ludzi. Widać że dobrze jej zrobił ten wyjazd, jest spokojniejsza, myślę że trochę bardziej nam ufa, trochę wyluzowała. Awa jest zawsze blisko mnie, na spacerze, w domu, więc jak postanowiłam się wykąpać w morzu to Awusia,( ku naszemu zdziwieniu, bo wcześniej nie bardzo chciała zamoczyć łapek), wskoczyła do wody i zaczęła do mnie płynąć. W pierwszej chwili trochę się przestraszyłam , ale Awunia opłynęła mnie dookoła i razem wróciłyśmy na brzeg. Ten skok do wody to znak że Awunia się do mnie przywiązała, a ja zrobię wszystko żeby jej nie zawieść. Awa miała bardzo dużo ruchu, widać było że pod koniec była już trochę zmęczona, ale teraz w domu może odpoczywać i śnić o bieganiu po plaży. Zdjęcia oczywiście są i też je wyślemy wkrótce. [FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] Pozdrawiamy serdecznie S i A "




Posted

Awunia to bardzo mądry piesek. I śliczności. Szkoda, ze miała w życiu niemiłe doświadczenia, ale ma teraz SWOICH ludziów, tych właśnie jednych jedynych na świecie i z pewnością niedługo zapomni wreszcie przeszłość. Widać, że już jest radośniejsza.
Pozdrawiam Rodzinę Awuni.

Posted

inga.mm napisał(a):
Awunia to bardzo mądry piesek. I śliczności. Szkoda, ze miała w życiu niemiłe doświadczenia, ale ma teraz SWOICH ludziów, tych właśnie jednych jedynych na świecie i z pewnością niedługo zapomni wreszcie przeszłość. Widać, że już jest radośniejsza.
Pozdrawiam Rodzinę Awuni.


poczytałam, pooglądałam... popłakałam.... ze wzruszenia i radości oczywiście !

mam nadzieję, że moja "tymczasowiczka" Tiara ( kolorystycznie podobna do Awy, ale pewnie ze trzykrotnie większa) też będzie kiedyś beztroskim szczęśliwym psem, na razie -po roku - przetała się bać i zdarzają jej się radosne "chwile zapomnienia"

Awuni, jej nowej Rodzinie i Wam wszystkim z całego serca życzę, aby dobro i szczęście zawsze Wam towarzyszyło!!!!

Posted

Po prostu nie mogę się napatrzeć na Awę!! Jest cudna i szczęśliwa, jak widać! Z jej oczu zniknęło ciągłe przerażenie. Teraz oczki są lekko przymróżone a nie wywalone na wierzch ze strachu. SUPER!

Wreszcie znalazła swoją przystań na "stare lata"!;)

Proszę wyczochrać Awkę od cioci DIF i całęj jej rodziny! :loveu:

  • 4 months later...
Posted

Na koniec zostawiam sobie ten wątek, bo spędzę tu dłuższy czas:razz: Co tu będę robić? A cieszyć się!!!:lol:
Najpierw list, który dostałam od Rodzinki Awuni:

"U nas wszystko dobrze, Awunia się przyzwyczaja, pozwala się głaskać, wystawia brzuszek do pieszczotek. Czuje się coraz bardziej swobodnie. Była też kąpiel, bez większych problemów, Awa próbowała nawiać, ale nie była tak bardzo spięta i potem też była spokojna. Na spacerze już nie idzie z tyłu albo z boku tylko biegnie pierwsza, oczywiście co chwile się ogląda i czeka. Uwielbia chodzić bez smyczy, ale koło domu nie puszczamy jej samej, jeździmy z Awą do parku Skaryszewskiego i tam sobie biega bez smyczy, gania wiewiórki i jest szczęśliwa. Oczywiście jak było ciepło jeździliśmy co tydzień, teraz trochę rzadziej. Już się nie możemy doczekać wiosny, i choć ta zima nie jest taka ostra to na pewno nie jest przyjemnie. Awusia jest łakomczuszkiem rzadko opuszcza posiłki, ale i nam lubi towarzyszyć przy posiłku. Jak jestem w kuchni to też zagląda i czeka może coś dostanie, bo czasami trafia się coś pysznego. W grudniu byliśmy u weterynarza zaszczepić Awe przeciw wściekliźnie, na obcinanie pazurków, czyszczenie zatok przy odbycie, na styczeń zostawiliśmy odrobaczanie żeby nie wszystko na raz. Awunia bardzo się boi wystrzałów fajerwerków, dwa dni przed sylwestrem już sporadycznie było słychać wystrzały i Awa już panikowała, zaczęła sikać na schodach jak wychodziliśmy na spacer, więc wzięliśmy od pani doktor tabletki na uspokojenie żeby trochę złagodzić jej strach. Szczerze powiem że to był ciężki okres, ale na szczęście już mamy go za sobą. Jest coraz lepiej, a będzie z czasem jeszcze lepiej, czas leczy rany Awa jest kochanym pieskiem. J

PS. Petycje międzynarodową podpisaliśmy, cała rodzina i znajomi, mamy nadzieję że mogliśmy pomócJ.

Pozdrawiamy serdecznie"

I coś, co wszyscy musicie zobaczyć:multi:

[video=youtube;XBdOifBTm94]http://www.youtube.com/watch?v=XBdOifBTm94[/video]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...